Reklama

Błogosławiona z Łowicza

Niedziela łowicka 19/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W siedzibie Klubu Inteligencji Katolickiej w Łowiczu, członkowie i sympatycy już po raz 71. mogli spotkać się na comiesięcznej prelekcji. Tym razem Jadwiga Kowalik wygłosiła referat na temat: "Błogosławiona Bolesława Lament, córka Księstwa Łowickiego". Zgromadziła się liczna grupa słuchaczy zainteresowanych tematem.

Po powitaniu Jadwiga Kowalik powiedziała, że w referacie swoim uwzględni przede wszystkim związki bł. Bolesławy Lament z Łowiczem oraz nakreśli sylwetkę i duchowość Matki Bolesławy, wykorzystując następujące opracowania monograficzne: s. Adrianny Teresy Gronkiewicz Życie i działalność Bolesławy Marii Lament (Warszawa 1999 r.), s. Jadwigi Stabińskiej OSB Szukać i zbawiać. Posłannictwo Bolesławy Lament (Warszawa 1991 r.), Bolesławy Marii Lament Bym Cię kochała coraz goręcej. Myśli wybrane do druku przygotowała s. Joanna Mieczysława Babińska MSF (Warszawa 1997 r.), Święci słuchają naszych próśb - świadectwa o łaskach otrzymanych za przyczyną błogosławionej Bolesławy Lament (Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny, Warszawa 2000 r.).

Następnie słuchacze zapoznani zostali z kilkoma ważniejszymi datami z życia bł. B. Lament. Bolesława Lament urodziła się w Łowiczu z Marcina i Łucji z Cyganowskich Lament dnia 3 lipca 1862 r. Chrzest św. przyjęła 17 lipca 1862 r. w kościele parafialnym pw. Świętego Ducha. W roku 1905 założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek w Mohylewie nad Dnieprem. W 1921 r. opuściła Petersburg przenosząc się do Polski. Przez 30 lat ofiarnie spełniała obowiązek przełożonej generalnej Zgromadzenia. W roku 1935 przyjechała z Ratowa do Białegostoku, gdzie pozostała do śmierci, organizując liczne Domy Zakonne związane z różnorodną działalnością Zgromadzenia. Umarła w Białymstoku 29 stycznia 1946 r. Pochowana została w podziemiach kościoła św. Antoniego w Ratowie. W 1991 r. Ojciec Święty Jan Paweł II dokonał beatyfikacji Matki Bolesławy. Wspomnienie liturgiczne bł. B. Lament obchodzimy 29 stycznia, a sanktuarium błogosławionej znajduje się w Białymstoku.

Z kolei Jadwiga Kowalik przedstawiła bardziej szczegółowo drogę życia Bolesławy Lament. Opisując warunki życia w Łowiczu końca XIX w. wspomniała, że Bolesława zdobyła wykształcenie pedagogiczne, a następnie po wyjeździe do Warszawy, w 18. roku życia, także krawieckie. W latach 1884-91 przebywała w Warszawie w Zgromadzeniu Sióstr Rodziny Maryi, gdzie w 1886 r. złożyła śluby czasowe. Mimo że ceniła życie zakonne, nie zdecydowała się jednak na złożenie ślubów wieczystych. Za radą spowiednika opuściła Zgromadzenie Rodziny Maryi z zamiarem wstąpienia do zakonu klauzurowego. Po podjęciu tej decyzji powróciła do Łowicza, gdzie odprawiła rekolekcje prowadzone przez ks. Zygmunta Mścichowskiego. Usłyszała wówczas od rekolekcjonisty polecenie zaniechania zamiaru wstąpienia do klasztoru klauzurowego i prośbę o podjęcie pracy z dziećmi i młodzieżą narażoną na utratę wiary i katolickiego ducha. Decyzję spowiednika Bolesława potraktowała jako wolę Bożą, której zawsze pragnęła być posłuszna. Wyjechała więc do Warszawy, gdzie na Pradze, słynącej z ubóstwa materialnego i moralnego, objęła prowadzenie społecznego domu noclegowego. W 1902 r. podjęła decyzję wyjazdu na Białoruś, a w 1903 r. opuściła Warszawę, udając się do Mohylewa nad Dnieprem, by zająć się zorganizowaniem i prowadzeniem placówki wychowawczej dla młodzieży polskiej, zagrożonej utratą wiary i wynarodowieniem. Podczas pobytu w Mohylewie skrystalizowało się powołanie życiowe Bolesławy - założenia nowego Zgromadzenia. Tak więc początki Zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny przypadają na lata 1905-1907 w Mohylewie. Zaczynają powstawać nowe placówki, a Matka Bolesława przenosi się do Petersburga, w którym pracuje w latach 1907-1921. Prowadzi tam działalność wychowawczo-oświatową, religijną, kulturalno-patriotyczną oraz dobroczynną. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1921 r. powraca do kraju. Do roku 1935 pełni funkcję Przełożonej Generalnej nowo powstałego Zgromadzenia. W myśl ideałów bł. Bolesławy Lament, Zgromadzenie Sióstr Misjonarek pragnie żyć jak Jezus, Maryja, Józef i nieść tą nazaretańską atmosferę całemu światu. Szczególną troską zgromadzenia jest przyczynianie się modlitwą, ofiarą i pracą do zjednoczenia chrześcijan. Obecnie Zgromadzenie wypełnia swą misję w różnych krajach: Polsce, Ukrainie, Białorusi, Rosji, Kenii, Zambii, USA i Włoszech. W pamięci sióstr Bolesława Lament pozostała jako wzór żywej wiary, rozmodlenia, posłuszeństwa wobec woli Bożej i troski o zbawienie dusz ludzkich.

Powstało wiele pięknych wierszy o Błogosławionej. Prowadząca wykład na zakończenie swojego wystąpienia odczytała kilka z nich. Po wysłuchaniu ciekawej prelekcji zebrani mogli zapoznać się z bogatą literaturą a także podzielić się swoimi uwagami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świebodzice. Przez 23 lata był ich proboszczem. Rok po jego śmierci parafianie zrobili coś wyjątkowego

2026-09-23 11:41

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Świebodzice

ks. Jan Mrowca

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Przez 23 lata był proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła. W pierwszą rocznicę śmierci ks. kan. Jana Mrowcy świebodziczanie modlili się za swojego dawnego duszpasterza. W kruchcie kościoła poświęcono tablicę upamiętniającą jego posługę.

Mszy św. sprawowanej w niedzielę 20 września przewodniczył bp Ignacy Dec, który przybył na zaproszenie obecnego proboszcza, ks. prał. Tadeusza Chlipały. Eucharystię koncelebrowali także ks. Piotr Fąfrowicz, siostrzeniec zmarłego, ks. dr Arkadiusz Harbar, wikariusz sądowy diecezji świdnickiej, oraz ks. kan. Andrzej Adamiak. Wśród modlących się byli: siostra ks. Jana z rodziną i parafianie.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Lubelska Msza za pomordowany Wołyń

2026-09-24 15:27

Grzegorz Jacek Pelica

Pomnik Ofiar Zbrodni Wołyńskiej został odsłonięty na cmentarzu przy ul. Białej w Lublinie. Złożono w nim urnę z ziemią przywiezioną z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej.

Dwuczęściową uroczystość poświęconą Polakom pomordowanym na Wołyniu przez ukraińskich nacjonalistów zainaugurowała Msza św. w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP, której przewodniczył proboszcz parafii garnizonowej ks. płk Witold Mach w koncelebrze z ks. Maksymilianem Robakiem z Kraśnika. Kapelan zachęcił zebranych do obejrzenia muralu na domu parafialnym, upamiętniającego ofiary zbrodni katyńskiej: gen. Mieczysława Smorawińskiego i ks. płk. dr. Edmunda Nowaka, zabitego w Twerze. Mural odsłonięto podczas uroczystości w dniu 17 września przez bp. Wiesława Lechowicza, ordynariusza polowego Wojska Polskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję