Reklama

Polska

Abp Michalik wspiera abp. Jędraszewskiego

"Ludzie wiary potrzebują zdrowego pokarmu Ewangelii i niekiedy szczególnie jasnego «tak» lub «nie» w pasterskim przepowiadaniu" – napisał arcybiskup senior archidiecezji przemyskiej Józef Michalik w liście do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego.

[ TEMATY ]

list

abp Józef Michalik

abp Marek Jędraszewski

Joanna Trudzik

Abp Józef Michalik

Publikujemy list abp. Józefa Michalika do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego:

Przemyśl, 7 sierpnia 2019

Najdostojniejszy i Drogi Metropolito Krakowski,

Reklama

z prawdziwym uznaniem dowiaduję się i cieszę z wystąpień z posługą modlitwy i słowa, którą realizuje Ks. Arcybiskup. Ludzie wiary potrzebują zdrowego pokarmu Ewangelii i niekiedy szczególnie jasnego „tak” lub „nie” w pasterskim przepowiadaniu, a Kościół – jak jego Założyciel podejmuje gotowość bycia „znakiem, któremu sprzeciwiać się będą!” (Łk 2, 34). Czytam o atakach na Księdza Arcybiskupa za jego odważne przepowiadanie i dziękuję Panu Bogu, że daje siłę Arcybiskupowi Krakowskiemu – bo daru mądrości już mu wcześniej nie poskąpił – i życzę wytrwania w pokorze, wdzięczności Panu Bogu i w modlitwie. Zwycięstwo da Pan w swoim czasie!

Z braterską modlitwą + Józef Michalik Arcybiskup Senior Archidiecezji Przemyskiej

2019-08-14 11:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja Krakowska: Msza Krzyżma przeniesiona na wrzesień

2020-04-03 16:48

[ TEMATY ]

Kraków

abp Marek Jędraszewski

Msza

święcenie pokarmów

Przemysław Awdankiewicz

Msza Krzyżma przeniesiona na wrzesień, specjalna modlitwa powszechna w Wielki Piątek i tradycyjne święcenie pokarmów w domach, a nie w kościołach – to wskazania abp. Marka Jędraszewskiego na tegoroczne Triduum Paschalne.

W opublikowanych dziś „wskazaniach metropolity krakowskiego na Święte Triduum Paschalne 2020 roku” abp Marek Jędraszewski zwraca uwagę, że we wszelkich celebracjach liturgicznych do 11 kwietnia może brać udział maksymalnie 5 osób (nie licząc osób sprawujących posługę) a od 12 kwietnia, czyli od Niedzieli Zmartwychwstania - maksymalnie 50 osób (wliczając w to uczestników i sprawujących posługę).

Uroczysta Msza Święta Krzyżma sprawowana tradycyjnie w Wielki Czwartek z udziałem księży archidiecezji krakowskiej, połączona z odnowieniem przyrzeczeń kapłańskich, odprawiona zostanie w późniejszym terminie, prawdopodobnie 12 września br. Zgodnie ze wskazaniami, podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej należy opuścić obrzęd obmycia nóg (mandatum), ale należy zachować obrzęd przeniesienia Najświętszego Sakramentu do tzw. Ciemnicy.

W wielkopiątkowej modlitwie powszechnej w czasie Liturgii Męki Pańskiej należy dodać wezwanie „za udręczonych w okresie epidemii”. W czasie adoracji krzyża, tylko celebrans oddaje cześć przez ucałowanie, a pozostali uczestnicy liturgii przez przyklęknięcie lub głęboki ukłon. Dokument zwraca uwagę, że należy urządzić Grób Pański, a tam, gdzie nie jest to możliwe, wystawić Najświętszy Sakrament przy głównym ołtarzu. - Zachęcam do korzystania z możliwości adoracji Najświętszego Sakramentu po Liturgii Wielkiego Piątku, aż do rozpoczęcia Wigilii Paschalnej – napisał abp Jędraszewski.

- Polecam, aby nie organizować tradycyjnego święcenia pokarmów, nawet bez udziału wiernych. Należy natomiast zachęcić wiernych do błogosławieństwa posiłku w domu przed śniadaniem wielkanocnym – zaznaczył metropolita krakowski. Tekst błogosławieństwa opublikowano na stronie diecezja.pl.

W czasie celebracji Wigilii Paschalnej w sobotni wieczór należy jedynie odnowić przyrzeczenia chrzcielne, jednak bez obrzędu pokropienia wiernych. Procesję rezurekcyjną można urządzić wewnątrz świątyni. Gdzie jest to niemożliwe, można wystawić Najświętszy Sakrament przy głównym ołtarzu i po odśpiewaniu pieśni wielkanocnej pobłogosławić Nim zgromadzonych.

Dokument zastrzega, żeby w tym samym dniu nie organizować celebracji w jednym miejscu dwa lub więcej razy. Duszpasterzy zachęca się do organizowania transmisji w mediach społecznościowych, by wierni mogli duchowo przeżywać tajemnice Świętego Triduum Paschalnego. W celu ich głębszego przeżycia w kościołach i w domach przygotowane zostały pomoce duszpasterskie dostępne na diecezjalnej stronie internetowej (diecezja.pl).

Pełna treść dokumentu dostępna jest na stronie internetowej archidiecezji krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Biskup w oku cyklonu - rozmowa z biskupem Bergamo

2020-04-06 13:04

[ TEMATY ]

Włochy

koronawirus

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimerz Rędzioch, korespondent "Niedzieli" rozmawia z bpem Francesco Beschim, duszpasterzem diecezji Bergamo w najbardziej dotkniętym epidemią regionie Włoch.

Włodzimierz Rędzioch: Epidemia koronawirusa bardzo dotknęła Lombardię, a zwłaszcza okolice Bergamo. Ekscelencja, jako biskup Bergamo musiał podejmować drastyczne i pod pewnymi względami niepopularne wśród wielu wiernych decyzje. Jak wyjaśnił Ksiądz Biskup ludziom, że kościoły muszą być zamknięte, że trzeba zrezygnować ze sprawowania sakramentów i tradycyjnego przeżywania wiary we wspólnocie?

bp Francesco Beschi: Odpowiedzialność za przestrzeganie przepisów porządku publicznego jest służbą dla dobra wspólnego. Kościoły nigdy nie zostały przez nas zamknięte, jedynie nie ma celebracji z ludem. Msze św. ciągle są odprawiane, tylko kapłan celebruje je sam, bez ludu. W tym Wielkim Poście prosiliśmy nasze wspólnoty o post, o którym nigdy wcześniej byśmy nie pomyśleli - post od Eucharystii! Ale jak mówi się o osobie, którą kochasz i której nie widzisz przez pewien czas – jej nieobecność staje się podwójną obecnością. Być może bardziej doceniamy wartość daru, który zbyt często uważaliśmy za coś pewnego i za należne nam prawo. Ponadto zrozumiemy, że Bóg nie postępuje zgodnie z logiką mediów społecznościowych, gdzie liczy się liczba „followers” - Msza św. nie jest przecież warta więcej, jeśli uczestniczy w niej wiele osób. Kiedy kapłan celebruje sam, to nie oznacza, że nie ma wiernych – odprawia z nimi i dla nich.

Zwykle to my idziemy do Boga, a czy to nie jest piękne, jeśli pomyślimy, że teraz Bóg przychodzi do nas? Jesteś w domu i zdajesz sobie sprawę, że ksiądz, sam przed Bogiem, myśli o tobie.

W tej chwili istnieje wielka potrzeba bliskości. Ta konieczność wywołała imponującą solidarność. Solidarność zrodziła poczucie bliskości. Chorzy przede wszystkim oczekują bliskości tych, którzy ich leczą, a widzę tu ogromną ofiarność ze strony lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników.

- W jaki sposób Ksiądz Biskup pomaga świeckim w przeżywaniu wiary w tych szczególnych czasach?

- Dałem wspólnocie chrześcijańskiej dwa dary, które należą do tradycji i doktryny Kościoła. Pierwszym z nich jest „votum sacramenti”, czyli wyznanie pragnienia: w chwili, gdy nie ma dostępu do sakramentu, wierny, głęboko skruszony za swoje grzechy, może skierować prośbę o przebaczenie do Pana Boga poprzez modlitwę pokutną, obiecując przystąpić do sakramentu jak najszybciej, kiedy to będzie możliwe, i w ten sposób Pan mu przebacza. Potem wskazałem całej diecezji, że każdy chrześcijanin może z łaski chrztu udzielać błogosławieństwa: ojciec może pobłogosławić swoje dzieci, matka może pobłogosławić swoich bliskich, dziadkowie mogą pobłogosławić ich wnuki, ale w przypadku cierpienia szczególnie ważne jest, aby dzieci i wnuki mogły pobłogosławić swoich bliskich.

Z delikatnością i szacunkiem zwróciłem się też z prośbą do lekarzy i pielęgniarek - bardzo często w tych dniach widzą, jak ludzie umierają w samotności, więc jeśli dostrzegliby takie pragnienie u chorego, ich ręce mogłyby również ofiarować błogosławieństwo Pana. Kapłani w parafiach starają się dotrzeć do chorych, ale problem nie polega na tym, że nie możemy się ruszać. Natomiast istnieje obawa o infekcję. Nie chodzi tu o samego kapłana, ale raczej o to, by nie roznosić wirusa razem z Panem Jezusem. Kapłan może być zarażony, i mimo braku objawów choroby może zarażać, a w ten sposób wirus rozprzestrzeniałby się coraz bardziej. Dlatego zalecana jest także ostrożność w pracy duszpasterskiej.

- Czy w tej wyjątkowej sytuacji zachęca Ekscelencja do innowacyjnych metod duszpasterskich?

- Moja diecezja ma około 400 parafii i dostrzegam różnorodne, kreatywne pomysły, aby ukazać bliskość kapłana. Parafie zaczęły działać w sieciach społecznościowych, z celebracjami dostępnymi w streamingu, z propozycjami filmów i tekstów na czacie. Sama Kuria udostępnia materiały pomocnicze na stronach internetowych www.diocesibg.it i www.oratoribg.it, w szczególności dla dzieci pozostających w domu.

Diecezja zobowiązała się również do przyjmowania w niektórych swoich strukturach osób, które są wypisywane ze szpitali i muszą poddać się kwarantanni, a nie mogą mieszkać w swoich domach, ponieważ inni członkowie rodziny są zmuszeni do pozostania w mieszkaniu. Uruchomiliśmy również poradnię telefoniczną dla wsparcia duchowego i psychologicznego z siedemdziesięcioma kapłanami, zakonnikami i zakonnicami, świeckimi, w tym psychologami.

W ten sposób chcemy wspierać rodziny, które doświadczają szczególnie bolesnych sytuacji z powodu choroby lub śmierci bliskich, ale także pielęgniarki, lekarzy, tych wszystkich, którzy heroicznie pracują na różne sposoby w tej sytuacji. Dysponujemy też pocztą elektroniczną, gdzie rodziny mogą przesłać swoje intencje modlitewne, które następnie przekazywane są zakonnicom klauzurowym. Robimy to wszystko, aby ludzie poczuli i uświadomili sobie, że Bóg jest z nami także w czasie próby, że nas nie opuszcza.

- Wielu kapłanów diecezji Bergamo zachorowało i zmarło. Dlaczego tak wielu? Czy to rezultat ich bliskości z wiernymi?

- Od 6 marca do końca miesiąca zmarło na wirusa 25 księży, a około 20 zostało hospitalizowanych, niektórzy są w bardzo poważnym stanie. To także jest przejaw wielkiego poświęcenia. Dla pocieszenia muszę dodać, że stan sześćdziesięciu kapłanów znacznie się poprawił, a niektórzy już opuścili szpital. Podzielamy nasz ból z bólem naszych wspólnot, w których jest wielu zarażonych, chorych i zmarłych.

Niestety, tutaj zgony mnożą się i na razie nie zmniejszają się, ale nawet rosną. W szpitalach umierają ludzie, którzy są w poważnym stanie. Wielu jednak umiera w swoich domach i nie figurują w oficjalnych statystykach. Doprawdy nie wiemy już, gdzie umieszczać zmarłych. Niektóre kościoły są również używane do tego - jest to gest życzliwości wobec ludzi, którzy umierają w samotności, gdyż inaczej ich ciała prawdopodobnie pozostałyby w magazynach.

- Dla Ekscelencji musi być to bardzo trudny czas, szczególnie gdy te dramaty dotykają kapłanów, dla których biskup jest ojcem...

- Temu wszystkiemu co się dzieje towarzyszą bardzo głębokie uczucia. Dzwonił do mnie odbywający kwarantannę ksiądz, który stracił ojca. Również jego mama przebywa sama w kwarantannie w innym domu, podobnie jak i jego bracia. Nie będzie więc pogrzebu, a zwłoki ojca zostaną zabrane na cmentarz i pochowane - nikt nie będzie mógł uczestniczyć w tym geście miłosierdzia ludzkiego i chrześcijańskiego, który teraz, gdy go brak, okazuje się tak ważny. Ponadto, gdy pacjent jest zabierany z domu karetką i hospitalizowany na oddziale chorób zakaźnych lub intensywnej terapii, członkowie rodziny nie mogą go zobaczyć ani usłyszeć, nie mogą nawet z nim rozmawiać przez telefon. Ból jest ogromny.

- Jakich rad udziela Ksiądz Biskup swoim kapłanom w tym trudnym okresie?

- Jestem w stałym kontakcie ze wszystkimi moimi kapłanami i przesyłam im zapewnienia o ojcowskiej miłości, bliskości, wsparciu, ale także refleksje i wskazówki, jak wspólnie stawić czoła sytuacji. Jest nas wielu, ponad 700, dlatego kanały dojścia do nich są różne, ale chcę dotrzeć do wszystkich. Najważniejsza jest zawsze wdzięczność, miłość, wsparcie, które staje się modlitwą i błogosławieństwem.

Wyczuwam, jak żyją nasze wspólnoty pośród tak wielu ograniczeń, dzięki ich wierze, ich posłudze i pasji duszpasterskiej. Jestem przekonany, że niedostatki, których doświadczamy, otwierają nasze serca na światło i siłę Ducha Świętego, który wprowadza nas na nowe drogi, nowe formy działania, nowe możliwości. Nie możemy się bać ani zachowywać nadmiernej dyskrecji w dzieleniu się naszymi doświadczeniami ze światem. Powinna nas zadziwiać wyobraźnia Ducha Świętego oraz odwaga i poświęcenie jego duchownych. Księża, którzy zmarli, pobudzają nas do jeszcze większego poświęcenia się Panu i człowiekowi.

- Teraz wielu chorych cierpi i umiera z dala od ciepła rodziny i przyjaciół, wspomaganych tylko przez personel medyczny. O co w tym okresie prosi Ekscelencja lekarzy i pielęgniarki?

- Już w pierwszych dniach „burzy”, widząc ich heroizm i szlachetność, poczułem potrzebę przesłania na telefony komórkowe wszystkich lekarzy i pielęgniarek, pracowników służby zdrowia i osób zaangażowanych w opanowanie tej sytuacji kryzysowej, jak policjantów i urzędników administracji, mojego przesłania z błogosławieństwem i zapewnieniem o modlitwie. Chcę jednak pamiętać także o tych wszystkich, którzy w ciszy i anonimowości gwarantują dziś niezbędne usługi.

- Czy teraz, w czasie kryzysu spowodowanego pandemią można myśleć o przyszłości?

- Przeszliśmy przez wiele kryzysów. Kryzys gospodarczy i finansowy nie był żartem. Kryzys środowiskowy nie jest żartem. Istnieje także kryzys kościelny. Wiele razy mówiliśmy: nie będzie już tak, jak wcześniej, musimy uczyć się na błędach, nie wolno nam ich powtarzać.

Pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi się uczyć? Rodziny staną w obliczu poniesionych strat, pustych miejsc pozostawionych po zmarłych. Nie mam odpowiedzi co do przyszłości ale są dwa decydujące elementy niezbędne do wyjścia z obecnej sytuacji: solidarność międzyludzka oraz osobista odpowiedzialność każdego z nas. Jeśli staniemy się bardziej „dojrzali”, to ta straszna historia wyda przynajmniej owoc.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: nie żyje 94 lekarzy, 26 pielęgniarzy i pielęgniarek

2020-04-07 12:00

[ TEMATY ]

Włochy

koronawirus

PAP/EPA/AHMAD YUSNI

Do 94 wzrosła we Włoszech liczba zmarłych lekarzy zakażonych koronawirusem - poinformowano we wtorek. Od początku kryzysu epidemiologicznego odnotowano też śmierć 26 osób z personelu pielęgniarskiego.

W ciągu ostatniej doby zmarło pięciu kolejnych lekarzy - podała krajowa federacja lekarska.

Nie żyje także 26 pielęgniarzy i pielęgniarek. Wśród personelu pielęgniarskiego jest ponad 6500 osób zakażonych wirusem, o około 1000 więcej niż w weekend. To tej grupie zawodowej w służbie zdrowia występuje największy odsetek infekcji koronawirusem. Stanowią oni 52 proc. wszystkich pracowników placówek medycznych, u których potwierdzono obecność wirusa. (PAP)

sw/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję