Reklama

„Spotkania 3 Chórów - 3 Kultur”

Muzyka ponad granicami

W dniach 17-20 października br. w Motyczu Leśnym trwały warsztaty „Spotkania 3 Chórów - 3 Kultur”. Ich organizatorem była Fundacja „Szczęśliwe Dzieciństwo”. Celem „Spotkań” było zbliżenie europejskich narodów, mających tak bardzo różną kulturę i obyczaje, przełamywanie fałszywych stereotypów i uprzedzeń poprzez bezpośrednie, wzajemne kontakty młodzieży uczestniczącej w kilkudniowym, wspólnym śpiewaniu. Wzięły w nim udział chór „Wołyńskie Słowiki”, działający przy Towarzystwie Kultury Polskiej w Łucku, chór „Schola Cantorum” z Lipska i chór „La Musica” z Gimnazjum nr 16 w Lublinie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Finał „Spotkań” to koncert, który odbył się 21 października w Auli im. kard. Wyszyńskiego KUL pod patronatem Prezydenta Miasta Lublina. Podczas warsztatów artystki pracowały zarówno nad wykonaniem własnych utworów, jak i tych obcojęzycznych, śpiewanych przez nowych przyjaciół z innych chórów. Zostały doskonale przygotowane podczas zaledwie siedmiu prób. „To było ciekawe doświadczenie, gdy słyszało się, jak Ukrainki uczyły Niemki wymowy »swoich« tekstów utworów i odwrotnie. Można było przekonać się, że muzyka naprawdę łączy narody” - powiedzieli dyrygenci. Gdy w Auli zakończyły się ostatnie przygotowania do koncertu, uczestnicy „Spotkań” mieli czas na zwiedzanie Lublina. Czwartkowy koncert poprowadził Waldemar Mirek, prezes Fundacji „Galeria na Prowincji”. „Dzisiejsze spotkanie jest okazją do poznania tego, co przyprawia o drżenie serca ludzi w Niemczech, na Ukrainie i w Polsce” - stwierdził.
Koncert rozpoczęły „Wołyńskie Słowiki” pod dyrekcją Piotra Miłogrodzkiego. Z bukiecikami kwiatów w rękach wykonały Kwiaty Polskie S. Magdaleny Nazaretanki. Publiczności szczególnie spodobała się piosenka Charlie, litewskiego kompozytora Raymonda Pausa. Pojawił się w niej tajemniczy, „czarny tancerz”, w którego wcieliła się jedna z chórzystek. Członkowie chóru to reprezentanci wielu grup społecznych i zawodowych z dość licznej mniejszości polskiej. W Łucku i jego okolicach mieszka 900 polskich rodzin. Następnie wystąpił gospodarz „Spotkań”, lubelski chór „La Musica” pod dyrekcją Zdzisława Ohara, w poszerzonym składzie. Zespół jest laureatem wielu konkursów. Obok renesansowej muzyki sakralnej wykonał utwory współczesne - Czarownica Andrzeja Chundziaka i „Ptasie plotki” Henryka Mikołaja Góreckiego. W repertuarze znalazły się również piosenki ludowe - kaszubska Wele, wele, wetka, słowacka Tancuj, tancuj, wykrucaj i Siyahamba - południowoafrykańska melodia Zulusów. Podczas jej wykonania na scenę wszedł chór „Schola Cantorum” z Lipska, prowadzony przez Martina Lehmana. Muzyka dawna to znacząca część repertuaru tej formacji. Dość często występuje w historycznych murach lipskich kościołów św. Tomasza i św. Marcina, a także w salach Starego Ratusza. Na początek wykonał O Virgo spledens, gregoriańską pieśń pielgrzymią z X w. Ponieważ w Lipsku mieszkali i tworzyli Robert Schumann i Feliks Mendelssohn Bartholdy, dlatego ich utwory znalazły się w repertuarze chóru. Zakończenie to znane przeboje muzyki pop, m.in. The Lions Sleep Tonight, w którym chórzystki wykazały się doskonałym naśladownictwem odgłosów prawdziwej dżungli. Widzom spodobał się także niekonwencjonalny sposób dyrygowania M. Lehmana. Sympatyczny dyrygent przypomina nieco Stefana Mollera, lubianego w Polsce nauczyciela i aktora.
Potem na scenie pojawiły się wszystkie chóry. „Część wspólną” koncertu otworzył utwór Michaela Praetoriusa Viva La Musica. Następnie dwa ukraińskie - piosenka ludowa Czarne oczka i Mnohaja Lita. Potem dwa polskie Kujawiak Andrzeja Koszewskiego i Krakowiaczek Józefa Świdra. Później Kyrie, Sanctus i Agnus Dei tego samego kompozytora. Występ zakończyła Oda do radości Ludwiga van Beethovena.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Białoruś: Kolejni polscy księża opuszczają kraj po odmowie przedłużenia zezwoleń na posługę

2026-07-02 18:31

[ TEMATY ]

Białoruś

polscy kapłani

Karol Porwich/Niedziela

Kolejni polscy duchowni kończą posługę na Białorusi po odmowie przedłużenia zezwoleń na działalność duszpasterską. Według informacji przekazywanych przez wiernych, część księży opuściła już kraj, a inni oczekują na rozstrzygnięcia dotyczące swojej przyszłości.

Po 36 latach posługi Białoruś opuścił dziekan dekanatu w Stołpcach, pochodzący z diecezji drohiczyńskiej ks. Marian Szerszeń. Duchowny pracował w Nalibokach, gdzie odbudował miejscowy kościół i przez lata prowadził działalność duszpasterską. Jego wyjazd nie został oficjalnie ogłoszony przez struktury kościelne.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Piotr Frankowski

2026-06-30 22:30

Karol Porwich/Niedziela

W nocy 29 na 30 czerwca zmarł ks. Piotr Frankowski. Kapłan ten miał 59 lat życia i 35 lat kapłaństwa.

Urodził się 30 sierpnia 1966 we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął 18 maja 1991 roku z rąk kard. Henryka Gulbinowicza w Katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Po święceniach kapłańskich został skierowany do parafii św. Jadwigi Śl. w Gryfowie Śląskim [1991-1992]. Dalej [1993-1994] wikariuszem w parafii św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej. Następnie był wikariuszem w parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu [1994-1998], by następnie być wikariuszem w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego [1998 - 2005] oraz w parafii pw. Macierzyństwa NMP we Wrocławiu - Pilczycach [2005 -2006]. W latach [2006-2007] był proboszczem w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Rościsławicach i następnie rezydentem w parafii NMP Różańcowej w Kiełczowie [2007-2009]. W latach [2009-2010] został proboszczem w parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Domasławiu, a następnie ze względów zdrowotnych został rezydentem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa we Wrocławiu - Pawłowicach [2010-2012] i następnie w parafii św. Jana Apostoła we Wrocławiu - Zakrzowie [2012-2013]. Od 2013 roku przebywał w Domu Księży Emerytów.
CZYTAJ DALEJ

Wenezuela/ Uratowano mężczyznę spod gruzów po ponad tygodniu od trzęsień ziemi

2026-07-02 19:43

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Wenezuela

uratowany

149342/pixabay.com

Ekipom ratowników z kilku państw udało się wydostać na powierzchnię żywego Hernana Gila, który spędził ponad tydzień pod gruzami budynku zawalonego w wyniku trzęsień ziemi w Wenezueli – ogłosiły w czwartek Kostarykański Czerwony Krzyż i władze w Caracas.

„Hernan jest na powierzchni! Po 114 godzinach nieprzerwanych wysiłków i ponad siedmiu dniach od trzęsień ziemi, Hernan został uratowany i znajduje się już w karetce Wenezuelskiego Czerwonego Krzyża. Zrobiliśmy to!” – napisano w komunikacie Kostarykańskiego Czerwonego Krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję