Reklama

U św. Wojciecha w Bielinach

Jakub Kowalski
Edycja sandomierska 16/2007

Historia i legenda w tym zaczarowanym miejscu chodzą ze sobą pod rękę. Co jest tutaj jednym, a co drugim, wie najlepiej strażnik prawd i baśni bielińskich - ks. kan. Jan Jagodziński, proboszcz z Bielin, którego poczucie humoru, gościnność i dobroć tak samo wielkie, jak niechęć do fotografowania się. Zna tutaj każdy kamień, słuchać go można długimi godzinami, kiedy z niezwykłą zdolnością do opowiadania wskrzesza historię Wojciechowego sanktuarium, parafii, okolicznych miejsc. Ongiś była to wielka parafia, opowiada Ksiądz Proboszcz, pokazując nawet dokument poświadczający, że stary Ulanów długo ssał mleko bielińskiej matki, zanim zaczął samodzielnie chodzić. Parafia swoim terytorium obejmowała wielką połać obecnej diecezji - należały do niej m.in. Racławice, Nisko, Turbia, Kurzyna, Górno, Ulanów i wiele innych miejscowości. Bieliny jako osada liczy około 1000 lat. Pierwsze szersze informacje o istnieniu parafii Bieliny pochodzą z 1326 r. Jest to jedna z najstarszych osad nad Sanem, Wprawdzie pierwsza wzmianka o jej istnieniu pochodzi z 1326 r., to jednak tradycja datuje jej powstanie na koniec X wieku. Możliwość istnienia wsi w tym okresie poświadczają odkryte przez archeologów pozostałości średniowiecznej osady datowane na X-XIII wiek.
Zanim wjedzie się do centrum, warto zjechać na tzw. Podlądzie, na skraj wsi, gdzie, na wysokim brzegu doliny Sanu wznosi się wysoki stalowy krzyż. Widok stąd zaczarowany - na Bieliny, na kościół, na klasztor Sióstr Dominikanek. U stóp wzgórza leży polodowcowy głaz z wyrytym na tablicy napisem: „Dla uczczenia X wieków osady Bieliny i 1000-lecia śmierci św. Wojciecha. A.D. 1997”. Wzmianka o św. Wojciechu nie jest tu przypadkowa. Legenda głosi, że bp Wojciech w czasie swej podróży z Czech do Polski w 997 r. zatrzymał się w Bielinach. Wówczas była to mała osada położona w rejonie dzisiejszego krzyża. Z powstaniem Bielin i pobytem tu św. Wojciecha związane jest kilka legend, które ostatnimi czasy jakby się rozmnożyły, a może tylko zostały wygrzebane w ludzkiej pamięci i od nowa rozpowszechnione. Legenda nie ma poparcia w źródłach historycznych, ale jak trafnie skwitował to ks. Jagodziński: „Być może nie ma wyraźnych dowodów, że Święty był w Bielinach, ale nie ma też dowodów, że go tu nie było”. Pozostańmy więc przy legendzie, nikomu nie wadzi, a niewątpliwie ubarwia kulturowe oblicze regionu.
W centrum wsi wznosi się kościół parafialny pw. św. Wojciecha. Parafia bielińska, istniejąca już w 1326 r., prywatna fundacja Awdańców, uposażona została przez biskupa krakowskiego. Według tradycji kościelnej, parafia w Bielinach powstała w czasach Bolesława Śmiałego, a kościół miał poświęcić biskup krakowski Stanisław Szczepanowski. Długosz w swoich dziełach podaje, że parafia w Bielinach istniała już od wieków. W 1711 r. spłonął kościół - ślad po nim wyznacza figura Matki Bożej, opodal kościoła, na terenie plebańskiego ogrodu. Nowy, konsekrowany w 1730 r., strawił wkrótce - w 1756 r. pożar. Kolejną, stojącą do dzisiaj świątynię wybudowano w latach 1763-1770 staraniem ordynatowej Zamoyskiej, wojewodziny smoleńskiej. Murowany kościół długo czekał na uroczystość poświęcenia. Konsekracja odbyła się dopiero w 1852 r. Budowla, uszkodzona w 1914 r., została niebawem odnowiona. Niewielka, późnobarokowa świątynia łączy w sobie harmonijną, tradycyjną w kształcie i prostą w planie bryłę z pełnym uroku i powagi wnętrzem. Prostokątny korpus nawowy i niższe, węższe prezbiterium zdobi dekoracja architektoniczna, a dwukondygnacyjną fasadę zamyka trójkątny, oprofilowany szczyt. Kameralne wnętrze, wypełnione łagodnym światłem, zdobi polichromia ścienna wykonana w latach 1719-1802 przez Stroińskiego, restaurowana w 1893 r. przez Teofila Kopystyńskiego. Na tle zgaszonej w barwie, wyrafinowanej w rysunku dekoracji malarskiej jaśnieją bogactwem złoceń ołtarze i piękna ambona nakryta baldachimem z aniołem w zwieńczeniu. Marmurowa chrzcielnica o puklowanej czarze ma kształt kielicha.
Teren przykościelny ogradza XIX-wieczny mur z dwoma bramkami i ażurową dzwonnicą w narożniku. Obok kościoła odnowiony i znacznie przekształcony budynek plebanii z 1885 r. W 1869 r. sprowadzono siostry dominikanki i rozpoczęto budowę domu i kaplicy dla sióstr. W latach 80. ubiegłego wieku powstały kaplice filialne: w Bielińcu i Gliniance oraz kaplica na cmentarzu w 1991 r. Restaurację kościoła parafialnego w części przeprowadzono w latach 70., a zakończono w latach 1989-1991. W 1997 r. w milenium męczeńskiej śmierci św. Wojciecha świątynia bielińska otrzymała przywilej diecezjalnego sanktuarium św. Wojciecha, nadany przez bp. Wacława Świerzawskiego. W roku 2000 była jednym z 14 kościołów stacyjnych diecezji sandomierskiej.
Do parafii należą: Bieliny, Bieliniec, Glinianka, Bukowina, Wólka Bielińska, Rędziny. Do Bielin warto wracać i wracać trzeba, by pooddychać baśnią i historią, poszukać śladów św. Wojciecha, dotknąć wielkości poprzednich pokoleń, o której tutaj mówią kamienie, domy, drzewa i wiatr.

Cenzura prewencyjna w Empiku. Wycofanie „Gazety Polskiej” ze sprzedaży narusza Konstytucję

2019-09-20 11:59

Notatka prasowa

Decyzja władz Empiku o wycofaniu ze sprzedaży jednego z wydań „Gazety Polskiej” narusza konstytucyjną wolność prasy. Stanowi także dyskryminację części społeczeństwa ze względu na poglądy. Do czasopisma dołączona była naklejka sprzeciwiająca się ideologii ruchu LGBT. Praktyka kierownictwa sieci sklepów może prowadzić do sytuacji, w której każdy konserwatywny tytuł będzie bezprawnie cenzurowany przez sprzedawcę.

pl.wikipedia.org

Działanie Empiku stanowi swego rodzaju cenzurę prewencyjną, a więc kontrolę treści prasowych przed ich publikacją oraz godzi w zapisaną w art. 14 Konstytucji zasadę wolności prasy. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu jest na gruncie ustawy zasadniczej wyraźnie zabroniona (art. 54 ust. 2). Kontrola jeszcze nieopublikowanych treści jakiej dopuścił się Empik, narusza także wolność posiadania i wyrażania poglądów, której istotnym elementem jest możliwość pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Bez zagwarantowania prawnego tej wolności i faktycznej jej realizacji kształtowanie własnych poglądów jest niemożliwe. Decyzja władz sieci sklepów stanowi też przykład dyskryminacji licznej grupy obywateli ze względu na wyznawane poglądy.

Działania Empiku wymierzone były przede wszystkim w dodatek do „Gazety Polskiej” – naklejkę, której nadano treść i znaczenie odbiegające od właściwej jej interpretacji. Arbitralnie uznano, że dystrybucja nalepki godzi w tzw. antydyskryminacyjną politykę przedsiębiorstwa, podczas gdy uniemożliwienie posługiwania się naklejką czytelnikom magazynu, stanowi naruszenie ich wolności słowa, w tym wolności wyrażania poglądów krytycznych wobec postulatów politycznych czy społecznych. W konsekwencji dochodzi do dyskryminacji tych osób, które poprzez posługiwanie się naklejką chciały wziąć udział w debacie społecznej dotyczącej istotnych i aktualnych tematów.

Ponadto, firma dostarczająca prasę do Empiku, przed publikacją jednego z następnych numerów „Gazety Polskiej” domagała się od wydawcy czasopisma przedstawienia wizualizacji naklejki, która miała być dołączona do tego wydania. Nalepka przedstawiała wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Nie ma informacji o tym, czy inne tytuły były w podobny sposób kontrolowane.

„Działanie Empiku stanowi ingerencję w treści publikowane w prasie. Empik jest jednym z głównych sprzedawców prasy w Polsce, dlatego jego arbitralne decyzje o odmowie sprzedaży konkretnego wydania gazety, przekładają się na dotkliwe straty finansowe wydawcy. Takie działanie może wywołać tzw. efekt mrożący polegający na zniechęceniu wydawców do publikowania określonych treści w przyszłości” – skomentował Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Ordo Iuris.

Instytut Ordo Iuris analizuje możliwość podjęcia działań w związku z nagannymi praktykami Empiku m.in. na gruncie prawa prasowego oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premier Morawiecki przedstawił "Piątkę dla przedsiębiorców"

2019-09-21 14:36

wpolityce.pl

Premier Mateusz Morawiecki na konwencji PiS w Katowicach przedstawił „Piątkę dla przedsiębiorców”. To pięć propozycji, które mają wspomóc polskich przedsiębiorców. Co zawiera się w tym pakiecie? O tym obszernie na konwencji mówił szef rządu.

twitter/PiS

1 - 500 dla małych firm. Mały ZUS dla małych przedsiębiorców.

Rząd zamierza wprowadzić ulgę w płatności ZUS dla małych firm i mikrofirm, która średnio wyniesie 500 zł

—oświadczył Mateusz Morawiecki.

Jak mówił na konwencji PiS, jeżeli przedsiębiorca ma przychód poniżej 10 tys. zł miesięcznie, a dochód poniżej 6 tys. zł miesięcznie, średnio zapłaci na ZUS o 500 zł mniej niż wynosi zryczałtowana składka, którą płaci każdy przedsiębiorca.

Jak dodał, zryczałtowana składka ZUS zostaje w obecnej formie dla wszystkich innych przedsiębiorców, nie będzie żadnej zmiany w wysokości składek. Żadnych zmian nie będzie - oświadczył Morawiecki.

2. Ryczałtowany ZUS bez zmian.

Zryczałtowany ZUS zostaje tak, jak był do tej pory dla wszystkich przedsiębiorców, którzy zarabiają powyżej 10 tys. zł w przychodach co miesiąc

—powiedział premier.

Premier dodał, że zryczałtowany ZUS, który jest naliczany zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych, pozostaje bez zmian.

Warto przypomnieć, jaka partia jako jedyna przez ostatnie 15 lat podniosła składki na ZUS. W 2012 r. składkę rentową o 2 pkt. proc. (…) - partia pana Grzegorza Schetyny

—podkreślił Morawiecki

3. Prosty PIT - ryczał do 2 mln euro. 4. 9 proc. do 2 mln euro przychodów.

Premier podkreślił, że rząd w jednej z nowych propozycji „podnosi możliwość rozliczania się na 9-procentowym, jednym z najniższych w Europie podatku CIT z 1,2 do 2 mln euro.

A więc również około 8,5 mln zł - zdecydowana poprawa dla dziesiątek tysięcy firm

—powiedział Morawiecki.

Jeszcze niższe podatki, jeszcze więcej pieniędzy na inwestycje. Owszem, pewien koszt dla budżetu, ale uniesiemy ten koszt dla budżetu, bo mamy sprawne, sprawiedliwe państwo i dobrze zarządzane finanse publiczne

—mówił premier.

5. Miliard złotych na bezpośrednie wsparcie inwestorów.

Wreszcie dla wszystkich firm, też małych i średnich, tych, które chcą inwestować w innowacyjne procesy, przeznaczamy w programie wsparcia inwestycji strategicznych ponad 1 mld zł

—dodał szef rządu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem