Reklama

Wiara

"Najświętsze Serce" wraca do kin!

Tuż przed kwarantanną do polskich kin trafił film "Najświętsze Serce". Film opowiada o objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz u kulcie Najświętszego Serca. Rok 2020 jest pod tym względem wyjątkowy, gdyż obchodzimy 100. lecie objawień MM Alacoque oraz 100.lecie poświęcenie Polski Najświętszemu Sercu.

Od 6 czerwca film wraca do wielu kin i to właśnie w miesiącu poświęconym Najświętszemu Sercu. Lista kin dostępna na rafaelfilm.pll

Opis filmu:

Znana pisarka Lupe Valdes poszukuje inspiracji do książki i natrafia na tajemniczą historię sprzed lat. Wyrusza do Francji, miejsca tajemniczych objawień, gdzie w szklanej trumnie spoczywa nietknięte przez czas ciało wizjonerki, św. Małgorzaty Alacoque. 300 lat temu Jezus objawił jej swoje... Serce i przekazał 12 obietnic dla ludzi, którzy będą Je czcić.

Pisarka ulega fascynacji tą historią i podejmuje prywatne śledztwo. W jego trakcie spotyka świętych, papieży, ale i spiskowców, odkrywa cuda, a także zbrodnie. Wraz z bohaterką widz poznaje źródła i historię czci Najświętszego Serca Jezusa – kultu, który jak nic innego naznaczył ostatnie trzy wieki historii Kościoła. Przebywa drogę od małej francuskiej miejscowości, w której zapłonęła iskra kultu, przez Watykan, gdzie papież poświęca całą ludzkość i świat Najświętszemu Sercu, po Łagiewniki, gdzie Jezus objawił, jak wielką miłością przepełnione jest Jego Serce. Dociera wreszcie do miejsc cudów eucharystycznych. To tam na Hostii zmaterializowały się cząstki Najświętszego Serca.

Reklama

Intrygujący film fabularno-dokumentalny odkrywa przed widzem sedno kultu, bez którego zrozumienie istoty wiary w Chrystusa staje się niemożliwe. To pierwszy w historii kina film o Najświętszym Sercu Jezusowym.

Wielkim orędownikiem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa był św. Jan Paweł II, który mówił, że „Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa”. W 1999 roku w Warszawie powiedział:

„Pragnę przekazać słowa aprobaty i zachęty tym, którzy w Kościele z jakiegokolwiek tytułu praktykują, pogłębiają i krzewią kult Serca Chrystusa, posługując się językiem i formami dostosowanymi do naszych czasów, tak aby móc go przekazać następnym pokoleniom w tym samym duchu, jaki zawsze go ożywiał”.

Reklama

Niech ten film będzie odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II i darem dla Niego w okresie 100. rocznicy urodzin papieża Polaka.

2020-06-05 09:44

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najważniejsze Serce świata

Niedziela Ogólnopolska 24/2020, str. 16-17

[ TEMATY ]

Serce Jezusa

Najświętrze Serce

Najświętsze Serce Pana Jezusa

Adobe.Stock.com

Witraż z kościoła Wszystkich Świętych, St. Peters, Missouri, Stany Zjednoczone

Począwszy od duchowych doświadczeń św. Małgorzaty Marii Alacoque, głęboko związanych z doznanymi objawieniami Najświętszego Serca Pana Jezusa, stojących u podstaw Jego kultu, katolicy praktykują najpierw osobiste, a potem także wspólnotowe i publiczne akty poświęcenia. Możemy je zauważyć w wędrówce duchowej wielu świętych w XVIII i XIX wieku, dla których stały się niejako programem życia i działania.

Szczególnym przełomem w praktykowaniu tych aktów było zalecenie publicznego odmawiania Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, które wydał papież Leon XIII w encyklice Annum sacrum (25 maja 1899 r.). Powód zalecenia tego aktu całemu Kościołowi i jego odmawiania „w głównym kościele wszystkich stolic i miast” był bardzo osobisty. Papież chciał w ten sposób dziękować Bogu „za uwolnienie od niebezpiecznej choroby i zachowanie przy życiu”. Stopniowo ten akt zaczął się przyjmować w Kościele w wersji wspólnotowej, by stać się manifestacją kultu Najświętszego Serca Jezusowego i zawartego w nim przesłania duchowego, kościelnego i społecznego. Do jego utrwalenia przyczynił się następnie papież Pius XI, nadając odpusty jego publicznemu odmówieniu, a kolejni papieże potwierdzili zarówno znaczenie tej pobożnej praktyki, jak i odpusty z nią związane. Dzisiaj także łączy się z tym aktem odpust zupełny, gdy jest on odmawiany publicznie.

Aby zrozumieć sens tego aktu i jego uprzywilejowane znaczenie, trzeba mieć na względzie jego genezę i rolę, którą odgrywał i odgrywa w Kościele. Chociaż został on zalecony po raz pierwszy w Kościele przez Leona XIII z racji niejako prywatnych, to jednak nie odzwierciedla tylko osobistych przekonań papieża, ale wyrasta z głębokiej teologii Najświętszego Serca Pana Jezusa, która została wypracowana w XVIII i XIX wieku. Łączy ona w sobie tajemnicę wcielenia Syna Bożego i Jego zbawczej ofiary na krzyżu, która niejako streszcza się w słowie miłość, a jej symbolicznym wyrazem jest serce. Od samego początku więc Serce Jezusa jest syntezą dzieła zbawczego.

W tym kulcie jest obecny jednak także drugi aspekt, którym są jego konsekwencje duchowe i moralne – zarówno indywidualne, jak i społeczne. Od wierzącego domaga się on zatem odpowiadania osobistą miłością na miłość Chrystusa, a od wspólnoty wierzących – chrześcijańskiego kształtowania życia społecznego, a nawet politycznego. Dlatego już w XIX wieku zwrócono uwagę na społeczne królowanie Chrystusa, którego wymóg rodzi się z kultu Jego Serca. Począwszy od papieża bł. Piusa IX, o tych konsekwencjach społecznych mówi się coraz więcej. Papież św. Paweł VI, wychodząc od Najświętszego Serca Pana Jezusa, zaproponował Kościołowi budowanie „cywilizacji miłości”, a św. Jan Paweł II poszerzył tę koncepcję, proponując „cywilizację miłości i prawdy”. Dobrze to odpowiada dzisiejszej sytuacji duchowej świata, który potrzebuje odnaleźć na nowo i odbudować podstawowe znaczenie prawdy i miłości w życiu osobistym, społecznym, politycznym itd.

Dlaczego więc publiczne, czyli właściwie wspólnotowe odmawianie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa?

Ta praktyka kościelna podkreśla przede wszystkim, że kult Najświętszego Serca Jezusowego nie jest jedynie wyrazem jakieś pobożności czysto wewnętrznej i indywidualistycznej, by nie powiedzieć – pietystycznej, ale jest kultem doniosłym społecznie, jak społeczny charakter miało dzieło zbawcze Chrystusa, gdy zakorzeniało się w Jego Sercu. Wyraża się w nim jasno świadomość, że wiara chrześcijańska ma charakter kościelny: jest pierwotnie „wiarą Kościoła”, w której potem osobiście uczestniczy każdy wierzący. Jako wiara eklezjalna ma ona także kształtować życie wspólnotowe w jego wielu aspektach.

Kult Najświętszego Serca ma następnie charakter wynagradzający i ekspiacyjny. Akt, o którym mówimy, został zalecony także jako akt ekspiacyjny, szczególnie za grzechy raniące życie społeczne, takie jak: zaniedbania w wychowaniu, lekceważenie czystości, bluźnierstwa, żądza posiadania, niewiara, ateizm, odrzucanie Boga w kulturze i polityce, lekceważenie władzy itd. Grzechy publiczne domagają się również publicznego zadośćuczynienia. Zwracała na to uwagę już św. Małgorzata Maria Alacoque.

Publiczne odmawianie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa ma następnie na celu podkreślenie, że objawiona przez Niego miłość jest najwyższą zasadą życia społecznego i politycznego. Wszyscy papieże XX wieku, podobnie jak to uczyniono w dokumentach II Soboru Watykańskiego, stale powracają do tego pryncypium, usiłując do niego przekonać zarówno chrześcijan, jak i wszystkich ludzi dobrej woli. Publiczne powtarzanie tego aktu ma za zadanie utrwalać to przekonanie o zasadniczym znaczeniu dla całej ludzkości, aby w oparciu o nie dokonywać przemiany relacji międzyludzkich i kształtować nowy styl życia.

Trzeba także pamiętać, że papież Pius XI złączył odmawianie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa ze świętem Chrystusa jako Króla Wszechświata. Chciał w ten sposób nie tylko połączyć ze sobą te dwa rodzaje kultu, ale także jeszcze mocniej podkreślić społeczne znaczenie Jezusa Chrystusa i Jego zbawczej miłości dla przyszłości człowieka, która będzie rzeczywiście otwarta, jeśli zostanie złączona z Jego obecnością i Jego panowaniem. Trafnie zwracają na to uwagę rozwijające się obecnie rozmaite ruchy intronizacyjne, które łączą się z kultem Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Publiczne odnawianie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa jest niejako syntetycznym potwierdzeniem tych głębokich treści obecnych w Jego kulcie. Na pewno powinny one zostać wydobyte, aby dokonywać przemiany życia społecznego, której dzisiaj tak bardzo potrzeba – ze względu zarówno na dzisiejszą sytuację duchową, jak i na dalszy rozwój życia wspólnoty ludzkiej. Odpust związany z tym aktem stanowi niewątpliwie zachętę do jego odmawiania, ale przede wszystkim odpust – ten wielki duchowy dar – dokonuje odnowy wewnętrznej człowieka, gdyż uwalnia go od skutków grzechu i przyczynia się do tego, że człowiek w nowy sposób może także wcielać w życie to, co jest zawarte w przesłaniu, z którego ten akt wyrasta i które nadal propaguje.

Ks. Janusz Królikowski
dziekan wydziału teologicznego UPJPII, sekcja w Tarnowie

CZYTAJ DALEJ

To Chrystus jest w centrum

2020-07-13 21:16

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Wśród zabudowań rynku w Kątach Wrocławskich wznosi się dyskretnie, ale zaznaczając swoją obecność kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła. O żywej wspólnocie parafialnej i zaangażowaniu wiernych, z ks. Krzysztofem Tomczakiem rozmawia Grzegorz Kryszczuk.

Dostał ksiądz nominację na proboszcza w Kątach Wrocławskich dwa lata temu. Po przyjściu na parafię okazało się, że nie było wcześniej wielu poprzedników.

Po 2 wojnie światowej jestem dopiero czwartym proboszczem. To jest właśnie ta charakterystyka tej parafii i wspólnoty. Jeżeli był proboszcz to urzędował długie lata. Ks. Piszczor, ks. Zieliński, ks. Reputała i ja. I to, że oni byli tutaj długo z taką wspólnotą, to oznaczało pewne ukształtowanie duchowe parafian. Zawsze ksiądz proboszcz ma swój styl duszpasterski.

Przed 2018 rokiem był ksiądz proboszczem w niewielkiej miejscowości, w zasadzie na granicy archidiecezji wrocławskiej.

Pakosławsko to parafia zdecydowanie mniejsza, która posiada jeszcze jedną kaplicę filialną. Myślałem o tym, że zostanę przeniesiony dlatego uwrażliwiałem parafia, że z księżmi jest tak, że może przyjść moment rozstania. Oni mi nie wierzyli.

Ale jednak przyszła zmiana...

Wiedziałem, gdzie są Kąty Wrocławskie, bo urodziłem się w Świdnicy, więc niedaleko stąd. Zawsze wiedziałem, że Kąty to mój poprzednik ks. Ryszard Reputała. Zresztą wprowadził mnie we wspólnotę bardzo dobrze, za co mu dziękuję. Jestem z moim poprzednikiem w kontakcie, jest zawsze mile widziany. Parafianie widzą, że jesteśmy w dobrych relacjach.

Łatwo było się dopasować?

Myślę, że musieliśmy się wszyscy poznać, choć podkreślam, że ten proces cały czas trwa. 1 lipca minie drugi rok od kiedy jestem tu proboszczem. Ludzie patrzyli co ja zrobię, czy coś zmienię. Ja się najpierw przypatrywałem i nie podejmowałem od razu radykalnych decyzji. Jestem człowiekiem, który musi najpierw przemodlić wszystko i dobrze się zastanowić. Jak jest? Coraz lepiej. To pokazuje, że sprawa naszego poznania jest rozwojowa. Zauważyłem, że to co ja zaproponowałem nowego zostało dobrze odczytane i przyjęte. I widzieli moi parafianie, że to było zrobione dla dobra wspólnoty.

Co w takim razie udało się zmienić?

Zmieniłem dzień, w którym czytaliśmy intencje do Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Do tej pory sposób jej odmawiania był wypracowany przez parafian, był taki „kątecki”. Intencje były zawsze czytane w niedzielę podczas ogłoszeń parafialnych. Zapytałem księży współpracowników czy jest szansa, żeby to zmienić. Nie było to dla nich łatwe, a wiem to z głosów, które pojawiły się po „kolędzie”. Szczególnie księża wikarzy o tym mówili, bo proboszczowi powiedzieć w cztery oczy jest zdecydowanie trudniej [śmiech]. Dzisiaj nie ma tego problemu.

Ale jak słyszę księdza opowiadanie, to wychodzi na to, że rewolucji nie było.

Podczas pierwszej Mszy Św. w nowej parafii powiedziałem, że w centrum jest Pan Jezus, my przy Chrystusie i razem z nami Matka Najświętsza. Chociaż to co powiedziałem jest sprawą zupełnie oczywistą, to ta myśl towarzyszy nam codziennie. W centrum nie jest nowy proboszcz, nawet nie moi sympatyczni parafianie, tylko Jezus.

Rozmawiamy cały czas, a ksiądz się uśmiecha, żywo gestykuluje, widać taką radość. Skąd to się bierze?

Nie ma nic piękniejszego dla mnie, jeżeli ktoś z parafian mówi do mnie – dziękujemy księdzu za to, że mówicie o Panu Jezusie. Ludzie się tym cieszą, że to Słowo często pada, że to wszystko jest ukierunkowane na Niego.

Potrafi być też ksiądz surowy?

W sprawach kancelaryjnych muszę być niekiedy radykalny. Czasem głośno powiem, że pewne sytuacje są niedopuszczalne, dla których Kościół mówi stanowcze „nie”. Niektórzy się oburzają, ale skoro mamy się rozwijać i wzrastać duchowo, wszystko musi być oparte na prawdzie, a nie na zasadzie „fajnie jest”.

A jako przełożony i szef?

A tu chciałbym podziękować moim księżom współpracownikom, ponieważ cały czas rozmawiamy i ustalamy pewne kwestie. Trwa dialog. Wiele spraw i poprawek, które się zrodziły i które wprowadziliśmy to owoc naszych rozmów. Oczywiście ostateczna decyzja należy do mnie jako proboszcza, ale ja słucham i wiele rzeczy udało nam się zrobić. Nasi parafianie chwalą wikarych, dlatego to cieszy bardzo moje serce. Nawet nie wpadam w zazdrość [śmiech].

W parafii pojawiły się też nowe formy duszpasterskie. Jakie?

Moim ulubioną formą jest Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Wzięło się to z czasów, kiedy pracowałem w Miliczu. Wtedy św. Jan Paweł II zawierzył świat Miłosierdziu Bożemu. Pamiętam jak dziś ten początek, kiedy zaczęliśmy odmawiać Koronkę wspólnie. Nie ukrywam, że Kult Bożego Miłosierdzia zajmuje w moim sercu wyjątkowe miejsce. Odkrywałem jego piękno w mojej poprzedniej parafii w Pakosławsku i wprowadzam też tutaj w Kątach Wrocławskich. Modlimy się wtedy w każdy ostatni piątek miesiąca, czytają to pięknie parafianie.

Widziałem też przy ołtarzu piękną figurę Maryi.

Dodatkowo wprowadziliśmy nabożeństwo fatimskie. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tutejsza wspólnota wiernych kocha Matkę Bożą. Oni to potwierdzają i pokazują swoim życiem. Nabożeństwo zaczynamy 13 maja, kończymy w październiku. Figura Maryi przywieziona została z Fatimy, a kiedy wyruszamy z nią w procesji, to przyłączają się do nas także mieszkańcy okolicznych wsi i miejscowości.

Zna ksiądz dobrze swoich parafian?

Najstarsi z nich to repatrianci ze Wschodu, z okolic Lwowa oraz Wołynia. Mam takie wrażenie, że fundamentem tej parafii są ludzie starsi. Oni trzymają ta wspólnotę, są przywiązani do kościoła, do swojej wiary i są bardzo ofiarni. To nie jest zarzut, że parafia się starzeje i nie ma młodych ludzi. Mało jest osób przyjezdnych, większość to urodzeni w Kątach Wrocławskich, ale pracują przeważnie we Wrocławiu. Powstają nowe osiedla, parafia liczy ponad 7400 osób, ale cały czas się powiększa.

Jakieś wnioski duszpasterskie jeszcze krążą w księdza głowie?

Po kilku miesiącach obserwacji, razem z księżmi współpracownikami doszliśmy do wniosku, że nasi wspaniali parafianie kochają adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To było takie odkrycie, które z pozoru może wydawać się prozaiczne. Skoro chodzisz do kościoła, to chyba naturalne jest, że chcesz adorować Chrystusa. Tutaj było dla nas zaskoczeniem, ale także impulsem do dalszej pracy duszpasterskiej. Ludzie zaczęli mówić – jest więcej adoracji, będą nowe powołania do kapłaństwa i zakonu. Na razie takich nie ma, ale gorliwie się modlimy.

CZYTAJ DALEJ

Szwajcaria: Kościoły chrześcijańskie wzywają do reformy światowych finansów

2020-07-15 11:32

[ TEMATY ]

pomoc

koronawirus

COVID‑19

Jonathan Stutz/fotolia.com

Pandemia COVID-19 pogrążyła świat w bezprecedensowym kryzysie. Aby z tego wyjść, Kościoły chrześcijańskie napisały do grupy 19 państw oraz Unii Europejskiej - G20 i wezwały do reformy międzynarodowego systemu finansowego, w tym umorzenia długów.

Bank Światowy szacuje, że w wyniku pandemii od 71 do 100 milionów ludzi na całym świecie jest obecnie zagrożonych absolutnym ubóstwem, podczas gdy według Światowego Programu Żywnościowego (WFP) do końca roku 270 milionów ludzi stanie w obliczu poważnego braku bezpieczeństwa żywnościowego.

Światowa Rada Kościołów (WCC), Światowa Wspólnota Kościołów Reformowanych (WRK), Światowa Federacja Luterańska (LWF) i Światowa Rada Misji (WMC) wzywają przywódców G20 do radykalnej zmiany obecnego światowego systemu finansowego i zbudowania sprawiedliwego i trwałego ożywienia gospodarczego w następstwie pandemii Covid 19. We wspólnym liście cztery instytucje chrześcijańskie, które reprezentują około 500 milionów chrześcijan na całym świecie, wyrażają „głębokie zaniepokojenie” o zdrowie i ekonomiczne skutki pandemii Covid 19, która zabija ludzi na całym świecie, ale także zagraża egzystencji milionów ludzi.

„Do tej pory w wielu częściach świata zmarło pół miliona ludzi, panuje masowe bezrobocie, rosnące zadłużenie, ubóstwo i nierówności, podczas gdy rozprzestrzenianie się choroby nadal przyspiesza", czytamy w liście. „Ten moment daje nam bezprecedensową okazję do przeanalizowania obecnego porządku światowego i zastanowienia się nad nowym systemem, który mógłby pomóc w odbudowie. Chodzi o wspieranie zdrowia, dobrobytu i solidarności wspólnot i planety dla przyszłych pokoleń" - wzywają Kościoły chrześcijańskie podkreślając, że „środki i polityka odbudowy w następstwie pandemii Covid 19 muszą być zgodne z pilnymi i ambitnymi działaniami przeciwko kryzysowi klimatycznemu".

W liście podkreśla się, że ludzie nie chcą wracać do dawnej normalności. "Aby zmiany te były możliwe do zrealizowania i trwałe, dyskusje muszą odbywać się pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych i przy szerokim udziale krajów i społeczeństwa obywatelskiego” - piszą przedstawiciele Kościołów chrześcijańskich. Celem musi być „przeznaczenie odpowiednich środków finansowych na zdrowie publiczne i ochronę socjalną dla setek milionów ludzi, których środki utrzymania zostały poważnie ograniczone przez pandemię i środki podjęte w celu jej zwalczania”. W krótkim okresie czasu oznacza to zapewnienie wyposażenia ochronnego, ubezpieczenia zdrowotnego dla wszystkich, przystępnej cenowo szczepionki, gwarantowanych świadczeń dla najmniej uprzywilejowanych, funduszy na wypadek bezrobocia i wsparcia dla małych przedsiębiorstw.

Według Kościołów chrześcijańskich przede wszystkim konieczne jest umorzenie długów zagranicznych krajów o niskim średnim dochodzie, które już przed kryzysem zdrowotnym znajdowały się na krytycznym poziomie. Umożliwiłoby to rządom uwolnienie niezbędnych zasobów do skutecznego reagowania na pandemię i tym samym wspieranie rozwoju lokalnych społeczności. "Reforma światowego systemu podatkowego jest również konieczna, aby umożliwić nowy start na nowych podstawach", podkreśla się w liście.

Bank Światowy szacuje, że w wyniku pandemii od 71 do 100 milionów ludzi na całym świecie jest obecnie zagrożonych absolutnym ubóstwem, podczas gdy według Światowego Programu Żywnościowego (WFP) do końca roku 270 milionów ludzi stanie w obliczu poważnego braku bezpieczeństwa żywnościowego. „W obliczu cierpienia wywołanego przez pandemię, naleganie na spłatę zadłużenia, byłoby obrazą dla tradycji religijnych, które reprezentujemy”, napisało 77 sygnatariuszy listu, podkreślając, że dla ich wyznań umorzenie długów jest globalną „kwestią moralną”.

Zdecydowane wezwanie do umorzenia długów dla krajów ubogich zostało również skierowane w poniedziałek do G-20, Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i prywatnych wierzycieli przez biskupów katolickich Wielkiej Brytanii w liście otwartym, podpisanym także przez kilku innych brytyjskich przywódców religijnych i opublikowanym na stronie internetowej Konferencji Biskupów Anglii i Walii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję