Reklama

Zając wielkanocny

Maria Potocka
Edycja kielecka 13/2005

Obok jajka, wśród znaczących symboli wielkanocnych znajduje się zając. Niektórzy chcieliby w tym widzieć naszą fascynację masową kulturą amerykańską i zachodnią, ale to przecież nie do końca prawda, choć - podobnie jak bożonarodzeniowa choinka - przywędrował on do nas z Niemiec. Poczciwego zająca odnajdziemy nie tylko na sentymentalnych, przedwojennych kartach z życzeniami świątecznymi, ale i w sztuce wczesnochrześcijańskiej.

Na chrzcielnych naczyniach i płytach nagrobnych umieszczano przedstawienie zająca, jedzącego winne grono, co miałoby oznaczać człowieka (neofitę) czerpiącego siłę z nauki Chrystusa lub też rozkoszującego się owocami wiecznego życia.
Jan Uryga w: Rok polski w życiu, w tradycji i obyczajach ludu, Wydawnictwo Duszpasterstwa Rolników, Włocławek, 2003) podkreśla, że pierwsze interpretacje znaczenia symbolu zająca są komentarzem do wybranych fragmentów Biblii. Pisze m. in.:
„Tekst z Księgi Przysłów (30,24; 30,26) mówiący o góralikach (gatunek skalnych gryzoni) - w niektórych tłumaczeniach jest mową wprost o zającach - pochwala rozumność tych małych zwierząt. Św. Augustyn, interpretując fragment Psalmu 103. (w. 18), który zdaniem dzisiejszych biblistów należy odnosić do górskich kozic, koziorożców lub skalnych borsuków, twierdzi, że dotyczy on skały, która jest schronieniem dla jeży i zajęcy. Dlatego zwierzęta te uznał za symbole grzeszników, którzy uznają ucieczkę w skale - Chrystusie”.
Natomiast ścisły związek zająca z symboliką Świąt Wielkanocnych dotyczy dopiero bodaj końca XVII w. i wiąże się być może z licznymi bajkami dla dzieci, według których zające były roznosicielami jajek wielkanocnych. Interpretacja może mieć znacznie dalsze analogie, gdyż w pogańskich obrzędach związanych z modłami o urodzaj zając symbolizował płodność.
Wierzenia ludowe przypisywały zającowi mnóstwo mało chlubnych cech: lękliwość, nieśmiałość, krętactwo - ale zarazem zaradność i spryt. Taki właśnie tchórzliwy, ale przebiegły zajączek bywa bohaterem wielu bajek, legend, opowiadań dla dzieci, np. upodobała go sobie literatura rosyjska.
Związany z naszą strefą klimatyczną zając szarak jest zwierzęciem dość powszechnym, żyjącym na polach uprawnych, w zagajnikach, w parkach, na obrzeżach lasów Europy, Azji Mniejszej i północnej Afryki, osiedlony przez człowieka w Irlandii, Skandynawii, obu Amerykach, we wschodniej Azji, w Australii i Nowej Zelandii. Różniące się nieco między sobą na świecie wyobrażenia zająca wielkanocnego pozwalają przypuszczać, że czerpią one sporo z wizerunku licznych zającowatych - ssaków obejmujących 46 gatunków, żyjących na wszystkich kontynentach (oprócz Antarktydy). Zającowate cechują się charakterystyczną sylwetką o dużych uszach, długich skocznych tylnych kończynach i znacznie krótszych przednich oraz puszystym ogonem. Krótka sierść ma obfitą podściółkę puchową o różnych odcieniach brązów i szarości.
Dzisiaj nasz zając wielkanocny, choć przejął pewne nawyki od amerykańskiego kuzyna, znajdującego czekoladowe pisanki i upominki wielkanocne w ogrodzie, pozostał tym, z czym zawsze się u nas kojarzył: symbolem wiosny i odradzającego się z jej nadejściem życia. I chyba sympatyczniejszy jest nasz puszysty, swojski zajączek - w sąsiedztwie owsa, malowanych jaj, gałązek wierzby i wiosennych kwiatów - od karykaturalnych maszkar z długimi uszami - rozdających ulotki reklamowe w marketach lub zawiniętych w złotko i udających wyrób czekoladowy.

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Usiąść u JEGO nóg

2019-07-21 17:56

Beata Pieczykura

– Cieszymy się, że w naszej wspólnocie goszczą redaktorzy „Niedzieli”.

Beata Pieczykura/Niedziela

Pisma, które ponad 90 lat służy Kościołowi i Polsce. Mam nadzieję, że „Niedziela” zagości w naszych domach naszej parafii – powiedział do licznych wiernych ks. Andrzej Chrzanowski, proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Makowiskach 21 lipca w ramach Niedzieli z „Niedzielą”.

Zobacz zdjęcia: Dzień z „Niedzielą” w Makowiskach
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem