Reklama

Mistyczne jedwabie

Tomasz Czyżewski
Edycja łomżyńska 13/2005

Ciekawe, czy kierowniczka Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży zdawała sobie sprawę, że urządziła wystawę w jakiejś mierze świąteczną. Nie tak dawno narzekała, że choć na Boże Narodzenie sprowadziła jak najbardziej tematyczną ekspozycję ludowego malarstwa na szkle, łomżan nie za wiele to obeszło. Zarzuciła więc podobne pomysły. Czyżby?
Malarstwo na jedwabiu, które możemy w Łomży oglądać do 10 kwietnia, tylko pozornie jest trudne do zaszeregowania. Część prac Stanisława Trzeszczkowskiego, niczym obrazy, zostało oprawionych w szkło, natomiast pozostałe jedwabie zwieszają się z sufitu jak przyzwoite tkaniny. Niemniej i one nie mogą być postrzegane li tylko jako dekoracyjne uzupełnienie wnętrza. Uroku im odmówić nie sposób, ale nie to jest istotą tej twórczości.
Już na początku swojej drogi artystycznej Stanisław Trzeszczkowski określił się bardzo wyraźnie po stronie głębi twórczej wypowiedzi. Po ukończeniu Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie miał się wyrazić: „Moje zainteresowania skupiają się na problemach etyczno-moralnych człowieka”. Gdy po latach, już jako profesor na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, wspominał „patetycznie brzmiącą deklarację” przecież się od niej nie odżegnał. Przeglądając obfity zestaw dokonań, w postaci wystaw indywidualnych i zbiorowych, widać, że deklaracja nie wywietrzała wraz z naiwną z zasady młodością. Konsekwentnie ją realizował, mimo nieznacznie zmieniających się środków wyrazu, najpierw w grafice, potem gobelinie, w końcu na jedwabiu. Pomijając liczne, aż 43 ekspozycje o technicznym niejako tytule: Malarstwo na jedwabiu inne prezentacje są tematycznie określone. Portret człowieka, Polski stół, a nawet Pater Noster, Dekalog, Sacrum w sztuce, Stary i Nowy Testament w sztuce współczesnej, aż nadto dowodzą pozadekoracyjnych zainteresowań artysty.
To chyba jest najbardziej zaskakujące na łomżyńskiej wystawie: poszukiwanie głębi tak sztuki, jak i człowieka, mimo w gruncie rzeczy abstrakcyjnych środków wyrazu. Odnosi się wrażenie przebywania w nieomal mistycznej atmosferze, zwłaszcza w sali, gdzie olbrzymie, a jednocześnie zwiewne i delikatne, tkaniny przy byle podmuchu zaczynają drgać. Kolory na takiej materii wywołują zupełnie inne wrażenie, niż to, do którego się przyzwyczailiśmy. Jedwab nadaje im niespotykaną przejrzystość, charakterystyczny połysk oraz pewną delikatność, porównywalną może jedynie z akwarelą. Autor wyraźnie korzysta z wypracowanej na Dalekim Wschodzie techniki batiku, która plamie barwnej nadaje wyjątkową jednoznaczność. Takiej plamy nie da się już poprawić - określona w kształcie i miejscu pozostanie na zawsze. Malarz pracujący w innych technikach z reguły może dokonać korekty, tutaj jest to niemożliwe.
Ale nie tylko technika nadaje wystawie aurę mistycyzmu, formie jak najbardziej odpowiada tematyka prac. Ich „religijność” nie jest jednak tak jednoznaczna jak wyżej cytowane tytuły wystaw. Tkaniny w bardziej ogólnym sensie odzwierciedlają tęsknoty ludzkiej duszy. Sacrum jest w nich mniej nazwane, a bardziej kojarzone, symbolizowane. Domyślamy się jedynie, że do „Złotych wrót” jest zaproszony każdy homo religiosus, ale nim to się stanie na swojej „Czarnej drodze” nie uniknie „Destrukcji”, nie ominie go „Lawa” ani „Wulkan” i dopiero wtedy ma szansę odnaleźć swoje „Przejście”. A czyż to nie jest droga krzyżowa, która kończy się zmartwychwstaniem? To prawda, że Chrystus zmartwychwstał tylko według chrześcijan. Ale czy nie jest ono powołaniem każdego? I czy nie każdy, mniej lub bardziej świadomie, tego nie pragnie dla siebie?

Reklama

Dania ma swoje drzewo w Yad Vashem

2018-02-16 08:31

Sonia Janiec

Archiwum
Duńskie drzewo pamięci w Yad Vashem

Raz po raz pada publicznie idea, aby Polska jako „jedyna” miał swoje drzewo zasadzone w Gaju Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata na terenie kompleksu Instytutu Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie.
Jak powszechnie wiadomo, choć jak się okazuje nie wszystkim, jako jedyna ma swoje drzewo w tym miejscu i od wielu lat – Dania.
Naród duński uznany został „in gremio” za sprawiedliwy wśród narodów świata.

Za co?

W sierpniu 1943 roku, w związku z nasileniem działalności ruchu oporu, namiestnik III Rzeszy Obergruppenfuhrer Werner Best wydał polecenie kolaboracyjnemu rządowi Danii polecenie wprowadzenie stanu wyjątkowego nakładającego na społeczeństwo szereg restrykcji. Zostaje wprowadzona kara śmierci za ich nieprzestrzeganie. Zarówno rząd jak i król Danii Chrystian X odmawiają. Sędziwy monarcha, przejdzie do historii, jako ten, który w geście solidarności z Żydami każe sobie naszyć na mundur, w którym chodzi, żółtą Gwiazdę Dawida.

Uczą się o tym w szkołach dzieci nie tylko w Danii.

29 września rabin Marcus Melchior dowiaduje się o zakończeniu tajnych przygotowań do masowej akcji deportacji Żydów do obozów śmierci. Natychmiast to ogłasza. Reakcja Duńczyków jest natychmiastowa. Rusza akcja wywożenia kutrami i łodziami Żydów do neutralnej Szwecji. Z prawie 50 portów i przystani na wybrzeżu duńskim na ponad trzystu jednostkach pływających zostanie wywiezionych 7220 Żydów i prawie siedmiuset ich nieżydowskich współmałżonków. Przeciętnie każda jednostka odbędzie trzy kursu pomiędzy Danią i Szwecją. W dziesięć dni nie ma już w kraju żadnego zagrożonego wywiezieniem do obozu Żyda.

Muzeum Narodowe Danii
Nawet takimi łodziami Duńczycy wywozili Żydów do Szwecji

Wśród przykładów ludzkiej solidarności wymieniani są m.in. luterańscy pastorzy zaciągający pożyczki na finansowanie operacji przerzutowej, dzielni rybacy czy zwykli ludzie posiadający łodzie i jachty.

Używając opisu statystycznego, licząca w 1943 roku 3,95 miliona ludności Dania uratowała z Holocaustu 7,92 tysiąca istnień ludzkich.

Yad Vashem uhonorował ten ogólnonarodowy akt duńskiej solidarności drzewem dla całego narodu – People of Denmark.
Warto o tym wiedzieć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Śladami Jezusa” – multimedialna wystawa na Jasnej Górze

2019-07-15 19:36

AKW

Bożena Sztajner/Niedziela

Multimedialna wystawa pt. „Śladami Jezusa” zorganizowana na parkingu nieopodal Domu Pielgrzyma przy Jasnej Górze została oficjalnie otwarta. W symbolicznym odsunięciu kotary prowadzącej do wystawowych przestrzeni uczestniczyli bp Andrzej Przybylski – biskup pomocniczy w Częstochowie, o. Waldemar Pastusiak, paulin, kustosz Jasnej Góry, Krzysztof Noworyta – pomysłodawca i realizator wystawy, o. prof. Narcyz Klimas – franciszkanin, opiekun merytoryczny wystawy, dr Artur Dąbrowski – prezes Akcji Katolickiej w archidiecezji częstochowskiej.

Zobacz zdjęcia: Otwarcie wystawy "Śladami Jezusa"

Twórcy ekspozycji zastosowali nowoczesne środki wyrazu, aby ukazać zwiedzającym historię Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa, ale jak podkreśla Krzysztof Noworyta, wykorzystali przede wszystkim wyniki badań naukowych. Nowoczesny kształt wystawy: wykorzystanie filmów, animacji komputerowych, a nawet zapachów, stworzonych na podstawie biblijnych opisów pozwala zwiedzającym na odbycie podróży do źródeł chrześcijaństwa.

- Jeżeli ambicją każdego wierzącego człowieka jest naśladowanie Jezusa, to nie da się tego zrobić bez poznania tych miejsc, w których Jezus żył i kształtował swoje człowieczeństwo – podkreślił podczas otwarcia bp Andrzej Przybylski. Dodał, że liczy, że wystawa będzie dla każdego zwiedzającego osobistym kontaktem z przestrzenią Bożego Grobu, Wieczernika i Góry Oliwnej, a także przypomnieniem o chrześcijańskiej obecności w tym miejscu, obecności, która dziś jest ciągle zagrożona. Wystawa ma też swój wymiar kulturowy – przypomina, że nasza cywilizacja polska, europejska, jest zbudowana na fundamencie judeo-chrześcijańskim. Ziemia Święta i to co się w niej wydarzyło jest w sporej odległości od Europy, ale duchowo są to nasze fundamenty.

O. Waldemar Pastusiak – kustosz Jasnej Góry pogratulował twórcom pomysłu. - Wystawa to dobry moment, aby spotkać się z Ziemią Świętą – powiedział. - Mam nadzieję, że przyniesie dobre owoce, a pielgrzymi zostaną ubogaceni zarówno spotkaniem z Matką Bożą na Jasnej Górze, ale też poznaniem Ziemi Świętej.

Wystawa zajmuje ok. 900 m. kw. Narratorem prowadzącym widza jest aktor Piotr Fronczewski. Dopełnieniem jego narracji jest śpiew syryjskiej artystki mieszkającą w Polsce - Myrne Kbbeh. Wystawa będzie dostępna w Częstochowie do 27 października br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem