Reklama

Mali artyści

25 listopada w Przedszkolu Publicznym nr 5 odbyła się: „Zabawa andrzejkowa” - przedstawienie o charakterze artystycznym, przygotowane wspólnymi siłami przez dzieci i wychowawców. W skład spektaklu wchodziła inscenizacja utworu „Leśny listonosz” autorstwa Teresy Fiutkowskiej, montaż słowno-muzyczny dotyczący pożegnania jesieni oraz wróżby andrzejkowe. Inspiracją do zaprezentowania „Leśnego listonosza” był udział w konkursie Podlaskiego Forum Teatrów Dzieci i Młodzieży.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chwilę przed występem głos zabrała pani dyrektor Jadwiga Juchniewicz, serdecznie przywitała przybyłych rodziców, gości i przedstawicieli mediów. Swoją obecnością zaszczycili Przedszkole ks. kanclerz Tadeusz Śliwowski i Andrzej Chojnowski, przewodniczący Towarzystwa Miłośników św. Alberta.
Przedstawienie bardzo pozytywnie zaskoczyło odbiorców dojzałością artystyczną, profesjonalną grą i prawdziwym zaangażowaniem występujących dzieci. Na uwagę zasłużyła też wspaniała scenografia i kostiumy, przygotowane z ogromną starannością i precyzją. W ich powstaniu ogromny udział miały wszystkie nauczycielki pracujące w przedszkolu, wychowankowie, a także ich rodzice.
Nie był to pierwszy kontakt milusińskich ze sceną, o czym świadczyć może ilość przedstawień wystawianych każdego roku w Przedszkolu nr 5. Nauczycielki zgodnie przyznają, że to zasługa pani dyrektor, która stale mobilizuje grono pedagogiczne do działania. Wychowawczyni Barbara Florczyk, która jest opiekunem artystycznym przedstawienia, stara się zachęcić do pracy wszystkie dzieci, każdemu z wychowanków przydziela rolę w przedstawieniu. I dodaje, że wcale nie przychodzi jej to z trudem, bowiem dzieci, mimo że na początku odczuwają niewielki strach, po jakimś czasie same aktywnie dopominają się o jakąś rolę. Przy wyborze repertuaru i jego opracowaniu teatralnym kieruję się zarówno wiekiem dzieci, poziomem ich rozwoju, zainteresowaniami, a także własnymi założeniami wychowawczo-dydaktycznymi. Należy wspomnieć, że pani Barbara wzbogaciła scenariusz o wiele dodatkowych elementów aktorskich, dekoracyjnych i kostiumowych, co niewątpliwie podniosło poziom artystyczny przedstawienia.
Na uwagę zasługuje fakt, że dzieci nie tylko uczą się odwagi i pokonują tremę, ćwiczą też poprawną wymowę, pamięć i koncentrację. Zbiorowa praca uczy dzieci odpowiedzialności, poczucia obowiązku i zaangażowania w sprawy przedszkola. Obecnie dzieci są stale narażone na odbiór negatywnych treści płynących z niektórych bajek, emitowanych w TV, dlatego tak ważne jest, by odciągnąć uwagę dziecka od przygód telewizyjnych bohaterów i zainteresować innymi wartościowymi tematami. Należy wspomnieć, że Publiczne Przedszkole nr 5 aktywnie uczestniczy w ogólnopolskiej akcji: „Bezpieczny przedszkolak”.
Pozytywnych walorów na pewno nie można odmówić przedstawieniu, w którym pokazany był bogaty świat zwierząt i roślin, porządek natury, zasady dobrego zachowania i sztuka przyjaźni. Większość małych aktorów oprócz kostiumu miała profesjonalny, sceniczny makijaż i niezbędne dla swej roli akcesoria.
Po przedstawieniu dzieci zaprosiły rodziców i gości do wzięcia udziału w andrzejkowych wróżbach, które cieszyły się dużą popularnością.
Ukoronowaniem występu był słodki poczęstunek z przedszkolnej kuchni przygotowany dla wszystkich przybyłych gości.
Miejmy nadzieję, że mali aktorzy nie każą nam długo czekać na następny spektakl i wkrótce zaskoczą nas ponownie wspaniałym warsztatem artystycznym i przygotują przedstawienie związane tematycznie z podniosłą atmosferą świąt Bożego Narodzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Izrael rozpoczął kampanię wymierzoną w chrześcijańskie szkoły w Jerozolimie

2026-03-26 19:09

[ TEMATY ]

Jerozolima

Izrael

Monika Książek

Ministerstwo Edukacji Izraela wprowadza zakaz pracy palestyńskich nauczycieli w szkołach w Jerozolimie. Decyzja, która ma wejść w życie od września br., stawia pod znakiem zapytania przyszłość chrześcijańskich placówek edukacyjnych w tym mieście. Władze Izraela poinformowały, że chrześcijańscy nauczyciele z Zachodniego Brzegu nie otrzymają pozwoleń na pracę.

Łaciński Patriarchat Jerozolimy prowadzi 15 szkół, w których dotychczas było zatrudnionych około 230 chrześcijańskich nauczycieli mieszkających na Zachodnim Brzegu. Ich sytuacja i tak już jest bardzo trudna, ponieważ ich pozwolenia na prace często były anulowane, a przejście przez izraelskie punkty kontrolne niejednokrotnie tak się wydłużało, że nie byli w stanie zdążyć do pracy. Sytuacja ta dotyczy m.in. nauczycieli mieszkających w Betlejem. Zakaz pracy Palestyńczyków uderza w szkoły, ale też w rodziny chrześcijan, dla których nauczanie stanowiło jedyne pewne źródło dochodu. Decyzja Izraela może być kolejnym przyczynkiem do emigracji wyznawców Chrystusa z Zachodniego Brzegu, praktycznie codziennie nękanych działaniami żydowskich osadników.
CZYTAJ DALEJ

Papież: dawstwo organów to znak nadziei i solidarności

2026-03-26 19:12

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Dawstwo organów jest „aktem szlachetnym i godnym uznania”, który wyraża solidarność i wpisuje się w budowanie kultury życia – podkreślił Papież Leon XIV podczas spotkania z uczestnikami ogólnokrajowego spotkania włoskiej sieci transplantacyjnej. Ojciec Święty zaznaczył, że rozwój medycyny musi iść w parze z poszanowaniem godności osoby oraz jasnymi kryteriami etycznymi.

Papież przypomniał, że u początków transplantologii we Włoszech stoi świadectwo bł. Karola Gnocchiego, który przekazał swoje rogówki niewidomym dzieciom. Ten gest zapoczątkował refleksję społeczną i prawną nad dawstwem organów. Wkrótce potem Pius XII uznał moralną dopuszczalność przeszczepów, pod warunkiem poszanowania godności człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję