Reklama

Duszne pogawędki

Obraz Chrystusa

Niedziela rzeszowska 24/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Istnieje legenda o św. Judzie Tadeuszu, według której król starożytnego miasta Edessy dowiedział się o nauczycielu z Nazaretu głoszącym miłość i Boże przebaczenie, uzdrawiającym chorych i czyniącym wiele cudów. Bardzo chciał Go poznać, nie mógł jednak wybrać się do Palestyny, gdyż był bardzo chory. Posłał więc swych ludzi, aby odnaleźli Jezusa i poprosili o przybycie do swego pana. Gdy posłańcy dotarli do Jerozolimy, było już po Jego śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Apostołowie nie wiedzieli, jak uczynić zadość pragnieniu króla. Wtedy św. Juda Tadeusz zaproponował, że to on uda się do Edessy i zaniesie wizerunek Mistrza, a Pan Bóg sam podpowie, co czynić dalej. Jak postanowił, tak uczynił. Wchodząc do komnaty chorego króla uniósł niesiony obraz Zbawiciela, by wyglądało jakby to sam Jezus przychodził do chorego. Wtedy stał się cud: król spojrzawszy na obraz został uzdrowiony, a gdy wysłuchał opowiadania Apostoła o Jezusie, bez wahania przyjął chrzest mocno wierząc, że to zmartwychwstałemu Chrystusowi zawdzięcza swe uzdrowienie. Stąd to miał się wziąć zwyczaj przedstawiania św. Judy trzymającego wizerunek Chrystusa. W legendzie tej znajduje się bardzo ważna myśl - każdy chrześcijanin powinien nosić w sobie obraz Zbawiciela. I to nie obraz malowany na płótnie czy drewnie, ale wizerunek wymalowany swym życiem, aby - jak mówił Chrystus - ludzie widzieli nasze dobre uczynki i chwalili Ojca, który jest w niebie. Naszą powinnością, jako uczniów Jezusa, jest naśladowanie Go w życiu.
Gdy czytamy życiorysy świętych i błogosławionych, bez trudu zauważamy to podobieństwo. Widzimy, jak przykład czynów Jezusa powtarza się w ich życiu. Nasze zbawienie dokonało się dzięki temu, że Chrystus nauczał o Ojcu, a następnie został odrzucony przez swój naród, fałszywie oskarżony, skazany w nieuczciwym procesie i ukrzyżowany. Trzeciego jednak dnia powstał z martwych udowadniając, że to On jest zwycięzcą, że to On jest Panem życia i śmierci.
W najbliższych dniach będziemy przeżywać długo oczekiwaną beatyfikację wielkiego kapłana, sługi Bożego ks. Władysława Findysza. Patrząc na jego życie, bez trudu widzimy wspomniane podobieństwo. Został kapłanem najwyższego Boga i swą gorliwą posługą jednał ludzi z Ojcem niebieskim. Jak Chrystus głosił Ewangelię, odpuszczał grzechy, napominał błądzących, a pokutującym otwierał drogę powrotu do Boga. Byli jednak i tacy, którym ta działalność się nie spodobała, dlatego chcieli się go pozbyć. Szukali tylko sposobności, by podchwycić go na jakimś słowie, czynie, by było o co go oskarżyć. Chwila sposobna nadeszła, gdy ks. Findysz przejęty troską o zbawienie dusz swych parafian rozesłał do niektórych z nich listy wzywające do przemiany życia. Na tej podstawie wytoczono mu proces. Był on ewidentnie niesprawiedliwy, oparty na fałszywych świadectwach ludzi przekręcających prawdę i opacznie interpretujących słowa Pasterza. Był niesprawiedliwy nawet według ustalonego przez władze komunistyczne prawa. A jednak wydano wyrok skazujący. Uwięziono go jak Chrystusa, poniżano, lżono, wyśmiewano. Nie zabrakło nawet odarcia z szat, gdy wyprowadzono go nagiego na więzienny plac dla upokorzenia wobec innych więźniów. Jedynie sam sposób zadania śmierci był nieco inny; zamiast krzyża i gwoździ posłużono się chorobą pozwalając, by ta sama odebrała Kapłanowi życie. Uchylono wykonywanie kary, gdy śmierć była już nie do uniknięcia. Po paru miesiącach ks. Władysław rzeczywiście odszedł po nagrodę do Ojca niebieskiego. Za jego podobieństwo do swego Mistrza i Zbawiciela otrzymał od Boga wieniec chwały. Na zmartwychwstanie trzeba będzie poczekać do dnia ostatecznego, jednak jego bliska beatyfikacja jest potwierdzeniem, iż życie wieczne już odziedziczył, a ofiara jego życia i śmierci na wzór Chrystusa została przyjęta.
Jak św. Juda Tadeusz, jak ks. Władysław Findysz i jak wielu innych - nieśmy w sobie obraz Chrystusa wobec innych ludzi. Niech i w naszym życiu odbija się światło Zbawiciela.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrześcijaństwo nie zachęca do bycia cierpiętnikiem. Ono uczy nas sprawiedliwości i zachęca do przebaczenia

2026-09-09 15:45

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Przebaczyć nie znaczy tyle, co nic nie powiedzieć, przemilczeć, znieść wyrządzoną sobie krzywdę, przecierpieć, wziąć na siebie krzyż niesprawiedliwości i nieść go bez otwierania ust. Nie tego oczekuje od nas Bóg.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
CZYTAJ DALEJ

Lublin: przy użyciu szlifierki kątowej zniszczył krzyż; groził również kobiecie

2026-09-09 16:04

[ TEMATY ]

Lublin

profanacja

lublin.policja.gov.pl

Policjanci zatrzymali 27-latka podejrzanego o zniszczenie mienia oraz kierowanie gróźb karalnych wobec sąsiadki. Mężczyzna przy użyciu szlifierki kątowej dokonał zniszczenia przydrożnej kapliczki, będącej jednocześnie przedmiotem czci religijnej. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy - informuje lubelska policja.

Do zdarzenia doszło przy ul. Grodzickiego w Lublinie. Z ustaleń policjantów wynika, że 27-latek za pomocą szlifierki akumulatorowej dopuścił się zniszczenia przydrożnej kapliczki, będącej jednocześnie przedmiotem czci religijnej. O całej sytuacji funkcjonariuszy zaalarmowali świadkowie.
CZYTAJ DALEJ

Rodziny modlą się do Ulmów, wiedzą, że można na nich liczyć

2026-09-10 14:02

[ TEMATY ]

rodziny

modlą się

Ulmowie

wiedzą

można na nich liczyć

Vatican Media

Rodzina Ulmów

Rodzina Ulmów

Błogosławieni Ulmowie są orędownikami przede wszystkim w sprawach rodzinnych. Świadczą o tym intencje, które pielgrzymi zostawiają w Markowej. Jest wśród nich wiele podziękowań za już otrzymane łaski – opowiada Vatican News ks. Roman Chowaniec, proboszcz parafii w Markowej. Podkreśla, że niektórzy pielgrzymi w sposób szczególny zawierzają się wstawiennictwu błogosławionych dzieci. Bo one były najbardziej niewinne, zginęły tylko dlatego, że ich rodzice udzielili schronienia zagrożonym Żydom.

Dziś mija trzecia rocznica beatyfikacji Józefa i Wiktorii Ulmów oraz ich siedmiorga dzieci. Grób polskich męczenników wciąż przyciąga wielu pielgrzymów. Przybywają zarówno indywidualnie, jak i w zorganizowanych grupach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję