Reklama

Dni Majdanka

2018-09-25 07:23

Anna Artymiak

Katarzyna Artymiak
Modlitwa na Majdanku

Piękna, słoneczna niedziela. Mała garstka ludzi, głównie osoby, które przeżyły obóz wraz z najbliższymi oraz osoby związane z wydarzeniem i parafianie. Oprócz kilku pocztów sztandarowych byłych więźniów oraz harcerzy z chorągwiami, żadnych innych. A jeszcze kilka lat temu była obecna młodzież ze szkół, która przy tej okazji uczyła się historii, słuchając świadków, których pozostało już tak niewielu. Tak obchodzony był Dzień Modlitwy za Ofiary i byłych Więźniów, który kultywuje niestrudzenie parafia św. Maksymiliana Kolbe w Lublinie wraz z dyrekcją i uczniami Szkoły Podstawowej nr 32 z Oddziałami Integracyjnymi im. Pamięci Majdanka pod patronatem Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej oraz Państwowego Muzeum na Majdanku. Ta symboliczna obecność powinna być wyrzutem sumienia, że tak łatwo zapomina się o ludziach i trudnych kartach naszej historii. Lublin był pierwszym miastem w Europie, gdzie powstało muzeum upamiętniające ofiary II wojny światowej; właśnie na Majdanku.

Obchody 16 września rozpoczęła Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił oddany sprawie ks. prof. Edward Walewander. W uroczystej Eucharystii wzięli udział uczniowie, którzy wraz z panią dyrektor Ewą Joanną Gęcą zaangażowali się w Liturgię Słowa oraz przygotowali dary ołtarza. Swoją obecnością zaznaczyli również harcerze oraz dyrektor muzeum Tomasz Kranz. Następnie zainteresowani w sali konferencyjnej Domu św. Jana Pawła II mogli wysłuchać wykładu dr Ewy Kurek nt. „Majdanek – niemieckie zbrodnie wobec polskich dzieciˮ; temat o tyle wymowny, że spośród byłych więźniów, którzy pozostali, są już jedynie ci, którzy byli wtedy dziećmi. Część z nich, choć przeżyło tę tragedię, zna ją jedynie z opowiadań rodziców, gdyż miało wtedy zaledwie 2 lata. Na zakończenie goście i zebrani udali się na teren byłego obozu koncentracyjnego, dziś Państwowego Muzeum na Majdanku, by złożyć wieńce i odmówić modlitwę „Anioł Pańskiˮ pod Mauzoleum ofiar. - Tutaj bardziej niż gdzie indziej uświadamiamy sobie na nowo ogrom zła, jakie człowiekowi zgotował człowiek. Do tak strasznych nieszczęść, wielkiej tragedii doszło dlatego, że wcześniej człowiek odrzucił Boga i siebie postawił na Jego miejscu - słowa pouczenia i przestrogi wypowiedziane przez Księdza Profesora wracały w wykładzie i w krótkiej refleksji po modlitwie pod Mauzoleum.

Katarzyna Artymiak
Ks. prof. Edward Walewander

Odwołując się do słów pierwszego czytania z Księgi Izajasza i Ewangelii wg św. Jana, ks. prof. Edward Walewander wskazał, jak bardzo odnoszą się one do przeżywanej uroczystości. Podobnie jak św. o. Maksymilian Kolbe, który się „nie cofnął i nie zasłonił twarzy przed zniewagami i opluciem”, także wiele innych osób więzionych na Majdanku godnie przeżyło czas upodlenia. „Wystąpmy razem!” - te słowa z proroka Izajasza są wezwaniem, by mówić o tym doświadczeniu i upomnieć się o sprawiedliwość i pamięć historyczną. „Ci, co tyle zrabowali i przez to między innymi wzbogacili się, mogą również nam zadośćuczynić zadane straszne krzywdy i wyrządzone okrucieństwa”.

Reklama

Nawiązując do Ewangelii, gdzie Jezus pyta Apostołów za kogo uważają Go ludzie, Ksiądz Profesor podkreślił, że warto, by człowiek stawiał sobie te pytania, także w kontekście pracy nad sobą i rozrachunku nad przeszłością narodową. „Szczera odpowiedź może być pomocna w naszej pracy nad sobą. Również poszczególne narody nie powinny uciekać od własnej oceny. Mają obowiązek dopuszczać słowa prawdy dotyczące swojej przeszłości. Nie powinny się jej wypierać, a zwłaszcza kierować się kłamstwem, fałszowaniem historii. Winą za swe zbrodnie nie powinny obarczać innych, zwłaszcza naród, który w czasie wojny ucierpiał najwięcej. O tym trzeba wyraźnie mówić, bo to należy także do programu Dni Majdanka”. Odniósł się tu do powracającego nadużycia w mediach, zwłaszcza niemieckich, fałszywego określania niemieckich obozów koncentracyjnych na terytorium Polski jako „polskich obozówˮ oraz niewrażliwości Niemców na krzywdę wyrządzoną w przeszłości Polakom i innym narodom. „Z bólem przyjmujemy do wiadomości, że na przykład niemiecka telewizja ZDF nie chce przeprosić więźnia obozu koncentracyjnego Auschwitz za takie bolesne dla niego i dla nas wszystkich określenia”.

Ks. Edward Walewander podzielił się osobistymi wspomnieniami. Choć należy do jednego z pierwszych powojennych pokoleń, to w jego domu rodzinnym i sąsiedztwie ciągle powracano do tragicznych, niedawnych zdarzeń, uczono także szacunku i wrażliwości dla tych, którzy wycierpieli. Ksiądz Profesor wspomniał swoją sąsiadkę, która przeżyła dramat obozu i w jej obecności nigdy nie śpiewano kolędy „Cicha noc”, gdyż to przypominałoby wspomnienia z wielogodzinnych apeli na mrozie w okresie Bożego Narodzenia, kiedy przez megafon puszczano tę kolędę. „Zapadało mi to głęboko w pamięci. Wszystkim, którzy bronili wtedy Ojczyzny i cierpieli dla niej, należy się pamięć i wielka wdzięczność. Nawet ofiarą własnego życia, swoimi czynami kreślili historię epoki”.

Po Mszy św. podczas 45-minutowego wykładu dr Ewa Kurek nie tylko wspomniała dramat Dzieci Zamojszczyzny, o którym niestety tak niewiele się przypomina i nawet część historyków nie zna, ale również wskazała na historyczne i kulturowe podwaliny okrutnych działań Niemców wobec polskich dzieci. Osiedlenie Lubelszczyzny przez Niemców, a co z tym się wiązało okrutne wysiedlenie polskich rodzin z tych terenów, wiązało się z próbą realizacji powstałego już 1000 lat wcześniej zamierzenia zdobycia wschodu, tzw. Drang nach Osten. Dzieci, które spełniały cechy tzw. rasy aryjskiej, były wywożone na germanizację do Niemczech, a najsłabszych poddawano eksterminacji w obozach koncentracyjnych. Część z żyjących jeszcze tych osób, które jako dzieci znalazły się w obozie na Majdanku, była obecna na sali. Historyk przy tym przypomniała bohaterstwo polskich kolejarzy, którzy informowali ludzi o transporcie dzieci, co pozwoliło wykupić po drodze część dzieci, oraz wzruszającą postawę warszawskich kobiet, które na dworcu odbiły Niemcom pozostałe dzieci z transportu. Pozwoliło to uchronić część dzieci od germanizacji. U podstaw tych okrutnych zachowań Niemców leżało m.in. przyjęcie filozofii Nietzschego, w tym jego odrzucenia Boga, a co z tym się wiązało odrazę do religii i jej przejawów.

Na zakończenie zgromadzeni udali się na teren Państwowego Muzeum na Majdanku, by pod Mauzoleum złożyć kwiaty i odmówić modlitwę „Anioł Pańskiˮ w intencji zmarłych. Ks. Walewander jeszcze raz przypomniał, iż los pomordowanych w obozie na Majdanku jest przestrogą, do czego prowadzi odrzucenie Boga i postawienie w Jego miejsce człowieka.

Historia jest nauczycielką życia, czasem trudną i bolesną, ale na pewno inaczej ją się odbiera, gdy przed nami staje świadek historii. Warto, by szkoły wróciły do tradycji obecności na uroczystościach Dni Majdanka, by uczyć się historii i spotkać ostatnich żyjących jeszcze świadków. Pięknym komentarzem są słowa papieża Franciszka, które wypowiedział do młodzieży w Wilnie: „Chciałbym wam powiedzieć, byście nie zapominali o korzeniach swojego narodu. Zastanówcie się nad przeszłością, porozmawiajcie o tym ze starszymi: rozmowa z osobami starszymi nie jest nudna. Idźcie poszukajcie starszych i poproście, by wam opowiedzieli o korzeniach waszego narodu, o radościach, o cierpieniu, o wartościach. W ten sposób, poznając korzenie, poprowadzicie do przodu wasz naród, historię waszego narodu, by wydała jeszcze większy owoc. Drodzy młodzi, jeśli pragniecie narodu wielkiego, wolnego, wyciągnijcie z korzeni pamięć i poprowadźcie go do przodu”.

Tagi:
pamięć obozy

Golgota Zachodu

2019-04-24 08:57

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 17/2019, str. 42-43

W czasie II wojny światowej w obozach koncentracyjnych zginęło 3 tys. polskich księży

Wikipedia

W czasie II wojny światowej z rąk okupantów – niemieckiego i sowieckiego – zginęło blisko 3 tys. polskich duchownych, co stanowiło 20 proc. przedwojennego duchowieństwa. 29 kwietnia przypada kolejna rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau. Kościół w Polsce obchodzi w tym czasie Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w czasie II wojny światowej.



Liczba 1777

KL Dachau przez Polaków i polskie duchowieństwo jest nazywany „Golgotą Zachodu”. 1777 uwięzionych w nim polskich księży diecezjalnych i zakonnych stanowiło najliczniejszą grupę narodowościową przetrzymywanych tam duchownych. Wśród 1030 zamordowanych kapłanów 868 było Polakami – to 90 proc. ogółu duchownych, którzy zginęli podczas II wojny światowej na zachodzie Europy. Każda diecezja w Polsce ma swoje martyrologium. Najtrudniejsza sytuacja polskiej ludności katolickiej w okresie II wojny światowej była w tzw. Kraju Warty (Reichsgau Posen, Wartheland, Warthegau), do którego została włączona część diecezji częstochowskiej, w powiększonym powiecie wieluńskim. Od początku wojny kapłani ziemi wieluńskiej byli poddawani represjom. Już 9 listopada 1939 r. Niemcy aresztowali 7 księży katolickich i pastora ewangelickiego z Wielunia. 6 października 1941 r. wszyscy zostali aresztowani i wywiezieni do obozu przejściowego w Konstantynowie k. Łodzi, a stamtąd – do obozu koncentracyjnego Dachau. W sumie do obozu w Dachau zostało wywiezionych 55 kapłanów z ziemi wieluńskiej (w tym 2 zakonników). W latach 1939-45 zostało zamordowanych 61 duchownych diecezji częstochowskiej, w tym 2 wieluńskich kapłanów: ks. Maksymilian Binkiewicz i ks. Ludwik Gietyngier, którzy zostali beatyfikowani przez Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. w Warszawie, w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

Urna i Księga Martyrologium

W maju 2012 r. na Jasnej Górze odbywała się ogólnopolska pielgrzymka księży. Przynieśli oni wówczas niezwykły dar – urnę i Księgę Martyrologium jako świadectwo wierności aż do końca polskich kapłanów męczenników XX stulecia. Księga zawiera nazwiska tych spośród nich, którzy zginęli z rąk hitlerowskich, oraz tych, którzy zostali skazani na męczeńską śmierć przez reżim komunistyczny, a także nazwiska polskich misjonarzy męczenników za wiarę. W urnie natomiast znajduje się ziemia przywieziona z byłych obozów koncentracyjnych i miejsc kaźni, gdzie polscy kapłani diecezjalni i zakonni ofiarowali swoje życie.

Świadkowie mówią

Chociaż w 2013 r. zmarł ostatni kapłan ocalały z Dachau – ks. kan. Leon Stępniak, więzień niemieckich obozów w Gusen i Dachau, świadectwa pozostawione przez kapłanów, którzy przeszli przez „Golgotę Zachodu”, trzeba usłyszeć także dzisiaj.

Ks. Antoni Mietliński (1877 – 1959) był więźniem obozów koncentracyjnych w Auschwitz, Gusen i Dachau. Swoje wspomnienia z obozu publikował w odcinkach w „Niedzieli” w 1946 r. Znalazły się one również w książce „Wspomnienia wojenne 1939-1945 księży diecezji częstochowskiej”. Publikacja ta, opracowana przez historyków: ks. Jacka Kapuścińskiego i ks. Jana Związka, ukazała się w serii Biblioteka „Niedzieli” w 2012 r. „Kto w obozie modlitwy nie zaniedbał, kto w modlitwie szukał ratunku, ten się nie załamał, ten na duchu nie upadł, ten – choć wszystko zło się na niego zwaliło, choć kije łomotały po wychudzonych żebrach, choć oczy potem zachodziły i tchu w piersiach z wysiłku brakowało, a wszy wyżerały ostatnie siły życiowe – wytrwał, bo się modlił i za niego modlono się do Pana” – wspominał ks. Mietliński.

„Do tego piekła obozowego, głodu, uciążliwej pracy – troska o porządek, który normalnie był potrzebny, w naszej sytuacji była przerażającym dodatkiem. Stale nam przypominano: «Ordnung muss sein», ale jakimi metodami (...). Blisko cztery lata utrwaliły w oczach i pamięci jego kształt i szczegóły. Teren obozu miał kształt prostokąta, długa ściana od wschodu i poprzeczne ściany, krótkie, otoczone murem z płyt betonowych. Przy ścianach na słupach betonowych był umieszczony gruby drut, podłączony do prądu” – to wspomnienia ks. Aleksandra Romana Konopki (1912-94) z obozu w Dachau.

Ks. Jan Brodziński (1904-75), więzień obozów koncentracyjnych w Sosnowcu, Gusen i Dachau, napisał natomiast: „Wywieziony w maju 1940 r. do Dachau w transporcie zbiorowym (było nas czterech kapłanów) widziałem i przeżywałem całą gehennę upodlenia i pozbawiania człowieczeństwa aresztowanych. Przywitani odpowiednią porcją uderzeń, ostrzyżeni i ubrani w pasiaki słuchaliśmy przemówienia komendanta obozu, który przypominał nam dantejskie: «Z tego miejsca nie ma wybawienia». Zaznaczył też, że nie byliśmy godni żyć w społeczeństwie ludzkim, dlatego nas aresztowano. Możemy sobie tylko złagodzić nasz los pilną, sumienną i wydajną pracą”.

Słowa tych świadków pokazują, jaką siłą są wiara, modlitwa i wierność do końca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo kapłana rannego pod Giewontem

2019-09-10 13:17

Polska pod Krzyżem

To jest coś znacznie więcej niż film, to wielkie świadectwo i znak dla Polski. To zaproszenie, to wezwanie, by stanąć pod Krzyżem, zaprzeć się się samego siebie, wziąć go i naśladować Jezusa. W Krzyżu zwycięstwo dla Kościoła i Polski, dla każdego z nas! Prosimy Was z całą mocą - odczytajcie ten znak.


Przeczytaj także: "Polska pod Krzyżem" w łączności duchowej z Jerozolimą

Polska pod Krzyżem – Polacy wypełniają duchowy testament św. Jana Pawła II

Jan Paweł II w 1997 roku wzywał do obrony krzyża „od Tatr aż do Bałtyku”. 22 sierpnia 2019 roku pod krzyżem na Giewoncie ks. Jerzy Kozłowski został trzykrotnie rażony piorunem. Ten krzyż jest symbolem wiary w Polsce przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Jego replika stanie przy ołtarzu polowym na lotnisku we Włocławku podczas wydarzenia „Polska pod Krzyżem”.

Jan Paweł II podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1997 roku, w Zakopanem wzywał Polaków: Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym, rodzinnym. Dzisiaj dziękowałem Bogu za to, że wasi przodkowie na Giewoncie wznieśli krzyż. Ten krzyż patrzy na Polskę od Tatr aż do Bałtyku. I ten krzyż mówi całej Polsce: „Sursum corda” – „W górę serca”. Trzeba żeby cała Polska od morza aż po Tatry patrząc w stronę krzyża na Giewoncie słyszała i powtarzała: „Sursum corda”.

W sierpniu tego roku, we Wspomnienie Najświętszej Marii Panny Królowej, podczas wycieczki w góry, na Giewoncie, stojąc trzy metry od krzyża ksiądz katolicki został trzykrotnie rażony przez piorun. – Pomyślałem, że skoro jestem Księdzem, to mogę udzielić rozgrzeszenia ludziom obecnym na szczycie i którzy schodzą z niego, bo może ktoś z nich jest ranny. Uczyniłem wielki znak krzyża, błogosławiąc wszystkich ludzi tam obecnych – wspomina ks. Jerzy Kozłowski.

W ten sposób kapłan dokonał absolucji, czyli całkowitego odpuszczenia win, przeznaczonego na godzinę śmierci. – Odczytujemy to wydarzenie jako znak dla całej Polski – podkreśla Maciej Bodasiński, organizator wydarzenia „Polska pod Krzyżem”. – Ksiądz jest uosobieniem Chrystusa na ziemi, został trafiony przez piorun trzy razy i odpuścił wszystkim tam obecnym grzechy, jakby biorąc cierpienie na siebie. Ten obraz koresponduje z tym, co wydarzyło się na Kalwarii… Myślę, że nie powinniśmy zamykać oczu na to wydarzenie. Niech ono stanie się jeszcze mocniejszą zachętą do tego, by stanąć pod krzyżem w najbliższą sobotę – zaprasza Bodasiński.

Replika krzyża z Giewontu będzie obecna na miejscu modlitwy „Polska pod Krzyżem” na lotnisku we Włocławku. – Na szczycie ktoś zapytał mnie, czy krzyż na Giewoncie zabija. Odpowiedziałem, że gdyby tak było my powinniśmy być martwi, a wszyscy poniżej nas powinni żyć, a jest dokładnie odwrotnie – opowiada ks. Jerzy i dodaje – Oddaję moje cierpienia za Kościół w Polsce i w tym bólu łącze się z Panem Jezusem.

Jako ludzie wierzący, wiemy, że to właśnie z Krzyża płynie uzdrowienie, uwolnienie i wszelkie łaski. Wydarzenie „Polska pod Krzyżem” ma być aktem postawienia krzyża w centrum życia w Polsce, w centrum wszystkich wydarzeń, jakie dzieją się w naszym kraju. Tylko w ten sposób możemy doświadczyć mocy wielkiej Miłości, która z niego płynie.

• POLSKA POD KRZYŻEM (14.09.2019) to wydarzenie otwarte. Uczestnicy mogą przyjechać bez wcześniejszej rejestracji.

• 10 września 2019 r. o godz. 11:00 na stronie internetowej zgłoszonych było 670 miejsc, w których wierni będą się modlić w łączności duchowej z uczestnikami wydarzenia głównego we Włocławku. Proponowany program dla parafii dostępny jest pod adresem: https://polskapodkrzyzem.pl/#mapa

• Na stronie internetowej polskapodkrzyzem.pl dostępny jest spot (video) POLSKA POD KRZYŻEM, który można bezpłatnie pobierać i udostępniać na stronach parafialnych oraz w mediach.

PROGRAM:

09:00 Przyjmowanie pielgrzymów na placu 10:45 Zawiązanie wspólnoty 11:00 Różaniec: Tajemnice Bolesne 11:30 Konferencja wprowadzająca: „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie”, Lech Dokowicz 13:00 Przerwa na posiłek 15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia 15:15 Msza Święta wraz z uroczystym wniesieniem relikwii Krzyża Świętego 17:30 Konferencje: ks. Dolindo Ruotolo (odtworzenie homilii w wersji audio) oraz Joanna Bątkiewicz-Brożek. 18:30 Przerwa 20:15 Droga Krzyżowa 22:00 Adoracja Najświętszego Sakramentu 03:00 Zakończenie Adoracji i Msza Święta z niedzieli (Święto Matki Bożej Bolesnej)

AKREDYTACJE:

Prosimy dziennikarzy o zgłoszenie udziału w wydarzeniu POLSKA POD KRZYŻEM do piątku – 13 września do godz. 12:00 na adres mailowy: media@polskapodkrzyzem.pl lub w formie sms – tel. 664 540 247.

Proszę podać imię nazwisko, nazwę redakcji, opcjonalnie adres mailowy lub numer telefonu).

14 września od godz. 9:00 będą wydawane identyfikatory prasowe uprawniające do:

1. otrzymania informacji prasowych w wersji papierowej (możliwość wysyłki mailem po podaniu adresu mailowego)

2. realizacji materiałów prasowych na terenie lotniska Kruszyn podczas wydarzenia

3. korzystania z namiotu dla dziennikarzy w pobliżu głównego ołtarza, w którym dostępnych będzie 10 stanowisk (bez sprzętu komputerowego).

Więcej informacji:

Biuro Prasowe media@polskapodkrzyzem.pl tel. tylko dla dziennikarzy: 664 540 247

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: warto dostrzec morza dobra, w którym jesteśmy zanurzeni

2019-09-16 14:21

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przyjął dzisiaj na audiencji pracowników lokalnych oddziałów Włoskiego Radia i Telewizji (RAI). Zwrócił uwagę, że globalizacja może być szkodliwa lub dobra, wszystko zależy od sposobu jej realizacji. Zaznaczył, że globalizacja może prowadzić do jednolitości – zabijać bogactwo i wyjątkowość pojedynczych ludów, nie oddawać różnorodności kultur i tradycji. Może też dążyć do zjednoczenia wszystkich, ale z poszanowaniem dla osób, grup społecznych, narodów w ich bogactwie i wyjątkowości, wtedy jest ona dobra, ponieważ pozwala razem wzrastać.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty posłużył się obrazem kuli i wielościanu. W przypadku kuli wszystko jest równe, jednolite, każdy punkt jest w takiej samej odległości od centrum, nie ma różnic; natomiast w przypadku wielościanu jest spójność, ale także różnorodność i zmienność odległości.

Działalność oddziałów regionalnych RAI-u idzie w dwóch kierunkach. Pierwszy wyraża się w zanurzeniu w codzienność, tę lokalną, bliską ludzi i zdarzeń. Drugi kierunek polega na pokazaniu tej rzeczywistości w perspektywie wartości, które składają się na życie i historię ludzi. Chodzi o udzielenie głosu biedzie, wyzwaniom oraz różnorodnym potrzebom.

"Dlatego jestem przekonany, że informacja lokalna nie powinna być uważana za mniej ważną od informacji krajowej. Wręcz przeciwnie, powiedziałbym, że jest to informacja bardziej oryginalna i prawdziwa w świecie mass-mediów, ponieważ nie kieruje się logiką zysku i popularności, ale przekazuje jedynie głos ludzi, we wszystkich swoich aspektach, w różnych wymiarach życia społecznego, kulturalnego i duchowego. Spełnia ponadto bardzo ważne zadanie dowartościowania rzeczywistości i kultury lokalnej, bez której również jedność narodu nie byłaby możliwa” - powiedział papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem