Reklama

Sylwetka: Grażyna Zielińska

Śpiew jako zakodowany chip

18 maja 2005 r. sopranistka Grażyna Zielińska wraz z chórem i orkiestrą z Poznania wykona w Rzymie z okazji 85. urodzin Jana Pawła II „Mszę papieską” („Papstmesse”) Geralda Spitznera. Przy tej okazji warto przypomnieć, że Artystka pochodzi z Jeleniowa k. Zielonej Góry i tu właśnie zaczynała swoją muzyczną drogę.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Śpiewała do kwiatów

Reklama

Grażyna Zielińska urodziła się 19 marca 1958 r. w Zakopanem jako jedyna córka w bardzo muzykalnej rodzinie. Gdy miała kilka lat, rodzice przeprowadzili się z Zakopanego do Jeleniowa k. Zielonej Góry. Tutaj kupili dom i zamieszkali wśród zielonogórskich lasów.
„Urodziłam się z zakodowanym chipem, o niczym innym nie marzyłam - tylko o śpiewie i to śpiewie w konkretnym kierunku. Interesował mnie śpiew klasyczny, operowy” - wspomina swoje muzyczne początki p. Grażyna. Jako dziewczynka, a potem nastolatka nie interesowała się muzyką popularną, nie słuchała modnych wówczas „Czerwonych Gitar”. „Jako dziecko budowałam z kamieni w ogrodzie scenę. Stawałam na tych kamieniach i śpiewałam do kwiatów. To były moje pierwsze koncerty”. Mając 7 lat, zaczęła naukę w ognisku muzycznym w Ochli. Nie było tam wówczas możliwości zapisania się na sam śpiew, Grażyna wybrała więc popularną wówczas mandolinę i gitarę. To jednak nie było to. Grażyna wolała śpiew. Dopiero w wieku 14 lat zaczęła pobierać naukę w szkole muzycznej w Zielonej Górze u prof. Lidii Gawrylarz. „To była moja pierwsza nauka śpiewu. Wcześniej, oczywiście, moja mama, która pięknie śpiewała, uczyła mnie sama. Cały czas pilnowała tego, jak śpiewam. Myśmy bardzo dużo obydwie w domu śpiewały”. Mama zaraziła córkę miłością do śpiewu. Dziś p. Grażyna uważa, że od początku czuwała nad nią Boża Opatrzność, która odgrodziła ją od wszystkich innych zawodów. Ona po prostu wiedziała, że musi śpiewać.

Studia operowe

Reklama

W latach 1981-87 studiowała na Wydziale Operowym Akademii Muzycznej we Wrocławiu śpiew solowy, przedstawienia muzyczne i dramatyczne, aktorstwo oraz pedagogię pod okiem prof. Zofii Greinert. Studia te ukończyła z tytułem magister artium (magister sztuki). Od ukończenia studiów w dalszym rozwoju artystycznym pomagała jej śpiewaczka operowa Oliviera Milakowicz. Po skończeniu studiów p. Grażyna wyjechała do Austrii na zaproszenie tamtejszej agencji artystycznej, gdzie mieszka do dziś. Tam nostryfikowała swój dyplom na Uniwersytecie Mozarteum w Salzburgu. Uczyła się też w prywatnym studium operowym przy Operze Narodowej w Wiedniu. W 1992 r. uzyskała obywatelstwo austriackie. „To właśnie w Austrii rozpoczęłam przekazywanie mych artystycznych doświadczeń i umiejętności młodym ludziom - przyszłym artystom, którzy dzisiaj odnieśli już wiele międzynarodowych sukcesów” - mówi p. Grażyna. Uważa jednak, że choć każdego może nauczyć śpiewać, nie każdy zostanie śpiewakiem. Z tym trzeba się urodzić. „Nie wyobrażam sobie artysty bez wiary. Wiara jest fundamentem dla artysty” - wyjaśnia. Choć kończyła wydział operowy, na pierwszym miejscu stawia muzykę religijną, którą - jak sama mówi - „bardzo kocha i bardzo lubi”. „Wychowałam się w małym kościółku w Ochli i na bardzo dużo spraw zwróciłam tam uwagę i bardzo wielu rzeczy tam się nauczyłam. Dla mnie kościół z jego obrazami, malowidłami, figurami jest testamentem ludzkiej duszy. Jest tym, co pozostało. Dziękuję Bogu, że dał mi łaskę widzenia w Kościele tego, czego inni nie widzą. To jest naprawdę łaska. Jako artysta czuję się jak pośrednik miedzy tym, co niewidzialne a ziemią”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rzymskie zaproszenie

Młody niemiecki kompozytor Gerald Spitzner napisał na urodziny Papieża Jana Pawła II specjalnie dla p. Grażyny, a dokładniej dla jej głosu (sopran) utwór Papstmesse (Msza papieska). Utwór ten jest napisany na 100-osobowy chór, orkiestrę symfoniczną i solistów. P. Grażyna postanowiła zaproponować go Międzynarodowemu Stowarzyszeniu Przyjaciół Muzyki Sakralnej w Rzymie. Założyciel i prezydent Stowarzyszenia senator dr Hans-Albert Courtial zaprosił Artystkę wraz z kompozytorem i jego mamą - prof. Renate Spitzner, która gra na skrzypcach, do Watykanu. 30 czerwca przed siedmioosobową komisją, której przewodniczył mons. Pablo Colino, mistrz zespołu muzycznego Bazyliki św. Piotra w Watykanie, zaprezentowali fragment Papstmesse. „W Watykanie zostaliśmy przyjęci po królewsku. To było coś bardzo wzruszającego. Miałam bardzo dużą tremę. Kompozytor akompaniował mi na fortepianie, a pani prof. Spitzner na skrzypcach - wspomina p. Grażyna. - Po skończeniu prezentacji rozległy się niesamowite brawa. Potem kompozytor przekazał całość Mszy komisji, która miała wydać werdykt”. Rzadko zdarzało się, żeby komisja jeszcze tego samego dnia wydała werdykt, gdyż dostaje do przestudiowania średnio ok. 300 utworów w kwartale. W tym przypadku już po godzinie członkowie komisji wrócili. Dr Courtial powiedział: „Pierwszy raz od 35 lat zdarzyło się, że po godzinie jest opinia i werdykt”. Pogratulował p. Grażynie i kompozytorowi i zaproponował wykonanie Papstmesse podczas koncertu uświetniającego 85. urodziny Ojca Świętego Jana Pawła II 18 maja w Watykanie.
P. Grażyna została kierownikiem artystycznym i osobą odpowiedzialną za wybór wykonawców. Od razu wzięła się do pracy i wybrała: chór chłopięco-męski z bazyliki w Poznaniu, soprany i alty z chóru Teatru Wielkiego w Poznaniu, solistów Teatru Wielkiego w Poznaniu oraz młodą Filharmonię Poznańską jako orkiestrę. Sama zaśpiewa, oczywiście, partie sopranu. Dyrygować będzie Gerald Spitzner. Ten 32-letni kompozytor napisał już ponad 200 utworów o tematyce religijnej, z tego 17 Mszy. Jest niezwykle utalentowany. P. Grażyna wykonuje bardzo dużo jego utworów, także w Polsce. Specjalnie dla p. Grażyny napisał dwie opery: Aelia i Hemma.

Tak jak w kościele

W repertuarze p. Grażyny znajdują się opery, operetki, oratoria, Msze, requiem, wykonuje też stare niemieckie pieśni, jednak koncentruje się głównie na operze. Występuje zarówno na koncertach w wielkich salach operowych, jak i podczas mniejszych przedstawień, np. charytatywnych czy jubileuszowych. Koncertuje też w kościołach. „Dla mnie scena jest miejscem świętym i po prostu tam pracuję moją duszą. Tak mnie uczyli moi profesorowie: Pamiętaj! Na scenie to tak jak w kościele” - mówi Artystka. Patronuje ona także festiwalowi muzyki sakralnej, który odbędzie się na dziedzińcu klasztoru św. Hemmy w Gurku oraz w tamtejszej katedrze.
Na wszystkich koncertach p. Grażyny - w Polsce, w Czechach, na Słowacji, we Włoszech, w Austrii, w Niemczech i we Francji - publiczność reagowała entuzjastycznie i żywiołowo. Pewnie dlatego, że p. Grażyna do każdego koncertu przygotowuje się równie starannie. Największym zaszczytem dla niej jest jednak możliwość wystąpienia z okazji urodzin Ojca Świętego. „Dla tego momentu warto było się uczyć” - uważa.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi metropolii katowickiej o powołaniach, odnowie parafii i społecznym głosie Kościoła

2026-09-29 18:09

[ TEMATY ]

życie Kościoła

Biuro prasowe/archidiecezjakatowicka.pl

O powołaniach kapłańskich, sytuacji księży, odnowie parafii, obecności Kościoła w życiu społecznym oraz przygotowaniach do roku poświęconego ks. Franciszkowi Blachnickiemu rozmawiali biskupi metropolii katowickiej. Spotkanie odbyło się 28 września w Kurii Metropolitalnej w Katowicach.

Rozmawiano m.in. o duszpasterstwie powołań. W metropolii katowickiej rok propedeutyczny rozpocznie 13 kandydatów do kapłaństwa: pięciu pochodzi z archidiecezji katowickiej, pięciu z diecezji opolskiej, a trzech z diecezji gliwickiej. Biskupi podjęli również temat odejść z kapłaństwa oraz wyzwań, z którymi mierzą się obecnie księża. Wskazywali na potrzebę troski o kapłanów, ich formację i towarzyszenie im w posłudze.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wojda: Leon XIV przypomniał Europie o jej chrześcijańskich korzeniach

2026-09-30 16:47

[ TEMATY ]

abp Tadeusz Wojda

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda

Abp Tadeusz Wojda

Podróż apostolska Leona XIV do Francji była wielkim sukcesem, a jej ważnym przesłaniem było przypomnienie Europie o jej chrześcijańskich korzeniach, potrzebie jedności, pokoju i otwarcia na życie - powiedział KAI abp Tadeusz Wojda. Przewodniczący KEP, który uczestniczył w ostatnim dniu papieskiej podróży, w Metzu, zwrócił uwagę na wezwanie Leona XIV do odwagi w wyznawaniu wiary, budowania rodzin i troski o przyszłość Europy.

Abp Tadeusz Wojda uczestniczył w ostatnim dniu czterodniowej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. W Metzu wziął udział w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana, a następnie koncelebrował Mszę św. w katedrze św. Szczepana. Papież zaprosił do Metzu przewodniczących konferencji episkopatów krajów Unii Europejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję