Reklama

Historia

Bydgoszcz: modlitwa w rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego

Msza św. w intencji uczestników Powstania Wielkopolskiego sprawowana była 27 grudnia w bydgoskim kościele garnizonowym. We wspólnej modlitwie wzięli udział m.in. samorządowcy, weterani i członkowie Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego.

[ TEMATY ]

powstanie

Powstanie Wielkopolskie

poznan.pl

Ks. płk dr Mariusz Śliwiński podkreślił znaczenie pamięci o bohaterach trudnej polskiej historii oraz nakreślił interesującą analogię pomiędzy uczestnikami walk z lat 1918 – 1919 a najmłodszym z Apostołów – św. Janem Ewangelistą. – Dzisiejsza Ewangelia jest właśnie o nim; Jan był młody, najbardziej odważny, pierwszy dobiegł do grobu Chrystusa i odkrył Zmartwychwstanie. Wyjątkowa była też jego miłość do Jezusa! W naszej historii miłość do Boga i miłość do ojczyzny częstokroć zbiegały się w jedno… Odwaga Jana znalazła odbicie w odwadze i młodości Powstańców… - zaznaczył celebrans.

Powstanie Wielkopolskie, jedyny udany zryw niepodległościowy Polaków wybuchło 101 lat temu.

2019-12-28 09:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zielona Góra: Msza św. za gen. Stanisława Taczaka

[ TEMATY ]

Powstanie Wielkopolskie

Krystyna Dolczewska

Mieszko Kamiński Prezes Koła nr 5 odczytuje intencje Modlitwy Powszechnej

Powstanie Wielkopolskie miało dwóch dowódców. Pierwszym był gen. Stanisław Taczak (1874-1960). Drugi to patron Koła nr 5 Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918-1919- gen. Józef Dowbor-Muśnicki (1867-1937). Właśnie Koło nr 5, które jest najaktywniejszym grupą TPPW w naszym województwie, co roku czci pamięć obu dowódców, najlepiej jak można, a więc Mszą św. odprawianą w ich intencji.

Właśnie 2 marca minęła 59 rocznica śmierci gen. Taczaka. Modliliśmy się za jego duszę w dniu 24 marca w parafii na Winnicy. W tej intencji Mszę św. odprawił Ks. Prałat Jan Pawlak - kapelan Koła nr 5 TPPW. Drugi celebrans Ks. Prałat Jerzy Nowaczyk (po-przedni proboszcz) modlił się za zmarłego parafianina.

W kazaniu Ks. Pawlak powiedział nam, że gen. Taczak został dowódcą z przypadku. Przyjechał do Poznania, jako major w armii pruskiej, aby odwiedzić swego brata księdza Teodora. Ten go namówił nie tylko do udziału w przygotowywanym powstaniu, ale także aby został jego dowódcą. Armia pruska dobrze szkoliła oficerów, a tych w szeregach powstańców brakowało. Major Taczak zgodził się, ale pod warunkiem, że będzie dowódcą tymczasowym i zastąpi go ktoś wyższy rangą. Był więc dowódcą krótko od 28.12.1918 do 16.01.1919, ale przez ten czas potrafił zorganizować sztab i uporządkował struktury armii powstańczej.

Gdy wybuchła wojna zgłosił się do Armii Poznań, ale pod Łowiczem dostał się do niewoli i niestety spędził w oflagach (niemieckich obozach oficerskich) całą wojnę. W ro-ku 1945 wrócił do Poznania, lecz władze szykanowały go i wysiedliły do Malborka. Tam zmarł w r. 1960. W roku 1988 sprowadzono jego szczątki do Poznania i pochowano na wzgórzu Św. Wojciecha, w kwaterze zasłużonych Wielkopolan.

Ks. Prałat pochwalił tych, co przyszli pomodlić się za Generała. Jako chrześcijanie rozumieją, że trzeba przyjść z pomocą zmarłym. Dzięki naszej modlitwie ci, którzy walczy-li o wolność, osiągną życie wieczne -zakończył Ks. Pawlak.

CZYTAJ DALEJ

„Świat według Jana Pawła II” - film na stulecie urodzin papieża

2020-05-25 18:05

[ TEMATY ]

film

św. Jan Paweł II

©Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Biuro Programu „Niepodległa” i Telewizja Polska zapraszają telewidzów do obejrzenia niecodziennego filmu dokumentalno-biograficznego „Świat według Jana Pawła II”, przygotowanego z okazji 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Film pokazuje współczesną spuściznę po Janie Pawle II i zmiany, które jego pontyfikat wniósł w życie nie tylko pojedynczych ludzi, ale całych narodów. Archiwalne ujęcia filmowe i wywiady przeprowadzone współcześnie pokazują, jak wizyty papieża przeobraziły społeczeństwa odwiedzanych przez Niego krajów. Film zostanie wyemitowany na antenie TVP1 25 maja o godz. 21.00.

Materiał powstał na zlecenie Biura Programu „Niepodległa” w koprodukcji z TVP i we współpracy z Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz przy finansowym wsparciu Polskiej Fundacji Narodowej. Reżyserem filmu jest Piotr Kornobis.

– Film jest jednym z naszych projektów upamiętniających urodziny jednego z największych Polaków w historii świata. Przygotowaliśmy materiał, który pokazuje nie tylko jak św. Jan Paweł II wpływał na Polaków, ale również jak jego słowa i czyny zmieniały życie mieszkańców świata – wyjaśnia Jan Kowalski, dyrektor Biura Programu „Niepodległa”. – „Świat według Jana Pawła II” to opowieść o jednym z najbardziej fascynujących ludzi naszych czasów – dodaje dyrektor Biura Programu „Niepodległa”.

Dokument przedstawia spuściznę po Janie Pawle II. Współczesne zdjęcia i wywiady pokazują, jak wizyty papieża zmieniły społeczeństwa odwiedzanych krajów.

– Chcieliśmy wzbogacić narrację o Ojcu Świętym o wątki, które nie są w Polsce znane. My mamy swoje skojarzenia, wspomnienia i historie z Nim związane, które często mają bardzo osobisty charakter. Interesowało nas, jak papieża zapamiętali inni – opowiada Piotr Kornobis. – Dzięki temu, że decyzja o powstaniu filmu zapadła ponad rok temu, mogliśmy zaplanować dalekie podróże i znaleźć wyjątkowych bohaterów nie tylko w Polsce, ale również w Meksyku, Irlandii i Indiach – uzupełnia reżyser.

Ekipa filmowa podróżowała śladem papieskich pielgrzymek m.in. do Guadalupe w Meksyku, Knock w Irlandii i Kalkuty w Indiach, ale też do Kalwarii Zebrzydowskiej i Częstochowy. Materiały współczesne przeplatane są licznymi archiwaliami z pielgrzymek.

– Działalność i personalistyczna myśl św. Jana Pawła II to oryginalny kapitał kulturowy, który integruje ludzi na całym świecie, przekraczając nie tylko granice polityczne, ale przede wszystkim granice podziałów międzyspołecznych – wyjaśnia Marcin Zarzecki, prezes zarządu Polskiej Fundacji Narodowej.

– Współpraca Biura Programu „Niepodległa”, Telewizji Polskiej i Polskiej Fundacji Narodowej zapewniła członkom ekipy filmowej możliwość poszukiwania wielorakich owoców nauczania papieża Polaka w odległych zakątkach świata. Wszędzie, gdzie zjawili się dokumentaliści, tam wspomnienia św. Jana Pawła II otwierały serca i emocje rozmówców – zapewnia prezes Marcin Zarzecki. – Jestem przekonany, że dzięki kooperacji PFN, TVP z Biurem Programu „Niepodległa” udało się stworzyć wyjątkowy film dokumentalny, który jest świadectwem papieża Polaka jako genius loci naszych czasów - uzupełnia.

Zapowiedzią filmu dokumentalnego jest teledysk „Poczekam na Ciebie tu”. Utwór napisany przez Piotra Kornobisa i Antoniego Wojnara, w wykonaniu Basi Pospieszalskiej, ilustrują materiały z miejsc odwiedzanych przez filmowców. Piosenkę można zobaczyć na profilu Youtube programu „Niepodległa”.

CZYTAJ DALEJ

O. prof. Wacław Hryniewicz - teolog nadziei

2020-05-26 18:51

[ TEMATY ]

O. prof. Wacław Hryniewicz

PAP

„Teologiem nadziei” można śmiało nazwać zmarłego 26 maja w wieku 83 lat o. prof. Wacława Hryniewicza OMI. Jedną z jego największych zasług było ożywienie dyskusji teologicznej w Polsce. Chyba z żadnym współczesnym polskim teologiem tak zażarcie nie polemizowano. Powodem była idea „nadziei zbawienia dla wszystkich”, jaką – czerpiąc inspiracje z tradycji chrześcijaństwa wschodniego – rozwijał w swych niezliczonych publikacjach. Jego imponująca bibliografia liczy ponad 900 pozycji, w tym 40 książek!

Ten jeden z najbardziej znanych teologów w Polsce przeszedł w swej pracy naukowej drogę od teologii dogmatycznej do teologii ekumenicznej, której stał się wybitnym przedstawicielem. Był postacią rangi światowej, o czym świadczy chociażby jego trwający 25 lat (!) udział w pracach Międzynarodowej Komisji Mieszanej ds. Dialogu między Kościołem Rzymskokatolickim i Kościołem Prawosławnym, a także funkcja konsultora watykańskiego Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan (1979-1984).

Do swoich danych biograficznych nadesłanych do wydanego przez KAI leksykonu „Kto jest kim w Kościele?” (1996) o. Hryniewicz dołączył następującą charakterystykę swojej osoby: „Teolog kontrowersyjny, nie uprawiający teologii konfesyjnej, chrześcijanin mający nadzieję na powszechne zbawienie, wierzący w siłę przeobrażającej miłości Boga”. Gdzie indziej tłumaczył, że nie chce uprawiać czysto wyznaniowej teologii, ale pragnie być otwarty na chrześcijański Wschód i Zachód, aby czerpać z całej tradycji Kościoła.

Teologia paschalna

Pierwszym oryginalnym osiągnięciem o. Hryniewicza była jego teologia paschalna. Trzytomowy „zarys chrześcijańskiej teologii paschalnej” jego autorstwa – „Chrystus nasza Pascha” (1982), „Nasza Pascha z Chrystusem” (1987) i „Pascha Chrystusa w dziejach człowieka i wszechświata” (1991) – to jedna z najważniejszych publikacji w całej historii polskiej teologii.

Prawosławny arcybiskup Jeremiasz, sam będący wybitnym teologiem, nazwał ją „współczesną «Sumą teologiczną»” i „dziełem życia” o. Hryniewicza, któremu udało się stworzyć „spójny system teologiczny”. Istotą jego myśli jest pragnienie przekazania współczesnemu człowiekowi Ewangelii radosnej, teologii nie lamentującej nad grzechem, ale wyrozumiałej, bardziej ludzkiej, budzącej nadzieję. W centrum jego zainteresowania jest „żywa osoba Chrystusa, którego miłość do stworzenia pokazuje prawdziwą wielkość Boga”.

Odbierając w 2009 r. doktorat honoris causa Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie o. Hryniewicz przypomniał, że Pascha Chrystusa jest najlepszą nowiną dla każdego chrześcijanina. Otwiera drogę do Paschy człowieka, który miłując i wybaczając, także może zmartwychwstać. Ogołocony na krzyżu, pokorny i usuwający się w cień, Bóg kenotyczny przeszedł przez krzyż, aby wezwać do niekrzyżowania w świecie, który zabija niewinnego. „Pascha Chrystusa ma pomóc każdemu, aby odnalazł się w świecie Zmartwychwstałego” – przekonywał teolog.

Apelował, by mówić o Zmartwychwstaniu językiem radości, zdumienia, dziękczynienia i uwielbienia. „W chrześcijaństwie jest miejsce na radość i nadzieję, na poczucie humoru, bez radości popadamy w ponury dogmatyzm” – przestrzegał o. Hryniewicz.

Wzywał teologów, by było w nich więcej eschatologicznego optymizmu. „Nie należy bać się Boga, On nikogo nie skrzywdzi. Piszmy więcej o tym, że jesteśmy w rękach szczęśliwego Boga. (…) Będzie to teologia bliższa życia i bardziej przyjazna ludziom” – nawoływał o. Hryniewicz.

Nadzieja zbawienia dla wszystkich

Zdaniem abp. Jeremiasza, o. Hryniewicz wyciągnął wnioski ze Zmartwychwstania i wczytując się w teksty Ojców Kościoła, sprzeciwił się wizji wieczności piekła, odrzucił koncepcję wiecznej kary. „Nie można odwieść go od problematyki powszechnego zbawienia, bo oznaczałoby to dla niego utratę nadziei” – mówił prawosławny hierarcha.

Odnosił się tu do kolejnej trylogii o. Hryniewicza, w której skład wchodzą trzy książki: „Nadzieja zbawienia dla wszystkich” (1989), „Dramat nadziei zbawienia” (1996) i „Pedagogia nadziei” (1997). „Cieszę się, że dana mi była łaska odnalezienia własnej drogi na rozległym polu teologii. Teolog musi mieć wyraziste oblicze. Moja droga to nadzieja. Hymn o nadziei pisze się całym życiem. Nigdy nie przeczuwałem, że ta droga poprowadzi mnie tak daleko w nieznane. To nie jest tylko obsesja tematu. To jest pasja, życiowe umiłowanie, temat, którego nie zgłębię w ciągu najdłuższego życia” – wyznał o. Hryniewicz w 2006 r.

„Boję się teologii serwującej ludziom beznadzieję, trwogę, lęk przed Bogiem. Boję się teologii tak mówiącej o sprawach ostatecznych, że ludzie ze strachem i grozą odchodzą z tego świata. Czy mają odchodzić bez nadziei?” – tłumaczył w wywiadzie-rzece „Nad przepaściami wiary” (2001). Mówił, że jest to nadzieja dostrzegająca Boga, którego obchodzi ludzki los. Nadzieja, która umie przeciwstawić się rozpaczy. Nadzieja, która nie jest matką głupich, ale mądrością trwania. Nadzieja, która potrafi człowieka wyzwolić ze stanu zatracenia, a więc nadzieja na zbawienie wszystkich ludzi. W niebie, jak stwierdził, wbrew logice ludzkiej, może znaleźć się miejsce dla św. Franciszka i dla Hitlera, dla Matki Bożej i Judasza. Bowiem nadzieja powszechnego zbawienia ośmiela się ufać, że Bóg potrafi pojednać aktorów najtragiczniejszych dramatów na scenie dziejów.

Nie pewność, lecz ufność

O. Hryniewicz przyznawał, że nikt nie ma stuprocentowej pewności, że będzie zbawiony. - Tu nie chodzi o pewność, ale o ufność. Mogę ufać, że będę zbawiony. Mogę mieć nadzieję, mogę się tego spodziewać. A mam ku temu podstawy i ważne racje. Wynikają one z Ewangelii, która odsłania prawdziwe oblicze Chrystusa: miłosiernego, rozumiejącego ludzi, takiego, któremu mogę bezgranicznie zaufać. Chrystus jest Zbawicielem wszystkich. Może ocalić nawet najbardziej zagubionego człowieka. Jeżeli więc i ja się w życiu zagubię, to mam nadzieję, że On mnie odszuka, że wyprowadzi ze stanu zagubienia. Język Ewangelii jest bardzo konkretny: Dobry Pasterz szuka jednej zagubionej owcy, zostawiając w tym celu 99. Proporcje są paradoksalne, wydawałoby się – nielogiczne. A jednak. Bóg nie odważyłby się stworzyć świata, gdyby miał na zawsze odrzucić i potępić swoje stworzenia – tłumaczył teolog w rozmowie z KAI w 2001 r.

W jego przekonaniu Bóg „nie mógłby być szczęśliwy, gdyby choć jedno ludzkie istnienie poszło na wieczne zatracenie”. Dlatego nawet piekło, rozumiane w tradycyjnym ujęciu, jest – według o. Hryniewicza – tylko stanem przejściowym, chwilowym zatraceniem, z którego Bóg człowieka kiedyś uratuje. Ponieważ dla Boga nie ma żadnych ograniczeń, trudno sobie wyobrazić, aby nie mógł On zbawić człowieka, który pragnie się nawrócić już po śmierci.

O. Hryniewicz powoływał się patriarchę Konstantynopola Bartłomieja, który obecność nadziei i modlitwy „o zbawienie powszechne” dostrzegał w ciągu dziejów Kościoła u wielkich świętych: „Ambrożego z Mediolanu, Grzegorza z Nyssy, Dionizego Areopagity, Izaaka Syryjczyka, Julianny z Norwich oraz u tylu wielkich teologów współczesnych, takich jak Hans Urs von Balthasar”.

O. Hryniewicz zwracał uwagę, że w Kościele Wschodnim nie ma dogmatu o wiecznym potępieniu. Tymczasem w katolicyzmie - jego zdaniem - prawda wiary o piekle była często dominującą perspektywą patrzenia na Boga, prowadzącą do strachu przed Nim. "Wschód jest odważniejszy, jeśli chodzi o nadzieję ocalenia wszystkich. To na Wschodzie przede wszystkim ta nadzieja przetrwała. Na Zachodzie są tylko wyjątki, bo Augustyn wygasił cały nurt tradycji nadziei, widzącej moc Boga w tym, że jest niestrudzonym pasterzem, który szuka zagubionych, aż znajdzie. Tak, Bóg będzie szukał, aż znajdzie" – pisał o. Hryniewicz. Jednocześnie stale odrzucał zarzuty, że opowiada się „za nauką o apokatastazie, rozumianej jako konieczność zbawienia powszechnego”.

Komentując książkę o. Hryniewicza „Nadzieja uczy inaczej” (2003), filozof prof. Władysław Stróżewski zauważył, iż w tezie, że wszyscy będą zbawieni „nie chodzi o jakąś «amnestię» czy zapomnienie win, ale o umiejętność dostrzeżenia tego Najwyższego Dobra, które jest zbawczą siłą. W tym ujęciu Bóg jest Zbawicielem, Dobrem, które pociąga ku sobie. Każdy z tych pociągniętych musi zdać sobie sprawę ze zła, jakie popełnił i zdecydować się na oczyszczenie”.

Ekumenizm bez uniatyzmu

O. Hryniewicz uznawał różnorodność dróg prowadzących ku Bogu za błogosławieństwo, gdyż chrześcijanie mogą przez dialog odkrywać więcej tajemnic o swoim Stwórcy. Był wręcz przekonany, że jedność Kościoła musi „lśnić różnorodnością”. "Ekumenizm, to umieć przyjąć drugiego w jego odmienności, inności widocznej w kulcie, strukturze czy rozumieniu [prawd wiary]" – zauważał o. Hryniewicz. Przestrzegał przed zacieśnianiem się do jednego, własnego wyznania, aby być zdolnym do poznania tego, czym żyją inni i umieć przyjąć to, że ktoś inny ma coś do powiedzenia. Zwracał uwagę na bogactwo innych wyznań, z których warto czerpać. "Trzeba być w tym Kościele, w którym się jest, ale moja tożsamość się wzbogaca, jeśli umie skorzystać np. z zażyłości z Pismem Świętym od ewangelików" - mówił o. Hryniewicz.

Za niemożliwy do realizacji uznawał dawny unijny model jedności, wymagający podporządkowania się innych Kościołów papieżowi, gdyż „jest to niezgodne ze starą tradycją chrześcijańskiego Wschodu: Wschodu zarówno prawosławno-bizantyjskiego, jak i prawosławia przedchalcedońskiego, tych Kościołów starych, które uznają zaledwie pierwsze trzy sobory”.

Nazywał uniatyzm „trudną lekcją historii” i jedną z głównych przeszkód w dialogu ekumenicznym z prawosławiem. Twierdził, że sprawie jedności nie służyło wypracowywanie przez unitów własnej teologii i eklezjologii. Zaznaczał, że mają oni, oczywiście, prawo do istnienia, ale miast podkreślać swą odrębność zarówno od łacinników, jak i od prawosławnych, powinni starać się odnaleźć to, co ich łączy z tymi drugimi, gdyż od nich przed wiekami się oderwali i tam są ich korzenie.

Za „prawdziwe zjednoczenie” o. Hryniewicz uznawał sytuację, gdy „wspólnota Kościołów wzajemnie się uznających zachowa także daleko idącą autonomię i prawo do decydowania o własnych sprawach”, łącznie z nominacją biskupów „nie bezpośrednio przez Rzym, tylko z udziałem Kościołów lokalnych”.

Choć podkreślał, że wszyscy ochrzczeni należą do Chrystusa, a ich zadaniem jest zmaganie się o jedność, to jednak nie opowiadał się za poglądem, że jedność jest możliwa do osiągnięcia tutaj, na ziemi. Zresztą, zdaniem o. Hryniewicza, chrześcijaństwo przyszłości będzie skoncentrowane na Osobie Chrystusa, a nie na Kościele. To drugie bowiem stwarza pokusę usunięcia Boga na dalszy plan.

„Teologii prof. Hryniewicza bać się nie trzeba. Ona rzeczywiście jest inna – ma słowa pocieszenia” – mówił ks. prof. Piotr Jaskóła w laudacji z okazji nadania o. Hryniewiczowi tytułu doktora honorowego Uniwersytetu Opolskiego w 2014 r. „Wdzięczni jesteśmy za trylogię paschalną, pozwalającą odkryć piękno wiary w Chrystusa leczącego chorą wolność stworzenia – wyliczał ks. Jaskóła. – Dziękujemy za teologię nadziei, która uwalnia od lęku przed życiem i przed śmiercią. Za obronę nadziei na powszechne zbawienie też dziękujemy, gdyż ten rodzaj nadziei przypomina chrześcijanom, że Boża łaskawość nie zna granic, dla Bożej miłości nie ma nic niemożliwego, a każdy odruch ludzkiego serca jest momentem ocalenia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję