Reklama

Teatr jak życie

W odległości ok. 10 km od Turku leży miejscowość Władysławów. Od 1986 r. istnieją tu dwa teatry amatorskie: obrzędowy "Srebrny Włos" i skupiający młodzież "Tertius". Założycielką, opiekunką, reżyserem i dobrym duchem przedsięwzięcia jest Barbara Kaczorowska - emerytowana pedagog, filolog, instruktor teatralny. Trupę teatralną stanowią 23 osoby, ich liczba jest zresztą zmienna. Są to mieszkańcy Władysławowa i okolicznych wsi. Rozpiętość wieku aktorów jest bardzo duża: od 12. do 90. roku życia. Starsi to głównie renciści i emeryci. Stanowią jakby rodzinę, którą łączy radość i ukochanie wartości polskiej kultury ludowej, umiłowanie teatru, piękna języka polskiego, muzyki, tańców. Zgodnie z ideą programową, wszyscy ci ludzie chcą ocalić od zapomnienia lokalne zwyczaje, obrzędy, tradycje.

Przez cały czas członkowie teatru wyszukują i zbierają we wsiach przedmioty reprezentujące minioną już kulturę materialną, które pełnią później w przedstawieniach rolę rekwizytów. Etnografowie oceniają, że zbioru, jakim dysponuje władysławowski teatr, może pozazdrościć niejedno muzeum w Polsce.

Teatry mają w repertuarze bardzo bogaty wybór utworów. Składa się nań 280 pieśni ludowych, śpiewanych dawniej w okolicach Władysławowa, Russocic, Chrząblic, Brudzynia, Brudzewa i Marulewa. Wystawiane są widowiska, dotyczące rozmaitych zwyczajów ludowych występujących w roku obrzędowym, m.in.: Opowieść o chlebie, Kiszenie kapusty, Na Kwietną, Herody. Scenariusze oparte są na materiałach zebranych w regionie. Autentyzm widowisk potęguje gwara, scenografia i kostiumy.

Widowiska w wykonaniu teatrów z Władysławowa prezentowane były na antenie lokalnej Telewizji Poznań. W II Programie TVP zrealizowane zostały dwa filmy dokumentujące działalność zespołów: Prawą ręką jak znak krzyża i Opowieść o chlebie, w reżyserii Mariusza Malca, z komentarzem etnografa Ireny Kubiak. Należy dodać, że zarówno "Srebrny Włos", jak i "Tertius" występują na różnych festiwalach i przeglądach, gdzie ich spektakle są wysoko oceniane przez komisje konkursowe. W ostatnim czasie "Srebrny Włos" reprezentował Wielkopolskę na Ogólnopolskich Spotkaniach Teatrów Wsi Polskiej w Tarnogrodzie, ma też powstać kolejny film dokumentalny, zrealizowany przez TVP.

"Jestem szczęśliwa, że przez szesnaście lat mogłam przez swoją pracę promować i prezentować nasz region, jego przeszłość. Dziękuję członkom obydwu teatrów, wspomagającym nas dobroczyńców i wszystkim, którzy kochają teatr"- powiedziała Barbara Kaczorowska.

W imieniu wielu osób chciałbym podziękować Pani Barbarze za całokształt pracy, za pasję, która pomaga kształtować wyobraźnię historyczną, przynależność do rodzinnego, narodowego środowiska, które łączy społeczność kulturowo i duchowo. Szczęść Boże!

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kłopoty z Matką Bożą?

Ucieszyłam się z możliwości zadawania pytań na łamach „Niedzieli”. Wasza gazeta kojarzy mi się z Częstochową i dlatego przyznaję się od razu do moich kłopotów z Matką Bożą. Przyjaźnię się z grupą protestantów. Staramy się żyć w zgodzie i nie nawracać siebie na siłę. Moi przyjaciele jednak często stawiają mi drażliwe pytania o osobę Maryi. Twierdzą, że oddawanie czci należy się tylko Panu Bogu, a nie takiemu zwykłemu człowiekowi jak Maryja. Uważają też, że my, katolicy, poprzez te wszystkie obrazy Matki Bożej, liczne sanktuaria, a nawet formy modlitwy, zaczynamy traktować Maryję jak Boga. Sama się ostatnio złapałam na tym, że w wieczornej modlitwie mówiłam ciągle: „Maryjo, daj mi zdrowie”, „Maryjo, spraw, abym zdała egzaminy”, „Maryjo, uczyń cud i załatw pracę dla mojego taty”. W tych wezwaniach zaczęło mnie intrygować to, że już nie mówię o tym Panu Bogu, tylko wszystko załatwiam z Matką Bożą. Czy to dobrze, że my, katolicy, tak bardzo czcimy Maryję?
Magda

CZYTAJ DALEJ

Święci Archaniołowie – Michał, Rafał i Gabriel


Książę niebieski, święty Michale,
Ty sprawy ludzkie kładziesz na szale;
W dzień sądu Boga na trybunale
Bądź mi patronem, święty Michale.

CZYTAJ DALEJ

Francuska debata o końcu życia: NIE eutanazji, TAK opiece paliatywnej

2022-09-30 16:31

[ TEMATY ]

Francja

eutanazja

opieka paliatywna

Adobe.Stock.pl

We Francji rozgorzała debata na temat prawa do śmierci. Dyskusja wywołana jest projektem prezydenta Emmanuela Macrona, który dąży do legalizacji w tym kraju eutanazji. Kościół przestrzega, że proponowane zmiany relatywizują ustawowy zakaz zabijania i przypomina, że od 1999 r. francuskie prawo gwarantuje dostęp do opieki paliatywnej dla wszystkich obywateli. Tymczasem w ponad jednej czwartej francuskich departamentów nie zadbano o stworzenie systemu opieki dla osób znajdujących się u kresu życia.

W rozmowie z Radiem Watykańskim doktor Claire Fourcade, która jest przewodniczącą Francuskiego Towarzystwa Opieki Towarzyszącej i Paliatywnej - do którego należy ponad 10 tys. opiekunów i 6 tys. wolontariuszy towarzyszących ludziom u kresu życia - podkreśla, że silny lobbing proeutanazyjny płynie z Holandii i Belgii. Francuska lekarka wskazuje, że w toczącej się obecnie debacie mocno trzeba przypominać, że medycyna ma już środki, aby ulżyć cierpieniu. Stwierdza też, jak ważne jest towarzyszenie ludziom w ostatniej fazie życia, żeby nie byli sami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję