Reklama

Motywy zbrodni Judasza

Ks. Jan Pietrzyk
Edycja łowicka 13/2005

W Wielkim Tygodniu ważne jest stawianie pytania, dlaczego tak się stało, że Jezus umarł na krzyżu i dlaczego ten, którego Jezus wybrał na Apostoła, stał się Jego zdrajcą?

Obecność Judasza w tekstach Nowego Testamentu

Wśród tematów podejmowanych przez Ewangelistów: Mateusza, Marka i Łukasza pojawia się temat powołania Dwunastu Apostołów. W gronie powołanych przez Jezusa znalazł się również Judasz, wymieniany przez Ewangelistów na końcu i zawsze z zaakcentowaniem:
„... i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził” (Mt 10, 4), (por. też Mk 3, 19; Łk 6, 16). Z tekstów Ewangelii dowiadujemy się ponadto o powierzeniu Judaszowi kasy Apostołów (J 12, 6), o jego obecności na Ostatniej Wieczerzy (J 13, 21- 30), o zdradliwym pocałunku (Mt 26, 48), o rozpaczy i samobójstwie (Mt 27, 3- 10 i Dz 1, 18).

Charakterystyka postawy Judasza

Czytając opisy ewangeliczne i przypatrując się uważnie postawie Judasza, można wymienić kilka cech charakteru Apostoła. Najbardziej dającymi znak o sobie są:
a) Brak wiary w Jezusa
Tezę taką można oprzeć na słowach, w których Jezus najpierw pokazał co otrzymują Ci, którzy spożywają Ciało Syna Człowieczego i piją Jego Krew (J 6, 48- 58), a następnie, należy sądzić, że z bólem wypowiedział: „Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą i kto miał Go wydać” (J 6, 64). W wyniku niewiary Judasz wewnętrznie odłączył się od Jezusa, zewnętrznie natomiast trwał przy Nim nadal, a takie postępowanie skłoniło Jezusa do nazwania Judasza „diabłem” (J 6, 70).
b) Nieuczciwość w zarządzaniu wspólnym majątkiem
Najpełniej tę cechę Judasza oddaje perykopa biblijna Uczty w Betanii, opisana przez Ewangelistę Jana (J 12, 1- 11). Jan ukazuje reakcję Judasza na czyn Marii, wylewającej olejek nardowy na nogi Jezusa: „Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim? Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem i mając trzos wykradał to, co składano” (J 12, 5-6). Tekst powyższy potwierdza prawdę, że Judasz, zarządzając wspólnym majątkiem, okradał Chrystusa i Jego najbliższych. Nie jest wykluczone, że Pan Jezus, znając chciwość Judasza, powierzył mu specjalnie wspólną kasę Apostołów, aby okazaniem tak wielkiego zaufania ułatwić mu poprawę. Judasz z takiej szansy nie skorzystał.
c) Zdrada Mistrza
Po cudzie wskrzeszenia Łazarza, odbyła się narada Wysokiej Rady, podczas której najwyższy kapłan - Kajfasz zadecydował, że Jezus powinien umrzeć (J, 11, 50), a arcykapłani i faryzeusze dali polecenie, aby informować o miejscu pobytu Jezusa (J, 11, 57). Zdecydował się Judasz, aby wskazać to miejsce, za nagrodę trzydziestu srebrników (w czasach Jezusa również była to cena zapłaty za niewolnika) (Mt 26, 15), a następnie zasiadł do Ostatniej Wieczerzy. Tutaj został ujawniony jako zdrajca (Mt 26, 25). Wydarzenie to w bardzo precyzyjny sposób oddał umiłowany uczeń Jezusa - św. Jan Ewangelista. Kiedy Apostołowie pytali kto zdradzi Jezusa, Jezus odpowiedział: „To ten, dla którego umaczam kawałek chleba i podam mu. Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wszedł w niego szatan... a on po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc (J 13, 26- 30). Ponieważ te słowa, tak jak wszystkie inne z Biblii, mają na celu przekazać człowiekowi wskazówki na drogę jego pielgrzymowania, to na pewno trudno będzie znaleźć lepszej interpretacji od tej, że każdy, kto odchodzi od Jezusa, idzie w noc, a słowa te mogą być przestrogą dla wszystkich, którzy takiego wyboru chcieliby dokonać.
d) Konsekwencja zdrady - rozpacz
Po wskazaniu miejsca pobytu Jezusa, Judasz ujrzał swą podłość. Ciążyło na nim piętno zdrajcy. Nie pomyślał jednak, żeby odszukać Chrystusa i błagać o przebaczenie. Dowiedziawszy się o wyroku śmierci na Chrystusa, żalem zdjęty, odniósł trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym, rzucił je w świątyni i uznał zdradę Mistrza: „... Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną...”, odszedł i powiesił się (Mt 27, 3-5). Taką śmierć Judasza potwierdza też Autor Księgi Dziejów Apostolskich (Dz 1, 18). Kapłani nie chcieli wrzucić do skarbony srebrników Judasza, które były „zapłatą krwi”. Kupili za nie pole garncarzowe, przeznaczając je na grzebanie pielgrzymów (Mt 27, 6-8). Tekst Dziejów Apostolskich (1, 18) nie upoważnia do wniosku, że Judasz pierwszy został na tym polu pochowany, ani też, że tu zginął - i stąd miejsce to nazwano Hakeldama - „Pole Krwi”.

Reklama

Argumentacja zbrodni Judasza.

Mówiąc o zbrodni Judasza, należy mieć na myśli nie tylko zdradę, ale i rozpacz zakończoną samobójstwem. Należy przypuszczać, że przyczynami zbrodni Judasza były:
a) Rozczarowanie do królestwa mesjańskiego
Ewangelista Mateusz napisał, że Jezus „... obchodził całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu” (Mt 4, 23). Judasz tej głoszonej nauki nie był w stanie zrozumieć, gdyż nie było tu miejsca na potęgę i chwałę ziemską. Włączając się do grona Apostołów Jezusa, czegoś innego się spodziewał. Być może w Jezusie chciał widzieć wodza politycznego, który wyzwoli naród spod panowania rzymskiego; może myślał tak, jak Mędrcy ze Wschodu, że Ten na którego ludzie czekali tysiące lat, narodzi się w pałacu królewskim; może spodziewał się, że w gronie Dwunastu odegra jakąś poważniejszą rolę. Tymczasem pierwsze miejsce zajął Piotr, uprzywilejowani byli synowie Zebedeusza, a on pozostał na końcu. Mścił się za upokorzenia.
b) Pycha
Po dokonaniu zdrady, pozostał sam - zdemaskowany, skompromitowany. Zaczął więc myśleć o sobie na swój sposób, a pycha pchnęła go do samobójstwa. Na pewno chciwość - umiłowanie pieniądza nie były jedynym powodem zdrady Judasza. Przeczy temu zresztą postawa Judasza, jaką zajął, dowiedziawszy się o wyroku śmierci na Chrystusa. Zdrajca był zdjęty żalem, że wydał krew Sprawiedliwego, rzucił srebrniki i powiesił się (Mt 27, 3).
c) Współpraca z szatanem
Ewangelie wspominają o współdziałaniu Judasza z szatanem (Łk 22, 3), ponieważ zdrajca otworzył dla niego swoją duszę. Stawianie pytania, dlaczego Judasz uległ szatanowi, skoro mógł mu się oprzeć był przecież uczniem Jezusa, mógł się do Niego zwrócić o pomoc - pozostaje problemem nadal nierozwiązanym.
d) Świadome odwrócenie się od Boga
Analizując teksty ewangeliczne i przypatrując się postawie i zachowaniu Judasza, zauważamy, że nie mógł się On pogodzić z faktem, że Jezus wiódł na szczyty, a On związał się z ziemią. Droga Chrystusa była dla niego zbyt uciążliwa, dlatego smucił się, gdy widział, jak inni tą drogą szli. Drażniło go wszystko, co Pan Jezus czynił. Dojrzewała w nim wrogość i gniew na Mistrza, od którego się odwrócił, oszukiwał Go, okradał, a potem zdradził. Odepchnięty nawet przez tych, którzy z jego zdrady skorzystali, nie znalazł dla siebie innego wyjścia prócz samobójstwa.

***

Na podstawie analizy tekstów biblijnych nie zauważa się postawy skruchy Judasza wobec popełnionych czynów zdrady, wyrażonej w słowie „przepraszam”, czy „Jezu, przebacz”. Niegodziwość Judasza nie polegała jedynie na samym sprzedaniu Jezusa, ale przede wszystkim na rozpaczy i zwątpieniu w możliwość przebaczenia. Judasz wiedział, że Jezus przebaczał grzesznikom, słyszał przypowieść o synu marnotrawnym, wiedział, że Jezus Piotrowi nakazał przebaczać siedemdziesiąt siedem razy. Jednak poddał się rozpaczy i powiesił się, a mógł, tak jak Piotr, zapłakać i żałować za swój czyn. W tym momencie, kiedy wziął na siebie odpowiedzialność za zdradę, uważał Jezusa za niezdolnego do przebaczenia mu grzechu zdrady. Lecz Jezus bardziej został ugodzony aktem rozpaczy i pewnie w tym tkwiła najwyższa obelga i największa podłość popełniona przez Judasza względem Jezusa.

W obronie dobrego imienia abp. Juliusza Paetza


Niedziela Ogólnopolska 10/2002

Przeciwko wydawaniu przez media przedwczesnych wyroków przesądzających o winie abp. Juliusza Paetza protestują środowiska naukowe i artystyczne Poznania. Podpisany przez 26 osobistości list otwarty przekazany został 28 lutego do redakcji gazet oraz rozgłośni radiowych i niektórych stacji telewizyjnych. Poniżej drukujemy tekst w całości.
Godność człowieka jest niekwestionowaną wartością tak na gruncie moralności chrześcijańskiej, jak i na gruncie moralności laickiej wpisanej w najlepsze tradycje humanistycznej kultury europejskiej. Dobre imię człowieka jest w ziemskim porządku rzeczy jego najważniejszym dobrem i wartością podlegającą ochronie na płaszczyźnie moralnej i prawnej. Głęboko przekonani o zasadności takiego stanowiska, z niepokojem obserwujemy doniesienia i komentarze w środkach masowego przekazu, wywołane oskarżeniem ks. dr. Juliusza Paetza, arcybiskupa metropolity poznańskiego, przez dziennikarza Rzeczpospolitej w dniu 23 lutego 2002 r. Oskarżony został człowiek cieszący się powszechnym szacunkiem, o niepodważalnych zasługach dla poznańskiej nauki i kultury, odgrywający wielką i konstruktywną rolę w życiu naszego miasta i regionu, integrujący i stymulujący różne środowiska do twórczego i owocnego działania dla wspólnego dobra społeczności Poznania i Wielkopolski. Ta sytuacja narzuca mediom konieczność szczególnej rozwagi i odpowiedzialności. Tymczasem ton niektórych publikacji prasowych oraz programów radiowych i telewizyjnych sprawia wrażenie, jakby zasadność oskarżenia była już ponad wszelką wątpliwość stwierdzona i dowiedziona. Przypomina to skazywanie oskarżonego bez sądu i musi budzić nasz stanowczy sprzeciw, jaki zawsze budzą podobne praktyki, bez względu na stanowisko i pozycję społeczną obwinionego. Jakiekolwiek próby przesądzania sprawy, zanim się wypowiedzą kompetentne władze kościelne lub cywilne, uważamy za nieetyczne i społecznie szkodliwe.
Prof. Stefan Jurga - rektor Uniwersytetu Adama Mickiewicza, prof. Stefan Stuligrosz - dyrektor "Poznańskich Słowików", prof. Jerzy Smorawiński - rektor AWF, dr Jan Kulczyk - senator RP, prof. Jerzy Dembczyński - rektor Politechniki Poznańskiej, prof. Lech Drobnik - rektor Akademii Medycznej, prof. Emil Panek - rektor AE, prof. Jerzy Pudełko - rektor AR, prof. Włodzimierz Dreszer - rektor ASP, prof. Stanisław Pokorski - rektor Akademii Muzycznej w Poznaniu, prof. Joachim Cieślik - prorektor UAM, prof. Stanisław Lorenc - prorektor UAM, prof. Bronisław Marciniak - prorektor UAM, prof. Bogdan Walczak - prorektor UAM, prof. Przemysław Hauser - prorektor UAM, prof. Antoni Iskra - prorektor Politechniki Poznańskiej, dr hab. inż. Anna Cysewska-Sobusiak - prorektor PP, prof. Bogdan Maruszewski - prorektor PP, prof. Wojciech Mualler - ASP, prof. Marek Owsian - prorektor ASP, prof. Andrzej Banachowicz - prorektor ASP, Piotr Voelkel - prezes Vox Industrie SA, prof. Jarosław Maszewski - ASP, prof. Magdalena Abakanowicz - ASP, prof. Jacek Łuczak - Akademia Medyczna, Sławomir Pietras - dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież zjadł obiad z 1,5 tys. ubogich

2019-11-17 20:05

kg (KAI/ACI/Vaticannews) / Watykan

W niedzielę 17 listopada - w III Światowym Dniu Ubogich - Franciszek zjadł obiad z półtora tysiącem biednych w Auli Pawła VI w Watykanie. Po Mszy św., odprawionej z okazji tego Dnia w bazylice św. Piotra i po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty udał się do Auli, gdzie czekali na niego potrzebujący i towarzyszący im wolontariusze.

Vatican News

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że na obiad składały się specjalność kuchni śródziemnomorsiej - lasagna oraz udka z kurczaka w sosie pieczarkowym z ziemniakami, deser, owoce i kawa. Uczestnicy tego niezwykłego spotkania z papieżem, odbywającego się już zresztą po raz trzeci, reprezentowali wszystkie diecezje włoskie i organizacje charytatywne.

Franciszek nazwał to wydarzenie „obiadem w gronie przyjaciół”, a dziękując im za przybycie modlił się o błogosławieństwo dla swych gości oraz ich rodzin.

Obecny na obiedzie jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski wskazał na ewangeliczne znaczenie tej inicjatywy. „Papież chce przy wspólnym stole zjednoczyć tych, którzy cierpią, z tymi, którym się udało i mogą innym ofiarować posiłek, czy konkretną pomoc” – powiedział w Radiu Watykańskim.

Vatican News

"Jezus mówi do Zacheusza: zejdź z drzewa, idę do twojego domu m.in. po to, by spożyć z tobą posiłek. Jezus jadał z ubogimi i my robimy to samo, naśladujemy Jezusa. A oprócz tego Eucharystia, czyli największy skarb, jaki mamy, powstała podczas posiłku" – przypomniał kardynał. Zwrócił uwagę, że "podczas posiłku dzieją się cuda, bo patrzymy sobie w oczy, dzielimy się sobą, rozmawiamy". Dodał, że jeśli "w rodzinie jesteśmy skłóceni, to pierwsza rzecz, jaką robimy, to nie chcemy wspólnie zasiąść do stołu, bo stół jednoczy. W dzisiejszą niedzielę Papież chce właśnie tego wielkiego zjednoczenia - tych, którym się nie udało, którzy cierpią i tych, którym się udało, bo mogą ofiarować innym posiłek”.

Polski purpurat kurialny zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich to wezwanie dla każdego do dostrzeżenia ubogich i potrzebujących, których Bóg stawia na naszej drodze. „To też sposobna okazja, by przypomnieć sobie, że wszystko, co mam, zawdzięczam łaskawości Boga” – stwierdził jałmużnik papieski.

Przywołał przykład Łazarza, który spał pod domem bogatego. "I ten Łazarz był tylko dla tego bogatego, a on się nie spostrzegł. Ubodzy są dla nas, dla każdego z nas. Ci, którzy śpią pod bazyliką św. Piotra, są dla mnie, ci, którzy śpią w Warszawie na Dworcu Centralnym, są dla tych, którzy przechodzą" – powiedział kard. Krajewski. Zauważył, że jest to więc "dzień także mój, żebym się zastanowił, dla kogo żyję, komu posługuję, bo przecież wszystko co mam, to dlatego, że Bóg jest łaskawy i otrzymałem po to, żeby się dzielić. Jeśli się nie dzielę tym, co mam, to wszystko, co mam jest przeciw mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem