Reklama

Skarby katedry łowickiej

Bazylika katedralna w Łowiczu należy do najpiękniejszych kościołów na Mazowszu. A jej wnętrze skrywa skarby, które przez stulecia składali tu kolejni Prymasi Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katedrę łowicką widać z odległości kilkunastu kilometrów, jak majestatycznie góruje nad centrum miasta. Jej strzeliste wieże od najwyższego budynku w mieście dzieli przepaść - co sprawia, że katedra łowicka jest dla wszystkich przyjezdnych miejscem odniesienia. Niczym w Warszawie Pałac Kultury.

Druga stolica Polski

Łowicz można dziś określić jako niewielkie miasto o wielkiej historii. A okres swojej największej świetności zawdzięcza czasom, kiedy rezydowali tu arcybiskupi gnieźnieńscy prymasi Polski.
Dzięki wpływom prymasów miasto zyskiwało wiele przywilejów, które sprzyjały dynamicznemu rozwojowi. Bywało i tak, że Łowicz stawał się drugą stolicą Polski. Bowiem w czasach bezkrólewia to do prymasów Polski, jako interrexów, należało kierowanie Rzeczypospolitą. Po potopie szwedzkim miasto podupadło i już nigdy nie odzyskało dawnego znaczenia. A po arcybiskupach gnieźnieńskich została piękna i niezwykle cenna pamiątka - prymasowska kolegiata, której mury skrywają niezliczone skarby dziedzictwa duchowego jak i artystycznego.
Od 1992 r. Łowicz znów jest stolicą. Jednak nie Polski, ale diecezji łowickiej, a dawna kolegiata stała sie katedrą, matką kościołów w całej diecezji i miejscem nauczania ordynariusza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na Boże Ciało do Łowicza

Reklama

Prymasowską przeszłość miasta oraz dawną świetność Księstwa Łowickiego najlepiej widać, gdy wejdziemy do wnętrza pięknej kolegiaty. - Proszę popatrzyć na te sarkofagi. W sumie spoczywa tu aż dwunastu prymasów Polski - pokazuje ks. prał. Wiesław Skonieczny, proboszcz parafii katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Bazylika katedralna ujmuje pięknem, barokowym zdobnictwem, które można podziwiać w każdym jej zakątku. Ksiądz proboszcz oprowadza po kolejnych kaplicach. - To moje ulubione miejsce - mówi wskazując na przepiękną kaplicę Najświętszego Sakramentu. Miasto od wieków słynie z wielkiej pobożności eucharystycznej. Ksiądz Proboszcz starannie pielęgnuje tę piękną tradycję w każdy czwartek odprawiając Mszę św. z procesją po kościele. Jednak apogeum kultu eucharystycznego, z którego Łowicz słynie na całą Polskę, widać podczas procesji Bożego Ciała. Tego dnia przychodzą setki osób w odświętnych tradycyjnych łowickich strojach. - To wszystko sprawia, że na Boże Ciało przyjeżdżają tu całe rodziny nawet z Warszawy i Łodzi - podkreśla ks. Skonieczny.

Łowicki Pan Jezus

Po lewej stronie ołtarza znajduje się jeszcze jeden skarb Łowicza. Jest nim cudowna figura Pana Jezusa Ukrzyżowanego w kaplicy ufundowanej przez prymasa Adama Ignacego Komorowskiego.
Kiedyś chciano odnowić figurę. W tym celu wynajęto złotnika z Warszawy. Jednak po renowacji, któryś z księży kanoników dostrzegł, że kamień w przebitym boku Chrystusa nie lśni tak jak przedtem. Zaczęto podejrzewać kradzież.
Kilka dni później zrobiono rewizję u złotnika, gdzie odnaleziono drogocenny kamień. Rzemieślnik został oskarżony i skazany. Jednak wkrótce zrozumiał swój błąd i pragnął przeprosić Pana Boga za to świętokradztwo. Jego skrucha była tak szczera, że wywołała cud. Podczas nabożeństwa pokutnego w kolegiacie kajdany krępujące złotnika rozpadły się!
Kanonicy uznali to za znak. Powiedzieli: skoro Pan Jezus tobie przebaczył to i my ci wybaczamy. - Łowicki Pan Jezus słynie cudami na całą okolicę. Codziennie widzę jak ludzie palą lampki i modlą się przed Jego obliczem - opowiada Ksiądz Proboszcz wskazując na liczne wota.

Papieskie miejsce

W katedrze znajduje się wiele kaplic naznaczonych modlitwą prymasów i wielu pokoleń łowiczan. Jednak dla miasta szczególne znaczenie ma kaplica św. Wiktorii, męczennicy z III wieku chrześcijaństwa. - To ona od wieków jest patronką miasta, a od 1992 r. również całej diecezji łowickiej - tłumaczy ks. Skonieczny.
Zaciszne wnętrze świątyni skrywa jeszcze jedno niezwykle ważne dla diecezjan miejsce. Kaplica dedykowana Ojcu Świętemu. Znajduje się w niej fotel z papieskim godłem. - To ten sam fotel, który służył Papieżowi w 1999 r. podczas Mszy św. w Łowiczu - podkreśla Ksiądz Proboszcz.
Podczas VII pielgrzymki do ojczyzny Jan Paweł II nawiedził również katedrę łowicką i nadał jej tytuł bazyliki mniejszej. Dziś to wydarzenie upamiętnia płyta w posadzce kościała. Natomiast przed katedrą stoi pomnik autorstwa prof. Stanisława Słoniny Jana Pawła II „Rybaka”.
Dlatego też łowiczanie właśnie do katedry przychodzą, aby uczcić rocznice i wydarzenia związane z Papieżem. A każdego 2. dnia miesiąca o godz. 21 wierni gromadzą się na Papieski Apel.

Bogaty skarbiec

Wiele można pisać o wspaniałościach łowickiej katedry. Zwłaszcza, gdy zajrzymy do jej skarbca. Jego kustosz, ks. Stanisław Majkut, długo mógłby opowiadać o historii zgromadzonych w nim eksponatów. - Proszę spojrzeć na te piękne szaty liturgiczne. Arcybiskupi sprowadzali je dla siebie z całej Europy - pokazuje ks. Majkut.
W skarbcu przechowywane są przepiękne kilkusetletnie monstrancję, naczynia liturgiczne oraz relikwie. - Pan spojrzy przez to szkiełko. Tam jest taka zadra, jeszcze mniejsza niż zapałka. To fragment Krzyża Świętego - podkreśla Ksiądz Kustosz. Przy łowickiej katedrze jest tyle cennych zabytków, że wystarczyłoby na muzeum.
Obecnie trwają przygotowania do remontu katedry wraz z przylegającymi do niej budkami - dawnymi kanoniami. - Nie stać nas, aby tak wielki projekt zrealizować samodzielnie. Dlatego chcemy na ten cel pozyskać środki z Unii Europejskiej - podkreśla ks. Skonieczny.

2008-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Bóg się nie brzydzi

2026-02-24 08:40

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Justyna Kunikowska

Rekolekcje wielkopostne dla kobiet w Łodzi

Rekolekcje wielkopostne dla kobiet w Łodzi

W Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi odbyły się dwudniowe rekolekcje dla kobiet, które poprowadziła Marta Przybyła. Wydarzenie zorganizowało Archidiecezjalne Duszpasterstwo Kobiet, inicjujące i koordynujące działalność wspólnot i grup kobiecych w diecezji. Spotkanie przyciągnęło tłumy uczestniczek.

– To jest niesamowity widok, kiedy widzę te wypełnione ławki. Kościół pełny pięknych, Bożych kobiet – powiedziała na początku konferencji Marta Przybyła, która przedstawia się jako „ateistka, która spotkała Boga”. Jej konferencje były mocne, bez „retuszu i upiększania”. – Ja dzisiaj przyjechałam do was, żeby opowiedzieć wam o Bogu. O miłości, na którą nie trzeba zasłużyć – podkreślała, odrzucając wizję Boga, u którego zbiera się kato-punkty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję