Reklama

Rekolekcje wielkopostne z „Aspektami”

Przygnębieni smutnym myśleniem...

Ks. Krzysztof Rajewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 8/2005

Brak perspektyw, pieniędzy, pracy, oparcia w innych. Żyjemy w przeświadczeniu, że nikogo dziś nie obchodzimy. Jak żyć? - pytamy. Zwłaszcza gdy mamy wrażenie, iż tracimy przysłowiowy grunt pod nogami.
Nasze wielkopostne zamyślenia prowadzimy razem z Ojcem Świętym wokół sceny z Ewangelii według św. Łukasza o uczniach wędrujących w niedzielę zmartwychwstania do Emaus. Zatrzymajmy się dziś nad fragmentem: „przygnębieni smutnymi myślami”, analizującym smutek uczniów odchodzących z Jerozolimy.
W 1980 r. strajkujący w Stoczni Gdańskiej robotnicy postawili postulat mówiący o potrzebie wolnych sobót jako cywilizowanym sposobie spojrzenia na godność człowieka pracy. Z lat 70. przypominam sobie rozmowę z pewnym młodym człowiekiem z południa Polski, któremu udało się w tamtym czasie jakiś czas przepracować w ówczesnym RFN-ie. Przyjechał z refleksją: tam ludzie pracują, żeby żyć. My tu żyjemy, żeby pracować. Zbyt optymistyczna wizja Zachodu, naznaczona rzeczywistością socjalistycznego państwa sprawiedliwości społecznej, jaką była Polska przedsierpniowa?
Świętowanie w Cesarstwie Rzymskim było przywilejem ludzi wolnych - obywateli rzymskich. Tego prawa byli pozbawieni niewolnicy. Dziś bronimy naszego „prawa” do niedzielnych wyjść do otwartych sklepów, do - jak to twierdzi wielu - rodzinnego spędzenia dnia świątecznego na szaleństwie zakupów. Tylko co w takim razie ma powiedzieć ekspedient lub kasjer w supermarkecie, który ma ograniczone wyjście nawet do toalety. On też najczęściej ma rodzinę. Czyżby chrześcijanie początku III tysiąclecia, żyjący w katolickim kraju od z górą tysiąca lat, praktyczną miłość bliźniego odłożyli na półki centrów handlowych? Przesadzam? Być może. Fakty są jednak nieubłagane. Właściciele wielkich sklepów twierdzą, że największe zyski osiągają w niedziele, a pracownicy mówią, że tłumy kupujących są wprost niezliczone.
Jak tu nie być przygnębionym smutnymi myślami, gdy w czasach jeszcze tak niedawnych, w których próbowano „usunąć” Boga i moralność podyktowaną Dekalogiem z niemal wszystkich dziedzin życia - nikt nie myślał o handlowaniu w niedzielę? Nikt tego nawet nie proponował. Cóż za paradoks. Dożyliśmy czasów, w których przysłowiowa „micha soczewicy” ważniejsza jest od przekonań?
W drodze do Emaus - jak w życiu - można skupić uwagę na samym podążaniu, na ciągłym pędzie do przodu, coraz szybciej i byle jak najdalej. Taki jednak pęd przynosi poczucie coraz większego ciężaru i beznadziei. Po prostu przytłacza. Takie też smutne może być przeżywanie codzienności.
Czego więc potrzebujemy? Przede wszystkim zatrzymania - tak jak zrobili idący do Emaus, słysząc pytanie Wędrowca, który się do nich przyłączył: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?” (Łk 24, 17). Chwila ta stała się dla nich początkiem największej przemiany... A potem, po przeżyciu całego spotkania z Jezusem, nie mogli już postąpić inaczej jak „w tej samej godzinie wybrać się i wrócić do Jerozolimy” (por. Łk 24, 33). Czas, przed którym stanęli od momentu swej drogi do Emaus wraz z innymi wyznawcami Chrystusa, należał już bezpowrotnie do Zwycięzcy Śmierci.

Reklama

Św. Pius X

2016-08-18 14:21

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 34/2016, str. 5

Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych/pl.wikipedia.org

Święty Pius X nazywał się wcześniej Józef Sarto. Urodził się 2 czerwca 1835 r. we wsi Riese, położonej między Vicenzą a Trewirem, jako syn krawcowej i listonosza. Studia filozoficzno-teologiczne odbył w Padwie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1858 r. Odtąd przechodził kolejno przez prawie wszystkie stanowiska kościelne. Był wikariuszem, potem proboszczem, następnie kanonikiem i kanclerzem kurii, prefektem i ojcem duchownym w seminarium. W 1884 r. papież Leon XIII powołał go na stolicę biskupią w Mantui. Tu okazał się dobrym pasterzem i wspaniałym organizatorem życia kościelnego. W dowód uznania w 1893 r. został mianowany patriarchą Wenecji i kardynałem. W 1903 r. po śmierci Leona XIII kardynałowie wybrali go papieżem. Obrał sobie imię Pius X. W odróżnieniu od swego poprzednika Leona XIII, wielkiego dyplomaty i polityka, Pius X poświęcił swój pontyfikat sprawom czysto kościelnym. Zatroszczył się przede wszystkim o pogłębienie życia religijnego duchowieństwa i wiernych świeckich. Ożywił w Kościele życie eucharystyczne, zachęcając do wczesnej i częstej Komunii św., oraz zreformował brewiarz i kalendarz liturgiczny. Wzmagał się także z nasilającym się ruchem modernistycznym. Przestrzegał wiernych Kościoła przed błędami głoszonymi przez modernistów. Radykalne i jednoznaczne stanowisko wobec tego kierunku zjednało mu wielu wrogów i posądzenie o konserwatyzm. Koniec pontyfikatu Piusa X zaciemniły chmury nadciągającej nawałnicy. Papież przewidywał wybuch wojny i gorąco pragnął jej odwrócenia. Zmarł wkrótce po jej wybuchu, 20 sierpnia 1914 r. W testamencie napisał: „Ubogim urodziłem się, ubogim żyłem, ubogim chcę umrzeć”.

W liturgiczne wspomnienie św. Piusa X czytamy teksty biblijne wskazujące na postawę, w jakiej należy głosić naukę Chrystusa. Można je uszeregować w następujących punktach:

a) Pośród utrapienia
Faktycznie, Ewangelia była najczęściej głoszona wśród przeciwności. Jej głosiciele bywali za nią prześladowani i doświadczali z jej powodu wielu utrapień.

b) Aby podobać się nie ludziom, ale Bogu
Ważną częścią Ewangelii są upomnienia. Zwykle nie podobają się one adresatom. Także upominający bywają ostrożni, by nie stracić uznania u ludzi. Apostoł jednak przypomina, że w głoszeniu Ewangelii nie należy zabiegać o to, by podobać się ludziom, ale Bogu.

c) Unikanie pochlebstw i chciwości
Głosicielom Ewangelii grozi pokusa schlebiania słuchaczom, a także chciwość na pochwały. Apostoł wyznaje, że obce mu były takie postawy w głoszeniu nauki Chrystusa.

d) Postawa skromności i życzliwości
Siewcom Bożego słowa winna towarzyszyć postawa skromności i wielkiej życzliwości wobec h ludzi. Apostoł wyznaje: „Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko naukę Bożą, lecz nadto dusze nasze, tak bowiem staliście się nam drodzy” (1 Tes 2,8).

W stylu św. Pawła głosił Ewangelię na początku XX wieku papież Pius X. Nie brakowało mu w życiu utrapień, w dużej mierze z tego powodu, że nie głosił tego, czego niektórzy oczekiwali. Nie chciał się podobać ludziom, ale Bogu. Wszystko, co czynił, czynił z miłości do Pana Boga i człowieka. Zdał dobrze egzamin z miłości przed Chrystusem. Dlatego został wyniesiony na ołtarze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tylko dla młodych

2019-08-21 11:40

Urszula Buglewicz

Paweł Wysoki
Przed nami kolejna edycja spotkania młodzieży. Dlaczego warto w nim uczestniczyć?

Ks. Emil Mazur: Wakacje to czas na który wszyscy czekają, szczególnie ludzie młodzi. Po nauce i pracy przychodzi odprężenie, człowiek pozwala sobie na więcej luzu. Jednak ten czas szybko mija, zbliża się kolejny wrzesień i perspektywa nowego roku nauki. Dla wielu młodych ludzi to czas zmiany szkół, a co za tym idzie środowiska. Nowy rozdział w życiu zawsze jest niewiadomą, niesie lęk i stres. Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej, które w Garbowie odbywa się pod koniec wakacji, jest okazją do naładowania duchowych baterii. Warto wziąć udział w tych krótkich, 4-dniowych rekolekcjach, by z nowym duchem wejść w nowy rok szkolny. Człowiekowi naładowanemu Bożą siłą łatwiej jest borykać się z codziennymi trudnościami; kto ma w swoim sercu poukładane wartości, stawi czoła nowym wyzwaniom.

Czego można spodziewać się na SMAL-u w tym roku?

Spotkanie odbędzie się w dn. 22-25 sierpnia pod hasłem „Uwolnij się”. Gościem będzie Jacek Pulikowski, który będzie mówił o tożsamości młodego człowieka. Zaprosiliśmy go w kontekście tego, co dziś dzieje się w świecie, by stawić czoło problemom i pytaniom, z którymi zmaga się młodzież. W części formacyjnej SMAL Pulikowski odpowie na pytania, m.in. kogo warto słuchać, czy „bawić się” w dorosłość, jak być sobą, co wybierać, żeby nie żałować, jaka jest tożsamość chrześcijanina. W odpowiedzi na hasło spotkania „Uwolnij się” będziemy się zastanawiać, jak uwolnić się od stereotypowego myślenia o młodym człowieku, jak w perspektywie godności dziecka Bożego być wolnym w myśleniu, działaniu, czynieniu dobra. Oprócz konferencji zaplanowano warsztaty i spotkania w grupach; nie zabraknie modlitwy: Mszy św., nabożeństw, adoracji, wieczoru uwielbienia. Do Garbowa zaprosiliśmy z koncertami dwa zespoły: „HERES/ Wyrwani z niewoli” i „Exodus 15”.

Dla kogo jest SMAL?

Jak sama nazwa wskazuje, to spotkanie jest wyłącznie dla młodzieży. Przygotowaliśmy je z myślą o uczniach najstarszych klas szkół podstawowych i szkół średnich oraz młodzieży studenckiej. Zapraszamy wszystkich młodych, zarówno tych z grup parafialnych i formacyjnych, jak i osoby poszukujące swojego miejsca w życiu i w Kościele. Nie pytamy o przynależność, opinię proboszcza; jesteśmy otwarci na ludzi szukających Boga i siebie w tym szalonym świecie. Nie we wszystkich parafiach działają grupy młodzieżowe, nie każdy odnajduje się w tych już istniejących, ale wszędzie jest wielu młodych ludzi, którzy chcą przejść przez życie z Bogiem. Kościół troszczy się o każdego człowieka, także dla młodych ludzi tworzy przestrzeń spotkania z Bogiem i bliźnimi. Na SMAL-u będzie nas ok. 700 osób, można więc zawrzeć nowe wartościowe znajomości, można przekonać się, że podobnie myślących osób jest wokół znacznie więcej. Dzięki Wydawnictwu Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium” mamy mnóstwo materiałów promocyjnych: plakatów, folderów, naklejek. Zostały one przekazane do wszystkich parafii, z nadzieją, że trafią do młodych i zachęcą ich do przyjazdu do Garbowa.

W tym roku został Ksiądz dyrektorem SMALu. Czy w codziennej pracy duszpasterskiej znajduje Ksiądz czas dla młodzieży?

Praca z młodzieżą to moja pasja! W parafii pw. św. Stanisława biskupa i męczennika w Lublinie, gdzie jestem wikariuszem, katechizuję w szkole oraz opiekuję się dwiema wspólnotami młodzieżowymi. Jedna grupa gromadzi młodzież szkół średnich i młodszą, druga studentów. Wspólnoty powstały dla przygotowania Światowych Dni Młodzieży w Krakowie i wciąż działają. Jesteśmy wdzięczni papieżowi Franciszkowi, bo ŚDM był motorem napędowym dla pracy duszpasterskiej. Co tydzień gromadzimy się na spotkaniach formacyjnych; zaczynamy je agapą, zabawą, rozmową, a kończymy na adoracji Najświętszego Sakramentu. Podejmujemy wspólnie różne działania, np. organizację dnia papieskiego, akcję kolędników misyjnych, przygotowanie do bierzmowania, zbiórkę elektrośmieci… Włączyliśmy się w przygotowanie spotkania synodalnego młodzieży, jakie w marcu br. odbyło się na KUL-u. Wystarczy młodych posłuchać, zrozumieć, odkryć ich zainteresowania, pozwolić im dzielić się swoimi pasjami z innymi. Dużo czasu poświęcam młodzieży, daję im siebie, dlatego wiem, że młodzi mają wiele zdolności i talentów, mogą uczynić wiele dobra, ale potrzebują duchowej siły, by to dobro wydobyć. Tę siłę daje im Chrystus.

Informacje i zapisy na SMAL za pośrednictwem strony internetowej www.smal.lublin.pl  lub w Grabowie w trakcie spotkania.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem