Reklama

Historia kościoła cmentarnego w Parzęczewie

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Ks. Jerzy Serwik
Edycja łódzka 44/2001

Św. Rochu, patronie tego kościoła, patronie ludzi chorych i cierpiących.

Ty, który całe życie pochylałeś się nad ludźmi dotkniętymi niedolą i nieszczęściem, Ty, który sam doznałeś wielu cierpień i smutków - Módl się za nami!

Kościół św. Rocha w Parzęczewie jest cennym zabytkiem starego, ludowego budownictwa sakralnego; jest swoistą perłą wśród starych kościołów w naszej Ojczyźnie. Został zbudowany w XVI w. we wsi Ignacew. Legenda głosi, że otrzymał go w darze od króla Zygmunta Augusta właściciel wsi Piaskowice, niejaki Wojciech Piaskowski. Usytuował on podarowaną świątynię w najbardziej oddalonym zakątku swoich majętności, aby ułatwić chłopom pańszczyźnianym udział w nabożeństwach. Kościół ten już na początku XVII w. został przeniesiony na cmentarz grzebalny do Parzęczewa, gdzie znajduje się do chwili obecnej.

Obecny cmentarz był początkowo tzw. "cmentarzem cholerycznym" poza miastem, gdzie grzebano ofiary różnych epidemii dziesiątkujących dawniejsze społeczeństwa na skutek wojen, braku właściwej higieny i należytego odżywiania. Cmentarzom takim patronował najczęściej św. Roch. Przeniesiony z Ignacewa do Parzęczewa kościół pełnił więc rolę kaplicy cmentarnej służącej do Liturgii żałobnej przy pochówku ofiar "morowego powietrza".

W latach 1800-05, kiedy kościół w rynku został zniszczony przez pożar, tutejszy kościółek służył ludziom jako świątynia parafialna. Po wybudowaniu w środku miasta pięknego i dostojnego kościoła, kościół św. Rocha był często zaniedbywany. Zdarzali się jednak gorliwi proboszczowie, którzy przypominali sobie o nim i czynili pilniejsze remonty. Dzięki temu szczęśliwie ocalał i pozostał jako wyjątkowy skarb dla naszych pokoleń - pamiątka i świadectwo wiary naszych pradziadów i praojców. Umiejmy to docenić, cieszmy się tym skarbem, uczmy się tu historii, a naszym zmarłym wymadlajmy wieczny pokój.

W ostatnich latach kościół został gruntownie odremontowany. Założono nowy dach z gontów, ujęto w klamry walące się ściany, oszalowano deskami sosnowymi jego wnętrze, zakonserwowano środkami chemicznymi ściany i dach, wyzłocono piękne trzy ołtarze, odnowiono wszystkie obrazy, figury i meble kościelne, założono piorunochrony, uprzątnięto najbliższe otoczenie i położono chodnik, odremontowano bramy cmentarne i parkan frontowy.

Wokół śladów bogatej historii przebiegała nasza krzątanina i wszelkie starania, kiedy żegnaliśmy drugie tysiąclecie chrześcijaństwa i witaliśmy nowy wiek i nowe tysiąclecie. Czas przełomu był dla nas czasem troski o naszą parafialną i ojczyźnianą historię, aby, jak mówi poeta: "nie niszczyć przeszłości ołtarzy".

"Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja" - mówi psalmista. Niechaj te słowa zaczerpnięte z Biblii będą swoistą pieczęcią naszej religijnej i historycznej zadumy w tym świętym miejscu.

Źródła historyczne i styl architektoniczny kościoła

Zanim rozejrzymy się po bogatym wyposażeniu i zapoznamy się ze stylem kościoła św. Rocha, sięgnijmy do źródeł historycznych mówiących o naszej świątyni. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego, wydany w 1880 r., przy opisie osady Parzęczew, wspomina o naszym kościele tymi słowami: "W XVI w. prawdopodobnie wzniesiono modrzewiowy kościółek św. Rocha, stojący dotąd na cmentarzu". W tzw. "Uwagach wydawcy" Księgi Liber Beneficjorum, wydanej i uzupełnionej w 1881 r. przez ks. Jana Łukowskiego i ks. Jana Korytkowskiego, czytamy odnośnie do kościoła św. Rocha następujące słowa: "Na cmentarzu grzebalnym za miasteczkiem stoi starożytny kościółek modrzewiowy pt. św. Rocha. Kilka razy do roku odbywa się tam nabożeństwo parafialne" (Acta Ecclesiae Lib. Ben. t. III, s. 357).

Kościół św. Rocha to kościół drewniany, wybudowany z drzewa modrzewiowego, orientowany (główny ołtarz od strony wschodniej, okna od strony południowej), konstrukcji zrębowej, na planie prostokąta z węższym, wielobocznie zamkniętym prezbiterium. Przy prezbiterium od północy prostokątna zakrystia. Stropy płaskie, chór muzyczny nadwieszony. Fasada zachodnia i ściana południowa oszalowane. Dach gontowy, dwuspadowy, z wysuniętym okapem, nad ścianą zachodnią wieżyczka na sygnaturkę. Od północy była kiedyś kruchta z bocznym wejściem, później zlikwidowana. Cały kościół jest cennym zabytkiem wysokiej klasy. Najprawdopodobniej wiele elementów wyposażenia wewnętrznego tego kościoła pochodzi z nieistniejących kościołów św. Wojciecha i św. Anny w Parzęczewie, kościoła w Chociszewie i z obecnego kościoła w rynku, kiedy 100 lat temu dokonano tam gruntownej wymiany całego wnętrza i niektóre rzeczy przeniesiono do kościoła św. Rocha.

Reklama

Zabytki sztuki stanowiące wyposażenie kościoła i będące własnością parafii:



1. Ołtarz główny barokowy z ok. 1660 r. z rzeźbami św. Wojciecha i św. Stanisława Biskupa oraz dwóch aniołów. W centrum ołtarza obraz malowany na płótnie, przedstawiający Matkę Bożą Różańcową i św. Dominika, namalowany w Warszawie w 1874 r. przez malarza Franciszka Mielnickiego.

2. Ołtarz boczny barokowy z rokokowym zwieńczeniem z pierwszej połowy XVIII w. i obrazem św. Rocha, namalowanym na płótnie w 1742 r.

3. Ołtarz boczny rokokowy z końca XVIII w. z obrazem św. Józefa, namalowanym na płótnie na początku XX w., i figurami Trzech Króli w stylu baroku ludowego, pochodzącymi z początku XVII w. (1620 r.)

4. Balustrada chóru muzycznego w stylu barokowym, z początku XVIII w.

5. Dwa konfesjonały barokowe i cztery ławki barokowe z XVIII w.

6. Nasada (nastawa) ołtarzyka barokowego z początku XVII w. - w środku haft ręczny, wełniany przedstawiający baranka leżącego na Księdze Ewangelii, otoczonego wieńcem różanym.

7. Nasada (nastawa) ołtarza barokowego z XVII/XVIII w. z obrazem św. Antoniego, malowanym na płótnie przyklejonym do deski; wiek i autor obrazu nie są znane.

8. Tabernakulum barokowe - wiek XVII (zakrystia) .

9. Obrazy: Św. Anna Samotrzecia z 1876 r. oraz Przemienienie Pańskie i Matka Boża Niepokalana (dwustronny, obrotowy) obecnie zawieszony w zakrystii kościoła parafialnego.

10. Liczne rzeźby stojące lub wiszące, w większości z XVII i XVIII w.

11. Okucia drzwi wejściowych, żelazne z XIX w.

12. Brama cmentarna z drugiej połowy XIX w., żelazo kute odlewane, styl - historyzm.

Reklama

Polska pod Krzyżem: modlitwa i świadectwa podczas Drogi Krzyżowej

2019-09-15 07:54

ks.an / Włocławek (KAI)

Po godzinie 20 na lotnisku w Kruszynie rozpoczęła się Droga Krzyżowa – kolejny punkt akcji „Polska pod Krzyżem”. Jej niezwykłość polegała nie tylko na tym, że odprawiona została w plenerze – na lotnisku, pośród morza świateł świec trzymanych w dłoniach wiernych, ale także dlatego, że oprócz słów Pisma Świętego zebrani wysłuchali świadectw osób świeckich i duchownych, o ich doświadczeniu krzyża.

B-C-designs/fotolia.com

Pomiędzy sektorami niesiony był drewniany trzymetrowy krzyż, a także duża monstrancja z Najświętszym Sakramentem. Modlitwie przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering.

Przy pierwszej stacji mąż chorej na nowotwór żony, Gabrysi, mówił o kolejnych wyrokach, jakimi były lekarskie orzeczenia o chorobie. Następnie ojciec umierającej dwunastoletniej córki wyznał, że przyszedł pod krzyż, bo jest w tej życiowej sytuacji zupełnie bezradny, a jego córka, jak dwunastoletnia córka ewangelicznego Jaira, czeka na cud. Przy trzeciej stacji mężczyzna, który uległ wypadkowi i nie może chodzić wyznał: „chcę otworzy się na Twój plan Panie – plan, którego do końca nie rozumiem”.

Agnieszka, mężatka z trójką dzieci opowiedziała o doświadczeniu śmierci nienarodzonego czwartego dziecka. „Ból, cierpienie i wtedy zwróciłam się do Maryi, bo któż lepiej zrozumie moje cierpienie niż Maryja. Moje przyjęcie krzyża dało mi siłę. Potem, gdy urodziłam martwe dzieciątko, w zagrożeniu było moje życie. Pytałam się, czy jestem gotowa odejść. I raz jeszcze przytuliłam się do krzyża. Zgoda na krzyż i przylgnięcie do Jezusa przyniosło owoce dla innych” – wyznała.

W kolejnych momentach przytoczone były świadectwa traumatycznych przeżyć mężczyzny po rozwodzie rodziców, które wracały już w dorosłym życiu, kobiety po zdradzie przez męża, która „uciekła pod Krzyż, by umieć przebaczyć i odnaleźć siebie, przeżyć podarowane nowe życie”. Przy siódmej stacji przytoczono doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku. „Zginęli wszyscy, a my osieroceni mężowie, żony, rodzice, dzieci staliśmy przestraszeni i błądzący. Grozę powiększały niewytłumaczalne postępowania władzy, która wykazała tchórzostwo – oddała śledztwo w ręce tych, których było lotnisko. Szukaliśmy pocieszenia w modlitwie i mszach świętych. Od władz doświadczaliśmy pogardy i odrzucenia. Dziś dalej trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało. Upadliśmy przed krzyż i uwierzyliśmy, że wiara to jedyna gwarancja spokoju, że spotkamy się z naszymi bliskimi w niebiosach” – mówił jeden z przedstawicieli rodzin smoleńskich.

Następnie świadectwo powiedziała kobieta po dokonanej aborcji i matka, której córka została zamordowana na tle seksualnym. Mężczyzna wykorzystany seksualnie przez księdza mówił o zniszczonym przez to doświadczenie życiu: „byłem szantażowany przez księdza, czułem wstyd, poczucie upodlenia, rozpacz, dalej były narkotyki, autoerotyka, życie z daleka od Boga. Bóg dał łaskę, że znalazłem się na neokatechumenalnej drodze. Odbudowałem życie wiary, krzyż śmierci stał się krzyżem życia. Spotkałem się z tym księdzem i zaniosłem mu przebaczenie. Wiem, że wiele osób skrzywdzonych przez księdza odeszło od Kościoła. Pomóżcie im, nie dziwcie się, bo bez wiary pozostaje tylko nienawiść” – mówił mężczyzna.

Przy jedenastej stacji do drzewa krzyża wbite zostały długie gwoździe. Uczynił to wykonawca drewnianego krzyża – stolarz z Włocławka. Następnie krzyż umieszczony został na specjalnie przygotowanym miejscu, w przeciwległym końcu sektorów dla pielgrzymów. Przy krzyżu umieszczony został Najświętszy Sakrament. W tym czasie świadectwo głosił chłopak, który sprowadzony został na złą drogę, w konsekwencji czego zamordował człowieka. Spojrzenie na krzyż dało mu siłę do wyznania grzechów, wejścia na drogę modlitwy i karmienia się Słowem Bożym.

Przy dwunastej stacji zaległa cisza rozrywana uderzeniami w gong. Biskup włocławski Wiesław Mering odmówił modlitwę: „oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, oddać się Twemu prawu. Uznajemy Twoje panowanie nad Polską i całym naszym narodem rozsianym po całym świecie”. Zawierzył całą Ojczyznę Chrystusowi Królowi.

Na zakończenie wierni odśpiewali uroczyste Te Deum – Ciebie Boga wysławiamy. W stojącej przed monstrancją z Najświętszym Sakramentem dużej kadzielnicy rozpalono kadzidło. Ksiądz Biskup udzielił błogosławieństwa kończącego Drogę Krzyżową. Rozpoczęła się nocna adoracja, która zakończy się Mszą świętą z niedzieli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Samarytanie Caritas Archidiecezji Wrocławskiej”

2019-09-16 23:57

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Z okazji 30 – lecia działalności wrocławskiej Caritas zasłużonym pracownikom wręczono honorowe tytuły i statuetki „Samarytanin Caritas Archidiecezji Wrocławskiej” W Małkowicach abp Józef Kupny pogratulował i podziękował pracownikom Caritas za uwiarygodnianie posługi apostolskiej.

Zobacz zdjęcia: Kaplica w Domu św. Józefa w Małkowicach

– Zdaję sobie sprawę, że państwo nie zarabiają wielkich pieniędzy, ale mimo to oddanie spełniają bardzo ważną misję. Wasza praca uwiarygodnia głoszenie Ewangelii. Kościół od swoich początków stał przed tym wyzwaniem, bo Apostołowie, którzy głosili Ewangelię, nie mogli ciągle zajmować się potrzebującymi. Potrzebowali pomocy, ustanowili diakonów. Współcześnie my mamy do pomocy was i za to wasze wsparcie dziękujemy. Uwiarygadniacie głoszone słowo Boże! – mówił metropolita. Honorowy tytuł „Samarytanin Caritas Archidiecezji Wrocławskiej” przysługuje osobom i instytucjom, które propagują idee Caritas.

Statuetki oraz honorowy tytuł „Samarytanin Caritas Archidiecezji Wrocławskiej” nadano osobom tworzącym personel medyczny licznych dzieł na rzecz osób chorych i objętych opieką paliatywną:

1. Panu Adamowi Tomaszewskiemu 2. Panu Adamowi Dziadura 3. Pani Beacie Widziak 4. Pani Danucie Księżopolskiej

Statuetkę oraz honorowy tytuł Samarytanin Caritas Archidiecezji Wrocławskiej zostały nadane osobom zaangażowanym w opiekę nad osobami dotkniętymi niepełnosprawnością.

1. Pani Annie Lewandowskiej 2. Panu Andrzejowi Dudzie 3. Panu Marcinowi Seretnemu 4. Pani Małgorzacie Jesionek

Wyróżnione osoby, które realizują idee dobroczynności wśród osób korzystających z łaźni i jadłodajni Caritas:

1. Siostra Aneta Banyś

2. Pani Agnieszka Furgała

Nagrodzono osoby koordynujące działania i akcje Caritas:

1. Panią Alicję Łozińską

2. Siostrę Agnieszkę Przytarską

3. Pana Roberta Jadwiszczaka

4. Pana Pawła Trawkę

Nagrodzono profesjonalizm w dziedzinie administracji Caritas:

1. Pani Elżbiety Behra

2. Pani Ewy Niewiadomskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem