Reklama

Obudź pragnienie Boga

Praktykowany od Pierwszej Komunii św., często potem zaniedbywany - post eucharystyczny. O tym skąd się wziął i czemu służy z ks. dr. Stanisławem Szczepańcem, wykładowcą liturgiki na UPJPII, rozmawia Agnieszka Konik-Korn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

AGNIESZKA KONIK-KORN: - Czym różni się post eucharystyczny od postu w piątek lub Wielkiego Postu?

Reklama

KS. DR STANISŁAW SZCZEPANIEC: - Post eucharystyczny jest częścią całej tradycji postu o charakterze religijnym, mocno zakorzenioną w Starym i Nowym Testamencie. W Piśmie Świętym post rozkłada się na kilka akcentów, które w poście eucharystycznym się sumują.
Post może przybrać formę pokuty, a więc może być swoistym zadośćuczynieniem i nawróceniem.
Drugi akcent postu - błagalny - zgodny jest z zaleceniem Jezusa, że pewien rodzaj duchów można zwyciężyć tylko modlitwą i postem (por. Mk 9, 29). Mówimy więc tutaj o walce duchowej, w której poprzez post włączamy się w walkę ze złem.
Najważniejszym akcentem jest jednak akcent paschalny, w którym wracamy do słów Jezusa: „Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć” (por. Mt 9, 15). Pierwotnie dotyczyło to oczywiście Wielkiego Piątku, jednak Kościół rozszerzył post na każdy piątek roku, na pamiątkę Męki i Śmierci Jezusa.
Post w życiu religijnym to coś normalnego, podstawowego. W zasadzie można powiedzieć, że nie ma życia religijnego, życia duchowego, bez postu. Bardziej szczegółowy post związany jest z sakramentami, wydarzeniami wielkiej wagi. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa post poprzedzał przyjęcie nie tylko Komunii św., ale i innych sakramentów. Kiedy chrzczono dorosłych, a odbywało się to raz do roku, zarówno osoby mające przyjąć chrzest, jak i kapłan udzielający tego sakramentu, pościł dwa dni przed tym wydarzeniem. Post pomagał w głębszym przeżywaniu najważniejszych spraw. Praktyki różnych świętych na przestrzeni wieków pokazują także, że post był swoistym przygotowaniem do ważnych wydarzeń religijnych, świąt maryjnych, etc., choć nigdy nie wiązał się z jakimkolwiek nakazem. Był to wybór, który pomagał w życiu duchowym.

- Ale Eucharystia to przecież uczta? Jak pogodzić ucztowanie z poszczeniem?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Post eucharystyczny w tradycji Kościoła nie istniał od początku - wszak Eucharystia wzięła się przecież z posiłku. Jednak w II w. zaczęto wyraźniej odróżniać zwykły chleb od konsekrowanego Chleba Eucharystycznego. Zaczęto stawiać wymaganie, że chrześcijanin nie powinien spożywać żadnego posiłku przed przyjęciem Chrystusa w Komunii św. Już św. Augustyn pisał, że post przed przyjęciem Komunii św. powinien trwać od północy. Oczywiście, udział w Eucharystii w pierwszych wiekach nie miał miejsca tak często jak dziś. Jednak przez 1500 lat Kościół tej reguły pilnował z nadzwyczajną surowością. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero na początku XX wieku. Mnożyły się listy do Stolicy Apostolskiej, szczególnie w sytuacji ludzi chorych, aby zezwolono na przyjmowanie Komunii św. po zażyciu potrzebnych lekarstw.
W 1957 r. papież Pius XII zadecydował, że post eucharystyczny obowiązuje na trzy godziny przed przyjęciem Komunii św. Jednak wciąż istniał napór, a poszczenie przed Eucharystią stanowiło wielką trudność dla wiernych. Kilka lat później, w 1964 r., w trakcie trwania Soboru Watykańskiego II, papież podjął decyzję o skróceniu postu eucharystycznego do jednej godziny przed Komunią św.

- Godzina niejedzenia to, można powiedzieć, żadne wielkie wyrzeczenie...

Reklama

- W wymiarze surowości to bardzo niewielki wysiłek dla przeciętnego człowieka. Trzeba sobie jednak zadać pytanie - jak ten post, który tak niewiele kosztuje, przekuć na głębokie przygotowanie i dobre przeżycie tego wielkiego wydarzenia, jakim jest Komunia św.? Tu tak naprawdę decyduje intencja. Tu otwiera się przed chrześcijaninem wielkie pole pracy formacyjnej, pole do pracy nad własnym rozwojem duchowym - żeby w tej godzinie postu zawrzeć jego całą treść duchową, wg wspomnianych wcześniej trzech aspektów. Post eucharystyczny można więc przeżywać w duchu pokuty - by ten czas przygotowania wypełniała wewnętrzna skrucha i chęć nawrócenia. Można przygotować się do Eucharystii w aspekcie błagalnym - z intencją wyproszenia szczególnych łask w walce ze złem w życiu konkretnego człowieka.
Najważniejszy jest jednak paschalny wymiar postu eucharystycznego - aby iść na Mszę św. z wielkim pragnieniem, z wielkim głodem spotkania Jezusa. Człowiek, który przeżywa post eucharystyczny w wymiarze paschalnym nie je i nie pije, bo to mu pomaga obudzić wewnętrzne pragnienie Słowa Bożego, zjednoczenia z Jezusem w Komunii św. Głód duchowy nie rodzi się jednak automatycznie z głodu fizycznego. To wymaga pracy nad sobą, chęci doświadczenia Jezusa w Eucharystii. Ta godzina postu eucharystycznego to czas, w którym moje pragnienie Jezusa powinno osiągnąć szczyt. To jest miejsce, by ten krótki czas, ta godzina, która w sposób fizyczny mnie wiele nie kosztuje, kosztowała mnie duchowo. To takie budzenie pragnienia, budzenie głodu Boga.

- A co, jeśli ktoś zapomni i zje coś przed Mszą św.?

- Sprowadzenie postu tylko do faktu niejedzenia jest jednak błędem. Post eucharystyczny to czas przygotowania na spotkanie z Jezusem we Mszy św. Jeśli ktoś zapomni, zje coś nieświadomie i nie zdarza mu się to często, tylko wyjątkowo, uważam, że może przystąpić do Komunii św. Ważniejsze jest, aby w tym czasie się nie pokłócił, żeby nie był zły, by nie puszczały mu nerwy. Zapomnienie każdemu może się zdarzyć, nie jest to problem. Można wtedy iść do Komunii św., gdyż ten człowiek nic złego nie zrobił. Inaczej jest, jeśli ktoś w ogóle nie stara się pamiętać o poście i go lekceważy. Wtedy, uczestnicząc we Mszy św., nie powinien przyjmować eucharystycznego Chleba. Nie jest bowiem w stanie, zachowując postawę lekceważenia wymagań Kościoła, równocześnie dojrzale pragnąć zjednoczenia z Jezusem, a przecież o to chodzi w Komunii św.

- Skoro post ma charakter czysto duchowy, to czy nie można tych samych efektów osiągnąć bez poszczenia?

- Pan Jezus powiedział, że pewne zwycięstwa osiąga się tylko przez modlitwę i post. Obydwa działania mają wymiar wewnętrzny i zewnętrzny. Jeśli się pominie jeden z nich, to się przegrywa lub coś się wypacza. Ciało też musi czuć, że człowiek sobie czegoś odmawia w imię wyższych racji.

- Zdarza się, że do kościoła wychodzimy w pośpiechu, radio czy telewizor wyłączamy w ostatnim momencie...

- To, co niesie nam współczesna kultura, świat, na pewno spłyca przeżycia religijne. Z tym wszystkim musimy się zmagać. Wydaje się, że dzisiaj zagrożeń jest więcej, więc i czuwania oraz postu powinno być więcej. Trzeba też coraz lepiej odkrywać jego znaczenie.
W głębszym przeżywaniu postu bardzo pomaga zrozumienie prawdy, że za każdym „nie” (nie jem, nie oglądam telewizji), kryje się wielkie „tak”. Post jest czymś, co nas ubogaca, co wprawdzie kosztuje, ale przynosi dobre owoce. Trzeba o niego dbać. Każdy, kto prawdziwie podjął post cielesny w połączeniu z duchowym przeżywaniem bliskości z Bogiem, doświadcza dobrodziejstwa takiego działania. Dotyczy to także postu eucharystycznego. Warto więc podjąć pracę nad sobą!

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Egzorcyzm papieża Leona XIII. "Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce"

Niedziela łódzka 1/2004

[ TEMATY ]

Leon XIII

Papież Leon XIV

Karol Porwich/Niedziela

W tak zwanej „starej liturgii”, przed Soborem Watykańskim II, kapłan sprawujący Eucharystię wraz z wiernymi, po zakończeniu celebracji odmawiał modlitwę do Matki Bożej i św. Michała Archanioła. Słowa tej ostatniej ułożył papież Leon XIII, a wiązało się to z pewną niezwykłą wizją, w której sam uczestniczył.

Opisana ona została w krótkich słowach przez przegląd Ephemerides Liturgicae z 1955 r. (str. 58-59). O. Domenico Pechenino pisze: „Pewnego poranka (13 października 1884 r.) wielki papież Leon XIII zakończył Mszę św. i uczestniczył w innej, odprawiając dziękczynienie, jak to zawsze miał zwyczaj czynić. W pewnej chwili zauważono, że energicznie podniósł głowę, a następnie utkwił swój wzrok w czymś, co się unosiło nad głową kapłana odprawiającego Mszę św.
CZYTAJ DALEJ

Muzea Watykańskie: będzie można elektronicznie rezerwować zwiedzanie z przewodnikiem polskim

2026-09-28 12:48

[ TEMATY ]

Muzea Watykańskie

Włodzimierz Rędzioch

Muzea Watykańskie zapowiedziały wprowadzenie możliwości elektronicznej rezerwacji zwiedzania z przewodnikiem w języku polskim. To odpowiedź dyrekcji placówki na inicjatywę ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej Adama Kwiatkowskiego.

Nowe rozwiązanie ma ułatwić polskim turystom i pielgrzymom planowanie wizyty w Muzeach Watykańskich i korzystanie z oprowadzania w języku polskim . czytamy na koncie Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej na komunikatorze X.
CZYTAJ DALEJ

Papież, Francja i chrześcijańskie korzenie, które nie obumarły

2026-09-29 15:20

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

chrześcijańskie korzenie

nie obumarły

Vatican Media

Wizyta Leona XIV we Francji

Wizyta Leona XIV we Francji

Znaczenia wizyty Leona XIV we Francji nie da się streścić w statystykach, ani pojedynczych cytatach z przemówień i homilii. Cztery dni, które Ojciec Święty spędził z „najstarszą córą Kościoła”, to złożony obraz słów, gestów i znaków, które wspólnie pokazują, że nad Sekwaną wiara odradza się dzięki głęboko zapuszczonym i wciąż żywym korzeniom i że Francja na nowo może stać się „Bożą latarnią” w Europie (by posłużyć się metaforą, którą opisywana jest katedra w Metz), jeśli tylko się na to odważy.

Choć papieskiej wizycie – jak każdemu wydarzeniu – towarzyszyły głosy sceptyków, a o jej owocach będzie można mówić dopiero z perspektywy czasu, warto zwrócić uwagę na kilka fenomenów, które w tych dniach wydarzyły się nad Sekwaną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję