Reklama

Rzeczownik nasz codzienny

Buty

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Zostaną po nas tak samo bezużyteczne, jak głuchy telefon z wiersza poety. Buty - codzienny towarzysz każdego kroku, para rzeczy nieodłączna i nieodzowna w naszym dotykaniu ziemi. Gdy idziemy drogą, nawet ich nie dostrzegamy. Jedynie biegnąc po schodach, zauważamy ich pokorną służbę naszym stopom. Błyszczą wtedy noskami i wyginają się posłusznie, byśmy się nie potknęli.
Buty jak ludzie - im bardziej są idealne w użyciu, tym mniejszą zwracamy na nie uwagę. Dopiero gdy cisną, szurają podwiniętą podeszwą, wloką się nostalgicznie sznurówkami, przemakają na deszczu - stają się godne zauważenia, odkrycia ich pokory, cichości, całego służebnego świata naszych butów, świata wyspecjalizowanych ochraniaczy naszych stóp w kontakcie z naturą - od arystokratycznych wellingtonów, eleganckich oficerek, przez odporne na wodę wadery, teatralne koturny, po siermiężne walonki. Gdzieniegdzie pojawią się czasami futrzane berlacze, a tak na co dzień starczyć nam muszą czółenka, mokasyny, pantofelki, czasami adidasy, tenisówki lub trampki.
Biblia woli mówić o sandałach. To zrozumiałe w tamtym klimacie. But pojawia się w tekście Pisma Świętego złowrogo jako atrybut wojny, żołnierza; synonim pogardy i upokorzenia. Rzucić w kogoś butem to tak, jakby go sponiewierać, uczynić swoim poddanym. W Psalmach Bóg rzuca but na wrogi Izraelowi Edom (Ps 60, 10; 108, 10), a w prorockiej przepowiedni Izajasza motyw niszczonego buta żołnierskiego tkwi jakoś obco w zapowiedzi narodzenia Dziecięcia, na którego barkach spocznie władza i wielkie będzie Jego panowanie (por. Iz 9, 4-6). Zwykle w liturgii opuszcza się ten fragment o żołnierskim, skrwawionym bucie, bo nie pasuje do lirycznego tonu całej prorockiej wypowiedzi. Tymczasem poczciwy but tkwi tam i niesie sobie właściwą treść. Dla teologa ów but i "płaszcz zbroczony krwią, idące na spalenie" - to cena, jaką przyjdzie zapłacić za "panowanie w pokoju bez granic", to typ szat, które trzeba będzie wybielić we krwi Baranka, o których mówi Apokalipsa (por. Ap 7, 14). O butach już się w tej prorockiej Księdze nie mówi. Po tamtej stronie buty nie będą potrzebne. Malarsko przedstawiane sceny Sądu Ostatecznego pokazują sądzonych bez odzienia, a ich stopy bez butów. Z butami nie wkracza się do raju, nie pasują do czyśćca, pewnie kosztowałyby dodatkowe cierpienia w piekle. Buty zostają po stronie ziemi.
Buty są miarą zamożności. Bosy, pozbawiony butów - to człowiek biedny. Buty ozdobne, z wysokimi cholewami były namiętnie malowanym atrybutem władzy cesarzy. Lśnią czernią na nogach, wykraczając daleko poza kolana - niepotrzebne, zbytkowe, bogate, w swym bogactwie równie trudne do założenia, jak do chodzenia i zdejmowania. Pomiędzy tymi " butowymi ekstremami" są nasze codzienne, zindywidualizowane buty. Tym lepsze, im bardziej przez nas rozchodzone - tylko nasze, nikt w nie już nie wejdzie, bo tylko my mamy taką lewą i taką prawą stopę. W starożytności mówiło się co prawda, że ktoś "nosi sandały Teramenesa", ale znaczyło to tyle, że jest konformistą, że postępuje oportunistycznie, jak ten nieszczęsny polityk, ostatecznie stracony. Jego sandały były tak "oportunistyczne", że nawet nie zróżnicowane na lewy i prawy, i do tego koniecznie wysokie, koturnowe. Dziś ich odpowiedniki mają pewnie markę firmową z Włoch, Anglii czy Niemiec i odmierzają trasę między sejmowymi czy biurokratycznymi kuluarami.
A może należy buty uczynić znakiem swej troski o codzienność? Może zatrzymać się na chwilę w pogoni za wszystkim, czyli za niczym, i ocalić przyjazny gest troski o buty, który w istocie jest gestem troski o samego siebie? Tak zresztą jest zawsze - troska o jedne sprawy owocuje i w innych. Troska o porządek bardziej pozostaje w nas niż w przedmiocie naszej troski. To dlatego, gdy człowiek odchodzi, buty mogą spokojnie pozostać. Para świadków znaczących miejsce, w którym zabrakło już człowieka. O jedną parę butów za dużo - tych naszych, własnych, zostawionych niepotrzebnie w spadku, po który nikt nie będzie się spieszył. Zostaną one i telefon głuchy, jak teraz, gdy nie dzwonią przyjaciele.
Był w Izraelu zwyczaj, że na znak zawartej transakcji zdejmowano sandał i ofiarowywano go kontrahentowi. Nie był zapłatą, ale symbolem spełnionej umowy. Swoisty znak przymierza. W jednym z wierszy Leśmian dostrzegł, jak "Obłędny szewczyk (...)/ Szyje (...)/ Buty na miarę stopy Boga,/ Co mu na imię - Nieobjęty!". Chyba każdy z nas, krocząc w swych butach po ulicach, po posadzkach bazylik i wiejskich kościółków, po dywanach i cierniach, stara się nadążyć za stopami Nieobjętego, przechodzącego obok Boga - wkłada niejako swoje stopy w ślady stóp Boga. Zawiera z Nim układ pieczętowany krokami, których rytm wystukują nasze buty... Dokąd one nas prowadzą?... Jak szybko?... Jak daleko?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

1999-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ukraina: Rycerze Kolumba wspierają rodziny weteranów

2026-10-23 13:51

[ TEMATY ]

Ukraina

Rycerze Kolumba

wspierają

rodziny weteranów

Rycerze Kolumba

Rada Najwyższa Rycerzy Kolumba wsparła finansowo cykl czterech wyjazdów dla rodzin weteranów

Rada Najwyższa Rycerzy Kolumba wsparła finansowo cykl czterech wyjazdów dla rodzin weteranów

Po latach wojny ukraińscy weterani i ich żony muszą uczyć się wspólnego życia na nowo. Powrót żołnierza z frontu nie zawsze oznacza powrót do dawnej codzienności – oboje są już innymi ludźmi, a odbudowa relacji wymaga czasu i wsparcia. W sierpniu w Hołoszynie w obwodzie iwanofrankiwskim odbył się pierwszy wyjazd duchowo-psychologiczny dla małżeństw weteranów, zorganizowany przy wsparciu Rycerzy Kolumba. Wzięło w nim udział dziewięć par, a dwie podczas pobytu przyjęły sakrament małżeństwa.

Ks. Oleksandr Bohomaz, greckokatolicki kapłan posługujący w Zaporożu, sam doświadczył rosyjskiej okupacji Melitopola. Jak mówi, wielu żołnierzy wraca dziś do domów po ciężkich ranach i doświadczeniach frontu.
CZYTAJ DALEJ

Potrafimy odczytywać znaki pogody, a nie rozpoznajemy „czasu nawiedzenia”?

Rozważanie do Ewangelii Łk 12, 54-59

Czytania liturgiczne na 23 października 2026;
CZYTAJ DALEJ

By uwrażliwiać na wartość życia

2026-10-23 21:44

plakat organizatorów

Rozpoczyna się XXIII Ogólnopolski Konkurs dla Młodzieży „Pomóż ocalić życie bezbronnemu” im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

W ciągu 22 lat nadesłano na niego ponad 30 tys. prac afirmujących ludzkie życie. Data rozpoczęcia konkursu nie jest przypadkowa, ponieważ 19 października obchodzimy liturgiczne wspomnienie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. – Wybraliśmy go na patrona konkursu nie bez przyczyny. Był duszpasterzem służby zdrowia. Stosował pro-life w praktyce, wspierając finansowo i organizacyjnie samotne matki i młode dziewczyny w ciąży, które wahały się, czy urodzić dziecko. Przygotowywał paczki żywnościowe i wyprawki niemowlęce, rozdawał lekarstwa. Wiele uwagi poświęcał ochronie życia dzieci poczętych, więc z czasem zaczęto nazywać go „obrońcą kołyski”. Mówił, że: „Zadaniem Kościoła jest nie tylko teoretyczne głoszenie świętości życia, prawa do życia nienarodzonych, lecz także praktyczna obrona tego prawa”. – podkreśliła Magdalena Guziak-Nowak, dyrektor ds. edukacji w Polskim Stowarzyszeniu Obrońców Życia Człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję