Reklama

Rodzinne święta

Święta z mamą

Dla chrześcijan Wielkanoc to najważniejsze święta w ciągu roku, symbolizują wygraną Chrystusa ze śmiercią, zwycięstwem nad grzechem i wszelkim złem. To święta radosne i jednocześnie niezwykle głębokie, skłaniające do przemyśleń o życiu i śmierci, o tym, co naprawdę ważne. Nie wszyscy doceniają je tak, jak powinni - nie ma prezentów, wielkiej komercji i bożonarodzeniowego wzruszenia. A jednak są one najpiękniejsze w roku, chociaż spokojniejsze i mniej huczne.
Wielkanoc to doskonały czas, by spędzić go z rodziną, by więcej uwagi poświęcić naszym pociechom. Dzieci uwielbiają świąteczne przygotowania. Chętnie pomagają przy pieczeniu bab i mazurków, z radością zajmą się przygotowaniem pisanek. Każda mama wie, jak wiele wysiłku trzeba włożyć w przygotowanie Wielkiej Nocy. Zaangażujmy w to nasze dzieci - oczywiste nie ubędzie nam pracy, może nawet czeka nas więcej sprzątania, ale zapewnimy dzieciakom zajęcie i świetną zabawę. Wspólnie zaś zyskamy czas spędzony razem i możliwość rozmowy o świętach, skąd wzięły się wielkanocne tradycje i dlaczego święcimy jaja.
Co mogą robić nasze dzieci w kuchni? Młodsze mogą ugniatać ciasto na ciasteczka, rozwałkowywać je, a następnie wycinać foremką np. zajączki. Po ich upieczeniu na pewno z zapałem wymalują im oczka i noski. Starsze chętnie pokroją warzywa na sałatkę, przybiorą zieleniną i nowalijkami półmiski mięs i wędlin. Pokroją i ułożą na talerzach jajka do wielkanocnego żurku. Oczywiście nieoceniona jest pomoc dzieci w przygotowaniu pisanek. Piękne kolory skorupek można uzyskać, stosując naturalne barwniki roślinne. Świeżo wyciśnięty, lekko zakwaszony sok z buraka barwi pisankę na różne odcienie różu i czerwieni, sok z jagód - na fioletowo, wywar z suchych łusek cebuli - na wszystkie odcienie cieplej żółci aż do rudawego brązu. Dzieci świetnie się bawią przy malowaniu i wyklejaniu pisanek. Mogą one z barwnego papieru, cienkiego materiału o ciekawym wzorze lub kolorowej samoprzylepnej folii wyciąć fantazyjne elementy, a potem nakleić je na skorupkę tak, jak podpowiada im wyobraźnia.
W Wielkanocny Poranek wcześniej pomalowane pisanki można użyć do bitwy na jaja - dzieciaki stukają jajko o jajko, wygrywa ten, czyja pisanka stłucze się najpóźniej. Można również schować kolorowe jajeczka w ogrodzie lub w skrytkach w domu. Kto znajdzie ich więcej, otrzyma nagrodę, np. czekoladowego zająca. A najlepszym pomysłem będzie wspólny, radosny spacer.

Magdalena Lewandowska

Wielkanoc z tatą

W domu wszystko dopięte na ostatni guzik. Mama jak zwykle dała radę! Na kuchni perkoce jeszcze przykrywka, a z piekarnika wydobywa się smakowity zapach ciasta. A tata, no właśnie gdzie jest tata…

Reklama

Chcieć być ze sobą
Wielki Tydzień to zdecydowanie ważny czas. Zapracowany i zaganiany na co dzień tato ma znakomitą szansę zatrzymać się i skupić swoją uwagę na swoich bliskich. Nie jest to wcale łatwe, bo konkurencja czuwa i jest naprawdę silna. Dopinanie zaległej roboty, telewizja, przy której nie trzeba myśleć i zwykła chęć odpoczynku z jednej strony - z drugiej córka i syn, którzy od tygodni czekają na swoją szansę. Kiedy ostatni raz porozmawiałeś z synem, kiedy wybrałeś się z córką na spacer? Kiedy mieli Ciebie na wyłączność? No właśnie… Wielkanoc to czas, aby nawet poleniuchować, byle razem!

Ważny międzyczas
Świąteczne dni kojarzą się niezaprzeczalnie z odnową ducha. Triduum Paschalne ukoronowane zmartwychwstaniem Pana jest szczytem chrześcijaństwa. Nic tak nie wzmacnia naszej wiary jak rodzinne zaangażowanie w liturgię wielkanocną i przeżywanie wiary we wspólnocie Kościoła. Ale równie istotne co dzieje się w tak zwanym międzyczasie. Ojcowie - słyszymy często na rekolekcjach - odpowiedzialni są zwłaszcza za podtrzymanie i przekaz wiary. Ale ta potrzebuje szarych, codziennych kontekstów. Oderwana od życiowego doświadczenia przemienia się w abstrakcję i staje się fikcją lub w najlepszym wypadku tradycyjną cepelią. Rolą taty jest związanie wiary z codziennym życiem rodziny, najlepiej na własnych przykładzie, nie mową, lecz świadectwem. Dlaczego nie zacząć w Wielkanoc? Na pewno antyświadectwem jest obraz pogrążonego w lekturze gazety i wygodnym fotelu taty i krzątającej się w tym samym czasie w kuchni zaganianej mamy. Nie tak panowie! Ale co w zamian? Ameryki nikt tu nie odkryje, ale z pewnością wspólne porządki i przygotowanie świątecznego śniadania, a także spacer i film zrobią swoje.

Krzysztof Kunert

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Medjugorie. Miejsce objawienia... Kościoła

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 19

[ TEMATY ]

Medjugorie

Archiwum autora

Kościół św. Jakuba w Medjugorie

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

Medjugorie komuś przeszkadza. Może nawet nie tyle samo objawienie, ile... jego odbiór. W końcu wiele jest objawień maryjnych, nawet oficjalnie uznanych, a jednak nie mają one tak masowego przełożenia na ludzkie losy. O niektórych z nich właściwie nic nie wiemy. Kto słyszał o Betanii (1976), Cuapie (1980), San Nicolas (1983)... Tymczasem orędzie z Medjugorie znają miliony i dostrzegają w nim zaproszenie do zmiany życia na „według Ewangelii”. Więcej – i to znowu szczególny fenomen – ludzie wracają do domów, a nawrócenie trwa...

Zasłuchanie w to orędzie jest masowe i zmienia (na stałe!) życie milionów osób (aż tylu!). Zauważmy, że po tylu już latach trwania objawień tę ziemię zdążyło opuścić więcej niż jedno pokolenie ludzi nawróconych przez Medjugorie. Ci ludzie nie trafili do piekła, do którego może szli... Czy dla Boga i dla Kościoła jest coś ważniejszego niż to?

Wincenty Łaszewski

GŁOS KOŚCIOŁA: „Medjugorie są to przede wszystkim ludzie, którzy tu przyjeżdżają, którzy się tu modlą, tutaj się przemieniają, stąd wyjeżdżają do swoich krajów i tam niosą ducha Ewangelii” – tłumaczy abp Henryk Hoser. Zdaniem papieskiego wysłannika, w sanktuarium Królowej Pokoju najważniejsi są właśnie ludzie – nie orędzie objawień. A jeśli mówimy o orędziu... słyszymy o orędziu Ewangelii! Piękne to, prawda?

GŁOS ANTY-KOŚCIOŁA: Trudno się dziwić, że komuś Medjugorie przeszkadza. Więc słyszymy, że „to jest od diabła!”, że to „manipulacja”, że „masoneria”, że „dla zysku i sławy”, że „wizjonerzy żyją w luksusach”, że „podróżują po świecie”...

Jeśli to nie wystarcza, by zasiać niepokój, przedstawia się nam inne oskarżenie: Medjugorie ma za zadanie odciągnąć ludzi od Fatimy – jedynego orędzia, które może ocalić świat. Dlatego te przesłania są takie cudowne, niezwykłe, wiarygodne... Mają przykuć ludzi do siebie, tym samym nie dopuścić do triumfu Niepokalanego Serca.

Można jeszcze próbować skompromitować same objawienia. Nie wypowiadamy się o ich prawdziwości, bo to rola kościelnych urzędów, ale abp Hoser potwierdza, że nie ma tu błędów doktrynalnych. Coraz głośniej mówi się też o tym, że do Medjugorie może zostać zastosowany precedens z Kibeho (objawienia w Afryce, uznane w 2001 r.; warto wspomnieć, że w ich zatwierdzeniu dużą rolę odegrał właśnie abp Henryk Hoser, będący wówczas misjonarzem w Rwandzie). Pojawiają się głosy, że taka decyzja może zapaść jeszcze w tym roku... Kościół ogłosiłby wiarygodnymi pierwsze objawienia, ograniczyłby liczbę wizjonerów do dwóch-trzech, bo – podobnie jak w Kibeho – potem treści się powtarzają, a inni wizjonerzy nie wnoszą do objawienia nic nowego.

Gdyby tak się stało, byłoby to kolejne potwierdzenie, że Medjugorie jako „teren objawień” spełniło swą misję.

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

PROROCZE MIEJSCE: W tej parafii jest prawdziwy, żywy, napełniony mocą Kościół. Nieważne, czy Msze odprawia święty czy najgorszy kapłan – zawsze jest ona doświadczeniem obecności i miłości Boga, który uzdrawia, nawraca, rodzi nowe życie. Nieważne, kto spowiada: sakrament zawsze ujawnia swą moc. Ludzie mówią o odbytych tam „spowiedziach życia”...

Medjugorie – miejsce modlitwy, liturgii, sakramentów, miejsce nawrócenia. Tak widzi je papieski wysłannik. Tego typu znak – mówiący, że odnowa Kościoła jest na wyciągnięcie ręki! – jest niezwykle potrzebny w czasach obecnego kryzysu. Gdyby prorocka misja Medjugorie rzeczywiście oznaczała bycie zaczynem odnowy Kościoła, a w naszych parafiach zaczęło się ujawniać to, co tam – moc sakramentów, wówczas Medjugorie okazałoby się jednym z najważniejszych miejsc na duchowej mapie świata.

Nie będziemy chyba długo czekać na weryfikację tej tezy.

Wincenty Łaszewski, mariolog, pisarz, tłumacz

CZYTAJ DALEJ

Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą

2020-01-20 20:42

[ TEMATY ]

śpiew

stevepb/pixabay.com

Podzielenie się opłatkiem oraz Wieczór wspólnego śpiewania kolęd tradycyjnych i ocalonych od zapomnienia kolęd patriotycznych: legionowych, harcerskich, partyzanckich, kresowych, kolęd Orląt Lwowskich i Powstańców Warszawskich, kolęd z niemieckich i sowieckich łagrów, z komunistycznych więzień, kolęd stanu wojennego.

Obrazy Kazimierza i Aleksandra Markowskich

Wieczór pod honorowym patronatem poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwigi Wiśniewskiej

22 stycznia 2020 r. o godz. 16. 30 w kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Częstochowie przy ul. St. Starzyńskiego 11.

Śpiewniki w cenie 20 zł

Zapraszają:

ks. Gabriel Maciejewski i Aleksander Markowski – tel. (34) 322 05 29

Koło Przyjaciół Prawdy i Ocalonych od Zapomnienia Polskich Pieśni

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję