Reklama

Aspekty

Parafialne Zespoły Caritas są bezcenne

5 października w Grodowcu Parafialne Zespoły Caritas miały swój dzień skupienia. Spotkał się z nimi ks. Stanisław Podfigórny, dyrektor Caritas diecezjalnej.

[ TEMATY ]

Caritas

Katarzyna Krawcewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katarzyna Krawcewicz: - Parafialne Zespoły Caritas w naszej diecezji są…

Ks. Stanisław Podfigórny: - … bezcenne! To są ludzie, którzy dzisiaj bardzo mocno uwiarygadniają Kościół, Ewangelię w życiu. Sztuką jest pokazać, że Ewangelią można żyć, jak naucza papież Franciszek. Stąd też w tym roku podczas dnia skupienia towarzyszy nam hasło „radość Ewangelii”. Chcemy zobaczyć siebie jako pierwszego głosiciela, który stara się żyć tym, co głosi. Pewnie, że nie jesteśmy idealni, doskonali, jesteśmy grzeszni, ale Jezus nas podnosi. To właśnie spotkanie z Jezusem sprawia, że mamy w sobie radość Ewangelii. Dzisiaj chcemy się zatrzymać i zobaczyć siebie jako tych, których Pan posyła. Chcemy zobaczyć, do kogo nas posyła. Jesteśmy przecież posłani w Jego imieniu i to nas przede wszystkim odróżnia od innych stowarzyszeń czy grup niosących pomoc. My niesiemy pomoc przekonani o miłości miłosiernej Jezusa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Jeszcze nie we wszystkich parafiach naszej diecezji działają Parafialne Zespoły Caritas. Jak to zmienić?

- Nie ma na to złotych recept. Są różne wspólnoty, różne rejony. Dzisiaj ludzie coraz rzadziej wchodzą pod jakikolwiek szyld. Pomagają akcyjnie, ale trudno im trwać systematycznie w jakiejś grupie. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Natomiast warto podkreślać, że działanie PZC jest bardzo konkretne – i w tym jest szansa na to, żeby zaprosić nowe osoby do udziału. Wyraźnie widać, że jesteśmy zdolni do tego, żeby zrobić coś więcej, a efekty naszych działań pojawiają się bardzo szybko, nie czeka się na nie zbyt długo. Jeśli razem przygotowujemy paczki dla ubogich albo Wigilię, szybko ucieszymy się owocami naszej pracy, bo ci ludzie przyjdą, skorzystają z naszej pomocy. Na własne oczy zobaczymy na ich twarzach uśmiech, choć do tej pory gościł tam smutek. To według mnie najlepszy sposób przyciągania nowych osób do PZC, właśnie podczas konkretnej akcji. Tak zresztą tworzył się Kościół pierwotny – ze spotkania z żywym Jezusem. O to właśnie chodzi w naszej szeroko rozumianej charytatywności. Jeżeli spotkamy tu żywego Jezusa, nie będziemy mogli już żyć i postępować inaczej.

2019-10-05 15:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Polska rozszerza pomoc na Bliskim Wschodzie

Od nowego roku zwiększa się zasięg największego polskiego programu pomocy zagranicznej.

Oprócz mieszkańców zniszczonej w wyniku wojny domowej Syrii oraz izolowanej Strefy Gazy wsparciem w ramach programu Rodzina Rodzinie zostaną objęci również potrzebujący z irackiego Kurdystanu, gdzie chronią się uratowani przed tzw. Państwem Islamskim, a także Libańczycy odbudowujący swoją stolicę po wybuchu chemikaliów w miejscowym porcie.
CZYTAJ DALEJ

Katoliczka w rodzinie cesarskiej. W tym kraju katolicy stanowią mniej niż 0,5 proc. społeczeństwa

2026-08-03 10:03

SANCHAI/AdobeStock

Przyjęta 17 lipca 2026 r. reforma ustawy o Rodzinie Cesarskiej w Japonii ponownie skierowała uwagę mediów na księżniczkę Nobuko z Mikasy - pierwszą ochrzczoną katoliczkę, która weszła do japońskiej rodziny cesarskiej. Choć nowe przepisy nie zmieniają jej statusu, debata nad przyszłością monarchii przypomniała o wyjątkowym miejscu, jakie zajmuje w historii kraju, gdzie katolicy stanowią mniej niż 0,5 proc. społeczeństwa, a rodzina cesarska pozostaje silnie związana z tradycją szinto.

Reforma, ogłoszona 24 lipca, ma przeciwdziałać kurczącej się liczbie członków rodziny cesarskiej. Zgodnie z nowymi przepisami księżniczki urodzone w rodzinie cesarskiej będą mogły zachować swój status po zawarciu małżeństwa z osobą spoza dynastii. Ustawa przewiduje również możliwość ponownego włączenia do rodziny cesarskiej męskich potomków dawnych bocznych linii rodu, co ma zapewnić ciągłość dynastii.
CZYTAJ DALEJ

Szef MON: przed południem nad Bałtykiem przechwycono kolejny rosyjski samolot rozpoznawczy

2026-08-03 18:09

Adobe Stock

W poniedziałek przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby, polskie samoloty przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20; nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. To kolejny taki incydent w ostatnich tygodniach.

„Przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby nad Bałtykiem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20” - napisał szef MON w poniedziałek po południu na X.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję