Reklama

Ministranci zdobyli Licheń

Niedziela legnicka 27/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niemal 10 tysięcy kandydatów, ministrantów i lektorów, kilkuset księży i rzesza ok. 7 tysięcy towarzyszących im osób (rodzin i sympatyków służby liturgicznej) przybyło 16 czerwca br. (sobota) z całej Polski do Lichenia na II Ogólnopolską Pielgrzymkę Ministrantów i Lektorów. Hasłem tegorocznego zjazdu były słowa: „Wezwał nas Pan”. Organizatorami pielgrzymki byli: biskup legnicki Stefan Cichy - przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Komisji Episkopatu Polski, biskup włocławski Wiesław Mering oraz bp Grzegorz Balcerek - delegat KEP ds. Duszpasterstwa Ministrantów i redakcja ogólnopolskiego miesięcznika dla ministrantów „KnC - Króluj nam Chryste”. Służba liturgiczna diecezji legnickiej przybyła najliczniej ze wszystkich reprezentacji diecezjalnych. Było nas prawie 1300 ministrantów i 30 kapłanów.
Po wejściu do wnętrza bazyliki klękamy przed Najświętszym Sakramentem i umieszczonym w głównym ołtarzu Cudownym Obrazem. Po chwili modlitwy nastąpiło zawiązanie wspólnoty i przygotowanie do liturgii Mszy św. W długiej procesją przybyło do ołtarza kilkuset kapłanów, gdzie rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem bp. Stefana Cichego. Na początku Mszy św. głos zabrał Ksiądz Kustosz, który serdecznie powitał wszystkich zgromadzonych w bazylice i odczytał list od biskupa włocławskiego Wiesława Meringa. Homilię wygłosił bp Grzegorz Balcerek z Poznania. Kaznodzieja mówił o powołaniu do świętości, które ma każdy człowiek: „Chcę was namówić do tego, by każdy z was pytał Pana Boga: co ma być z moim życiem, co jest moim życiowym powołaniem? Może ktoś z was rozpozna, że wolą Boga jest to, by był lekarzem, inny inżynierem, a jeszcze inny sportowcem. Wielu z was Pan Bóg powoła do życia w małżeństwie, może kogoś Bóg już teraz powołuje do tego, by został w przyszłości księdzem czy misjonarzem. Powołanie mają wszyscy bez wyjątku. Naszym wspólnym powołaniem jest to, że mamy zostać świętymi”. Biskup wyjaśnił, co znaczy być człowiekiem świętym: „Świętym można zostać już tu i teraz, w szkole podstawowej czy gimnazjum. Święty to nie jest człowiek dziwny, człowiek, który czyni cuda, tylko niektórzy święci czynili za życia cuda, a świętymi zostali nie dlatego, że czynili cuda. Świętym jest ten, który ma w sercu Pana Jezusa, ten, który modli się codziennie, często przyjmuje Komunię św. i systematycznie przystępuje do spowiedzi świętej, to znaczy kocha Pana Boga”. Na koniec Mszy św. odczytano akt zawierzenia ministrantów i lektorów Matce Bożej.
Po zwiedzeniu sanktuarium udaliśmy się na nabożeństwo czerwcowe. Plac przy nowej dzwonnicy wypełnił się przeogromną rzeszą chłopców w śnieżnobiałych komżach i albach. Tu, pod przewodnictwem bp. Grzegorza Balcerka, powierzono służbę liturgiczną Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i proszono Boga, aby serca wszystkich polskich ministrantów przylgnęły do Serca Jezusowego i przemieniały cały ten świat. Na zakończenie pielgrzymki ministrantów bp Grzegorz udzielił wszystkim zgromadzonym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem i - rozsyłając do domów - przekazał pozdrowienia dla tych, którzy nie mogli przybyć do Lichenia.
Rozkwit Lichenia rozpoczął się wraz z przybyciem do tutejszej parafii Księży Marianów (1949 r.). Dzięki ich staraniom rozrosło się miejscowe Sanktuarium Maryjne. W ciągu 10 lat wybudowano tu największą świątynię w kraju. Rocznie Licheń odwiedza około 1, 5 mln osób. Przybywają tutaj szukając pomocy w cierpieniach, kryzysach, zniewoleniach i uzależnieniach. Do Lichenia pielgrzymuje się, by móc powierzyć swoje sprawy Bogu przez ręce i serce Matki Bożej Licheńskiej - Bolesnej Królowej Polski. Słynący z cudów wizerunek Maryi znajduje się obecnie w głównym ołtarzu bazyliki licheńskiej. Pochodzi on z drugiej połowy XVIII w. Jest dziełem nieznanego malarza, który na cienkiej, modrzewiowej desce przedstawił pełną smutku Najświętszą Maryję Pannę, spoglądającą na rozpostartego na Jej piersiach białego orła w koronie. Przed przyjazdem do licheńskiego sanktuarium wielu ministrantów odwiedziło las w Grąblinie. Tutaj, w pierwszej połowie XIX w., żołnierz napoleoński - Tomasz Kłossowski zawiesił na sośnie wizerunek Maryi. Kilka lat później w tym samym miejscu pasterzowi Mikołajowi Sikatce ukazała się Matka Boża, Bolesna Królowa Polski. Nawoływała do nawrócenia i modlitwy. Obecnie w „lasku” jest wiele kapliczek, są stacje drogi krzyżowej, oznaki ludzkiej wdzięczności (wota), które gromadzone są tu przez dziesiątki lat i „stopy Matki Bożej” odciśnięte na kamieniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zielona Góra/ Wypadek balonu z ludźmi w koszu, zginęła 28-letnia kobieta

2026-03-09 10:12

[ TEMATY ]

wypadek

Zielona Góra

Łukasz Brodzik

W centrum Zielonej Góry doszło w poniedziałek rano do wypadku balonu z trzema kobietami w koszu. Jedna z nich z niego wypadła i poniosła śmierć. Dwie pozostałe nie odniosły poważnych obrażeń. Trwa ustanie okoliczności wypadku – poinformowała podsinp. Małgorzata Stanisławska z Komedy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

- W wyniku wypadku zmarła 28-letnia kobieta, która wypadła z kosza na dach jednego z budynków. Niestety, pomimo podjętej reanimacji nie udało się jej uratować. To członkini Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, doświadczona pilotka balonów. Dwie pozostałe pasażerki balonu samodzielnie wyszły z kosza, kiedy opadł on na ulicę. Nie odniosły poważnych obrażeń – powiedziała PAP podinsp. Stanisławska.
CZYTAJ DALEJ

Nieistotne są wielkie czyny, „okrągłe” słowa, ale Boża obecność w mojej codzienności

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 4, 24-30.

Poniedziałek, 9 marca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra/ Wypadek balonu z ludźmi w koszu, zginęła 28-letnia kobieta

2026-03-09 10:12

[ TEMATY ]

wypadek

Zielona Góra

Łukasz Brodzik

W centrum Zielonej Góry doszło w poniedziałek rano do wypadku balonu z trzema kobietami w koszu. Jedna z nich z niego wypadła i poniosła śmierć. Dwie pozostałe nie odniosły poważnych obrażeń. Trwa ustanie okoliczności wypadku – poinformowała podsinp. Małgorzata Stanisławska z Komedy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

- W wyniku wypadku zmarła 28-letnia kobieta, która wypadła z kosza na dach jednego z budynków. Niestety, pomimo podjętej reanimacji nie udało się jej uratować. To członkini Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, doświadczona pilotka balonów. Dwie pozostałe pasażerki balonu samodzielnie wyszły z kosza, kiedy opadł on na ulicę. Nie odniosły poważnych obrażeń – powiedziała PAP podinsp. Stanisławska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję