Reklama

Sanktuaria Maryjne Dolnego Śląska

Maria Śnieżna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej w Międzygórzu sięga 1750 r., kiedy to mieszkaniec pobliskiej wsi Wilkanów, Krzysztof Veit przywiózł z Mariazell w Austrii, kopię czczonej tam figurki Matki Bożej i umieścił ją na drzewie bukowym na górze Iglicznej. Wkrótce figurka zaczęła skupiać na modlitwie wiernych z dalszej i bliskiej okolicy. Kiedy w 1865 r. gwałtowna wichura wyrwała drzewo bukowe, Krzysztof Veit wybudował dla ochrony figurki kapliczkę, a po jego śmierci zbudowano większą jeszcze kaplicę, by pomieścić przybywających pielgrzymów. Gdy i ta okazała się zbyt mała, przy pomocy okolicznej ludności wybudowany został w 1782 r. obecnie istniejący murowany kościół. Przy poświęceniu został kościołowi nadany tytuł Matki Bożej Śnieżnej, gdyż Góra Igliczna oraz sam kościół przez wiele miesięcy pokryte są śniegiem. W kolejnych latach dobudowano wieżę, zaś w 1821 r. wokół kościoła wzniesiono krużganki oraz stacje Drogi Krzyżowej między świątynią a szczytem góry.
Figurka Matki Bożej wkrótce zasłynęła łaskami i cudami. Dużego rozgłosu nabrał cud uleczenia chłopca, któremu wapno wypaliło oczy, a działo się to już w 1777 r. Rodzice zawieźli chłopca na górę Igliczną, gdzie po trzech dniach żarliwej modlitwy chłopiec w cudowny sposób przewidział. Podobnie piętnastoletnia Beata 27 lipca 1980 r. jeszcze w kościele Matki Bożej Śnieżnej odzyskała wzrok. W księdze wotów i podziękowań w czasie od 1978 do 1983 r. wpisano 117 świadectw za uzyskanie łaski.
Figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem jest wykonana z drewna lipowego i ma ok. 30 cm wysokości. Matka Boża i Dzieciątko ubrane są w haftowane sukienki, na głowach mają korony z pozłacanego srebra, ozdobione rubinami, szafirami i perłami. Koronacji figurki dokonał sam Ojciec Święty Jan Paweł II 21 czerwca 1983 r. we Wrocławiu w czasie swojej drugiej pielgrzymki do Polski. Warto dodać, że Jana Paweł II dwukrotnie, jeszcze jako biskup, pielgrzymował do sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej w 1961 r. i 1968 r., o czym informuje umieszczona przy wejściu do świątyni metalowa tablica.
Po II wojnie światowej kościół początkowo stał opuszczony. W 1956 r. przejęli go księża z Towarzystwa Chrystusowego i dokonali remontu. Wielkie zasługi przy remoncie i zdobywaniu środków na jego przeprowadzenie miał ks. Henryk Kamiński. Później opiekę nad sanktuarium przejęli redemptoryści, wielce zasłużonym dla jego konserwacji był o. A. Bujak. Obecnie opiekę nad sanktuarium przejęli kapłani diecezjalni.
Po koronacji Cudownej Figurki Matki Bożej wzrosło zainteresowanie wiernych sanktuarium na Iglicznej. Pielgrzymi i turyści nie tylko z Polski, ale i z Czech i Słowacji chętnie nawiedzają nieduży, ale uroczy kościół Matki Bożej Śnieżnej. Często można tu spotkać pielgrzymów z okolic Opola. Wznowiono też po koronacji tradycję pieszych pielgrzymek z kościoła parafialnego w Wilkanowie do sanktuarium Matki Bożej na górze Iglicznej. Pod koniec ubiegłego stulecia przybył Matce Bożej na Iglicznej dodatkowy tytuł: „Patronka sportowców”. W okresie zimowym organizowano w okolicy Międzygórza liczne obozy sportowe, których uczestnicy chętnie nawiedzali sanktuarium. Jest nawet specjalny tekst modlitwy sportowców do ich Patronki.
Jest rzeczą pewną, że ktokolwiek raz nawiedził sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej na górze Iglicznej, będzie tu wracał, by u stóp łagodnie uśmiechniętej, dobrej Matki wyprosić potrzebne łaski.

Przy opracowaniu niniejszego tekstu korzystałam z niżej wymienionych pozycji:
1. Sanktuarium Maria Śnieżna w Międzygórzu, ks. Józef Żurawiński, 1985 r.
2. Słownik geografii turystycznej Sudetów pod red. M. Staffa Warszawa 1993 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymi z Polski przy szczątkach św. Franciszka z Asyżu: To jest coś, co przeszywa duszę

2026-02-26 10:17

[ TEMATY ]

Asyż

Św. Franciszek z Asyżu

szczątki

Vatican Media

To jest coś, co przeszywa duszę – tak pielgrzymi z Polski opowiadali Vatican News o emocjach związanych z oddaniem czci i modlitwie przy doczesnych szczątkach św. Franciszka, wystawionych w Asyżu w 800 lat po jego śmierci. Przybyliśmy prosić, aby sprowadzał na nas Boże błogosławieństwo pokoju - mówią pielgrzymi.

Rześki poranek w lutym na dziedzińcu przed dolną bazyliką w Asyżu. W skupieniu i z cierpliwością około stuosobowe grupy oczekują na swoją kolej do wejścia do Bazyliki, aby ujrzeć i oddać cześć szczątkom św. Franciszka z Asyżu. Po raz pierwszy w historii, właśnie w 800 lat po śmierci Biedaczyny z Asyżu, jego szczątki zostały na 30 dni wystawione publicznie, do oddawania czci przez wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Jest strażnikiem progu i tabernakulum

2026-02-26 22:17

archiwum organizatorów

– Zakrystia to przedsionek nieba, a nie magazyn – przypominał ks. Zdzisław Płuska, sercanin.

W dniach 23- 25 lutego w Kalwarii Zebrzydowskiej zakrystianie i kościelni Archidiecezji Krakowskiej odprawiali swe doroczne rekolekcje wielkopostne. W tym roku prowadził je ks. Zdzisław Płuska SCJ, dyrektor grupy misjonarzy krajowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję