Reklama

Sankt Petersburg: zmarł Wiktor Sosnora - wybitny poeta rosyjski

2019-07-15 14:38

ks. kp (KAI Petersburg) / Sankt Petersburg

wikipedia
Wiktor Sosnora

W dniu 13 lipca 2019 roku zmarł w wieku 83 lat w Sankt Petersburgu Wiktor Sonsora, poeta, prozaik i dramaturg rosyjski polskiego pochodzenia. Był jednym z najwybitniejszych poetów rosyjskich XX wieku zafascynowanym romantyzmem, futuryzmem i awangardą, a także starymi eposami rosyjskimi oraz zdobywcą wielu nagród. Jego katolicki pogrzeb odbędzie się w kościele św. Stanisława 18 lipca o godz. 13.00.

"Chociaż Wiktor Aleksandrowicz był z pochodzenia Polakiem to raczej nie uczestniczył w polskim życiu artystycznym miasta. Jednak według informacji jego najbliższych zawsze pamiętał o świętowaniu Bożego Narodzenia i Wielkanocy w katolickiej tradycji swojej rodziny" - zaznaczył ks. Krzysztof Pożarski, proboszcz parafii św. Stanisława.

Po jego śmierci wyrazy współczucia złożył gubernator Sankt Petersburga – Aleksandr Biegłow, który napisał, że Wiktor Aleksandrowicz był prawdziwym mieszkańcem Leningradu i Petersburga. "Był głęboko inteligentny, wysoce wykształcony i zamyślony – takiego go znaliśmy” – napisał gubernator. Według niego Sosnora był prawdziwym ambasadorem petersburskiej kultury, a jego twórczość wyróżniała się indywidualnością i niezależnością. „Pamięć o Wiktorze Aleksandrowiczu Sosnora pozostanie w naszych sercach” – podkreślił gubernator.

Oryginalna i złożona poezja Sosnory nawiązywała w szczególności do romantyzmu i futuryzmu. Pytanie o jego miejsce w literaturze rosyjskiej jest bardzo złożone i jak napisał Daniła Dawydow, Sosnora był współczesnym klasykiem, który wpłynął na wielu autorów. Wiktor Sosnora urodził się 28 kwietnia 1936 roku w Ałupka, w rodzinie polskich artystów cyrkowych z Leningradu, którzy w tym czasie przebywali na Krymie na występach. Jego ojcem był Aleksander Sosnora (1908-1959) a matka Ewa Gorowacka (1914-1990), której dziadek Wolf Gorowacki był rabinem w Witebsku.

Reklama

Wiktor został ochrzczony w 1937 roku w kościele św. Mikołaja w Łudze przez ks. Jana Wrosława, aresztowanego później przez NKWD i rozstrzelanego 8 grudnia w Leningradzie tegoż roku. Rodzice wkrótce się rozwiedli i był wychowany przez matkę. Podczas blokady Leningradu przez wojska niemieckie w latach 1941-1942 przebywał w mieście, a następnie przez „Drogę Życia” został ewakuowany i znalazł się na Kubaniu. Został pewnego razu złapany wraz z babcią przez Niemców, która go jednak uratowała. W wieku siedmiu lat trzykrotnie był przesłuchiwany przez gestapo. Następnie przyłączył się do oddziału partyzanckiego dowodzonego przez swego wuja. Wkrótce oddział i jego dowódca zostali zabici przez Niemców, czego świadkiem był sam Wiktor. Uratował się tylko dlatego, że kwadrans przed egzekucją sam został ranny odłamkiem miny w głowę. Ocalałego chłopca odnalazł jego ojciec, który był wówczas dowódcą jednego z oddziałów Wojska Polskiego. Zabrał go ze sobą i w ten sposób, jako młody chłopiec, Wiktor został „synem pułku”. W czasie kampanii wojennej dotarł do Frankfurtu nad Odrą. W wywiadzie udzielonym w 2006 r. opowiedział, że w wieku 8–9 lat nauczył się celnie strzelać i w ten sposób został snajperem. Z wielką przyjemnością strzelał do Niemców, którzy podczas odpoczynku zdejmowali hełmy i beztrosko wystawiali swoje głowy z okopów.

Po 1945 roku Wiktor Sosnora ukończył Gimnazjum nr 14 we Lwowie. Po powrocie do Leningradu studiował na wydziale filozofii Leningradzkiego Uniwersytetu Państwowego, który opuścił na rok przed otrzymaniem dyplomu. W latach 1955-1958 służył w rosyjskiej armii w rejonie Nowej Ziemi, gdzie uczestniczył w próbach związanych z „testami atomowymi”, podczas których został napromieniowany. W latach 1958–1963 pracował jako monter przemysłowy w Newskiej Fabryce Maszyn Budowlanych i studiował zaocznie na wydziale filologicznym Leningradzkiego Uniwersytetu Państwowego. Pierwszą swoją książkę „Janwarski liwień” (Styczniowy deszcz) opublikował w 1962 r. Jednocześnie z cenzurowanymi publikacjami w oficjalnych wydawnictwach sowieckich, teksty Sosnory ukazywały się w samizdacie. Wielokrotnie podróżował za granicę i wykładał w Polsce, Paryżu i USA. Był przyjacielem wybitnej rzeźbiarki i reżyserki filmowej Lilii Brik i poety Nikołaja Asiejewa. Zbiór wszystkich jego wierszy po raz pierwszy został oficjalnie wydany w 1989 roku.

Ponadto był autorem powieści historycznych, dwie z nich poświęcone były epoce Katarzyny II ("Dwie maski" i "Zbawicielka ojczyzny") oraz jedna ostatniemu carowi Rosji Mikołajowi II. W Polsce wiersze Sosnory wydawane były w antologiach poezji rosyjskiej. W utworach z tomu "Powrót do morza" (ros. Wozwraszczenije k moriu) z 1989 roku występują motywy polskie.

Mieszkał w Petersburgu, był członkiem Związku Pisarzy Rosyjskich i przez wiele lat kierował stowarzyszeniem literackim w Leningradzie.. W ostatnich latach ze względów zdrowotnych prawie wcale nie uczestniczył w wydarzeniach literackich.

W 2011 roku reżyser Władimir Niepiewnyj nakręcił film dokumentalny dla rosyjskiego kanału „Kultura” pt. „Wiktor Sosnora. Priszelec”.

Tagi:
śmierć

Nie taka śmierć straszna

2019-10-22 12:59

Maria Paszyńska
Niedziela Ogólnopolska 43/2019, str. 18-19

Bożena Sztajner/Niedziela

„(...) był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia” – to pierwsze zdanie „Ogniem i mieczem”. I choć sam Sienkiewicz żył przed ponad stu laty, a pisał o czasach jeszcze odleglejszych, zdanie to nadal brzmi aktualnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy

2019-10-22 15:55

BP KEP / Warszawa (KAI)

Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, poprosił papieża Franciszka o ustanowienie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy. Dziś, podczas kongresu „Europa Christi”, inicjatywę wsparł kard. Stanisław Dziwisz.

Arturo Mari, Adam Bujak/Biały Kruk

Publikujemy komunikat Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski:

Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki, w imieniu Konferencji Episkopatu Polski, zwrócił się do Ojca Świętego Franciszka z prośbą o ustanowienie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy. Prośbę tę 22 października 2019 r., podczas kongresu „Europa Christi”, wsparł kard. Stanisław Dziwisz.

W 2020 roku mija 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II i 15. rocznica Jego odejścia do Domu Ojca. W związku z tymi ważnymi dla Kościoła w Polsce i Kościoła Powszechnego rocznicami, abp Stanisław Gądecki podkreślił: „Pontyfikat papieża z Polski wypełniony był przełomowymi decyzjami i doniosłymi wydarzeniami, które zmieniły oblicze papiestwa i wpłynęły na bieg historii Europy i świata”. Przewodniczący Episkopatu skierował prośbę do Ojca Świętego Franciszka o ogłoszenie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy.

„Bogactwo pontyfikatu św. Jana Pawła II – przez licznych historyków i teologów określanym Janem Pawłem II Wielkim – wypływało z bogactwa jego osobowości – poety, filozofa, teologa i mistyka, realizując się w wielu wymiarach, od duszpasterstwa i nauczania, poprzez kierowanie Kościołem powszechnym, aż po osobiste świadectwo świętości życia” – napisał w liście do Ojca Świętego Franciszka abp Gądecki. Zwrócił też uwagę na to, że wielkim osiągnięciem pontyfikatu św. Jana Pawła II był Jego udział w przywróceniu Europie jedności, po ponad pięćdziesięcioletnim podziale, którego symbolem była żelazna kurtyna. Przewodniczący Episkopatu zaznaczył: „Po jednoczącym i kulturotwórczym przepowiadaniu Ewangelii przez świętych Cyryla i Metodego oraz świętego Wojciecha, ponad tysiąc lat później, owoce ich działalności – nie tylko w wymiarze społecznym, ale i religijnym – znalazły swego obrońcę i kontynuatora w osobie papieża Polaka”.

Kard. Stanisław Dziwisz w czasie wystąpienia na kongresie „Europa Christi” wsparł prośbę abp Stanisława Gądeckiego skierowaną do Ojca Świętego Franciszka. Podkreślił, że papież Polak powinien zostać uznany za doktora Kościoła i współpatrona naszego europejskiego domu. Powiedział: „Trzeba stwierdzić, iż papież Wojtyła to nie tylko wielki współczesny doktor Kościoła, ale i wybitny patron dla Europy, który ma ogromnie wiele do powiedzenia wszystkim, zarówno wierzącym, jak i niewierzącym”.

Przeczytaj także: Kard. Dziwisz: Święty Jan Paweł II Wielki patronem Europy i doktorem Kościoła
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg dodaje sił

2019-10-23 19:38

Agata Pieszko

Życie to sztuka wyboru. Niejednokrotnie nasze decyzje wiążą się z wielką odpowiedzialnością. Wtedy stajemy w obliczu wyzwania. Zastanawiamy się, co będzie lepsze, co bardziej wymagające, a co słuszne. O podejmowaniu wyborów i owocach ważnych decyzji opowiadają Anna i Leszek Gerste ze wspólnoty Equipes Notre-Dame.

Agata Pieszko

Początki

Oboje studiowali na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, jednak przez 4 lata się nie spotkali. Oboje trafili także do Duszpasterstwa Akademickiego „Stygmatyk”, ale i tam było im nie po drodze. Poznali się na kajakach, a potem, jak mówi Leszek, przyszedł czas „najbardziej drętwej randki stulecia” z regulowaniem płatności za wyjazd w tle. – Byłem bardzo zestresowany, bo tak bardzo mi zależało. Po czasie zauważyłem jednak, że Ania grawituje ku mnie i tak jest też w drugą stronę. Na zakończenie wakacji pojechaliśmy z duszpasterstwem do Białego Dunajca. Wybraliśmy się we dwoje w góry i na Czerwonych Wierchach stwierdziliśmy, że cały świat mógłby się skończyć, a my moglibyśmy tam trwać. Byliśmy wtedy zupełnie sami – wspomina Leszek. Ani świat, ani Czerwone Wierchy nie przestały istnieć, za to Anna i Leszek trwają razem w małżeństwie już od 11 lat, w tym 8 we wspólnocie.

Czas decyzji

Anna i Leszek przyjęli 25 maja 2019 r. posługę odpowiedzialnych za Region III wspólnoty END. Teraz czuwają nad członkami ruchu z całego południa Polski od Łańcuta do Polkowic oraz nad ekipami ze Słowacji i Czech. Stało się to w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin podczas dorocznej pielgrzymki ruchu END do Wambierzyc. Jak sami mówią, przed przyjęciem odpowiedzialności mieli przygotowany szereg argumentów, dzięki którym mogliby odmówić. Poczuli jednak, że odmowa będzie nieuczciwa wobec wspólnoty i Pana Boga. Nowym zadaniem Anny i Leszka jest pomoc parom poszczególnych sektorów ruchu duchowości małżeńskiej w wymianie doświadczeń między sobą. – Nie jesteśmy na froncie, tylko bardziej w sztabie. Organizujemy rekolekcje, sesje formacyjne dla małżeństw, które już pełnią posługi. Służymy, pomagając innym służyć. Jesteśmy po to, żeby między sektorami była łączność i relacja – tłumaczą. Anna pracuje w administracji. Zajmuje się budżetowaniem, controllingiem, rozliczeniami i projektami unijnymi, natomiast Leszek jest pracownikiem infolinii bankowej, a zatem doskonale zorganizowana Anna oraz umiejący wysłuchać i doradzić Leszek to kandydaci idealni do pełnienia tej posługi. Małżeństwo stwierdza jednak, że to nie wystarcza, ponieważ podejmując ją, muszą stawiać czoła zadaniom, o których wcześniej nie mieli pojęcia. Spotkania z biskupem, kapłanami, wystąpienia publiczne… Anna podzieliła się tym, że lubi mieć wszystko pod kontrolą i nieraz ciężko jej zawierzyć coś Panu Bogu, ale razem z mężem zrobiła tak podczas pierwszych głoszonych rekolekcji. Okazało się, że były one wspaniałym doświadczeniem zarówno dla nich, jak i dla uczestników. To pokazało Annie i Leszkowi, że „Pan Bóg nie powołuje zdolnych, a uzdalnia powołanych”.

Dlaczego warto być we wspólnocie?

Anna i Leszek zgodnie podkreślają wartość wspólnoty: – Jedną zapałkę łatwo złamać, a wiele już nie. Żyjemy w świecie, który ma różne wartości, a wspólnota to miejsce, w którym możemy się umacniać, dzielić swoimi przeżyciami, owocować. Przygotowując się do kolejnego spotkania, stajemy w prawdzie, czy jesteśmy blisko Pana Boga, czy jesteśmy blisko siebie. We wspólnocie dzielimy się tym, czy udało nam się pomodlić, przeczytać Słowo Boże i jak mamy kolejny raz powiedzieć, że coś nam nie wyszło, tym bardziej dokładamy starań, żeby to się udało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem