Reklama

My i nasze dzieci

Jeszcze o przemocy, która niszczy

W poprzednim felietonie próbowałam pokazać, czym jest przemoc fizyczna wobec dziecka, jakie są jej przejawy, skutki i konsekwencje. Współwystępują z nią inne rodzaje przemocy oraz zaniedbania.

Przemoc emocjonalna

Reklama

To przede wszystkim atmosfera niepewności i zagrożenia, jaka panuje w domu dotkniętym tego rodzaju przemocą. Często dzieci z takich rodzin odczuwają lęk, nie wiedzą, co może się wydarzyć, nie mają też pewności, jak zachowa się mama czy tata. Rodzina inaczej funkcjonuje, gdy do domu zaproszeni są goście. Wtedy potrafi odnosić się do siebie dobrze. Atmosfera udawania, która staje się dla dzieci czymś oczywistym i naturalnym, w rzeczywistości jest ogromnym obciążeniem dla ich psychiki.
Bywa, że rodzice poruszają z dziećmi problemy, które dotyczą świata dorosłych. Nierzadko dzieci, nastolatkowie - są powiernikami kłopotów małżeńskich, ran zadanych np. przez teściową czy wręcz stają się opiekunami rozdartych emocjonalnie rodziców. To bardzo trudne doświadczenie dla młodego człowieka. Dzieci, które doświadczają takiego odwrócenia ról, stają się często tzw. młodymi dorosłymi i rodzicami dla swoich rodziców. Pozostają bez dzieciństwa.

Przemoc słowna

To ten rodzaj przemocy, który zadaje rany bezpośrednio duszy dziecka. Łatwo bywa usprawiedliwiany i pomijany, gdyż zadanych ran nie widać gołym okiem. Są to przede wszystkim cyniczne i ironiczne uwagi na temat osoby dziecka - jego wyglądu, inteligencji, sposobu zachowania. To także zawstydzanie, krytykanctwo, przedrzeźnianie, przeklinanie, niesprawiedliwe traktowanie, krzyczenie, ciągłe porównywanie do innych osób, a także etykietowanie („Ale z ciebie niezdara i bałaganiarz”, „Łobuz jesteś i cwaniak”, „Jesteś zazdrośnica i kłamczucha” itp.). Przemoc słowna nigdy się nie kończy i jest stosowana później wobec samego siebie. Dzieci te powtarzają w nieskończoność to, co o sobie słyszą, i niejednokrotnie dodają określenia zdecydowanie gorsze.

Zaniedbanie

Zaniedbywać można na wiele sposobów. Wymienia się przede wszystkim zaniedbanie fizyczne, emocjonalne, intelektualne oraz duchowe. Jest to sytuacja, gdy rodzice nie dostarczają budulców niezbędnych do prawidłowego rozwoju dziecka. Zaniedbanie ma zdecydowanie bardziej niszczący wpływ na dziecko niż przemoc. Dzieci takie o wiele częściej ulegają przemocy, często wręcz prowokują swoim zachowaniem, aby ją wobec nich zastosować. Obwiniają się, ich poczucie wartości jest bardzo zaniżone. Brakuje im często zwykłej dziecięcej spontaniczności i radości. Nie potrafią patrzeć na przyszłość w sposób pozytywny i optymistyczny. Aby znaleźć budulce do rozwoju, poszukują jakiejkolwiek uwagi - dlatego tak często otwierają się nawet na raniący je kontakt. Jako już osoby dorosłe często nie mają celu w życiu, widzą słabe szanse na stworzenie szczęśliwej rodziny czy znalezienie satysfakcjonującej pracy. Jeśli stworzą rodzinę - niejednokrotnie zaniedbują własnego współmałżonka oraz dzieci. Wszelkie braki doznane w dzieciństwie, zwłaszcza te emocjonalne i duchowe, ludzie ci rekompensują sobie poprzez rzeczy materialne, ucieczkę w świat wirtualny, a nawet okultystyczny. Ich własne dzieci wielokrotnie stają się wykorzystywane w celu podnoszenia poczucia własnej wartości.
Przemoc i zaniedbanie tworzą zamknięty krąg. Łatwo przechodzą z pokolenia na pokolenie. Przerwać je może tylko wielkie pragnienie zmiany, wytrwała praca nad sobą i otwartość na dotknięcie zranionego serca Bożą łaską.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzeba wracać do wskazań Ojca Świętego Franciszka,

2021-08-04 19:42

Archiwum MFS

    Pięć lat temu nasze miasto rozbrzmiewało wszystkimi językami świata, a ulice wypełnili radośni, rozśpiewani młodzi uczestniczący w Światowych Dniach Młodzieży.

    Uroczystości rocznicowe zostały zorganizowane na Campus Misericordiae w dniach 30 lipca do 1 sierpnia br. To była okazja, aby na nowo przeżyć wyjątkowy czas wspólnoty, radości i modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Prenumerata Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

CZYTAJ DALEJ

Fundusz papieski wsparł ponad 2,5 tys. rzymskich ubogich

2021-08-04 15:57

[ TEMATY ]

Watykan

Halfpoint/fotolia.com

Ponad 2,5 tys. Rzymian wsparł utworzony rok temu przez Papieża Franciszka fundusz solidarności „Jezus Boski Robotnik”. Były to głównie osoby, które w wyniku pandemii straciły źródła dochodów. Ojciec Święty przeznaczył na pomoc dla nich milion euro, władze Rzymu i prywatne fundacje dołożyły pół miliona, a indywidualni darczyńcy ponad 200 tys. Wyniki funduszu zaprezentowano w siedzibie wikariatu diecezji rzymskiej.

Burmistrz Rzymu zaznaczyła, że dzięki inicjatywie Papieża powstał swoisty „spadochron”, który ocalił tysiące ludzi od gwałtownego upadku spowodowanego pandemią. Jej zdaniem fundusz stał się także skutecznym sposobem na uchronienie wielu osób przed konsekwencjami lichwy i przestępczości, która w takich wypadkach żeruje na ubogich. „Zrobiliśmy wiele, ale to dopiero początek. Skutki pandemii będą dawały o sobie znać jeszcze przez lata” – podkreśliła Virginia Raggi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję