Reklama

80 lat diecezji częstochowskiej

Trzeci Ordynariusz Częstochowski - bp Stefan Bareła

Sylwetka biskupa Stefana Bareły

Był rok 1916, kiedy we wsi Zapolice, należącej do parafii Kodrąb k. Radomska, urodził się Stefan Bareła. Był drugim dzieckiem rolników Józefa i Stefanii z Młynarczyków. Uczęszczał do Publicznej Szkoły powszechnej w Zapolicach, Gimnazjum im. F. Fabianiego w Radomsku i do Prywatnego Gimnazjum Męskiego Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu. Następnie w warunkach okupacji (lata 1938-44) ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie oraz na
Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, zakończone przyjęciem z rąk bp. Teodora Kubiny święceń kapłańskich (24 marca 1944 r., Kraków, kościół św. Tomasza). Od 1945 r. przez sześć lat pracował jako wikariusz i prefekt w parafii Wieruszów, na której temat napisał obronioną w 1950 r. pracę doktorską z zakresu teologii. W latach 1951-60 ks. dr Stefan Bareła pełnił funkcję kapelana ordynariusza częstochowskiego bp. Zdzisława Golińskiego, a także funkcje sekretarza referatu duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej, prefekta i rektora Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ojca duchownego i profesora teologii moralnej w Częstochowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie.

Biskupia posługa

W październiku 1960 r. ks. dr Stefan Bareła został wyniesiony przez Jana XXIII do godności biskupiej i powołany na urząd częstochowskiego biskupa pomocniczego. Jako pasterskie zawołanie wybrał słowa Veritati et Caritati - Prawdzie i Miłości. Datą 17 stycznia 1964 r. natomiast opatrzona jest podpisana przez Pawła VI nominacja bp. Bareły na Biskupa Częstochowskiego. Urząd pasterza naszego Kościoła partykularnego pełnił on przez 20 lat (zmarł 12 lutego 1984 r.). Przez ten czas w w kalendarzu jego pasterskiej służby znalazły się m. in.: udział w II, III i IV Sesji Soboru Watykańskiego II, dokonanie aktu oddania diecezji Matce Bożej w macierzyńską niewolę miłości (5 września 1965 r.), prośba skierowana do papieża o restytuowanie kapituły rudzko-wieluńskiej (1665), koronacja figury Matki Bożej w Leśniowie (1967), koronacja obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Wieluniu (1971), rozpoczęcie budowy nowego gmachu Kurii Diecezjalnej (1976), rozpoczęcie II Synodu Diecezjalnego, podjęcie Jana Pawła II w Częstochowie (1979, 1983), Nawiedzenie diecezji przez Matkę Bożą w kopii Jasnogórskiego Obrazu (1979-80), wznowienie ukazywania się zawieszonego przed 28 laty Katolickiego Tygodnika Niedziela (1981), poświęcenie placu pod budowę Seminarium Duchownego przy ul. św. Barbary 41 (1983). W czasie dwudziestolecia swego pasterzowania bp Bareła utworzył 102 placówki duszpasterskie.
Jak czytamy w telegramie napisanym przez Jana Pawła II po zgonie bp. Stafana Bareły, był to „Pasterz o wielkim sercu i umyśle, człowiek głębokiej wiary, oddany bez reszty Kościołowi”. W cytowanej korespondencji Papież Polak wymienia zasługi zmarłego Biskupa: „zaszczepianie ducha Soboru Watykańskiego II na gruncie powierzonego Kościoła, troska o formację duchową i intelektualną duchowieństwa, wrażliwość na życie duchowe wiernych, wprowadzenie diecezji w drugie tysiąclecie chrześcijaństwa w Ojczyźnie, organizowanie obchodów 600-lecia obecności Matki Bożej w Jasnogórskim Wizerunku.

Reklama

W służbie „Prawdzie i Miłości”

W świadectwach tych, którzy spotkali bp. Stefana Barełę (zarówno w pierwszych latach jego posługi, jako prezbitera, jak i już jako pasterza Kościoła Częstochowskiego), uderza ogromna fascynacja jego osobowością, wiarą Bogu i nadzieją w Nim złożoną oraz serdecznością i troską względem ludzi. Na przerwach lekcyjnych otaczany gromadą dzieci, dla pedagogów i nauczycieli wzór sumienności, pracowitości i umiejętności w podejściu do uczniów - serdeczny, skromny, miły. Wnosił dużo spokoju, radości i miłej atmosfery pracy. Z natury był optymistą, zawsze pogodny, pełen humoru i zapału. Cierpiał z cierpiącymi, smucił się ze smutnymi, umacniał wszystkich, dodawał otuchy i nadziei. Wspomagał biednych i rodziny wielodzietne. Cieszył się młodzieżą, z którą doskonale się rozumiał i której chciał pomagać w odnajdywaniu drogi życia. Nie mówił źle o innych i nie krytykował nikogo. Miał wiele wyrozumiałości. Kładł wielki nacisk na prawość, prawdomówność i męstwo. Był konsekwentny, wymagający wiele od siebie. Za każdą przysługę był wdzięczny. Szczególną troską otaczał budzące się powołania zakonne i kapłańskie. Oczkiem w głowie byli dla niego kapłani - pragnął, by żyli według Serca Bożego. Nade wszystko miłował Kościół i wszystko, co czynił, było wynikiem wierności Stolicy Apostolskiej, której rad i wskazań zawsze słuchał. Zdawał sobie sprawę z ciążącej na nim odpowiedzialności za wielkie dzieło, które zleciła mu Opatrzność. Był człowiekiem modlitwy i liczył na modlitwę. Wszystko powierzał Maryi. Diecezjalne czuwania na Jasnej Górze z 11. na 12. dnia każdego miesiąca, podczas których w głoszonych katechezach tłumaczył naukę soborową, radowały biskupie serce. Częstochowę z jasnogórskim klasztorem uważał za duchową stolicę Polski i chciał, aby temu miastu nadać odpowiednią rangę. Pragnął, aby zrozumieli to wierni tego miasta i całej diecezji.

Serce oddane diecezji

Na kilkanaście dni przed śmiercią, po dwudziestu latach prowadzenia łodzi Kościoła częstochowskiego do portu zbawienia bp Stefan Bareła zgodził się na rozmowę z ks. Ireneuszem Skubisiem. Wywiad, jaki Redaktor Naczelny Niedzieli przeprowadził dla Czytelników tygodnika, można nazwać świadectwem miłości tego Biskupa do Kościoła. W swoim słowie do diecezjan powiedział: „Nie ma innej historii Częstochowy i regionu, jak tylko ta związana z Jasną Górą. Biskup częstochowski bywa czasami nazywany biskupem jasnogórskim (...) Niegdyś zapytałem kard. Wojtyłę, kto ma składać sprawozdanie z duszpasterstwa na Jasnej Górze do Stolicy Apostolskiej. Ksiądz Kardynał odpowiedział mi zdecydowanie: «Tylko biskup częstochowski»”. W dalszych słowach Biskup Stefan uzasadniał spójność między miastem, diecezją częstochowską i Jasną Górą: „O tę jedność - czytamy w wywiadzie - trzeba było biskupowi Częstochowy upomnieć się, gdy władze cywilne podjęły prace nad wykonaniem drogi szybkiego ruchu, która miała oddzielić Jasną Górę od miasta i praktycznie od pielgrzymującej Polski”.
O swojej służbie mówił na przykładzie trwającego II Synodu diecezji, którego hasłem były słowa Chrystus Światłem - Maryja wzorem. „Jego celem jest odnowa Kościoła diecezjalnego według nauki Soboru Watykańskiego II (...) pogłębienie świadomości Kościoła w ludzie Bożym, stanowiącym Kościół częstochowski. Pierwszym zadaniem diecezji maryjnej jest pogłębianie i ożywianie kultu Matki Bożej Częstochowskiej. Temu służyły wielkie dni diecezji częstochowskiej, gdy Matka Boża Jasnogórska nawiedzała wszystkie nasze parafie”.
Kończąc wywiad, ks. Skubiś dziękował Księdzu Biskupowi za jego głęboką miłość do Kościoła i wykonaną ogromną pracę dla umiłowanego Kościoła Częstochowskiego.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Marek Mendyk – wracam do mojej Galilei

2020-03-31 12:59

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Monika Łukaszów

Biskup Marek Mendyk

Pierwsze słowa bp Marka Mendyka po ogłoszeniu nominacji. - To nowe powołanie to powrót do początków, do mojej Galilei.

W rozmowie z Radiem Watykańskim bp Marek Mendyk mówi o myślach towarzyszących mu w przyjęciu papieskiej nominacji.

- Nominacja Ojca Świętego przywołuje we mnie pewną refleksję. Powołanie na biskupa świdnickiego to przede wszystkim przywołanie tych momentów mojego życia, które odnoszą się do początków, także początków powołania, mojej życiowej Galilei. Na terenie diecezji świdnickiej znajduje się bowiem nie tylko mój rodzinny dom, ale też takie miejsca, gdzie odkrywałem swoje powołanie. Mogę powiedzieć, że właściwie wracam do początków mojego życiowego powołania, pierwszego też nawrócenia i pierwszej miłości w relacji z Panem Jezusem – podkreślił bp Marek Mendyk.

- Jest to też przywołanie pierwszych wątpliwości czy nawet obaw, może oporów, które na etapie odkrywania powołania się pojawiały. Ale też tam zdecydowałem się odważnie zostawić wszystko i pójść za Jezusem. W klimacie zbliżających się świąt paschalnych i tajemnicy zmartwychwstania Pana Jezusa jak gdyby po raz kolejny wraca wielkanocne wezwanie, aby teraz powrócić do swej Galilei. Ale już z nową wiarą, z odnowioną relacją z Jezusem, w przekonaniu, w wierze i świadomości, że On już tam podąża przede mną i że już tam na mnie czeka - dodał nowy Biskup Świdnicki.

CZYTAJ DALEJ

Czechy: zmarł nestor dominikanów

2020-03-31 19:00

[ TEMATY ]

Czechy

śmierć

dominikanie

pinterest.com

30 marca 2020 roku, tuż przed północą zmarł najstarszy czeski dominikanin, o. Jordan Jaromir Vinklarek OP – ostatni, który wstąpił do Zakonu przed likwidacją jego struktur zewnętrznych przez reżim komunistyczny w 1950 roku. Miał 95 lat, z których 69 przeżył w Zakonie Kaznodziejskim, a 55 w kapłaństwie. Znany był ze swej wielkiej troski o zbawienie dusz, zarówno w okresie dyktatury komunistycznej, jak i po odzyskaniu wolności po „aksamitnej rewolucji” w 1989 roku.

O. Jordan Jaromir Vinklarek urodził się 25 stycznia 1925 roku na Morawach. Dzieciństwo spędził na Rusi Zakarpackiej, gdzie jego rodzice przenieśli się ze względu na swą pracę. Na skutek działań wojennych rodzina powróciła do ojczyzny, a w związku z trudną sytuacją materialną pracował w zakładach Baty w Zlínie. Po wojnie podjął studia filologii angielskiej i czeskiej na Uniwersytecie Karola w Pradze. Będąc świadkiem narastającego prześladowania Kościoła, w 1949 roku postanowił wstąpić do dominikanów. W Zakonie przyjął imię Jordan. W kwietniu 1950 roku, gdy reżim komunistyczny likwidował klasztory, wraz ze współbraćmi był internowany w Broumovie, a następnie przewieziony do nadzorowanego przez wojsko obozu pracy przymusowej, gdzie przebywał do 1953 r. Był tam poddawany surowym represjom.

Następnie pracował na budowach zaś od 1957 w dziedzinie dokumentacji medycznej. W 1960 r. po uzyskaniu zgody władz zakonnych, wstąpił do jedynego w Czechach działającego oficjalnie seminarium duchownego w Litomierzycach. Po jego ukończeniu w 1964 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Pracował duszpastersko w różnych parafiach, utrzymując cały czas kontakt z działającym w warunkach konspiracyjnych Zakonem, w tym z obecnym metropolitą praskim, kard. Dominkiem Duką OP. Był znanym obrońcą życia ludzkiego i ocalił wiele ludzkich istnień.

Po „aksamitnej rewolucji” zamieszkał w klasztorze w Ołomuńcu – będącym ośrodkiem formacyjnym czeskich dominikanów, a od roku 2000 mieszkał w klasztorze w Pradze, prowadząc wykłady na temat życia duchowego, towarzysząc wielu ludziom i prowadząc duszpasterstwo turystów odwiedzających dominikańską świątynię w stolicy Czech. pytany o zdrowie o. Jordan nieraz odpowiadał: "Nie wiem, mnie to interesuje. Mnie interesują ludzkie dusze". Dopiero choroba, która od września 2019 roku przykuła go do łóżka położyła kres tej aktywności.

Jak informują prascy dominikanie, ze względu na epidemię koronawirusa uroczystości pogrzebowe będą miały charakter kameralny, a wierni będą mogli je śledzić za pośrednictwem mediów społecznościowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję