Reklama

Doroczny obóz

2019-07-19 11:43

Ks. Piotr Ruta

Archiwum autora
Temat tegorocznego obozu brzmi: „W szkole Pana Jezusa”

W dniach 12-22 lipca wspólnota „Aniołki Pana” z ruchu Wiara i Światło przeżywa swój doroczny obóz. Po raz kolejny odbywa się on w Antoniowie, czyli w Górach Izerskich.

Każdego dnia razem modlimy się, gotujemy, sprzątamy, spacerujemy, bawimy się i ogólnie spędzamy ze sobą czas. Temat tegorocznego obozu brzmi: „W szkole Pana Jezusa” i dlatego każdy dzień jest niczym inny szkolny przedmiot: język polski, matematyka, muzyka czy geografia. Łącznie jest nas 21 osób.

Pełny tekst w wydaniu drukowanym.

Tagi:
Wiara i Światło

Ku radości życia

2018-05-30 11:29

Barbara Gajda-Kocjan
Edycja małopolska 22/2018, str. VI

Powstały z pragnienia niesienia pomocy osobom niepełnosprawnym intelektualnie. Powstały, by ukoić ból ich rodziców, by nieść radość pomimo trudów codziennego życia. Wspólnoty Ruchu „Wiara i Światło”, które w Polsce obchodzą w tym roku 40-lecie swojego istnienia

Małgorzata Bagińska
Do wspólnoty „Wiara i Światło” może przyjść każdy; duży i mały

Ruch „Wiara i Światło” podzielony jest w Polsce na cztery prowincje. W prowincji Polski Południowej funkcjonuje 31 wspólnot, w każdej z nich działa 30-40 osób. – We wspólnotach większość osób jest z nami od początku – informuje ks. Maciej Ścibor, kapelan Prowincji Polska Południowa i wspólnoty Radość z Czarnego Dunajca. Wyjaśnia, że część z nich została przyprowadzona przez rodziców i przyjaciół działających już we wspólnocie.

Wspólnota

Pani Agnieszka Majek z krakowskiej wspólnoty Pasjonaci podkreśla, że jest potrzeba tworzenia wspólnot: – Jeśli ktoś spróbuje i zobaczy, że to jest coś dla niego, to już zostaje. 40 lat temu, kiedy w Polsce powstawała „Wiara i Światło”, właściwie nie było alternatywy. Dzisiaj ta alternatywa jest i bardzo dobrze. To jest takie otwarcie się na nowego Ducha i myślimy, że jeśli w Polsce rodzice mogą sobie wybrać takie miejsce, to w dużej mierze jest to owoc „Wiary i Światła”. Życie we wspólnotach toczy się w kilku rytmach. Jak wyjaśnia pani Agnieszka, jest czas modlitwy i dzielenia się swoimi doświadczeniami. Jest również czas świętowania oraz zawiązywania indywidualnych więzi.

Dla rodzin osób niepełnosprawnych intelektualnie funkcjonowanie we wspólnocie ma ogromne znaczenie. – „Wiara i Światło” to taka ręka Pana Boga wyciągnięta z nieba do nas, ciągnąca nas ku górze, ku radości życia. Mam ufność, że cały czas za naszymi plecami jest Pan Bóg, który nas wspiera we wszystkim. To Pan Bóg dał nam „Wiarę i Światło” i to doświadczenie uzdrawiające dla całej rodziny – podkreśla Urszula Kościelny z krakowskiej wspólnoty Ikona. Pani Urszula ze wzruszeniem wspomina czas, kiedy zdecydowała się na pierwszy wspólny wyjazd ze wspólnotą Ruchu „Wiara i Światło”: – Tam nastąpiło jakieś katharsis. Na obozie były mamy, które również miały niepełnosprawne dzieci i to było dla mnie wielkie wsparcie. Pamiętam, że przepłakałam cały ten czas. To było rzeczywiście takie oczyszczenie, takie otwarcie się na wolę Bożą. W naszej rodzinie zaczął się cały proces przemiany w dobrą stronę. Proces uzdrawiania. Z biegiem czasu mąż i moje córki zaangażowały się w życie wspólnoty. Dzięki wspólnocie zobaczyłam, że niepełnosprawność to nie jest tylko problem, smutek, przygnębienie. Dostrzegłam, że nasz syn Grzegorz potrafi cudownie nawiązywać relacje z innymi ludźmi. Wspólnota, do której wówczas należeliśmy, nauczyła też Grzegorza godnego uczestniczenia w Eucharystii, wspierając go w jego trudnościach (a były one ogromne). Nie wiem, w jakim miejscu bylibyśmy dzisiaj, gdyby nie wspólnota. Obecność Grzegorza w Kościele była wówczas naszym wielkim pragnieniem, a jego trudności – wielkim bólem. Tak więc Pan Bóg znalazł sposób, aby nasze pragnienia mogły się wypełnić, czyli „Wiarę i Światło”.

Miejsce wzrastania

O wspólnocie jako drodze towarzyszenia drugiemu człowiekowi, a także miejscu wzrastania mówi Agnieszka Majek: – Jesteśmy we wspólnocie jak w jednej rodzinie. Idziemy razem do Pana Boga. Wspólnota to miejsce, gdzie mogę powiedzieć o własnym doświadczeniu, bez pretensji, bez oczekiwań, bez ocen. Ks. Maciej Ścibor zwraca uwagę, jak dużą rolę w funkcjonowaniu wspólnoty odgrywa czas przeznaczony na osobistą przyjaźń. – Jako wspólnota funkcjonujemy na 1-2 spotkaniach w miesiącu. Jest jeszcze czas, który zostaje na osobistą przyjaźń. To jest coś, co wprowadza ludzi w Kościół – podkreśla.

Osoby niepełnosprawne mają wielką potrzebę życia w relacjach, w przyjaźni. Jest to jedno z założeń wspólnoty „Wiara i Światło”. – Myślę, że o wiele łatwiej jest obcym osobom te więzi nawiązywać z osobami niepełnosprawnymi – zauważa pani Urszula. I dodaje: – Rodzice zawsze są trochę obciążeni. Dla Grzegorza najważniejszą rzeczą jest właśnie kontakt z drugim człowiekiem, który pomaga mu doświadczać radości życia.

Jubileuszowe życzenia

Z okazji jubileuszu ks. Maciej życzy wspólnotom, aby umiały nadal się rozwijać i docierać w pełni do tego, co jest w Karcie ruchu, a było najpierw ideą ich założyciela – Jeana Vaniera. Pani Urszula dodaje: – Ufam, że „Wiara i Światło” to jest dzieło Boże, więc bardzo bym chciała, żeby ono rozwijało się zgodnie z wolą Bożą i pod tchnieniem Ducha Świętego. Myślę, że po to ono powstało, żeby nas uzdrawiać i wspierać.

Z kolei pani Agnieszka zwraca uwagę, że 40 lat to wiek, który zobowiązuje. To zazwyczaj czas podsumowań i rozliczeń. Dlatego wspólnotom życzy ciągłego rozwijania się, otwierania się na drugiego człowieka oraz dzielenia się szczęściem i radością! Myślę, że do tych życzeń każdy z nas może dołączyć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Róża z Limy

Ks. Tomasz Blicharz

wikipedia.org
Św. Róża z Limy

Religijne wychowanie

Izabela de Floresy del Oliva urodziła się 20 kwietnia 1586 r. W Limie przeżyła całe swoje życie. Imię wybrała jej matka, okazało się, że na krótko. Dziewczynka ze względu na delikatną cerę nazywana była Różą. Potem otrzymała to imię podczas bierzmowania i mało kto pamiętał, że wcześniej nazywała się Izabela.

Pracowitość

Róża była równie pracowita, co piękna. Odznaczała się głęboką wiarą i pobożnością. Bardzo szybko zaczęła pomagać rodzinie. Hodowała kwiaty, haftowała, szyła. Jako młoda dziewczyna obiecała Panu Bogu całkowite oddanie i złożyła ślub czystości. Kiedy próbowano wydać ją za mąż, ona zdecydowanie przeciwstawiła się temu. Wszystkie trudności znosiła z wielką cierpliwością.

Za wzorem św. Katarzyny

W wieku 20 lat została tercjarką dominikańską. Zamieszkała wtedy osobno w letnim domku, który znajdował się w jej rodzinnym ogrodzie. Za swój ideał i patronkę uważała św. Katarzynę ze Sieny. Bardzo chciała być do niej podobna. Wszystko, co wiedziała o świętej, starała się wcielać w życie. Czas spędzała na postach, umartwieniach i modlitwie. Żyła niezwykle surowo. Niosła pomoc ubogim i chorym, zwłaszcza Indianom i niewolnikom. Uważana jest za prekursorkę służby społecznej w Peru.

Śmierć

Zmarła 24 sierpnia 1617 r. w dniu, który sama sobie przepowiedziała. Ze względu na sławę jej świętości już za życia, dominikanie pochowali ją najpierw w krużganku klasztornym, a dwa lata później w swoim kościele w Limie w kaplicy św. Katarzyny ze Sieny. Papież Klemens IX dokonał jej beatyfikacji w 1668 r. i ogłosił ją patronką Ameryki, a w 1670 r. także patronką Filipin i Antyli. W trzy lata po beatyfikacji nastąpiła jej kanonizacja, której dokonał papież Klemens X w 1671 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Egzorcyści przypominają: realne istnienie diabła to prawda wiary

2019-08-23 16:34

vaticannews / Watykan (KAI)

Rzeczywiste istnienie diabła jako bytu osobowego, który myśli i działa, i który dokonał wyboru, buntując się przeciw Bogu, jest prawdą wiary, która od zawsze należała do doktryny chrześcijańskiej – przypomina Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów. W wydanej wczoraj deklaracji egzorcyści ucinają wszelkie dywagacje na temat realnego istnienia diabła, które pojawiły się w Kościele po wywiadzie, którego udzielił ostatnio przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego.

SZTAJNER BOŻENA

Odwołując się do magisterium Soboru Laterańskiego IV, a także nauczania Pawła VI i Papieża Franciszka, egzorcyści przypominają, że Kościół opierając się na Piśmie Świętym i Tradycji Apostolskiej oficjalnie naucza, że demon jest stworzeniem i bytem osobowym, przestrzegając przed tymi, którzy uważają go jedynie za symbol.

Tytułem przykładu Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów cytuje jednoznaczne słowa Franciszka o diable z adhortacji "Gaudete et exultate": „Nie myślmy, jakoby był to jakiś mit, wyobrażenie, symbol, postać czy pojęcie. Takie oszustwo prowadzi nas do osłabienia czujności, do braku troski o siebie i do bycia bardziej narażonymi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem