Reklama

Abp Michalik wspiera abp. Jędraszewskiego

2019-08-14 11:38

diecezja.pl / Kraków (KAI)

Joanna Trudzik
Abp Józef Michalik

"Ludzie wiary potrzebują zdrowego pokarmu Ewangelii i niekiedy szczególnie jasnego «tak» lub «nie» w pasterskim przepowiadaniu" – napisał arcybiskup senior archidiecezji przemyskiej Józef Michalik w liście do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego.

Publikujemy list abp. Józefa Michalika do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego:

Przemyśl, 7 sierpnia 2019

Najdostojniejszy i Drogi Metropolito Krakowski,

Reklama

z prawdziwym uznaniem dowiaduję się i cieszę z wystąpień z posługą modlitwy i słowa, którą realizuje Ks. Arcybiskup. Ludzie wiary potrzebują zdrowego pokarmu Ewangelii i niekiedy szczególnie jasnego „tak” lub „nie” w pasterskim przepowiadaniu, a Kościół – jak jego Założyciel podejmuje gotowość bycia „znakiem, któremu sprzeciwiać się będą!” (Łk 2, 34). Czytam o atakach na Księdza Arcybiskupa za jego odważne przepowiadanie i dziękuję Panu Bogu, że daje siłę Arcybiskupowi Krakowskiemu – bo daru mądrości już mu wcześniej nie poskąpił – i życzę wytrwania w pokorze, wdzięczności Panu Bogu i w modlitwie. Zwycięstwo da Pan w swoim czasie!

Z braterską modlitwą + Józef Michalik Arcybiskup Senior Archidiecezji Przemyskiej

Tagi:
list abp Józef Michalik abp Marek Jędraszewski

Reklama

Wielka tajemnica wiary

2019-11-26 12:50

Adam Szal, Arcybiskup Metropolita Przemyski
Edycja przemyska 48/2019, str. 1-2

List Pasterski Metropolity Przemyskiego na Adwent 2019

Kl. Patryk Szałaj

Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana, do świątyni Boga Jakuba. Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami”. Ten fragment z Księgi Izajasza, czytany każdego roku w pierwszą niedzielę Adwentu, ma nam uświadamiać potrzebę podejmowania, ciągle na nowo, wysiłku zmierzającego do poznania Bożego planu zbawienia. W nowym roku duszpasterskim, który dziś rozpoczynamy, możemy interpretować to wezwanie jako zachętę do kontemplacji Eucharystii.

Jan Paweł II w encyklice o Eucharystii uczy nas, że zawiera ona niezatarty zapis męki i śmierci Pana Jezusa. „Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa nie jako jeden z wielu cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia”. Słowa św. Jana Pawła II, którego setną rocznicę urodzin będziemy wspominać w 2020 r., zachęcają nas przede wszystkim do wdzięczności Panu Bogu za ten niezwykły dar. Jednocześnie są wezwaniem do tego, by pogłębiał się nasz związek z Chrystusem Eucharystycznym.

Ma nas do tego zachęcić i pomóc nam w tym nowy, trzyletni program duszpasterski, który będzie poświęcony Eucharystii rozumianej jako tajemnica wyznawana, celebrowana i świętowana. Program ten będzie nosił wspólne hasło „Eucharystia daje życie”. Pierwszy rok pracy duszpasterskiej będzie realizowany pod zawołaniem „Wielka tajemnica wiary”, drugi rok pod hasłem „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”, zaś w trzecim roku będziemy rozważać potrzebę dawania świadectwa w myśl hasła „Posłani w pokoju Chrystusa”.

W pierwszym roku naszych eucharystycznych rozważań przywołajmy postać i świadectwo przemyskiego kapłana, bł. ks. Jana Wojciecha Balickiego. Według tego wspaniałego człowieka o wielkim sercu, wykładowcy teologii dogmatycznej w przemyskim Seminarium Duchownym, fakt ustanowienia Najświętszego Sakramentu jest wielkim dowodem miłości Boga do każdego człowieka. Ofiara Chrystusa to „cud nad cudami, który ma się powtarzać do końca świata”. To Chleb dający życie wieczne, który jest konieczny dla podtrzymywania i rozwoju naszej duszy, tak jak dla bytowania doczesnego potrzebny jest pokarm fizyczny. Ważne jest zatem to, byśmy go przyjmowali świadomie i godnie, w stanie łaski uświęcającej, wierząc w rzeczywistą obecność Chrystusa pod postacią chleba. Według ks. Balickiego, ważnym środkiem wzrostu duchowego jest również adoracja Najświętszego Sakramentu. Adoracja winna być wpatrywaniem się w Chrystusa, nawet bez wypowiadania słów. Trzeba jedynie otworzyć swe serce na Boga i trwać przed Nim w skupieniu. Dbając o szerzenie kultu Najświętszego Sakramentu w diecezji, bł. ks. Jan postarał się o wprowadzenie w katedrze przemyskiej wieczornego nabożeństwa przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. Sam wiele godzin spędzał w kaplicy seminaryjnej na adoracji Chrystusa Eucharystycznego.

Drodzy Bracia w powołaniu kapłańskim, drodzy Siostry i Bracia, drodzy Członkowie instytutów życia konsekrowanego, drogie Dzieci, droga Młodzieży! „Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami!”. Weźmy ze sobą Pismo Święte i Katechizm Kościoła Katolickiego. Dokładajmy usilnych starań, by całym sercem, umysłem i duszą poznawać tajemnice Eucharystii.

Eucharystia jest ofiarą, którą Chrystus przekazał Kościołowi. Ofiara ta trwa i uobecnia się ciągle na nowo. Przez tę ofiarę, co wyznajemy w II Modlitwie eucharystycznej, dokonuje się nasze pojednanie z Bogiem. Jest to nasza wspólna ofiara, którą przyjmuje Bóg Ojciec wszechmogący.

Dla dzieci i młodzieży, na początku ich życia religijnego, niech pierwszymi nauczycielami i świadkami Eucharystii będą ich rodzice i dziadkowie, którzy w sposób sobie właściwy i trudny do zastąpienia potrafią zwrócić uwagę na obecność Boga w Najświętszym Sakramencie. Obok rodziców, formację katechetyczną niech prowadzi owocnie wspólnota wiary, którą jest Kościół.

Drodzy Rodzice, Nauczyciele, Katecheci i Wychowawcy! Niech Wasze świadectwo i przykład życia eucharystycznego zachęcają młodych ludzi do aktywnego udziału w katechezie parafialnej i szkolnej, tak by sami chcieli i potrafili poznawać tę wielką tajemnicę wiary, jaką jest Eucharystia. W całym naszym duszpasterstwie, a więc w czasie głoszenia Słowa Bożego w homiliach, podczas katechezy, w pracy formacyjnej Żywego Różańca, Akcji Katolickiej, Ruchu Światło-Życie, Ruchu Apostolstwa Młodzieży, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i wszystkich innych wspólnot i grup duszpasterskich, starajmy się lepiej poznać i zrozumieć obrzędy liturgiczne, a przez to świadomie i owocnie przeżywać każdą Mszę św.

W duchu eucharystycznej więzi ze Zbawicielem, szczerze przepraszajmy Go za niegodne i świętokradcze przyjmowanie Komunii św., a także za profanacje Najświętszego Sakramentu, do których dochodzi w atmosferze braku szacunku wobec tajemnic wiary katolickiej.

W efekcie ciągle na nowo pogłębianej wiary, niech coraz autentyczniej i szczerzej wybrzmiewają słowa wypowiadane przez nas podczas aklamacji, kiedy na proklamację kapłana „Oto wielka tajemnica wiary”, odpowiadamy: „Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”.

Na trud wstępowania na Górę Pana, by zbliżyć się do poznania tajemnicy Eucharystii, przyjmijcie z serca płynące błogosławieństwo: niech Was błogosławi Bóg wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty.

Pełna treść listu na stronie Archidiecezji – przemyska.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przasnysz: powstaje komiks o bł. s. Marii Teresie Kowalskiej

2019-12-13 15:29

eg / Przasnysz (KAI)

Muzeum Historyczne w Przasnyszu przygotowuje wydanie komiksu historycznego pt. „Mateczki” – o przasnyskich mniszkach Klaryskach Kapucynkach, z najbardziej znaną postacią - bł. Marią Teresą Kowalską. Błogosławiona w 1941 roku poniosła śmierć męczeńską w obozie niemieckim w Działdowie.

kapucyni.pl

Tytuł komiksu „Mateczki” nawiązuje do potocznego wyrażenia, jakim jest określana przasnyska wspólnota Klarysek Kapucynek przez okolicznych mieszkańców. Pomysł komiksu zrodził się w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej i 20. rocznicę beatyfikacji siostry Marii Teresy od Dzieciątka Jezus.

- Przedstawiona w komiksie historia będzie zapisem życia wspólnoty przasnyskich sióstr zakonnych podczas II wojny światowej w czasie ich pobytu w obozie koncentracyjnym KL Soldau (Działdowo). Stanowić będzie ona istotny głos w dyskusji o martyrologii polskiego Kościoła podczas wojny. Chociaż komiks dotyczyć będzie życia wspólnoty zakonnej, to wydarzenia zostaną przedstawione w szerokim kontekście społecznym, politycznym i kulturowym. Forma komiksowa, mimo ogromnej złożoności poruszanej materii, łatwiej dotrze do każdego czytelnika – wyjaśnia Monika Miłoszewska z Muzeum Historycznego w Przasnyszu.

W powstanie komiksu zaangażowani są twórcy komiksów z wieloletnim doświadczeniem i ugruntowaną pozycją w świecie komiksu. Gwarantować to będzie wysoką jakoś merytoryczną i graficzną publikacji. Partnerami projektu są Fundacja PZU i Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej.

Promocja komiksu planowana jest na 23 stycznia br. w Przasnyszu, w rocznicę wstąpienia do zakonu s. Marii Teresy Kowalskiej.

S. Maria Teresa (Mieczysława) Kowalska urodziła się 1 stycznia 1902 r. w Warszawie, w rodzinie ateistów. Jej ojciec i brat byli zaangażowani w gwałtownie rozwijający wówczas się ruch socjalistyczny, który negował istnienie Boga. W wieku 21 lat, 23 stycznia 1923 r. Mieczysława zapukała do furty klasztoru w Przasnyszu, gdzie znajdowała się jedyna w tym czasie wspólnota Klarysek Kapucynek w Polsce. Główną motywacją życia za klauzurą było pragnienie zadośćuczynienia Bogu za niewiarę własnej rodziny. Otrzymała imię Marii Teresy od Dzieciątka Jezus.

Pierwsze zakonne śluby złożyła 15 sierpnia 1924 r., wieczyste - 26 lipca 1928 r. Życie zakonne siostry Teresy było głęboko naznaczone kontemplacją Jezusa Ukrzyżowanego. W zakonie pełniła kolejno funkcje furtianki, zakrystianki, bibliotekarki, mistrzyni nowicjatu i tzw. dyskretki (siostry wchodzącej w skład zarządu klasztoru).

2 kwietnia 1941 r. Niemcy aresztowali wszystkie 36 sióstr (Teresa miała wtedy 39 lat). Zakonnice trafiły do obozu koncentracyjnego w Działdowie (KL Soldau), który był jednym z najcięższych tzw. obozów przejściowych. Osoby duchowne były w nim jedną z grup najbardziej prześladowanych. Więźniowie żyli w tragicznych warunkach, brudzie, zimnie, o głodzie. Niedługo po przyjeździe do KL Soldau Teresa bardzo podupadła na zdrowiu. Odezwała się gruźlica, która zaczęła się jeszcze w Przasnyszu. Mniszka umierała przez 11 tygodni. Kilka dni przed śmiercią odnowiła profesję zakonną. Agonia nastąpiła 25 lipca 1941 r. Siostra spoczęła w jednej z masowych mogił, niedaleko Działdowa. Jej ciała nigdy nie odnaleziono. Niespełna dwa tygodnie później pozostałe mniszki zostały zwolnione z obozu i przewiezione w okolice Suwałk, skąd po wojnie mogły wrócić do Przasnysza. Ofiara Teresy ocaliła polskie kapucynki, żadna z nich nie zginęła w obozie.

13 czerwca 1999 r. Klaryska Kapucynka Maria Teresa od Dzieciątka Jezus (Mieczysława Kowalska), została beatyfikowana w Warszawie przez papieża Jana Pawła II w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem