Reklama

Chleb ziemi czarnej

Jadwiga Kamińska
Edycja łódzka 40/2011

Współczesne rolnictwo, ogrodnictwo i sadownictwo to bardzo specyficzne zawody. Dziś to już nie tylko uprawa ziemi, hodowla, ale także umiejętność przewidywania jakości produktów, możliwości sprzedaży, sytuacji na konkurencyjnym rynku. Archidiecezjalne dożynki zgromadziły rolników, którzy swoje zawody pokochali i troszczą się o to, aby błogosławionego chleba ziemi czarnej nikomu nie zabrakło.
Święto zebranych plonów rozpoczęła uroczysta procesja z wieńcami do bazyliki archikatedralnej. Starostami tegorocznych dożynek byli: Małgorzata Fabińska z Łodzi, zajmująca się ogrodnictwem, i Bogdan Sałata ze wsi Regny z gminy Koluszki, który prowadzi gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka i bydła mlecznego.
Przybyłych rolników, ogrodników, sadowników, przedstawicieli władz wojewódzkich z marszałkiem województwa łódzkiego Witoldem Stępniem powitał duszpasterz rolników archidiecezji łódzkiej ks. Jarosław Leśniak. Uroczystej liturgii dziękczynnej za tegoroczne plony, owoce pracy ludzkiej i o Boże błogosławieństwo przewodniczył abp Władysław Ziółek, metropolita łódzki. Starostowie przekazali Pasterzowi Kościoła łódzkiego bochen chleba upieczony z mąki z tegorocznych zbiorów.
- Dożynki uświadamiają nam, że rolnicy nie tylko pracują na roli, ale także sami są rolą Bożą - mówił w homilii Ksiądz Arcybiskup. - Ich serca są najcenniejszą glebą, jaką należy uprawiać, aby rzeczywiście i w życiu, i w śmierci należeli do Pana.
Po poświęceniu wieńców i owoców pracy ludzkiej z tegorocznych zbiorów przekazano je Gospodarzowi dożynek abp. Władysławowi Ziółkowi.
Wieńce dożynkowe były niezwykłymi dziełami sztuki ludowych twórców mających wiele oryginalnych pomysłów przy ich tworzeniu. Mieszkańcy Kałowa z kłosów jęczmienia, pszenicy i owsa wykonali dwa z ujmującym hasłem „W komunii z Bogiem”. Wieniec z Jackowic (powiat łowicki) przedstawiał Mojżesza na Górze Synaj z przykazaniami Bożymi.
Efekty dźwiękowe i świetlne były tłem do ósmego przykazania „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. - Chcieliśmy, aby dotarło do ludzi, żeby przestrzegać Bożych przykazań szczególnie w dzisiejszych, trudnych czasach - powiedziała jedna z twórczyń projektu Jolanta Perzyna. Rolnik podążający na rowerze z kosą i grabiami to dzieło mieszkańców Kluk.
W procesji z darami uczestniczyli także przedstawiciele Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych Ziemi Łódzkiej „Solidarność”, którzy niedawno obchodzili 30. rocznicę swojego powstania.
Przepiękne wieńce można było oglądać po Mszy św. na placu katedralnym, gdzie występowały zespoły ludowe i częstowano chlebem z tegorocznych zbiorów.

Reklama

UNICEF: 237 mln dzieci nie ma aktu urodzenia

2019-12-15 13:56

pb (KAI/L’Osservatore Romano) / Nowy Jork

Aż 166 mln dzieci poniżej piątego roku życia nigdy nie zostało zarejestrowanych po urodzeniu. Oznacza to, że jedna czwarta dzieci w tym przedziale wiekowym formalnie nie istnieje. Ponadto 237 mln (mniej więcej jedna trzecia) dzieci na świecie nie posiada aktu urodzenia.

Caritas Polska

Dane te zawiera dokument Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF), zatytułowany: „Rejestracja urodzenia każdego dziecka do 2030 roku: czy jesteśmy na dobrej drodze?”. Analizuje on dane pochodzące ze 174 państw. Wynika z niego, że w ciągu minionych 20 lat odsetek dzieci zarejestrowanych wzrósł z 63 do 75 proc.

Dyrektor generalna UNICEF Henrietta Fore zwraca uwagę, że bez potwierdzonej tożsamości dzieci są często wykluczone z edukacji szkolnej, opieki medycznej, a także łatwiej padają ofiarą wszelkiego rodzaju wykorzystywania i nadużyć. Podkreśla, że każde dziecko ma prawo do posiadania imienia, nazwiska, narodowości i osobowości prawnej. Dlatego „każdy wzrost poziomu rejestracji jest dobrą nowiną”. Największy postęp pod tym względem zanotowano w Indiach (wzrost z 41 do 80 proc. między 2006 a 2016 r.). Jednocześnie Fore wzywa do nieustawania w wysiłkach, aż każde dziecko będzie posiadało dokument potwierdzający jego tożsamość.

Według UNICEF barierę dla rejestracji nowo narodzonych dzieci stanowią: nieznajomość procedur rejestracji; wysokie opłaty za otrzymanie aktu urodzenia; opłaty dodatkowe za spóźnioną rejestrację; duże odległości do najbliższego urzędu stanu cywilnego; tradycyjne zwyczaje różnych wspólnot lokalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Adwentowa rozmowa z Maryją

2019-12-15 21:52

Agnieszka Bugała

pixabay

Myjemy okna, układamy rzeczy na półkach. Zamówiłyśmy pranie dywanów, może nowe zasłony? Wydatki zaplanowane, albo też nie, bo pensja jest tak malutka, że z góry wiadomo, iż nie na wszystko, co potrzebne wystarczy. No właśnie, kompleksy pustych portfeli, nie do końca suto zastawionych stołów i nie najdroższych prezentów wpychają się do naszych głów. I zaczynamy szukać rozwiązań: a może kredyt?

Zanim zaczniemy pożyczać, spróbujmy, choć może zabrzmi to bardzo mistycznie i nierealnie, usiąść z kartką papieru przed Maryją. Możemy zapalić świecę i w milczeniu, z sercem ściśniętym od braków, zaryzykować, że Ona zrozumie: dwie kobiety przy stole. Wyjmijmy nasz pusty portfel, długą listę zakupów i spytajmy Ją w zaufaniu, zawierzeniu i bezradności kobiety, co zrobić, skoro z próżnego to i Salomon...

Znam kobietę, która tak właśnie robi. Ona i jej bliscy znają też smak wigilii, gdzie na stole z 12 obowiązkowych dań było tylko jedno – w naszych czasach, nie wojennej zawieruchy. Jednak to jej zawierzenie i siadanie z Maryją do przygotowania świąt sprawia, że bieda nie podzieliła domowników, nie zasiała w sercach poczucia, że są gorsi. Byli razem. Byli blisko przy jednej zupie grzybowej i opłatku. I tak jest do dziś, choć ich materialna sytuacja nieco się poprawiła.

Może się zdarzyć, że zabraknie na wszystko. I usiądziemy skołowane, przerażone, bo jednak święta. Może się zdarzyć, że mąż, który zagląda do kieliszka zabierze i tę małą sumę, która miała wystarczyć. Czy wtedy Pan Jezus też przyjdzie?

Planowanie z Maryją – spróbujmy. Może się wtedy okaże, że nie potrzebujemy aż tak wiele? A jeśli dla nas wystarczy, to innym uda się pomóc? Warto, aby na liście prezentów – świątecznych podarunków, znalazła się blacha ciasta, np. dla ludzi w schronisku dla bezdomnych. Sprawdźmy, jest jeszcze na to czas, może przyda się tam nasza pomoc?

Boże Narodzenie, do którego się przygotowujemy, to chwila w dziejach świata, w którym Miłość zaryzykowała wszystko i oddała się ludziom. Trzeba, aby i nasza mała zdolność kochania ryzykowała wyznanie tej miłości innym ludziom. Zanim postawimy na stole pusty talerz – symbol otwartości na nieznanego wędrowca, poszukajmy potrzebujących. Bo symbol jeszcze nikogo nie nakarmił, nikomu nie pomógł, a do drzwi w wigilijny wieczór chyba nikt już znienacka nie puka, bo strach przed tym, że nikt nie otworzy jest zbyt wielki, aby go unieść tego wieczoru.

Usiądźmy z Maryją, Niepokalanie Poczętą. Ona najlepiej wie, jak czekać na Syna i jak Go powitać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem