Reklama

Gospel - trend w muzyce czy sposób na życie?

Lucyna Rudawska
Edycja przemyska 15/2007

W całej historii chrześcijaństwa zostało nam przedstawione wiele sposobów oddawania czci Bogu. Jednym z nich jest muzyka. W Piśmie Świętym odnajdujemy wiele przykładów na to, że śpiew, taniec, gra na instrumentach są nieodłącznymi elementami celebrowania Imienia Bożego. Przez wieki kompozytorzy, instrumentaliści, śpiewacy nie szczędzili swoich sił i talentów, aby właśnie poprzez dar muzyki przybliżać słuchaczom Bożą chwałę. Gospel - to jeden ze współczesnych gatunków muzyki chrześcijańskiej. Czy można nazwać go kolejnym trendem - w pewnym sensie tak, gdyż przez ostatnie 7 lat w Polsce popularność tego gatunku wzrastała w niezwykłym tempie. Do tej pory w naszym kraju powstało ok. 30 chórów uprawiających muzykę gospel. W samym Przemyślu istnieje jeden z najstarszych chórów w Polsce, Przemyski Chór Gospel, który w tym roku będzie obchodził swoje 7. urodziny. Zarówno prowadzący, jak i członkowie chóru szybko zorientowali się, że muzyka gospel jest czymś więcej niż tylko gatunkiem muzycznym czy „muzą na czasie”, a z pewnością już nie jest „Szansą na sukces” czy „Idolem”. Tak naprawdę jest kolejną szansą na spotkanie z Bogiem i jeżeli decydujesz się w niej „tkwić”, to musisz zdecydować: zmieniasz swoje życie, stajesz się wiarygodnym dzieckiem Boga. Po wielkim sukcesie Przemyskiego Chóru Gospel w 2001 r., kiedy to zdobył I nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Gospel w Osieku, członkowie chóru zdecydowali: koniec konkursów! Tu nie chodzi o nagrody, wyróżnienia, sławę. Tu chodzi o Jezusa - tu chodzi o Życie! I tak naprawdę to był największy sukces, chociaż wydawało się, że chór zostanie zapomniany. Stało się coś zupełnie odwrotnego: zaczął być zauważany i zapraszany do współpracy z największymi gwiazdami muzyki gospel: Ruth Lynch, Pastor David Daniel, Junior Robinson, Karen Gibson, Ewa Uryga, Grażyna Łobaszewska, Marek Bałata. We wrześniu ubiegłego roku dyrygent i solistka Przemyskiego Chóru Gospel Gabriela Rudawska została zaproszona przez „The People’s Christian Fellowship Choir” z Londynu do nagrania utworu na najnowszej płycie chóru. Przemyski Chór Gospel oraz towarzyszący mu zespół muzyczny, otrzymali zaproszenie do współpracy na jednych z największych warsztatów gospel w Hamburgu (wrzesień 2007), które poprowadzi Richard Smallwood - ikona światowego gospel. A co z konkursami i festiwalami? „Owszem, ale wtedy, kiedy będziecie mieli pewność, że każdy członek chóru wie, dlaczego śpiewa gospel” (z rozmowy o. Lecha Dorobczyńskiego z Ruth Lynch). Dziś udział w konkursach i festiwalach chór traktuje jako dawanie świadectwa. „Gospel w Przemyślu?”, „Wśród chrześcijan?”, „A co to za sekta?”, „O, jakie ładne siostrzyczki! Z jakiego zakonu jesteście?”, „No patrzcie! Tacy porządni ludzie, a przechrzcili się!” - takie i inne komentarze padały z ust ludzi, którym trzeba było trochę czasu, aby zrozumieli, że gospel może śpiewać każdy, że to jeszcze jedna z dróg wiodących do Chrystusa, że jest świetnym uzupełnieniem naszej pięknej, niezastąpionej liturgii. Samo słowo „gospel” powstało z połączenia dwóch słów z języka angielskiego - „God” (czyli Bóg) oraz „spell” („mowa”), co w wolnym tłumaczeniu oznacza „Słowo Boże”, czyli „Ewangelię”, „Dobrą Nowinę”. Potwierdzeniem na to są teksty piosenek gospelowych zaczerpnięte w 99% z Pisma Świętego. Powstanie muzyki gospel nie wiązało się ze stworzeniem nowego, komercyjnego gatunku w muzyce, na którym można by zbić kasę i wpisać się na listę gwiazd, ale przede wszystkim z żywotem czarnych niewolników z plantacji w Ameryce. Przesiedlani z rodzimych terenów, zmuszani do pracy, bici, poniżani, często padający ofiarą rasizmu, czarni utożsamiali swój los z pierwszymi prześladowanymi chrześcijanami i Męką Chrystusa, układając teksty Biblii w dźwięki i rytmy muzyki płynącej w ich żyłach. I tak oto rodziła się muzyka gospel, która niosła ze sobą nadzieję wynikającą z obietnicy danej przez Boga. Naturalnie gospel przez lata był unowocześniany, dlatego też obecnie gatunek ten oprócz pewnych charakterystycznych elementów muzycznych, oscyluje w rytmach pop, r’n’b, hip-hop, jazz, country, rock, a nawet zawiera w sobie elementy muzyki poważnej. Jednak niezależnie od tego, w jakim stylu, gospel to przede wszystkim przekaz wartości chrześcijańskich, to radość, celebracja Imienia Bożego, ale także wybór, który zobowiązuje nas do odpowiedzialności za samych siebie! Kiedy wykonujemy muzykę chrześcijańską, w tym wypadku gospel, to musimy się liczyć z tym, że automatycznie stajemy się Bożymi świadkami, tymi znajdującymi się „na widelcu” i nie chodzi tu o zachowanie pustych pozorów, ale o świadomą decyzję szerzenia Ewangelii przez muzykę. To, że uprawiam muzykę, gospel, że przynależę do gospelowego chóru, nie oznacza także, że wstąpiłem do jakiejś sekty. Gospel nie jest celem samym w sobie, to sposób na życie, na życie w duchu chrześcijaństwa.
Radością śpiewania gospel chciałoby się dzielić z całym światem. Dlatego też Podkarpackie Stowarzyszenie Gospel w Przemyślu (działa od 2001 r.) oraz Przemyski Chór Gospel od 6 lat organizuje w naszym mieście Międzynarodowe Warsztaty Muzyki Gospel. Z roku na rok impreza przybiera coraz większy zasięg i wyższy poziom. Obecna edycja warsztatów, jaka odbywa się w tych w dniach (14-15 kwietnia) w sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu, wzbogacona jest o Praise Dance - taniec na chwałę Boga. Uczestnicy warsztatów to ludzie w różnym wieku, różnych wyznań, z różnych miejsc Europy. Prowadzący warsztaty to czołówka światowego gospel. Warsztaty to nie tylko muzyka, śpiew, ale przede wszystkim modlitwa w duchu ekumenizmu.

Reklama

Oświadczenie ws. rzekomych objawień w Ostrożnem

2019-08-24 08:23

KAI

Wizje Jezusa i Najświętszej Maryi Panny, o których mówi pani Czesława Polak, są jej prywatnym doświadczeniem, niepotwierdzonym przez Kościół – informuje biskup łomżyński Janusz Stepnowski w oświadczeniu wydanym w związku z wydarzeniami w Ostrożnem, w diecezji łomżyńskiej.

youtube

W dokumencie opublikowanym na stronie diecezji podkreśla m.in., że Czesława Polak jest osobą świecką, informacje nt. jej rzekomej śmierci i wskrzeszenia są nieprawdziwe a książka nt. objawień w Ostrożnem “Serce w Serce” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka nie uzyskała imprimatur Kościoła.

Publikujemy treść oświadczenia:

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE WYDARZEŃ W OSTROŻNEM

Czcigodni Kapłani, Drodzy Wierni!

Ze względu na coraz częstsze pytania i wątpliwości dotyczące wydarzeń w Ostrożnem, parafia Szumowo, Diecezja Łomżyńska, przekazuję do publicznej wiadomości następujące informacje:

1. Pani Czesława Polak jest osobą świecką, która dnia 30 czerwca 2000 roku na ręce ówczesnego Biskupa Łomżyńskiego Stanisława Stefanka i za jego zgodą złożyła prywatny ślub czystości oraz uzyskała zgodę na noszenie habitu, jako znaku szczególnego osobistego oddania się Panu Bogu.

2. Wizje Jezusa i Najświętszej Maryi Panny, o których mówi pani Czesława, są jej prywatnym doświadczeniem, niepotwierdzonym przez Kościół. Według relacji pani Czesławy wizje te nadal trwają, co stanowi zasadniczą trudność w ich analizie i ocenie.

3. Informacja przekazywana przez internetowy serwis video, oparta na słowach pani Czesławy, o jej śmierci i wskrzeszeniu do życia, jest nieprawdziwa. Nie ma żadnej dokumentacji medycznej potwierdzającej śmierć pani Czesławy.

4. Stolica Apostolska nigdy nie odnosiła się do wydarzeń w Ostrożnem, ani do osoby pani Czesławy. Nie wydała też żadnego dokumentu wyrażającego zgodę na jej życie pustelnicze.

5. Książka „Serce w Serce” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka nie uzyskała imprimatur Kościoła, a jej treść nie była konsultowana ani ze mną, ani z Łomżyńską Kurią Diecezjalną. Tym samym publikacja ta nie jest i nie może być „dokumentem” potwierdzającym prawdziwość wydarzeń.

6. Ostrożne, ze względu na licznych wiernych tam udających się, jest i pozostanie szczególnym miejscem modlitwy, a obecność duchowieństwa w Ostrożnem motywowana jest opieką duszpasterską nad wiernymi, a nie wizjami pani Czesławy.

Łomża, 22 sierpnia 2019 r.

N. 944/B/2019

+Janusz Stepnowski Biskup Łomżyński

Ks. Artur Szurawski

Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka pielgrzymka tarnowska

2019-08-25 21:19

BPJG

37. Piesza Pielgrzymka Tarnowska dotarła niedzielnym popołudniem, 25 sierpnia przed jasnogórski Szczyt. W tym roku pielgrzymowało w niej aż 8 tys. 130 pątników - to najliczniejsza dziś grupa pielgrzymkowa, a całym sezonie druga co do wielkości (po Pielgrzymce Krakowskiej, liczącej 8 tys. 500 osób). Pielgrzymka Tarnowska pochwalić się może także większą niż w ubiegłym roku liczbą pielgrzymów - aż o tysiąc osób.

BPJG

W całej pielgrzymce szło aż 164 księży, 50 kleryków i 44 siostry zakonnych. Razem z pątnikami wędrował w tym roku bp Stanisław Salaterski, biskup pomocniczy diec. tarnowskiej. Ks. biskup, razem z ordynariuszem tarnowskim bpem Andrzejem Jeżem, wprowadzili całą pielgrzymkę na Jasną Górę. „Dziękujemy za każdą pielgrzymkę, pielgrzymów przybywa, ponad 8 tys., cieszy, że są to przede wszystkim bardzo młodzi ludzie - mówi bp Andrzej Jeż - W kontekście naszego 5. Synodu Diecezji Tarnowskiej koncentrowaliśmy się na znaczeniu Kościoła w naszym codziennym życiu i myślę, że te rekolekcje bardzo zmieniły spojrzenie na Kościół, zwłaszcza wśród młodych ludzi”.

„Chciałem podziękować im, ponieważ modlili się w intencji Kościoła lokalnego, diecezjalnego, w mojej także intencji. Chciałem prosić ich, żeby ta pielgrzymka przedłużała się w ich codziennym życiu, aby te wszystkie doświadczenia, które tutaj podjęli, Boże doświadczenie miłości, przedłużało się w ich codzienności, gdy wrócą do swoich zajęć, do swoich domów” – mówił bp Andrzej Jeż.

Hasłem rekolekcji w drodze były słowa: „Parafia wspólnotą uczniów Chrystusa”. „Hasło to także program związany w Synodem, który przeżywamy w naszej diecezji, i w ten sposób łącząc się w modlitwie, w rekolekcjach w drodze, chcieliśmy rozważać także nasze miejsce w parafii. Ale też na pielgrzymce staliśmy się taką wielką parafią wspólnoty pielgrzymów w liczbie 8 tys. 130” - mówi ks. Roman Majoch, kierownik trasy PP Tarnowskiej i rzecznik prasowy.

„Tegoroczne pielgrzymowanie upływało nam pod hasłem ‘Parafia wspólnotą uczniów Chrystusa’. Zastanawialiśmy się nad rolą każdego z nas we wspólnocie, jaką stanowi parafia. Każdy z nas starał się odpowiedzieć na pytanie, jakie jest jego zadanie w parafii, jak mógłby się bardziej zaangażować, ale przede wszystkim prosić o światło Ducha Świętego w tym natchnieniu, odszukiwaniu głębi wspólnoty z Chrystusem poprzez niedzielną Eucharystię - opowiada ks. Kamil Kopyt, wikariusz parafii św. Mateusza, Ewangelisty i Apostoła w Mielcu, przewodnik grupy 16. - Motywy pielgrzymowania są przeróżne, jedni proszą o zdrowie, inni o zdane egzaminy, jeszcze inni, aby Maryja rozwiązała ich problemy rodzinne, jeszcze inni proszą o uleczenie z chorób czy uzależnień, jeszcze inni proszą o wskazanie drogi życiowej, powołania życiowego, każdy z pielgrzymów idzie z inną intencją”.

Pielgrzymi pokonali ok. 236 km w dziewięć dni. Nad przebiegiem pielgrzymowania czuwał ks. Zbigniew Szostak, dyrektor Pielgrzymki Tarnowskiej. Najmłodsze dzieci na pielgrzymce miały 4 i 5 miesięcy, a najstarszy pątnik - 86 lat.

Podczas Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę cztery pary wypowiedziały sakramentalne „tak”. Ich gośćmi i świadkami były tysiące pielgrzymów. Dwa śluby odbyły się w Zabawie, gdzie znajduje się sanktuarium bł. Karoliny. Związek małżeński zawarli tam Krzysztof i Anna z grupy nr 14 oraz Kinga i Łukasz z grupy nr 19. Dwa śluby miały też miejsce w sanktuarium w Okulicach. Słowa przysięgi małżeńskiej wypowiedzieli tam Paweł i Małgorzata z grupy nr 7 oraz Adrian i Katarzyna z grupy nr 12. „Drugi dzień naszej pielgrzymki to taki szczególny znak, kiedy spoglądamy na rodzinę, i modlimy się za rodzinę, i w naszej wspólnocie jest takie wydarzenie, jak śluby na pielgrzymce. To są ci pielgrzymi, którzy poznali się na pielgrzymce, i chcieli wobec wszystkich pielgrzymów powiedzieć o swojej miłości” - opowiada ks. Roman Majoch.

Jedną z par, która wzięła sakrament małżeństwa drugiego dnia pielgrzymki, byli Katarzyna i Adrian z grupy 12: „Poznaliśmy się cztery lata temu na pielgrzymce, więc postanowiliśmy, że chcemy wrócić na trasę jako małżeństwo. Ślub na pielgrzymce przebiega bardzo tradycyjnie. Pogoda nam dopisywała, a z mężem u boku pielgrzymowało się zdecydowanie lepiej” – mówi Katarzyna.

„Pielgrzymowanie wciąga, droga do Matki Bożej, która nas później prowadzi przez cały rok, atmosfera, która jest na pielgrzymce jest niepowtarzalna i do tego chce się wrócić” – podkreśla Katarzyna. „Naszą główną intencją jest opieka nad naszym nowo zawartym małżeństwem” – dodaje Adrian.

W 37. Pieszej Pielgrzymce Tarnowskiej szło ok. 700 dzieci. „Jest to takim znakiem naszego pielgrzymowania, że w czasie każdej pielgrzymki mamy dość dużą ilość dzieci, które wędrują ze swoimi rodzicami. Więc to nie tylko dzieci, ale całe rodziny, które wędrują na Jasną Górę. I to jest też taki szczególny znak na dzisiejsze czasy – że te rekolekcje w drodze nie przeżywają tylko osoby dorosłe, czy młodzież, ale całe rodziny” - podkreśla ks. kierownik trasy.

Na szlaku Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej obecni byli także misjonarze diecezjalni i zakonni pracujący w Afryce, Ameryce Południowej i Rosji. Pielgrzymi także w tym roku materialnie wspierali misje. Pielgrzymów odwiedzał na trasie bp Mirosław Gucwa z Republiki Środkowoafrykańskiej, który modlił się szczególnie o pokój na świecie.

Jedną z intencji pielgrzymki była intencja wynagradzająca za zniewagi wobec Obrazu Matki Bożej jasnogórskiej, z tej okazji pielgrzymi nieśli cała drogę obraz Matki Bożej Jasnogórskiej: „Z tego, co się dzieje w Polsce, wiadomo jak pokazywany jest Obraz (Matki Bożej jasnogórskiej przyp. red.), więc my od samego Tarnowa niesiemy Ikonę Matki Bożej cały czas. Były modlitwy wynagradzające i przepraszające za to, co się dzieje” - opowiada Elżbieta Czernik, która pielgrzymuje 31. raz na Jasną Górę.

„Po raz pierwszy kiedy poszłam na pielgrzymkę i miałam okazję leżeć krzyżem przed Jasną Górą, to mnie urzekło, i od tej pory co roku wracam. Wydaje mi się, że to jest jakaś siła, która powraca co roku - opowiada Maria Barnaś, po raz 5. na pielgrzymce – Modlitwa jest czymś takim na pielgrzymim szlaku, dzięki czemu możemy się oderwać od rzeczywistości. Według mnie pielgrzymka jest czymś, co nas zamyka od tego świata zewnętrznego, czymś, co nam pozwala znaleźć swój środek”.

„Dużą motywacją dla mnie są pielgrzymi, którzy nie tylko w czasie pielgrzymki, ale przez cały rok się przygotowują, organizują, pytają kiedy, jak, spotkania, są motorem napędowym całej pielgrzymki – podkreśla ks. Kamil Kopyt – Zawsze, kiedy wchodzimy do Częstochowy i widzimy wieżę klasztorną, to nasza grupa oddaje pierwszy pokłon Maryi poprzez uklęknięcie, a tutaj to już tylko łzy, wzruszenie, radość, najbliżsi, którzy nas witają”.

Piesza Pielgrzymka Tarnowska składa się z dwóch części, które podążają co Częstochowy dwoma różnymi trasami. Trasy te niejednokrotnie się przecinają i pokrywają, mimo to w dość znaczący różnią się od siebie. W skład części „A” wchodzą grupy od 1 do 13. W skład części „B” wchodzą grupy od 14 do 25.

Jak co roku na trasie pielgrzymki towarzyszyło pątnikom diecezjalne Radio RDN Małopolska i Radio RDN Nowy Sącz.

Pielgrzymi z Tarnowa spotkali się na wspólnej Mszy św. o godz. 17.00 na jasnogórskim Szczycie. Eucharystii przewodniczył bp Andrzej Jeż, ordynariusz tarnowski, a koncelebrował bp Stanisław Salaterski, biskup pomocniczy, który wędrował pieszo, a w czasie pielgrzymki głosił nauki rekolekcyjne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem