Reklama

Franciszek

Papieskie marzenia dla Amazonii

Piąta adhortacja apostolska papieża Franciszka „Querida Amazonia” – „Umiłowana Amazonia” zaskakuje swoją poetycką formą a także osobistym charakterem. Ojciec Święty podkreśla znaczenie dokumentu końcowego Synodu, który odbył się w Rzymie w dniach 6–27 października 2019 i obradował na temat „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej”. Swoją adhortację traktuje natomiast jako podsumowanie wniosków wypływających z prac tego gremium. Ujął je w postaci czterech marzeń: społecznego, kulturowego, ekologicznego i kościelnego. W tym ostatnim rozdziale nie podjął wysuwanej przez niektórych ojców synodalnych propozycji udzielania święceń odpowiednio przygotowanym mężczyznom żyjącym w rodzinie.

2020-02-12 12:05

[ TEMATY ]

adhortacja

Poruszając kwestie społeczne papież zaznaczył: „Naszym marzeniem jest Amazonia, która integrowałaby i promowała wszystkich swoich mieszkańców, aby mogli ugruntować «dobre życie»” (n. 8). Skrytykował rabunkową eksploatację zasobów Amazonii, nazywając ją niesprawiedliwością i przestępstwem (n. 14). Papież wezwał do stanowczego przeciwstawienia się wyzyskowi i do poszukiwania alternatywnych dróg rozwoju, szanujących godność i prawo mieszkańców do edukacji otwierającej drzwi ku lepszej przyszłości. Przypomniał wkład misjonarzy, chroniących rdzenną ludność przed „łupieżcami i oprawcami” i przeprosił za „okrutne zbrodnie, które miały miejsce w całej historii Amazonii” (n. 19). Ojciec Święty wezwał do postawienia tamy „sieci korupcji” oraz do podejmowania dialogu społecznego.

Franciszek podkreślił zróżnicowanie kulturowe i etniczne ludów Amazonii, zachęcając by je „pielęgnować bez wykorzeniania; rozwijać bez osłabiania tożsamości; promować bez zawłaszczania”( n. 28). Wskazał na wartość korzeni. Zaznaczył, że tożsamość i dialog nie są nieprzyjaciółmi i przestrzegł przed różnymi formami zamykania się w sobie, apelując zarazem o otocznie troską wartości kulturowych rdzennych grup ludności. Papież wskazał także na zagrożenia, jakie dla przekazu dziedzictwa kulturowego ma rozpad rodzin.

Kolejnym tematem podejmowanym przez Ojca Świętego jest kluczowa dla Amazonii kwestia ekologiczna, gdyż szkody wyrządzone przyrodzie dotykają rdzennych mieszkańców tego regionu. Franciszek uświadomił życiodajne znaczenie wód dorzecza Amazonki oraz tamtejszej puszczy, stanowiącej „płuca świata” i stwierdził: „Interes niewielu potężnych firm nie powinien być stawiany ponad dobrem Amazonii i całej ludzkości” (n. 48). Papież zachęcił: „Ucząc się od ludów pierwotnych, możemy kontemplować Amazonię, a nie tylko ją analizować, aby rozpoznać tę cenną tajemnicę, która nas przekracza. Możemy ją miłować, a nie tylko używać, aby miłość wzbudziła głębokie i szczere zainteresowanie. Co więcej, możemy poczuć się z nią zjednoczeni wewnętrznie, a nie tylko ją bronić, a wtedy Amazonia stanie się naszą, jak matka” (n. 55). Dodał: „my, wierzący odnajdujemy w Amazonii miejsce teologiczne, przestrzeń, w której sam Bóg ukazuje się i zwołuje swoje dzieci” (n. 57). Franciszek podkreślił znaczenie działań wychowawczych na rzecz „mniej zachłannego, bardziej pogodnego, bardziej naznaczonego szacunkiem, mniej niespokojnego, bardziej braterskiego” stylu życia i zapewnił, że Kościół pragnie wnieść swój wkład także w dziedzinie ochrony i rozwoju Amazonii.

Reklama

Najwięcej miejsca w swej adhortacji – co zrozumiałe – poświęcił Ojciec Święty „marzeniu kościelnemu”. Przypomniał o aktualności propozycji wiary, zaznaczając, że mieszkańcy Amazonii mają prawo, by usłyszeć kerygmę, czyli „przepowiadanie Boga, który nieskończenie kocha każdego człowieka, który w pełni objawił tę miłość w Chrystusie” (n.65). „Kerygma i miłość braterska stanowią wielką syntezę całej zawartości Ewangelii, której nie można nie proponować w Amazonii” – stwierdził papież. Następnie Franciszek zwrócił uwagę na konieczność inkulturacji, aby doprowadzić do syntezy wiary z kulturą ludów Amazonii, rozpoznając wartości obecne w życiu wspólnot pierwotnych w świetle Ewangelii. Zaznaczył, że obok doceniania piękna i bogactwa przyrody inkulturacja ta musi mieć charakter społeczny i być nacechowana zdecydowaną obroną praw człowieka. Musi też lepiej integrować wymiar społeczny z duchowym, aby rodziły się świadectwa świętości „o obliczu amazońskim”. „Nie kwalifikujmy pospiesznie jako przesąd lub pogaństwo pewnych wyrazów religijnych, rodzących się spontanicznie z życia ludów. Trzeba raczej umieć rozpoznać pszenicę rosnącą wśród kąkolu” (n. 78) – stwierdził Ojciec Święty. Wskazał, że „możliwe jest przyswojenie sobie w jakiś sposób symbolu rodzimego, niekoniecznie kwalifikując go jako bałwochwalczy. Zawsze można wykorzystać mit pełen znaczenia duchowego, a nie zawsze uważać go za pogański błąd. Pewne święta religijne zawierają znaczenie sakralne i są przestrzenią zjednoczenia i braterstwa, chociaż wymagany jest powolny proces ich oczyszczenia i dojrzewania” (n. 79). Podkreślił, że chodzi o duchowość skoncentrowaną na jedynym Bogu i Panu.

Papież wskazał na konieczność inkulturacji liturgii i zaznaczył, że sakramenty „powinny być dostępne, zwłaszcza dla ubogich, i nigdy nie wolno ich odmawiać ze względu na pieniądze” (n. 84).

Szczególne zainteresowanie budzi podrozdział poświęcony inkulturacji posługi. Jak bowiem wiadomo w dokumencie końcowym Synodu (n.111) pojawił się postulat wyświęcania na kapłanów odpowiednio przygotowanych mężczyzn żonatych. Franciszek nie podjął tej kwestii i wskazał, że tylko kapłan może sprawować Eucharystię, odpuszczać grzechy, czy udzielać namaszczenia chorym. Jednocześnie zaznaczył wielką rolę świeckich w głoszeniu Słowa Bożego. Zachęcił biskupów, by kierowali kapłanów okazujących powołanie misyjne do Amazonii. Na marginesie zauważył, że „w niektórych krajach dorzecza Amazonki jest więcej misjonarzy dla Europy lub Stanów Zjednoczonych, niż chcących pomagać swoim własnym Wikariatom Amazonii” (przypis 137). Ojciec Święty wskazał też na potrzebę, by „diakoni stali – których powinno być znacznie więcej w Amazonii – a także zakonnice, jak i sami świeccy, podejmowali ważne odpowiedzialności za rozwój wspólnot” (n. 92). Podkreślił rolę liderów świeckich i konieczność rozwijania własnej kultury kościelnej, znacząco świeckiej.

W podrozdziale poświęconym roli kobiet papież podkreślił ich wkład w życie wspólnot. Jednocześnie skrytykował postulaty udzielania im sakramentu święceń. „Takie spojrzenie faktycznie ograniczyłoby perspektywy, poprowadziłoby nas do klerykalizacji kobiet, pomniejszyłoby wielką wartość tego, co już dały i w subtelny sposób spowodowałoby zubożenie ich niezbędnego wkładu” (n. 100) – stwierdził Franciszek. Dodał, że „kobiety wnoszą swój wkład do Kościoła na swój własny sposób, kontynuując siłę i czułość Maryi, Matki” (n.101), Jednocześnie zachęcił do „stymulowania pojawiania się innych posług i charyzmatów kobiecych, które odpowiadałyby na specyficzne potrzeby ludów amazońskich w tym momencie historycznym” (n. 102). Zaznaczył, że kobiety „powinny mieć dostęp do funkcji, jak również do posług kościelnych, które nie wymagają sakramentu święceń i pozwalają im lepiej wyrazić ich własną rolę” (tamże), co wymaga również uzyskania mandatu od biskupa.

Ojciec Święty wskazał na znaczenie dialogu ekumenicznego, w którym nie można zatracać swej tożsamości, rozmawiając, szukając punktów stycznych, współpracując i razem walcząc o dobro Amazonii. Zakończył swoją adhortację modlitwą do Maryi, Matki Amazonii.

W pracach Synodu brało udział czterech Polaków: biskup pomocniczy archidiecezji Santa Cruz de la Sierra w Boliwii Stanisław Dowlaszewicz oraz trzej hierarchowie posługujący w Brazylii: Romuald Kujawski, ordynariusz diecezji Porto Nacional, Marian Piątek, ordynariusz diecezji Coari oraz biskup Jan Kot OMI, ordynariusz diecezji Zé Doca.

Oprac. O. Stanisław Tasiemski OP

Ocena: +8 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przewodniczący Episkopatu dziękuje papieżowi Franciszkowi za adhortację o Amazonii

Dziękuję Waszej Świątobliwości za ten potrzebny, ważny i wrażliwy głos, który staje się donośnym wołaniem Kościoła, „o prawa najuboższych, rdzennych ludów, ostatnich, gdzie ich głos byłby wysłuchany, a ich godność była promowana” – podkreślił w liście do Ojca Świętego Franciszka Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący Episkopatu napisał: „W imieniu wiernych i pasterzy Kościoła w Polsce pragnę jak najserdeczniej podziękować Ojcu Świętemu za kolejną adhortację apostolską Querida Amazonia, która powstała w sercu Waszej Świątobliwości, jako owoc dialogu i rozeznania, dokonanych podczas ostatniego synodu generalnego biskupów na temat Amazonii”.

Abp Gądecki zaznaczył: „Moja wdzięczność jest tym głębsza, im bardziej odkrywam z jaką troską i miłością Ojciec Święty, jako Pater Patrum, otacza dzieci naszej umiłowanej Matki – Kościoła, rozproszone po wszystkich kontynentach i zamieszkujące miejsca nawet najbardziej odległe, przez wielu często nie tylko zapominane i pomijane, ale wprost wykorzystywane i niszczone”.

W liście do papieża abp Stanisław Gądecki stwierdził też, że zgodnie ze słowami Ojca Świętego adhortacja ta jest: wołaniem o to, by Amazonia „zachowała to bogactwo kulturowe, które ją wyróżnia, gdzie jaśnieje w bardzo różnorodny sposób człowiecze piękno” oraz „zazdrośnie strzegła zdobiącego ją przemożnego piękna przyrody, obfitującego życia, napełniającego jej rzeki i puszcze”.

Podkreślił, że adhortacja ta jest przejawem pamięci i troski całego Kościoła o naszych braci zamieszkujących Amazonię, o miejsce, które jest domem dla milionów ludzi i przyrodę niszczoną przez nieodpowiedzialną gospodarkę.

Przewodniczący Episkopatu Polski, zapewniając o modlitwie w intencji Ojca Świętego, napisał: „Wraz z całym Kościołem, który jest w Polsce, za wstawiennictwem Niepokalanej, Matki naszego Pana Jezusa Chrystusa i Matki danej pod krzyżem przez Niego samego wszystkim dzieciom świata, w tym ludom ukochanej Amazonii, modlimy się, aby marzenia Ojca Świętego, dzięki Bożej łasce i zaangażowaniu nas wszystkich, inspirowały ludzi dobrej woli do jeszcze większej troski o Amazonię i ludy ją zamieszkujące”.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: chrześcijan przez łagodność powinien zdobyć serce drugiego

2020-02-19 10:54

[ TEMATY ]

audiencja

katecheza

błogosławieństwo

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

O misji jaką dla chrześcijanina jest zbawienie brata, którego serce można zdobyć łagodnością mówił Ojciec Święty podczas audiencji ogólnej w Watykanie. W swojej katechezie papież omówił dziś trzecie z ośmiu błogosławieństw: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5,5). Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało około 7,5 tys. wiernych.

Na wstępie Franciszek wyjaśnił, że termin „cisi” dosłownie oznacza słodki, grzeczny, łagodny, wolny od przemocy. Dodał, że łagodność przejawia się w chwilach konfliktu, kiedy można wówczas zobaczyć, jak reagujemy na sytuację wrogości. Przypomniał, że doskonale łagodnym był Pan Jezus.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że błogosławieństwo cichych jest powiązane z obietnicą odziedziczenia ziemi, której posiadanie niejednokrotnie jest przedmiotem konfliktu i walk.

Podkreślił, że istnieje nie tylko ziemia w wymiarze doczesnym, ale także „nowe niebo i ziemia nowa, do której idziemy”, jaką jest Niebo. Zatem cichy jest „uczniem Chrystusa, który nauczył się bronić zupełnie innej ziemi. Broni swego pokoju, broni swojej relacji z Bogiem i Jego darów, strzegąc miłosierdzia, braterstwa, zaufania, nadziei” – stwierdził papież.

Franciszek przypomniał, że chwila gniewu może zniszczyć wiele rzeczy, w tym nasze braterskie relacje.

Natomiast „cichość potrafi podbić serce, ocalić przyjaźnie”. „«Ziemią» którą trzeba zdobyć jest zbawienie tego brata, o którym mówi Ewangelia Mateusza: „Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata» (Mt 18,15). Nie ma piękniejszej ziemi, niż serce drugiego, nie ma piękniejszego terytorium do osiągnięcia, niż pokój z bratem. Jest to ziemia, którą mamy przyjąć w dziedzictwo przez łagodność!” – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swej katechezy.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej katechezie napotykamy trzecie z ośmiu błogosławieństw Ewangelii Mateusza: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5,5).

Używany tutaj termin „cisi” dosłownie oznacza słodki, grzeczny, łagodny, wolny od przemocy. Łagodność przejawia się w chwilach konfliktu. Można wówczas zobaczyć, jak reagujemy na sytuację nieprzyjazną. Każdy może wydawać się łagodny, gdy wszystko jest spokojne, ale jak reaguje „pod presją”, jeśli jest atakowany, obrażany i napadnięty?

W jednym z fragmentów św. Paweł przywołuje „cichość i łagodność Chrystusa” (2 Kor 10,1). Z kolei św. Piotr przypomina postawę Jezusa podczas męki: nie odpowiadał i nie złorzeczył, ponieważ „oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie” (1 P 2,23). Łagodność Jezusa widać szczególnie w Jego męce.

W Piśmie Świętym słowo „cichy” wskazuje także na tego, kto nie ma własności ziemskiej. Dlatego uderza nas fakt, że trzecie błogosławieństwo mówi właśnie, iż cisi „na własność posiądą ziemię”.

W istocie to błogosławieństwo cytuje Psalm 37, którego wysłuchaliśmy na początku katechezy. Również tam wiąże się łagodność z posiadaniem ziemi. Te dwie rzeczy, gdy się nad tym zastanowić, wydają się nie do pogodzenia. Istotnie posiadanie ziemi jest typowym obszarem konfliktu: często walczy się o jakieś terytorium, aby uzyskać panowanie na pewnym obszarze. W wojnach najsilniejszy zwycięża i podbija inne ziemie.

Ale spójrzmy uważnie na czasownik zastosowany do wskazania posiadania cichych: nie zdobywają oni ziemi, to błogosławieństwo nie mówi: „Błogosławieni cisi, bo zdobędą ziemię”, ale „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”, ją „odziedziczą”. W Piśmie Świętym czasownik „odziedziczyć” ma jeszcze wspanialsze znaczenie. Lud Boży nazywa ziemię Izraela, która jest Ziemią Obiecaną, „dziedzictwem”, a termin ten odnosi się do podziału terytorium w Księdze Jozuego (por. 11,23; 13,7), w której każde plemię Izraela w spadku otrzymało swój udział.

Ta ziemia jest obietnicą i darem dla ludu Bożego i staje się znakiem czegoś znacznie wspanialszego i głębszego, niż zwykłe terytorium.

Istnieje „ziemia” – wybaczcie grę słowami – jaką jest Niebo, to znaczy ziemia, do której podążamy: nowe niebo i ziemia nowa, do której idziemy (por. Iz 65:17; 66,22; 2 P 3,13; Ap 21,1).

Zatem cichy jest tym, który „dziedziczy” najbardziej wzniosłe z terytoriów. Nie jest tchórzem, „chwiejnym”, który znajduje sobie pokrętną moralność, by nie popaść w tarapaty. Wręcz przeciwnie! Jest osobą, która otrzymała spadek i nie chce go rozproszyć. Cichy nie jest osobą niefrasobliwą, ale jest uczniem Chrystusa, który nauczył się bronić zupełnie innej ziemi. Broni swego pokoju, broni swojej relacji z Bogiem i Jego darów, darów Boga strzegąc miłosierdzia, braterstwa, zaufania, nadziei. Osoby ciche są bowiem ludźmi miłosiernymi, braterskimi, ufnymi, ludźmi obdarzonymi nadzieją.

Tutaj musimy wspomnieć o grzechu gniewu, który jest przeciwieństwem łagodności, gwałtownym ruchu, którego popęd wszyscy znamy. Któż się czasami nie zezłościł? – Wszyscy. Musimy odwrócić błogosławieństwo i zadać sobie pytanie: ile rzeczy zniszczyliśmy poprzez gniew? Ile rzeczy straciliśmy? Chwila gniewu może zniszczyć wiele rzeczy; tracimy samoopanowanie i nie doceniamy tego, co jest naprawdę ważne, i możemy zniszczyć relację z bratem, czasem bez zaradzenia tej sytuacji. Z powodu gniewu wielu braci już ze sobą nie rozmawia. Oddalają się od siebie nawzajem. To przeciwieństwo cichości. Cichość gromadzi, gniew oddziela.

Natomiast cichość zdobywa wiele rzeczy. Cichość potrafi podbić serce, ocalić przyjaźnie i wiele więcej, ponieważ ludzie się denerwują, ale potem się uspokajają, przemyślą, odpuszczają, i w ten sposób z łagodnością można odbudować relacje.

„Ziemią” którą trzeba zdobyć cichością jest zbawienie tego brata, o którym mówi Ewangelia Mateusza: „Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata” (Mt 18,15). Nie ma piękniejszej ziemi, niż serce drugiego – pomyślmy o tym - nie ma piękniejszej ziemi, niż serce drugiego, nie ma piękniejszego terytorium do osiągnięcia, niż pokój z bratem. Jest to ziemia, którą mamy przyjąć w dziedzictwo przez łagodność! Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Nowy Targ: rozpoczął się proces księdza Mariana W. oskarżonego o seksualne wykorzystywanie nieletnich

2020-02-19 20:26

[ TEMATY ]

wykorzystywanie

nadużycia seksualne

przestępstwa seksualne

Ulrica (@Ullie) / Foter.com / CC BY-SA

Przed Sądem Rejonowym w Nowym Targu rozpoczął się proces księdza Mariana W. oskarżonego o seksualne wykorzystywanie nieletnich. Toczy się on za zamkniętymi drzwiami.

Pokrzywdzonych miało zostać co najmniej 22 chłopców, którzy byli ministrantami i lektorami w kilku parafiach diecezji tarnowskiej. Duchowny odpowie za czyny wobec 11 małoletnich. Inne sprawy uległy przedawnieniu. Ksiądz przebywa w areszcie tymczasowym. Do przestępstw miało dojść w latach 2003 - 2012.

Jak informuje ks. Ryszard Stanisław Nowak, rzecznik Biskupa Tarnowskiego, ks. Marian W. został odsunięty od pracy duszpasterskiej w roku 2013, niezwłocznie gdy kuria tarnowska otrzymała zgłoszenie o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa na tle seksualnym.

„Osoba zgłaszająca – wówczas już pełnoletnia – została poinformowana o prawie do zgłoszenia sprawy na policję, odmówiła jednak złożenia doniesienia. Jednocześnie pragniemy podkreślić, że w 2013 r. był to jeden, jedyny zgłoszony przypadek w stosunku do ks. Mariana W., który kuria potraktowała niezwykle poważnie, działając zgodnie z przepisami prawa kanonicznego. Przypadek ten dotyczył czynu na tle seksualnym. Dlatego też kuria tarnowska niezwłocznie rozpoczęła proces kanoniczny informując o wszystkim watykańską Kongregację Nauki Wiary” - dodaje rzecznik.

Proces zakończył się wyrokiem skazującym, a ks. Marian W. został pozbawiony pełnionych urzędów kościelnych, otrzymał zakaz pracy z dziećmi i młodzieżą, został odsunięty od pracy duszpasterskiej, został oddany pod kuratelę diecezjalnego kuratora a także został skierowany na leczenie.

Kiedy w maju 2018 roku do kurii tarnowskiej złożono kolejne zgłoszenie w sprawie ks. Mariana W., - dotyczące innego przypadku – wówczas delegat Biskupa Tarnowskiego ds. wykorzystywania seksualnego osób małoletnich ks. dr hab. Robert Kantor zgłosił sprawę na policję, zgodnie z aktualnymi przepisami prawa państwowego.

„Obecnie toczy się w sądzie powszechnym postępowanie karne. Oczekujemy na zakończenie toczącego się postępowania karnego i wyrok. Przypadek ten został również zgłoszony do Kongregacji Nauki Wiary. Kongregacja nakazała przeprowadzenie kanonicznego procesu karno-administracyjnego. Taki proces jest obecnie prowadzony przez Sąd Diecezjalny w Tarnowie w oczekiwaniu na ostateczny wyrok powszechnego sądu karnego, który dysponuje całym materiałem dowodowym w tej sprawie” - podkreśla ks. Ryszard Nowak.

Po wydaniu wyroku przez sąd państwowy będzie mógł zakończyć się także proces kościelny. „Taka jest obowiązująca obecnie kolejność podejmowanych działań: najpierw wyrok sądu państwowego, a później zakończenie procesu i wyrok sądu kościelnego. Podkreślam, że kuria tarnowska w sprawie ks. Mariana W. podjęła wszelkie kroki wymagane zarówno przez prawo państwowe jak i kościelne” - mówi KAI ks. Ryszard Stanisław Nowak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję