Reklama

Ojciec kłamstwa (2)

Ks. Czesław Galek
Edycja zamojsko-lubaczowska 8/2005

Truizmem byłoby uzasadnianie tezy stwierdzającej, że człowiek jest istotą z natury religijną. O jej prawdziwości świadczą chociażby odkrycia archeologiczne dotyczące najstarszej historii człowieka. Homo sapiens nierozłącznie związany jest z religią i kultem bóstwa. Niestety, to naturalne ukierunkowanie człowieka do oddawania chwały Bożej może być z winy samego człowieka wypaczone. Dowody na to mamy już w Starym Testamencie, kiedy to Naród Wybrany zamiast czcić prawdziwego Boga, zaczął oddawać kult złotemu cielcowi (zob. Wj 32, 1-35). Natura ludzka nie znosi próżni. Kiedy słabnie w społeczeństwach wiara w Jedynego Boga, wtedy jej miejsce zajmuje wiara w bożki, czego dowodem są zbrodnicze ideologie: komunizm i rasizm, które zawładnęły wieloma sercami i umysłami ludzi w centrum cywilizacji europejskiej i do tej pory kładą się na nią ponurym cieniem.
Osłabienie wiary współczesnego człowieka owocuje powstawaniem licznych sekt, których nie brakuje także w naszym kraju, a także jeszcze groźniejszego zjawiska, czemu dał wyraz kardynał J. Ratzinger w słynnym Raporcie o stanie wiary z 1985 r.: „Jeśli zbawcze dzieło Chrystusa zgasłoby, to ten świat, mimo całej wiedzy i tak rozwiniętej technologii, uległby terrorowi i popadłby w desperację. Już dzisiaj mamy oznaki powrotu ciemnych, ponurych sił: właśnie w zlaicyzowanym świecie szerzą się kulty satanistyczne” (wydanie polskie z 1986 r. s. 120). Czas potwierdził trafność opinii wyrażonej przez watykańskiego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Widzimy nakręcającą się spiralę terroryzmu, a także szerzący się w niektórych kręgach kult szatana.
Początki satanizmu sięgają XVII w. Oficjalnie w swojej warstwie kultycznej zaczął się rozwijać w XX w. Za jego ojca uważa się Anglika Aleistera Crowley’a (1875-1947). Jego przesłanie było kierowane do fałszywie rozumianej wolności człowieka, w myśl dewizy: „Czyń, co się tobie podoba - oto całe prawo”. W fachowej literaturze podkreśla się, że poglądy Crowley’a były natchnieniem dla Adolfa Hitlera. Innym wielkim propagatorem i twórcą współczesnego satanizmu jest Anton Sandor La Wey (ur. w 1930 r.). W 1966 r. założył w San Francisco „kościół szatana”, a 2 lata później została wydana „biblia szatana”, w której zawarta jest synteza ideologii satanistycznej.
Istotą kultu szatana jest zacieranie różnicy między dobrem a złem, prawdą i kłamstwem. Podkreśla się powiązanie satanizmu z muzyką rockową, a zwłaszcza z heavy metalem. Słyszymy czasami o satanistach bezczeszczących miejsca kultu religijnego oraz znęcających się nad zwierzętami. Jednak są to bardziej przejawy anarchii etyczno-moralnej niż istoty ideologii satanistycznej. Ona ma o wiele głębsze pokłady. Do jej istoty należy uległość szatanowi jako głównemu nieprzyjacielowi Pana Boga. Zauważa się, że młodzież przyznająca się do satanizmu jest aspołeczna, w sposób zaplanowany wrogo odnosi się do wartości narodowych, patriotycznych i religijnych, czego przejawem są wspomniane już akty przemocy i wandalizmu.
W Polsce ruch satanistyczny zaczął się rozwijać w 1986 r., za cichym poparciem prominentnych funkcjonariuszy PRL-u. Dokładnie nie wiadomo, ilu liczy członków. W każdym razie nie można lekceważyć tego zjawiska. Uważa się, że satanistami są nie tylko młodzi ludzie, często do końca nieświadomi tego, co robią, ale także osoby z pierwszych stron gazet. Diabeł ma więc do pomocy zorganizowanych, niezwykle kompetentnych i bez reszty oddanych mu „apostołów”. Powinni o tym wiedzieć rodzice, duszpasterze, nauczyciele i wychowawcy oraz każdy z nas, by nie dać się złapać w ich sieci.

Weigel: proces kard. Pella przypomina procesy stalinowskie

2019-08-22 13:46

vaticannews / Waszyngton (KAI)

Zaskakująca i niezrozumiała decyzja o odrzuceniu apelacji kard. Pella budzi bardzo poważne wątpliwości co do jakości wymiaru sprawiedliwości w Australii – uważa czołowy katolicki publicysta George Weigel. Jego zdaniem po tym, co się wydarzyło w stanie Victoria, nie można mieć pewności, czy jakikolwiek kapłan oskarżony o nadużycia seksualne będzie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.

Ks. Cezary Chwilczyński

Weigel przypomina, że choć sędziowie odwoływali się do faktów i materiału dowodowego, to w tej sprawie nie było żadnych faktów ani dowodów. Kard. Pell został skazany wyłącznie na podstawie zeznań domniemanej ofiary, a zeznania świadków obrony zostały arbitralnie zakwestionowane, uznano, że nie mogą oni dobrze pamiętać tamtych wydarzeń. W opinii biografa Jana Pawła II sytuacja jest bardzo niebezpieczna. „Coś poważnego dzieje się z prawem karnym w stanie Victoria, gdzie postępowanie sądowe przypomina to, co działo się w Związku Radzieckim za rządów Stalina. Tam również zarzuty uznawano za wiarygodne wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych zeznań” – pisze Weigel.

Zauważa on, że proces kard. Pella budzi też poważne wątpliwości w środowisku prawniczym w Australii, niszczy on bowiem reputację wymiaru sprawiedliwości w tym kraju. Wielu prawników, w przeciwieństwie do ideologów, liczyło na pozytywne rozpatrzenie apelacji. Teraz natomiast rozsądni ludzie będą się zastanawiać nad stanem australijskiej praworządności, nad tym, czy bezpiecznie jest podróżować i robić interesy w Australii, w takim klimacie społecznym i politycznym, w którym histeria tłumu może w oczywisty sposób wypłynąć na ławę przysięgłych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niedziela Częstochowska ogłasza konkurs!

2019-08-23 14:47

Red.

Zapraszamy naszych Czytelników do wzięcia udziału w konkursie na najciekawsze świadectwo z pieszej pielgrzymki.

Bożena Sztajner/Niedziela

Maksymalna długość tekstu – do 1000 znaków. Na uczestników konkursu czekają nagrody – bilety na multimedialną wystawę „Śladami Jezusa”, którą można oglądać do końca października w pobliżu Jasnej Góry.

Pracę prosimy nadsyłać na adres: edycja.czestochowa@niedziela.pl do 30 września br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem