Reklama

Święto Eucharystii w Łodzi

Niedziela łódzka 24/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Oto dziś dzień wielkiego spożywania Chleba Żywota”. Przywołujemy te słowa Jana Pawła II, które wypowiedział na łódzkim Lublinku 13 czerwca 1987 r. Wracamy wdzięczną pamięcią do tamtego spotkania, obchodząc coroczne Święto Eucharystii, a więc „dzień wielkiego spożywania Chleba Żywota”, chcąc zachować w ten sposób najważniejsze przesłanie Papieża Polaka, jakie pozostawił Kościołowi, który znajduje się w wielkim mieście Łodzi
Abp Władysław Ziółek, Metropolita Łódzki

Bliski współpracownik sługi Bożego Jana Pawła II abp Edward Nowak z Rzymu przewodniczył w niedzielę 8 czerwca Archidiecezjalnemu Świętu Eucharystii. Uroczystość, ustanowiona na pamiątkę wizyty Papieża Polaka w Łodzi, rozpoczęła się procesją eucharystyczną, która wyruszyła z sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej przy ul. Łąkowej. W procesyjnym orszaku szli Księża Biskupi, kapłani diecezjalni i zakonni, diakoni, klerycy, siostry ze wszystkich zgromadzeń naszej archidiecezji, przedstawiciele stowarzyszeń katolickich oraz delegacje wiernych ze wszystkich dekanatów naszej archidiecezji. Były także osoby, które w 1987 r. na łódzkim Lublinku w obecności Następcy św. Piotra przyjęły I Komunię św. Obecni byli eurodeputowani, parlamentarzyści, reprezentanci władz samorządowych wojewódzkich i miejskich. Nie zabrakło przedstawicieli służb mundurowych, instytucji, stowarzyszeń i organizacji. Najświętszy Sakrament nieśli nowo wyświęceni kapłani i diakoni.
Msza św. sprawowana była przy ołtarzu polowym usytuowanym na galerii Wyższego Seminarium Duchownego. Dostojnemu Gościowi z Rzymu przy ołtarzu towarzyszyli biskupi łódzcy: abp Władysław Ziółek, bp Adam Lepa, bp Ireneusz Pękalski oraz biskupi z Ukrainy i Białorusi: bp Marcjan Trofimiak z Łucka, bp Bronisław Bernacki z Odessy, bp Marian Buczek z Charkowa-Zaporoża, bp Witalij Skomarowski z Kijowa Żytomierza, bp Antoni Dziemianko z Mińska i bp Kazimierz Wielikosielec z Pińska. Księża Biskupi wraz z wiernymi modlili się w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożego Jana Pawła II.
Witając zgromadzonych abp Władysław Ziółek przypomniał, że Święto Eucharystii przeżywamy jako znaczący owoc niezapomnianej wizyty Jana Pawła II w naszym mieście. Metropolita Łódzki podkreślił: „Jeżeli będziemy przyjmowali Komunię św., dla każdego z nas stanie się ona pokarmem w drodze ku świętości”.
Abp Edward Nowak w homilii wskazał na sługę Bożego Jana Pawła II, który współczesnemu światu, dramatycznie przeżywającemu problem utraty Boga, ukazywał kolejne, nowe świadectwa świętości, mogące być celem i sensem życia każdego człowieka. Ksiądz Arcybiskup przywołał na nowo słowa Jana Pawła II: „Nie lękajcie się! Nie bójcie się tego świata! Nie lękajcie się samych siebie! Pan Bóg posłał bowiem Swojego Syna, który dał Swoje ciało na życie świata”.
W tym szczególnym świątecznym dniu tysiące wiernych z naszej archidiecezji publicznie wyraziło swą wiarę w Chrystusa obecnego w Najświętszej Eucharystii, uwielbiło Go i dało wymowne świadectwo swej miłości do Niego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Br. Maciej z Taizé: W Łodzi potrzebujemy czterech metrów kwadratowych podłogi

2026-10-01 09:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

Br. Maciej z Taize

Br. Maciej z Taize

Najważniejsza jest dla nas otwartość i gotowość przyjęcia pielgrzymów. Chcemy, żeby wszyscy uczestnicy spotkania znaleźli miejsce, w którym będą mogli się zatrzymać. Potrzebujemy naprawdę niewiele. Żeby przyjąć dwóch pielgrzymów, potrzebujemy zaledwie czterech metrów kwadratowych podłogi - mówi brat Maciej z Taize w rozmowie z ks. Pawłem Gabarą

Ks. Paweł Gabara:Od miesiąca działa w Łodzi centrum przygotowań do Europejskiego Spotkania Młodych Taizé. Wolontariusze i bracia odwiedzają łódzkie parafie, modlą się z wiernymi i zachęcają ich zarówno do otwartości na młodzież, która na przełomie roku przyjedzie do Łodzi, jak i do udziału w samym spotkaniu. Jak wygląda zainteresowanie młodych ludzi?
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję