Reklama

Aktualności

„Miłość i Pokój” – Franciszek jedzie do Mjanmy

W dniach 27-30 listopada Franciszek odwiedzi Mjanmę (dawną Birmę), której ok. 90 proc. mieszkańców wyznaje buddyzm. Hasłem tej 21. podróży zagranicznej Ojca Świętego, podczas której będzie on przebywał w stolicy kraju – Naypyidaw i największym mieście tego kraju – Rangunie, są słowa: „Miłość i Pokój”. Będzie to pierwsza wizyta głowy Kościoła katolickiego w historii tego południowoazjatyckiego kraju.

[ TEMATY ]

Franciszek w Myanmie

Grzegorz Gałązka

Ponad 52-milionowa obecnie Mjanma, po 60 latach dyktatury wojskowej, w 2011 r. weszła na drogę demokracji, choć nadal jest szarpana konfliktami z mniejszościami etnicznymi i rozdarta dramatycznym kryzysem związanym z ludem Rohindża. Franciszek jedzie tam, aby przede wszystkim umocnić w wierze miejscową małą, ale dynamicznie rozwijającą się wspólnotę katolicką oraz z misją pokoju i pojednania. W tym kontekście na pewno wezwie do dialogu międzyreligijnego, aby wyznawcy różnych religii budowali kulturę spotkania i solidarności. Arcybiskup Rangunu kard. Charles Maung Bo mocno podkreśla, iż podróż ta będzie miała charakter duszpasterski i apostolski, a nie polityczny, jak niektórzy chcieliby ją widzieć.

Program wizyty

Do największego miasta i dawnej stolicy Mjanmy – Rangunu Ojciec Święty przybędzie 27 listopada po południu (czasu miejscowego). Pierwszy dzień przeznaczony jest na aklimatyzację i poza oficjalnym powitaniem na lotnisku nie przewiduje żadnych innych wydarzeń. Rezydencją papieża będzie dom arcybiskupa w Rangunie.

Kolejny dzień podróży Franciszek spędzi w obecnej stolicy – Naypyidaw, gdzie spotka się kolejno z prezydentem Htin Kyawem, a następnie ze stojącą na czele rządu i kierującą dyplomacją panią Aung San Suu Kyi oraz w Międzynarodowym Centrum Kongresowym z pozostałymi przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym.

Reklama

Trzeciego dnia Franciszek odprawi Mszę św. dla ok. 300 tys. wiernych w Rangunie, spotka się Najwyższą Radą Mnichów Buddyjskich „Sangha”, a następnie z tamtejszymi biskupami.

W ostatnim dniu pobytu Ojciec Święty odprawi Mszę św. dla młodzieży w katedrze NMP w Rangunie i odleci do Bangladeszu, gdzie pozostanie do 2 grudnia.

Kryzys wokół Rohindżów

Od ogłoszenia deklaracji niepodległości w 1948 r. Mjanmą targają liczne konflikty wewnętrzne. Jeden z najtragiczniejszych dotyczy ludu Rohindża w stanie Rakhine (nazywanym też Arkan) nad Zatoką Bengalską przy granicy z Bangladeszem. Liczący ok. 1 mln osób Rohindżowie mieszkają tam od kilku pokoleń. Ich przodkowie przybyli na te tereny z Indii i dzisiejszego Bangladeszu w czasach kolonialnych (pierwsza połowa XIX w.), a niektórzy nawet jeszcze wcześniej. Jako „intruzi z Bengalu” i muzułmanie są od dziesięcioleci prześladowani przez władze a w 1982 r. zostali wykluczeni z grona obywateli i stali się nielegalnymi imigrantami.

Reklama

W listopadzie 2016 r. wojsko Mjanmy wkroczyło do Rakhine, zmuszając 75 tys. Rohindżów do ucieczki do Bangladeszu. ONZ zarzuciła armii popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości, na co składały się zbiorowe gwałty, tortury, podpalenia i pozasądowe zabójstwa. Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy w sierpniu br. Rohindżowie zaatakowali posterunek policji. Wojsko rozpoczęło wówczas „operację oczyszczania”, polegającą na wypędzaniu i mordowaniu ludzi. Jednocześnie – jak świadczą uchodźcy – „bandy buddyjskie” atakowały Rohindżów na terenie całego stanu. Według szacunków ONZ, od sierpnia br. z Rakhine do Bangladeszu uciekło ok. 600 tys. Rohindżów. O ich ochronę wielokrotnie apelował papież. Na pewno też poruszy on „palący problem” prześladowań Rohindżów w rozmowie z szefową rządu Aung San Suu Kyi, laureatką Pokojowej Nagrody Nobla (z 1991 r. – za walkę z dyktaturą wojskową), którą krytykowano za to, że nie powstrzymała działań wojska wobec Rohindżów i za to, że winą za zaistniałą sytuację obarczyła obie strony konfliktu. W jej obronie wystąpił kard. Bo mówiąc, aby jej nie stygmatyzować, jakoby nie zrobiła niczego, gdyż jest ona nadal nadzieją na demokrację w Mjanmie. Jednocześnie miejscowi biskupi poprosili, aby Franciszek nie używał terminu „Rohindża”, gdyż mogłoby to spowodować „dzikie reakcje nacjonalistycznych ugrupowań buddyjskich”.

Widownią innych nierozwiązanych konfliktów są stany Karen, Kaczin i Szan, gdzie dochodzi do prześladowania chrześcijan, przymusowych przesiedleń, ataków na miejsca kultu oraz trwa kampania przymusowych nawróceń na buddyzm i „prania mózgów” w państwowych szkołach. Tylko w stanie Kaczin od 2011 r. zniszczono 66 kościołów. Wojsko i fundamentalistów buddyjskich oskarża się o zmuszanie chrześcijan do likwidacji krzyży ustawionych na wzgórzach, a nawet do udziału w budowie buddyjskich pagód na ich miejscu. Praktyki te wprawdzie osłabły po 2012 r., ale nigdy nie ustały. W stanie Czin chrześcijanie byli nawet więzieni za postawienie krzyża.

Według kard. Bo „kraj wymaga uzdrowienia na wielu frontach”. „Ojciec Święty oparł się wiatrowi krytyki i opłakiwał cierpienia muzułmanów – Rohindżów. Z niezachwianą odwagą powinniśmy sprzeciwiać się światowej islamofobii. To co się tutaj dzieje, jest jej skutkiem ubocznym, dlatego postrzeganie tej tragedii w oderwaniu od innych dramatów ludzkich byłoby tylko cząstkową prawdą” – uważa pierwszy w historii purpurat mianmański.

Transformacja

Od 1962 r. przez kilkadziesiąt lat krajem rządziła brutalnie junta wojskową, a jej proces demokratyzacji i otwarcia na świat, rozpoczęty w 2011 r., doprowadził do częściowo wolnych wyborów w 2015 r. i niepełnej zmiany władzy. Konstytucja z 2008 r., przyjęta przez wojskowych, zapewnia armii kontrolę nad trzema resortami siłowymi: obrony, spraw wewnętrznych i granic oraz 25 proc. miejsc w parlamencie, a także uniemożliwiła wybór Aung San Suu Kyi, przywódczyni opozycji, na urząd prezydenta. W 2015 r. Opozycyjna Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD) odniosła zdecydowane zwycięstwo wyborcze, a prezydentem został Htin Kyaw, bliski współpracownik Aung San Suu Kyi. Ona sama objęła kilka ministerstw, w tym spraw zagranicznych, i specjalnie dla niej utworzone stanowisko radcy państwowego.

Swoją wizytą w Mjanmie Franciszek chce umocnić laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla i jej „politykę jedności narodowej” – uważa ks. Bernardo Cervellera, redaktor naczelny katolickiego portalu informacyjnego AsiaNews. Jego zdaniem konflikt w stanie Rakhine, przedstawiany powierzchownie jako starcie religijno-etniczne, w rzeczywistości ma związek z interesami politycznymi i gospodarczymi. Ponadto kwestia ludu Rohindża jest cierniem w oku potężnego „równoległego” rządu Mjanmy – wojska kontrolującego granice, handel i gospodarkę.

W rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Cervellera zwrócił uwagę, że mniejszości etniczne Mjanmy żyją na obszarach bogatych w zasoby naturalne i lasy. Przypomniał, że armia próbowała już w okresie dyktatury wojskowej wypędzić z tych ziem mniejszości etniczne i przejąć znajdujące się tam bogactwa. I robi to także dzisiaj. „Odkąd Aung San Suu Kyi jest radcą państwa i ministrem spraw zagranicznych, stara się o pojednanie różnych grup etnicznych. Chodzi też o nadanie mniejszościom więcej niezależności i autonomii oraz umożliwienie im udziału w zyskach ekonomicznych. Dotyczy to także Rohindżów” – twierdzi ks. Cervellera.

Na drodze do stabilizacji i pokoju ważnym etapem była konferencja pokojowa Panglong-21, która odbyła się w Naypyidaw we wrześniu 2016 r. W rozmowach z rządem udział wzięły niemal wszystkie formacje zbrojne. Zdaniem władz konferencja stanowiła istotny krok naprzód, jednakże brak konkretnych rozwiązań i deklaracja o cykliczności konferencji „co dwa lata” sugeruje, iż problem separatyzmu nie zostanie szybko rozwiązany.

Redaktor naczelny AsiaNews zwrócił uwagę, że Rakhine to pas wybrzeża nad Zatoką Bengalską, graniczący od północy na niewielkim obszarze z Bangladeszem. Duże zainteresowanie gospodarcze tym bogatym w zasoby naturalne obszarem wykazują również Chiny, wielki sąsiad Mjanmy. „Planowana jest tam m.in. budowa portu dla chińskich statków i działa już rurociąg naftowy bezpośrednio prowadzący do Państwa Środka” – wyjaśnił kapłan. Zaznaczył, że reorientacja polityki Mjanmy wzbudza niepokój nie tylko Pekinu, ale również birmańskiej armii. Pokazuje to m.in. to, że Chiny nie przyłączyły się do międzynarodowej krytyki Mjanmy związanej z wypędzeniem Rohindżów z ich domostw przez wojsko.

Ks. Cervellera przypomniał ponadto, że niedawny raport Komisji Praw Człowieka ONZ mówi o „systematycznym, siłowym wydalaniu” i „brutalnych atakach” miejscowych sił bezpieczeństwa współpracujących z radykalnymi buddystami przeciwko Rohindżom w Rakhine. Podkreślił, że konflikt w Rakhine „nie jest wojną religijną”. W przypadku wypędzania Rohindżów interesy birmańskich nacjonalistów spotkały się z interesami wojska. Ci pierwsi chcą wprowadzać w życie czysto birmański buddyzm, a drudzy utrzymać kontrolę nad krajem. W brutalnym rozprawianiu się z Rohindżami autor widzi reakcję armii na postulaty ONZ domagającej się przyznania więcej praw politycznych mniejszościom w regionie objętym kryzysem: gdyby uzyskały one prawo osiedlenia w Rakhine, wtedy bezpaństwowi obecnie Rohindżowie otrzymaliby obywatelstwo i mogliby zabierać głos w wielu sprawach dotyczących życia państwowego.

2017-11-17 19:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kalisz: papież ogłosił Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego

[ TEMATY ]

Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego

Franciszek w Myanmie

Bożena Sztajner/Niedziela

Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

Papież Franciszek ustanowił Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego w narodowym sanktuarium św. Józefa w Kaliszu od I Niedzieli Adwentu do 6 stycznia 2019 r., czyli święta Objawienia Pańskiego. W ciągu tego roku wierni przybywający do kaliskiej bazyliki będą mogli uzyskać odpust zupełny.

Biskup kaliski Edward Janiak zwrócił się z prośbą do papieża Franciszka o ogłoszenie Roku Świętego Józefa Kaliskiego. – Jesteśmy wdzięczni św. Józefowi za patronat nad naszą diecezją. Widząc, że kult św. Józefa ożywia się postanowiłem, po zasięgnięciu opinii Kolegium Konsultorów, Rady Kapłańskiej, Kapituły Katedralnej i Kapituły Bazyliki Kolegiackiej, czyli Sanktuarium św. Józefa, wystosować taką prośbę do Ojca Świętego. Cieszę się, że papież Franciszek przychylił do tej prośby i będziemy mogli obchodzić Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego – powiedział KAI bp Janiak.

Inauguracja Nadzwyczajnego Roku Świętego Józefa Kaliskiego odbędzie się w sobotę, 2 grudnia, w kaliskiej bazylice, którą papież Franciszek nazwał Narodowym Sanktuarium św. Józefa. Mszy św. o godz. 11.00 przewodniczyć będzie nuncjusz apostolski w Polsce abp Salwatore Pennacchio.

W dekrecie wydanym przez Penitencjarię Apostolską czytamy, że po złożonej ofierze Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa uczestniczącym biskupom, kapłanom, diakonom, osobom konsekrowanym i wiernym świeckim udzielone zostanie papieskie błogosławieństwo wraz z dołączonym odpustem zupełnym.

Wierni, którzy ze względu na chorobę lub inne okoliczności nie będą fizycznie uczestniczyć we Mszy św. będą mogli otrzymać odpust zupełny za pośrednictwem transmisji przez media.

W ciągu roku do kaliskiej bazyliki przybywać będą poszczególne parafie z diecezji kaliskiej, osoby konsekrowane, grupy duszpasterskie, młodzież. Spotkania będą odbywać się w każdą sobotę. – Spotkania będą rozpoczynać się o godz. 11.00 konferencją o św. Józefie. W południe sprawowana będzie uroczysta Msza św. z homilią i zawierzeniem św. Józefowi. Spotkanie zakończy wspólna agapa. Poza tym każdego dnia będzie można skorzystać z sakramentu pokuty w stałym konfesjonale. Codziennie jesteśmy dyspozycyjni dla pielgrzymów z naszej diecezji, a także Polski i zagranicy – mówi ks. prał. Jacek Plota, kustosz Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

CZYTAJ DALEJ

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy św. odebrał telefon od papieża

2020-05-24 21:49

[ TEMATY ]

telefon

Free-Photos/pixabay.com

W Meksyku szerokim echem odbiła się niecodzienna sytuacja podczas Mszy św., kiedy odprawiający ją kapłan nagle przerwał czytanie Ewangelii, aby odebrał telefon. Okazało się, że dzwonił Franciszek – poinformował 20 maja hiszpański magazyn katolicki „Vida Nueva”. Na filmiku wideo, który umieściła na Facebooku parafia z Jalostotitlán w zachodniomeksykańskim stanie Jalisco, widać, jak ks. Miguel Dominguez czyta przy pulpicie tekst Ewangelii, gdy nagle zadzwoniła jego komórka; celebrans natychmiast przerwał czytanie, przeprosił wiernych i wyszedł do zakrystii, skąd po chwili przez głośnik przekazał swoją rozmowę z papieżem „na żywo” uczestnikom liturgii.

Następnie kapłan stanął ponownie przy pulpicie, poprosił wiernych o oklaski dla Ojca Świętego i powrócił do czytania Ewangelii. Do chwili ukazania się wiadomości o zdarzeniu na portalu nagranie wideo miało ponad 90 000 wejść. Według mediów ksiądz jest przyjacielem obecnego papieża.

Zaraz też w sieci pojawiły się pytania, czy można przerwać liturgię, aby odebrać telefon, nawet wtedy, gdy dzwoni sam papież. Liturgista z Miasta Meksyku ks. José Alberto Medel Ortego powiedział w rozmowie z „Vida Nueva”, że wprawdzie kapłan nie złamał zasady, jednak przerwanie liturgii jest – jego zdaniem – „poważnym naruszeniem modlitwy”.

Liturgista wyraził ubolewanie, że wielu ludzi uważa, iż liturgia jest stosowną realizacją serii obrzędów, które są ściśle określone w tzw. rubrykach czy normach liturgicznych i że dana osoba okazuje jej szacunek, gdy przestrzega tych ustaleń. „Jeśli trzymamy się tych norm rybrycyzmu czy rytualizmu, to nie ma tam żadnych przepisów, które zabraniałyby przerwania Eucharystii z jakiegokolwiek powodu lub choćby tylko wspominałyby o takiej możliwości” – stwierdził meksykański liturgista. Wyjaśnił, że w tym sensie ksiądz z Jalostotitlán nie naruszył żadnej normy, zrobił jedynie przerwę w czytaniu Ewangelii i na tym się skończyło.

Jednakże dla prezbitera, jeśli nawet brakuje mu świadomości tego, czym jest liturgia, istnieje przede wszystkim modlitwa i liturgia jest modlitwą opartą na obrzędzie, który jest środkiem, podporządkowanym swemu znaczeniu, swej racji i swej istocie, a jest nią modlitwa. „I w tym znaczeniu popełniono tu zło, ponieważ jest oczywisty brak szacunku dla modlitwy” – podkreślił rozmówca magazynu.

Wyjaśnił, że w modlitwie eucharystycznej, zwłaszcza w Ewangelii, głosi się to, co Bóg „rzeczywiście i naprawdę mówi” w danej chwili. Znaki towarzyszące temu przepowiadaniu uświadamiają nam to: stanie (nie siedzenie), śpiew Alleluja, aby uwielbić zmartwychwstałego Chrystusa, który przemawia, kapłan lub diakon, który pozdrawia zgromadzony lud Boży, aby wezwać go do uważnego słuchania, bo to sam Chrystus mówi; czasami nawet towarzyszą temu zapalone świece i okadzanie. Księga, z której czyta się Ewangelię, jest zwykle bogato zdobiona, bo wszystkie te znaki mówią, że to Jezus przemawia. Dlatego w rubrykach mszalnych nazywa się tę część liturgii „Słowem Bożym” – przypomniał ks. Medel Ortega, dodając, że „głoszenie Ewangelii zawsze jest uroczyste”.

Stwierdził, że kapłan, odbierając telefon w czasie Mszy, okazał brak szacunku dla liturgii, ulegając próżności, „mile połechtany tym, że jego przyjaciel papież zadzwonił do niego w tej chwili”.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik MŚP dla "Rz": bon turystyczny powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki

2020-05-27 07:19

[ TEMATY ]

wakacje

Ks. Paweł Borowski

Tzw. bon turystyczny, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki - mówi środowej "Rzeczpospolitej" Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Abramowicz ocenia w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że "z drobnymi wyjątkami" nie ma branż, których nie dotyka epidemia koronawirusa. "Najbardziej poszkodowane są te, które zostały zamknięte w połowie marca rozporządzeniem premiera i one najdłużej będą wracać do normalnego funkcjonowania. Dlatego ważne jest, aby jak najszybciej odblokowywać kolejne branże. W tej chwili działamy na rzecz tego, by wytyczne Głównego Inspektoratu Sanitarnego były do zaakceptowania dla kin i teatrów, siłowni, basenów i saun, solariów, salonów tatuażu czy szeroko pojętej działalności weselnej" - podkreśla rzecznik MŚP. Dodaje, że optymalną datą odmrożenia dla tych branż byłby 1 czerwca.

Zdaniem Abramowicza branżą, która może ten rok całkowicie spisać na straty, jest branża turystyczna - w tej części, która dotyczy podróży zagranicznych. "Wiele biur turystycznych może już powrotu prosperity nie doczekać, zwłaszcza że coraz więcej ludzi unika pośredników w planowaniu wakacji i rezerwuje sobie transport i noclegi na własną rękę" - mówi rzecznik MŚP.

Jak podkreśla, turystyka też prawdopodobnie bardzo poważnie się zmieni. "Jest to zapewne jakaś szansa dla krajowych usługodawców z tej branży. Głównym klientem w polskich górach czy nad Bałtykiem w dalszym ciągu są nasi rodacy, więc przy braku zagranicznej konkurencji istnieje szansa na to, że branża na brak pracy narzekać nie będzie" - uważa Abramowicz.

Przypomina jednocześnie, że rząd chce wesprzeć tę branżę tzw. bonem turystycznym. "Uważamy, że taki bon, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki" - mówi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Według Abramowicza po okresie pandemii trzeba będzie wrócić do propozycji zmian mających ułatwić i odbiurokratyzować działalność gospodarczą w Polsce. "Teraz nie ma już wyjścia – bez takich działań powrót na ścieżkę szybkiego rozwoju będzie utrudniony" - przekonuje rzecznik MŚP. (PAP)

mkr/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję