Dzień Wszystkich Świętych. Szczególny i wyjątkowy dzień. Odwiedzamy
cmentarze, aby tam przy grobach i mogiłach, w blasku płonących zniczy
i świec - w niezwykłej ciszy - "zatopić" się w modlitwie. Przywołujemy
w pamięci tych, których tutaj na ziemi darzyliśmy miłością i szacunkiem,
a którzy zostali wezwani na Wieczną Wartę przez Króla życia i śmierci.
Jedyne, co im możemy dzisiaj ofiarować to modlitwa. Tak bardzo oni
jej potrzebują.
Ten dzień to nie tylko okazja do wspomnień i rodzinnych
spotkań. To także czas i wyjątkowa okazja do głębszych refleksji
nad własnym życiem i przemijaniem.
Boże, jak ten czas szybko upływa. Każda minuta, godzina,
każdy dzień przybliża mnie do spotkania z Tobą. Taka oczywista prawda,
a jakże zarazem trudna. Czy jestem gotów już na to spotkanie? A może
zbyt często mówię do siebie: "na przygotowanie do śmierci mam jeszcze
czas". Czy patrzę na swoje życiowe problemy (i te małe i te duże)
przez pryzmat wieczności? Czy tak na prawdę do końca wierzę w życie
wieczne? Czy owa wiara znajduje swój pełny wyraz w codziennej postawie?
Czy kiedy przyjdzie moja ostatnia godzina będę miał w sobie tyle
siły i odwagi, aby "odwrócić głowę" i spojrzeć na całe swoje życie?
O mój kochany Boże, abym nie wypowiedział wówczas tego jednego słowa,
tragicznego słowa: przegrałem. Tak bardzo się spieszę. Tak często
brakuje mi czasu. O Boże, abym nie spóźnił się na tą ostatnią spowiedź
i Komunię Świętą. Niestety, tak wielu się spóźnia. O Boże, aby nie
zabrakło mi czasu na pożegnanie z najbliższymi a przede wszystkim
na pojednanie się z tymi, których w jakimkolwiek stopniu tutaj na
ziemi zraniłem.
Bezlitosny ruch wskazówek zegara. Boże, abym znalazł
czas w moim życiu na modlitwę różańcową. Bo to nie prawda (jak często
próbuję się usprawiedliwiać przed samym sobą), że go nie mam. Czas
bowiem jest moją własnością. Nie mogę zapomnieć, że moi najbliżsi
na moje już zimne i sztywne ręce włożą różaniec. Abym nie musiał
się zawstydzić, kiedy skierujesz do mnie pytanie: jak często będąc
na ziemi brałem ten różaniec do ręki?
Śmierć, koniec i zarazem początek nowego życia - Życia
Wiecznego. Ono jest ostatecznym celem naszej ziemskiej wędrówki.
Kiedy umiera ktoś bliski, trudno odnaleźć się w świecie, który nagle wygląda zupełnie inaczej. Jeszcze trudniej przyjąć śmierć młodego człowieka, przed którym było całe życie. Pojawiają się tęsknota, żal i pytania, na które trudno znaleźć odpowiedź. Jedno z nich szczególnie mocno powraca w chwilach największego bólu: dlaczego Bóg na to pozwolił?
W takich momentach wiara nie zawsze przynosi ukojenie. Czasem człowiek nie ma siły się modlić, czuje gniew, rozczarowanie, a nawet żal do Boga. Trudno pogodzić się z tym, co się wydarzyło, jeszcze trudniej zrozumieć, dlaczego musiało do tego dojść. Nie oznacza to jednak, że wiara znika. Przekonała się o tym pani Teresa z Rzeszowa, która kilka lat temu w tragicznym wypadku samochodowym straciła córkę i zaledwie dwuletniego wnuka. Z całej rodziny przeżyli jej zięć i wnuczka.
O godz. 7.00 Ojciec Święty wyruszył z Rzymu do Montevideo, rozpoczynając wizytę apostolską w Urugwaju, Argentynie i Peru. Samolot papieski wystartował z międzynarodowego lotniska im. Leonarda da Vinci w Rzymie-Fiumicino.
Na Dziedzińcu św. Damazego w Watykanie odbyło się pożegnanie papieża. Następnie, o godz. 6.15, Leon XIV udał się samochodem na, oddalone o około 29 km lotnisko w Rzymie-Fiumicino. Powitał go tam między innymibp Gianrico Ruzza, biskup diecezji Porto-Santa Rufina, na której terenie znajduje się lotnisko w Rzymie-Fiumicino,
W sobotę 7 listopada w katedrze w mieście Santander w północno-zachodniej Hiszpanii prefekt Dykasterii do spraw Kanonizacyjnych kard. Marcello Semeraro w imieniu Ojca Świętego ogłosi błogosławionymi ks. Francisco Gonzáleza de Córdobę i 78 towarzyszy. Podczas prześladowań religijnych w Hiszpanii w latach 1936–1937 zamordowano tam dziesiątki duchownych, zakonników, seminarzystów i świeckich. Wśród nich znalazła się grupa 80 Sług Bożych, których męczeństwo stało się przedmiotem procesu beatyfikacyjnego. Nawet w więzieniach nie przestawali się modlić, spowiadać, pocieszać współwięźniów i podtrzymywać ich na duchu.
W prowincji Santander zamordowano 77 księży diecezjalnych, 17 cystersów, 14 seminarzystów, 14 dominikanów, 9 klaretynów, 8 jezuitów, 5 augustianów, 5 pijarów, 4 marystów, 3 kapucynów, 3 karmelitów, salezjanina i siostrę oblatkę. Część z nich beatyfikowano 3 października 2015 r.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.