Reklama

Europa

Bułgaria czeka na Franciszka

Bułgarscy katolicy czują się zaszczyceni i dumni, że papież w ciągu niespełna 20 lat po raz drugi odwiedza ich kraj – zaznacza bp Christo Projkow, przewodniczący Międzyobrządkowej Konferencji Biskupów Bułgarii. Franciszek w dniach 5-7 maja udaje się z wizytą apostolską do Bułgarii i Macedonii, krajów, w których prawosławni przeważają i w których katolicy są niewielką mniejszością. Papież przybędzie do dwóch państw bałkańskich na zaproszenie „najwyższych władz państwowych i Kościoła katolickiego”. W zaproszeniu nie ma jednak wzmianki o Kościele prawosławnym. Hasłem bułgarskiej pielgrzymki są słowa: „Pacem in terris” – „Pokój na świecie”, nawiązującym do encykliki św. Jana XXIII pod tym samym tytułem. W Macedonii zaledwie dziesięciogodzinnemu pobytowi Ojca Świętego będzie przewodzić werset z Ewangelii św. Łukasza: „Nie bój się, mała trzódko”.

[ TEMATY ]

Bułgaria

Franciszek w Bułgarii i Macedonii Płn.

Grzegorz Gałązka

Program

Po przylocie 5 maja do Sofii Franciszek złoży wizytę kurtuazyjną prezydentowi republiki Rumenowi Radewowi w Pałacu Prezydenckim. Potem spotka się z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i z korpusem dyplomatycznym na placu Atanasa Burowa. Stamtąd uda się na spotkanie z patriarchą Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego Neofitem i członkami Świętego Synodu w Pałacu Świętego Synodu. Po nim Franciszek będzie się prywatnie modlił przed tronem świętych Cyryla i Metodego w patriarchalnej katedrze św. Aleksandra Newskiego i na placu św. Aleksandra Newskiego odmówi niedzielną modlitwę „Anioł Pański”. Po południu odprawi dla 6 tys. bułgarskich katolików Mszę św. na placu Księcia Aleksandra I Battenberga.

W poniedziałek, 6 maja, wczesnym rankiem planowana jest wizyta papieża w obozie dla uchodźców znajdującym się niedaleko sofijskiego lotniska. Po niej Franciszek helikopterem uda się do położonego niedaleko Płowdiwu miasteczka Rakowski, gdzie odprawi Mszę św., w trakcie której udzieli pierwszej komunii św. ponad 250 dzieciom z całej Bułgarii w kościele Najświętszego Serca Jezusowego. Potem zje obiad z biskupami Bułgarii w klasztorze Sióstr Franciszkanek Misjonarek. Po krótkim odpoczynku spotka się ze wspólnotą katolicką w kościele św. Michała Archanioła w Rakowskim. Stamtąd wróci do Sofii, gdzie na placu Niepodległości odmówi modlitwę o pokój w obecności przedstawicieli różnych wyznań religijnych Bułgarii. Po niej z sofijskiego lotniska odleci do Skopja.

Reklama

Śladami św. Jana XXIII

Bp Christo Projkow, zwierzchnik liczącej ok. 10 tys. wiernych diecezji obrządku bizantyjsko-słowiańskiego, przypomina, że episkopat Bułgarii zaprosił papieża bezpośrednio po jego wyborze. – Nie był to oczywiście argument rozstrzygający. Zadecydował styl pontyfikatu Franciszka, dla którego jednym z priorytetów jest dowartościowanie peryferii społeczeństw i Kościoła. Bułgaria jest też na południu jednym z wrót Europy i pierwszym krajem chrześcijańskim naszego kontynentu. Po Gruzji jesteśmy wraz z Macedonią drugim krajem prawosławnym, który nawiedza Ojciec Święty w czasie swego pontyfikatu – podkreśla biskup.

Zwraca uwagę, że mimo doświadczenia wizyty Jana Pawła II w 2002 r. pielgrzymka Franciszka to wielkie wydarzenie nie tylko dla bułgarskich katolików, ale wszystkich 7 mln mieszkańców kraju. – Wyrosło nowe pokolenie, które zobaczy po raz pierwszy papieża. Wszyscy katolicy z niecierpliwością i entuzjazmem oczekują Franciszka – mówi bp Projkow. I dodaje: – Papież przyjeżdża, aby nas poznać i przez chwilę dzielić z nami nasze życie. Wizyta pokazuje, że Kościół powszechny pamięta o małej trzódce bułgarskich katolików. Za przygotowanie papieskiej pielgrzymki odpowiedzialna jest – obok władz państwowych – Międzyobrządkowa Konferencja Biskupów, którą tworzą wraz z bp. Projkowem: bp Georgi Jowczew – ordynariusz diecezji sofijsko-płowdiwskiej, i bp Petko Christow – ordynariusz diecezji nikopolskiej, oraz grupa świeckich, zakonnic i kapłanów w ścisłej współpracy z nuncjuszem apostolskim w Bułgarii i Macedonii abp. Anselmo Guido Pecorarim. Bp Projkow zapewnia, że w spotkaniach z papieżem w Sofii i Rakowskim będzie się starała wziąć udział jak największa liczba katolików obu obrządków, których w sumie jest ok. 60 tys.

Reklama

Hasło pielgrzymki „Pacem in terris” – „Pokój na świecie”, nawiązuje do encykliki św. Jana XXIII pod tym samym tytułem. – Pielgrzymka papieża Franciszka odbywa się też śladami świętego papieża Roncallego, który w latach 1925-1935 był najpierw oficjałem, a potem wizytatorem apostolskim w Bułgarii. Na pewno ubogie i skromne życie Jana XXIII inspiruje pontyfikat papieża Bergoglio, który również kładzie mocny akcent na ekumenizm, przede wszystkim dialog z Kościołem prawosławnym. Św. Jan Paweł II także podkreślał, że udając się do Bułgarii, pragnie pójść śladami swojego poprzednika – przypomina bp Projkow. Zwraca też uwagę, że Franciszek kładzie szczególny akcent na kwestię pokoju i wskazuje, że ostatnio był w krajach arabskich – Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Maroku, gdzie mówił o braterstwie między chrześcijanami i muzułmanami. Przypomina, że w odróżnieniu od innych krajów bałkańskich, a szczególnie byłej Jugosławii, Bułgaria odeszła od komunizmu bez wstrząsów i konfliktów zbrojnych. – Z małej Bułgarii papież skieruje przesłanie porozumienia, tolerancji i pokoju do całego świata – podkreśla bp Projkow.

Logo wizyty przedstawia kulę ziemską opasaną bułgarską flagą, z wyróżnionym regionem bałkańskim, w którego centrum znajduje się zarys granic Bułgarii. Kula ziemska jest umieszczona na białym tle i podtrzymywana w „dłoniach Boga”, w kolorze żółtym. Biało-żółte kolory są barwami papieskimi. Wokół umieszczono hasło pielgrzymki w języku bułgarskim i łacińskim: „Pacem in terris”.

W ramach przygotowań do pielgrzymki we wszystkich świątyniach Bułgarii po Mszach św. odmawiana jest specjalna modlitwa w jej intencji. Od sofijskich katolików Franciszek otrzyma w darze kopię bardzo bliskiej papieżowi Roncallemu ikony Matki Bożej Mesembryjskiej, nazywanej „Wrotami Niebios”, wykonanej przez bułgarskiego artystę, oraz dywan z Ciprowców, miejscowości słynącej z ich wyrobu.

Bp Projkow zaznacza, że po wizycie najbardziej oczekiwane jest spełnienie słów modlitwy przed papieską pielgrzymką: „Panie pokoju, wlej pokój w nasze dusze, abyśmy pokazali naszym życiem, że pokój na ziemi jest możliwy”.

W konkatedrze św. Józefa

Na wydarzenia z udziałem Franciszka w Sofii wybierają się wszyscy wierni położonej w samym centrum miasta katedralnej parafii pw. św. Józefa, którą opiekują się ojcowie z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów z Polski. Jak informuje jej proboszcz ojciec Jarosław Babik, na samą Mszę św. z papieżem zapisało się prawie 1500 osób, ale chętnych jest wiele więcej. W sumie weźmie w niej udział ok. 6 tys. wiernych z całej Bułgarii. Zakonnik z żalem mówi, że niestety papież nie odwiedzi katedry, choć liturgia zostanie odprawiona na terenie parafii, 300 metrów od placu Księcia Aleksandra I Battenberga.

Jak zaznacza pracujący w Bułgarii od 2010 r. zakonnik, Bułgarzy bardzo dobrze pamiętają wizytę Jana Pawła II w 2002 r. Przypomina, że jej owocem jest odbudowa konkatedry św. Józefa, która została zniszczona w bombardowaniu przez aliantów pod koniec 1944 r. Później komuniści nie pozwolili jej odbudować, a nawet skonfiskowali pieniądze, które na ten cel przeznaczyli katolicy z Ameryki i Wielkiej Brytanii. Ojciec Babik przypomina, że w czasach komunistycznych jego współbracia kapucyni byli prześladowani i więzieni za wszelkie próby powrotu i obrony tego miejsca czy też prowadzenia pracy duszpasterskiej. Ofiarą represji był m.in. o. Fortunat Bakałski, redaktor bardzo cenionego i redagowanego na wysokim poziomie tygodnika katolickiego „Istina”, który czytali nie tylko katolicy. Zakonnik został w 1952 r. zakatowany przez komunistów w sofijskim więzieniu.

Jak zauważa o. Babik, Jan Paweł II został bardzo dobrze zapamiętany przez Bułgarów, ale i Franciszek jest znany i ceniony jako skromny, bliski ludziom papież, troszczący się o ubogich i ludzi z marginesu i peryferii. – Papież ma bardzo dobre „notowania” u Bułgarów – zaznacza kapucyn.

Zwraca uwagę, że władze są nawet za bardzo przejęte przygotowaniami do papieskiej wizyty. – Przykro, że przy dzieciach pierwszokomunijnych nie będą wszyscy rodzice. Władze nie wyraziły zgody, aby w kościele w Rakowskim było 700 osób, chociaż miejsce by się znalazło. Mając w pamięci tzw. bułgarski ślad w zamachu na Jana Pawła II w 1981 r., wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Chuchają na zimne, aby nic złego się nie stało – mówi o. Babik.

Parafia św. Józefa jest terytorialnie jedną z największych w Europie i graniczy z Macedonią, Grecją i Turcją, i liczy w sumie ok. 5 tys. wiernych całego wielopokoleniowego przekroju. Należą do niej Bułgarzy, Włosi, Chorwaci, osoby polskiego pochodzenia i z innych krajów. Msze św. odprawiane są po polsku, bułgarsku, łacinie i angielsku. W sumie przychodzi na nie regularnie ok. 800 osób. Przy parafii działają m.in.: Droga Neokatechumenalna, Trzeci Zakon Franciszkański, Grupa Modlitewna Ojca Pio, wspólnota Comunione e Liberazione, Grupa Modlitewna „Galilea”, chór parafialny, grupy anonimowych alkoholików, anonimowych narkomanów i anonimowych hazardzistów.

Jak informuje o. Marcin Grec, gwardian sofijskiego klasztoru, pracuje w nim czterech kapucynów, a w całej Bułgarii siedmiu (sześciu Polaków i jeden Bułgar). Drugi klasztor znajduje się w Bełozem, wiosce niedaleko Płowdiwu. Ponadto kapucyni mają parafie dojazdowe w Burgas pw. Matki Bożej Rodzicielki i w Płowdiwie. Na terenie parafii działa bursa dla studentów. Zakonnicy współpracują z siostrami miłosierdzia w realizacji dzieł charytatywnych, odwiedzają szpital i więzienie oraz opiekują się Romami.

W bułgarskim Rzymie

– Dla Bułgarów papież jest jednym z najważniejszych autorytetów moralnych świata. Franciszek podąża śladami św. Jana XXIII i podobnie jak dla papieża Roncallego, jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakimi stoi współczesny świat, jest dla niego promocja i zachowanie pokoju – mówi bp Georgi Jowczew, ordynariusz diecezji sofijsko-płowdiwskiej, i przypomina, że Franciszek wyróżnia peryferie, a bułgarski Kościół leży na peryferiach.

Franciszek odprawi 6 maja Mszę św. w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Rakowskim, w czasie której udzieli pierwszej komunii św. ponad 250 dzieciom, które są przygotowywane w każdej parafii. Wszyscy będą w białych ubrankach. Przypomina się przy tej okazji, że gdy w 2002 r. był Jan Paweł II, to na palcu w Płowdiwie było ok. 600 dzieci pierwszokomunijnych. Miasto Rakowski powstało z połączenia trzech wsi: Generał Nikołajewo, Sekirowo i Parczewicz, i jest największym skupiskiem katolików w Bułgarii. W sumie na liturgii spodziewanych jest 50 tys. osób, kilkukrotnie więcej od 15 tys. mieszkańców miasta – w 95 proc. katolików i w 5 proc. protestantów oraz niewierzących. Burmistrz miasta, którego nazwa pochodzi od bułgarskiego rewolucjonisty i pisarza Georgiego Stojkowa Rakowskiego – Paweł Gudżerow, zapewnia, że już od ubiegłego roku trwają przygotowania do tego szczególnego wydarzenia. Dzięki pomocy rządu powstają nowe ulice, odnawiane są place, ogrody, chodniki i oświetlenie. Wszystkie prace wykonywane są w szybkim tempie.

- Cieszymy się niezmiernie i bardzo potrzebujemy tej wizyty. Dla mnie najważniejsze jest to, by nie tylko katolicy, ale wszyscy Bułgarzy wraz z wizytą Franciszka odczuli Bożą łaskę. W najśmielszych marzeniach nie wyobrażaliśmy sobie, że papież może przyjechać do Rakowskiego – mówi siostra Ełka, bułgarska franciszkanka misjonarka pracująca przy parafii. Po czym dodaje: – Papież przybywa do Bułgarii jako pielgrzym i na wzór św. Franciszka pragnie być posłańcem pokoju. Przyjmiemy go prosto i zwyczajnie.

Przy parafii trwają intensywne prace remontowe. Pomieszczenia domu parafialnego i klasztoru sióstr zostały odnowione. Papież zje obiad z biskupami w skromnym refektarzu klasztornym. Po nim uda się na krótki wypoczynek w małym pokoiku. Będą tam łóżko, stolik i misa z kiścią bananów, a potem uda się na spotkanie z duchowieństwem w parafii pw. św. Michała Archanioła w dzielnicy Sekirowo. Dziennikarze pytają często o apartament, w którym papież będzie wypoczywał po Mszy św. – Odpowiadam, że w klasztorze nie ma apartamentów, ale są pokoje. Nie używam słowa „cele”, bo to kojarzyłoby się im z więzieniem – śmieje się franciszkanka. I dodaje: – Mam nadzieję, że Ojciec Święty znajdzie czas na choćby krótką rozmowę z nami.

W klasztorze w Rakowskim w sumie są trzy siostry – z Indii, Włoch i pochodząca z Żytnicy siostra Ełka będąca jego przełożoną. W sumie jest sześć franciszkanek misjonarek w całej Bułgarii. Drugi klasztor, też z trzema siostrami, mają w Żytnicy. Charyzmatem zakonu jest praca w miejscach najuboższych, prowadzenie katechizacji, wychowanie dzieci i młodzieży. Jeśli nie ma takich potrzeb, pracują przy parafiach. Ponadto są wychowawczyniami w państwowych szkołach i przedszkolach.

Parafia, której proboszczem jest obecnie ks. Mładen Płaczkow, liczy ok. 6 tys. wiernych. W niedzielnych trzech Mszach św. bierze udział ok. 1 tys. wiernych. Siostra Ełka informuje, że w tym roku w katechizacji parafialnej uczestniczy ponad sto dzieci. – Dopóki młodzi są związani z kościołem, chodzą na katechezy i są przygotowywani do przyjęcia sakramentów komunii św. i bierzmowania, to nie ma większych problemów. Zaczynają się one później – mówi i wskazuje na problemy miejscowej młodzieży, z których największym są od lat narkotyki. – Mamy ofiary narkomanii, dotychczas zmarło w naszej parafii dziesięcioro młodych ludzi w wieku od 16 do 20 lat. Wielu młodych się leczy. Jest to tragiczny paradoks, że w centrum bułgarskiego katolicyzmu panuje plaga narkomanii – ubolewa siostra Ełka, a jako główną przyczynę wskazuje brak rodzicielskiej opieki. Rodzice wielu młodych bowiem albo wyjechali za pracą za granicę, albo są rozwiedzeni.

– Najważniejsi podczas wizyty papieża w Rakowskim będą dzieci i świeccy – zaznacza siostra. To właśnie oni będą głównie reprezentowani na spotkaniu z Franciszkiem w kościele św. Michała Archanioła w Rakowskim.

Wielcy nieobecni

Niestety nie wezmą udziału w żadnych wydarzeniach religijnych z udziałem papieża bułgarscy biskupi prawosławni. Zapowiedzi te znalazły się w liście do nuncjusza apostolskiego w tym kraju abp. Pecorariego, będącym odpowiedzią na przesłany przez niego projekt programu wizyty Franciszka. Zdaniem hierarchów papieża zaprosiły do kraju władze państwowe, i to one odpowiadają za to wydarzenie. Prawosławni biskupi nie stawią się więc na nabożeństwach z udziałem gościa z Watykanu. Przewidziano jedynie spotkanie z nim patriarchy Neofita i członków Świętego Synodu w siedzibie Patriarchatu 5 maja oraz towarzyszenie mu podczas zwiedzania stołecznego soboru katedralnego św. Aleksandra Newskiego. Ale nawet tam biskupi nie będą nosili szat liturgicznych, nie będą się modlić wspólnie z Ojcem Świętym, nie wystąpi też reprezentacyjny chór katedralny. Synod nie zezwala także duchownym Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego (BKP) na uczestniczenie w spotkaniu modlitewnym na rzecz pokoju, zaplanowanym na stołecznym placu Niepodległości z udziałem przedstawicieli wszystkich wyznań i religii istniejących w Bułgarii.

Taka postawa hierarchii bardzo dziwi, gdyż Kościół katolicki od lat udziela wsparcia i pomocy bułgarskiemu prawosławiu w diasporze. Większość świątyń, w których bułgarscy księża odprawiają nabożeństwa za granicą, jest udostępniana przez Kościół katolicki. Szczególnym przykładem jest kościół św. Pawła alla Regola, jedna z najstarszych świątyń Rzymu, wzniesiona nad domem, w którym przebywał w areszcie domowym św. Paweł. Obecnie jest on udostępniony duszpasterstwu bułgarskiemu.

BKP od lat jest bardzo sceptycznie nastawiony do ruchu ekumenicznego. Nie uczestniczy w oficjalnym dialogu teologicznym katolicko-prawosławnym, zawiesił też swoje członkostwo w Światowej Radzie Kościołów i w Konferencji Kościołów Europejskich KEK.

Alina Petrowa-Wasilewicz, Krzysztof Tomasik

2019-05-04 14:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na skrzyżowaniu kultur

Niedziela małopolska 25/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Franciszek w Bułgarii i Macedonii Płn.

Archiwum

Na Mszę św. w Sofii przyszło bardzo wiele osób – podkreśla ks. Jacek Wójcik (pierwszy z lewej), który na placu rozdawał Komunię świętą

Franciszek to papież pojednania, pokoju. To człowiek, który w każdym wymiarze życia próbuje jednoczyć – mówi „Niedzieli”, po wizycie Ojca Świętego w Bułgarii, ks. Jacek Wójcik CR, pochodzący z diecezji tarnowskiej proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Warnie

MARIA FORTUNA-SUDOR: – Od 19 lat służy Ksiądz bułgarskim katolikom. Proszę powiedzieć, kim są wyznawcy Chrystusa w tym kraju?

KS. JACEK WÓJCIK CR: – W Bułgarii jest ok. 60 tys. katolików, to 1 procent mieszkańców tego kraju. A jak wiadomo, przed każdą mniejszością; narodową, religijną, wyznaniową czy kulturową piętrzą się trudności. Toteż decyzja o przynależności do naszej mniejszości jest dla każdego świadomym wyborem. Nie wynika z tego, że katolikiem była babcia czy ojciec. W Bułgarii zdecydowana większość Kościoła katolickiego to ludzie świadomie uczestniczący w życiu wspólnoty wierzących. Nie trzeba ich zachęcać, aby się modlili, aby przystępowali do sakramentów. A wokół tego 1 procenta katolików żyje mnóstwo ludzi, którzy albo są wyznawcami innych religii, albo ateistami. Duża grupa to ignoranci. Ich generalnie nic nie interesuje. W takim społeczeństwie trudne jest ewangelizowanie. Bardziej patrzy się na to, co robimy, jak żyjemy. Świadectwo życia staje się głównym nośnikiem ewangelizacji.

– Jak w Bułgarii odebrano wiadomość o wizycie papieża Franciszka?

– Zapanowała nieprawdopodobna euforia. Nie tylko wśród społeczności katolickiej. Wręcz w ogóle. No, z małymi wyjątkami. Ludzie byli bardzo szczęśliwi i zadowoleni. Czekali na papieża. Mamy świadomość, że Bułgaria jest małym państwem, że ma małą wspólnotę katolicką. Tymczasem kolejny papież, po 17 latach od wizyty Jana Pawła II, zdecydował się tu pielgrzymować. To powód do wielkiej radości i dziękowania Bogu za taką łaskę! Wiadomo, Franciszek jest papieżem peryferii. On naprawdę zwraca uwagę na tych, którzy są gdzieś tam poza fokusem głównych nurtów, myśli, opinii, środowisk opiniotwórczych… Fajnie, że do nas przyjechał. Dzięki temu znaleźliśmy się w centrum, z którego Franciszek skierował przesłanie…

– …„Pokój na ziemi”! Na ile te słowa odnoszą się do usytuowania Bułgarii na europejskiej mapie?

– Myślę, że należy spojrzeć na Franciszka nie tylko z perspektywy tej wizyty, ale przez pryzmat jego aktywności w ostatnich latach. To jest papież pojednania, pokoju. Franciszek troszczy się o ludzi, którzy gdzieś tam są zagubieni. W każdym wymiarze życia próbuje łączyć, jednoczyć. W poniedziałek wieczorem, pod koniec wizyty papieża w Bułgarii, w Sofii została zorganizowana wspólna modlitwa o pokój. Uczestniczyli w niej reprezentanci różnych wyznań, łącznie z przedstawicielem islamu, który też prowadził tam modlitwę. Franciszek jest człowiekiem budującym mosty, co sam podkreśla, nauczając, że w dzisiejszym świecie należy budować mosty, a nie ściany. I wyjaśnia, iż ten, kto buduje ściany, tworzy własne więzienie, w którym kiedyś skończy swą egzystencję.
Bułgaria jako kraj, jako miejsce, w którym istnieje i rozwija się, ma swoją rolę do odegrania. Proszę zauważyć, że Bałkany są skrzyżowaniem dróg cywilizacyjnych, historycznych, kulturowych, religijnych… Mieszkańcy tej części Europy na tym skrzyżowaniu funkcjonują od tysiąclecia. Można powiedzieć, że my w Bułgarii tego skrzyżowania kultur raczej się nie boimy. Nie ma jakiegoś strachu przed tym, co niesie kolejny dzień, co przynoszą nowe wyzwania historyczne. Myślę, że papież nie przyjechał do Bułgarii dlatego, aby w tym miejscu prosić o pokój, bo jest on u nas zagrożony. Wołanie o pokój to posłanie, które wysyła z każdego miejsca. Fajnie, że stąd, z Bułgarii dodał ducha tym wszystkim, którzy tego pokoju pragną. I tym, którzy widzą, że jest on do zrealizowania.

– Przywołał Ksiądz pielgrzymkę Jana Pawła II do Bułgarii w 2002 roku. Czy porównuje się te papieskie wizyty?

– Oczywiście, są porównania i to nie tylko w mediach. Natomiast prawda jest taka, że my Polacy trochę inaczej do tego podchodzimy. Jan Paweł II był naszym papieżem, prawda? Więc patrzymy na jego pontyfikat, na jego osiągnięcia z bardzo specyficznej perspektywy. Natomiast trzeba przyznać, że przekaz Franciszka w dzisiejszym świecie, 17 lat po tamtej wizycie, jest bardzo jasny, mocny. Warto też sobie uświadomić, że Ojciec Święty przyjechał do ludzi, którzy są kolejnym pokoleniem po czasach komunistycznych, do ludzi żyjących już bez tamtego strachu. Franciszek stał się idolem dla wielu współczesnych ludzi nie dlatego, że ma taką pozycję, ale ze względu na to, iż jest bardzo autentyczny. Bułgarzy porównują te dwa przyjazdy, ale trzeba pamiętać, że Jan Paweł II mówił do zupełnie innych ludzi, niż to miało miejsce w maju w Sofii.
Osobiście spotkałem się z nieprawdopodobnym entuzjazmem świata prawosławnego na przyjazd Franciszka, czego przed 17 laty, przed pielgrzymką Jana Pawła II do Bułgarii, nie zauważyłem. Wtedy to było spotkanie skierowane bardziej do katolików. Natomiast tutaj nikt nie mówił o polaryzacji. I mnóstwo ludzi przyszło na Mszę św. w Sofii spoza wspólnoty katolickiej. Widziałem to, bo rozdawałem Komunię św. Łatwo było zauważyć, że wielu zebranych nie miało pojęcia, co to jest Komunia.

– A czym dla polskiego Księdza, który Bułgarię traktuje jak swój drugi dom, była ta wizyta papieska?

– W dorosłym życiu zależało mi, aby moja wiara, mój sposób funkcjonowania, w ramach wspólnoty wierzących, nie sprowadzały się do rytuałów, do sytuacji, kiedy jestem wsadzony w sztywny gorset i muszę w nim funkcjonować. Przyjazd Franciszka, obserwacja jego sposobu bycia, to dla mnie mocne doświadczenie. Zauważyłem, że papież w każdym momencie był bardzo naturalny. Chciał człowieka wesprzeć w tym, kim jest i co robi. Papież jest sobą i to jest piękne. Patrzyłem na jego relacje z młodzieżą, z dziećmi, z wolontariuszami, na to w jaki sposób podchodził do chorych, cierpiących, do ułomnych. Widziałem, jak ucałował krzyż patriarchy prawosławnego. To świadectwo dla mnie, zwykłego księdza w Bułgarii, jest bardzo mocne. Cieszę się i Bogu dziękuję, że mogłem to zobaczyć na własne oczy.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Ducha Świętego

[ TEMATY ]

nowenna

Duch Święty

Pio Si/pl.fotolia.com

Jak co roku w oczekiwaniu na to Święto Kościół katolicki będzie odprawiał nowennę do Ducha Świętego i tym samym trwał we wspólnej modlitwie, podobnie jak apostołowie, którzy modlili się jednomyślnie po wniebowstąpieniu Pana Jezusa czekając w Jerozolimie na zapowiedziane przez Niego zesłanie Ducha Świętego.

Ponieważ nowenna do Ducha Świętego przypada w maju i czerwcu, dlatego łączy się ją z nabożeństwami majowymi czy też czerwcowymi w następujący sposób:

1. Po wystawieniu Najświętszego Sakramentu można zaśpiewać hymn: "O Stworzycielu, Duchu, przyjdź" lub sekwencję: "Przybądź, Duchu Święty" czy też inną pieśń do Ducha Świętego.

2. Modlitwa wstępna: Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

3. Na poszczególne dni nowenny:

Dzień pierwszy

W ostatnim dniu oktawy Święta Namiotów, Jezus "zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije! A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego" (J 7,37.39).

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, jak drzewo po przyjęciu wody rozwija się i przynosi owoce, również i my pragniemy przyjąć łaskę Ducha Świętego i przynosić owoce cnót. Amen.

Dzień drugi

Pismo Święte poucza:

"Bóg zbawił nas przez obmycie odradzające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego" (Tt 3,5-7).

Módlmy się:

Boże, który w Chrzcie Świętym obficie wylałeś na nas Ducha Świętego, spraw łaskawie, aby wspierał On nasze pragnienie nieba, aby nas zachęcał, uczył, oświecał, pocieszał, umacniał, leczył, usprawiedliwiał i zbawiał. Amen.

Dzień trzeci

Pismo Święte poucza:

"Wszyscyśmy w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem" ( 1 Kor 12,13).

Módlmy się:

Duchu Przenajświętszy, Boże jedności, zgody i pokoju, błagamy Cię pokornie, abyś zawsze jednoczył wszystkich wierzących w Chrystusa w Jego świętym Kościele. Amen.

Dzień czwarty

Pismo Święte poucza:

"Bóg jest tym, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie i który nas namaścił. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych" (2 Kor 1,21-22).

Módlmy się:

Duchu Święty, dziękujemy Ci za to, że nas opieczętowałeś Bożym podobieństwem, które jest zadatkiem szczęścia wiecznego i wezwaniem do świętości. Amen.

Dzień piąty

Pismo Święte poucza:

"Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą" (Rz 8,26-27).

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, dzięki mieszkającemu w nas Duchowi Świętemu, modlitwa nasza zdolna jest ujarzmić szatana i pokusy świata, a także zdolna jest wielbić Ciebie wraz z Ojcem i Duchem Świętym. Amen.

Dzień szósty

Pismo Święte poucza:

"Postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy" (Ga 5,16.22.25).

Módlmy się:

Panie, pomnóż w nas wiarę w Ciebie i zawsze nas oświecaj światłem Ducha Świętego, abyśmy postępowali według ducha i cieszyli się jego owocami. Amen.

Dzień siódmy

Pismo Święte poucza:

"Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele" (1 Kor 6,19-20).

Módlmy się:

Boże, dopóki żyjemy w ciele, walczymy ze złem, spraw przeto, abyśmy umieli opanować wszelkie pokusy i popędy przy pomocy mieszkającego w nas Ducha Świętego, abyśmy żyli wiecznie. Amen.

Dzień ósmy

Pismo Święte poucza:

"Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha - Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego" (1 Kor 2, 1 ).

Módlmy się:

Przybądź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości, abyśmy miłowali Boga całym sercem i otrzymali wieczne szczęście. Amen.

Dzień dziewiąty

Pismo Święte poucza:

"Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2,1-4).

Módlmy się:

Duchu Święty, który sprawiłeś, że apostołowie mówili różnymi językami, spraw abyśmy w życiu chrześcijańskim potrafili mówić językiem słów, językiem czynów, językiem przykładu i wszystkimi możliwymi językami dla pomnożenia chwały Bożej. Amen.

4. Ojcze Nasz...

5. Módlmy się:

Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego, wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

6. Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny (lub do Serca Pana Jezusa)

7. Zakończenie nabożeństwa błogosławieństwem eucharystycznym.

CZYTAJ DALEJ

50 Róż dla dzieci

2020-05-24 21:57

krasnobrod-sanktuarium.pl

W przeciągu 6 lat przy sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie powstało 50 Róż Różańcowych Rodziców. Choć idea modlitwy rodziców za dzieci powstała w Gdańsku, to na Roztoczu przyjęła się ona z ogromnym entuzjazmem.

- W trakcie tej modlitwy prosimy Pana Jezusa, przez wstawiennictwo Jego Matki i świętych patronów, o uzdrowienie relacji rodzice-dzieci, o to aby skutki naszych, czyli rodziców, grzechów, nie dotykały dzieci oraz o pełnię błogosławieństwa Bożego dla naszych dzieci. Przez lata modlitwy ukształtowały się intencje tej modlitwy, potwierdzone licznymi świadectwami. Kilkoro rodziców z Krasnobrodu, usłyszawszy świadectwa ogromnej mocy tej modlitwy i mając świadomość licznych zagrożeń czyhających dziś na dzieci, zapragnęło zapoczątkować i rozpowszechnić taki rodzaj modlitwy na naszej Roztoczańskiej ziemi w domu naszej Matki, Pani Krasnobrodzkiej. Pomysł ten z radością pobłogosławił gospodarz tego miejsca ks Eugeniusz Derdziuk obejmując tym samym duchową opiekę nad tym dziełem – wyjaśniła inicjatorka dzieła, Marzena Kałuża.

Szczególnym patronem Róż Różańcowych w Krasnobrodzie jest Jan Paweł II. Jak przyznają inicjatorzy oraz członkowie Róż, opieka Matki Bożej nad ich dziećmi doskonale wpisuje się w charakter krasnobrodzkiego sanktuarium. Współczesność jest dla młodych ludzi niebezpieczna i bardzo niepewna. To właśnie modlitwa ma dać im nie tylko poczucie opieki Maryi i Opatrzności Bożej, ale i stanowi rodzicielski wymiar miłości.

- Wierzę że modlitwa potrafi zdziałać cuda. A matka nie może dać dziecku cenniejszego daru niż modlitwą za niego – przyznała Agnieszka Kostrubiec, członkini Róży Różańcowej, która obecnie w modlitwie powierza piątkę swoich dzieci.

50 Róża powstała 13 maja 2020 roku podczas Nabożeństwa Fatimskiego, sprawowanego tradycyjnie przy kaplicy objawień w Krasnobrodzie czyli tak zwanej Kaplicy na wodzie.

- Z wielką radością mogliśmy przyjąć przyrzeczenie rodziców, którzy utworzyli 50 Różę. W każdej Róży jest dwadzieścia osób, czyli tysiąc rodziców modli się za swoje dzieci. W Różach modlą się także rodzice chrzestni. Nie wszyscy mamy dzieci, ale chyba każdy z nas jest rodzicem chrzestnym. Rodzice ofiarowali 50 białych róż, które złożyli przed ołtarzem przy Kaplicy na wodzie. Niech wszystkim rodzicom modlącym się w Różach Bóg błogosławi a Niepokalana Matka, która tak prosi o różaniec, otula te dzieci – powiedział kustosz sanktuarium, ks. prał. Eugeniusz Derdziuk.

Nie dla wszystkich modlitwa różańcowa jest prosta, jednak z każdym dniem umożliwiała zgłębianie tajemnic miłości.

- Różaniec do tej pory nie był mi szczególnie bliski. Mając świadomość swoich słabości jako człowiek i jako matka chciałam, żeby ktoś zaopiekował się moimi dziećmi. Bałam się tylko tego zobowiązania, codziennego odmawiania dziesiątki różańca. Okazało się jednak, że to wciąga. Kto jak nie Ona, jak Maryja, zaopiekuje się moimi dziećmi. Miałam już małego Dominisia i byłam w ciąży oczekując na Madzię. To właśnie wtedy postanowiłam przyłączyć się do Róży – wyjaśniła Dominika Burak, obecnie mama trójki wspaniałych dzieci i inicjatorka Róży Różańcowej modlącej się za swoich współmałżonków. Aktualnie przy krasnobrodzkim sanktuarium powstaje druga tego typu Róża.

Apel Matki Bożej, by Jej dzieci odmawiały różaniec jest wciąż żywy. Z radością i nadzieją należy spoglądać w te miejsca, gdzie wierni w imię Boga poświęcają swoją modlitwę w intencji swoich bliskich.

- Nie ma silniejszej modlitwy od tej, gdy rodzice modlą się za swoje dzieci – powiedział ks. prał Eugeniusz Derdziuk.

Ewa Monastyrska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję