Reklama

Kardynał - to Książę Kościoła

KS. WIESŁAW BANAŚ
Niedziela Ogólnopolska 9/2001

Książę Kościoła, kardynał - jako najbliższy współpracownik papieża - ma największy urzędowy wpływ na sprawowanie władzy w Kościele. W okresie Państwa Kościelnego godność ta miała również charakter polityczny i dlatego zainteresowane nią były rody panujące, które ubiegały się o to, aby można było zostać kardynałem nie będąc kapłanem. W Polsce sejm piotrkowski w 1451 r. zabraniał starania się o tę godność bez zezwolenia króla. Powodem tego było m.in. przekonanie, że nominacje kardynalskie zagrażają równości szlacheckiej. Osłabiało to stosunki ze Stolicą Apostolską oraz utrudniało polskim duchownym udział w najwyższych władzach Kościoła. Im bliżej czasów współczesnych, tym urząd ten bardziej oczyszczał się z tych elementów, nabierając cech religijno-duszpasterskich.
Na dzień 21 lutego 2001 r. (IX konsystorz Jana Pawła II) Kolegium Kardynalskie Kościoła rzymskokatolickiego liczy 184 kardynałów. W tej liczbie są: 1 kardynał wyniesiony do tej godności przez Jana XXIII, 23 - przez Pawła VI, pozostali, łącznie z 44 nowymi kardynałami - przez Jana Pawła II. Są to hierarchowie połączeni z namiestnikiem Chrystusa na ziemi przez purpurę na chwile triumfu i cierpienia.
Poza komżą wszystkie części stroju kardynała utrzymane są w kolorze czerwonym. Jest to znak całkowitego oddania kardynała, który w służbie papieżowi gotów jest nawet zginąć śmiercią męczeńską. Kolor ten nawiązuje też do tradycji bizantyjskiej purpury dostojników, w którą mógł się w Konstantynopolu ubierać tylko "basileus" (cesarz) oraz najwyżsi dostojnicy państwowi i kościelni.
Każda nominacja kardynalska jest radością dla całego Kościoła powszechnego. Można powiedzieć, że każdy kardynał jest nasz, niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzi, jakiego jest obrządku i koloru skóry. W Polsce szczególnie mamy prawo być dumni z ostatnich nominacji dwóch wybitnych kapłanów-pasterzy, arcybiskupów: Zenona Grocholewskiego i Mariana Jaworskiego. Ich oddanie Stolicy Apostolskiej jest powszechnie znane.
Kościół realizuje swoje posłannictwo w świecie. Jest to możliwe, jak wierzymy, przez wstawiennictwo Tej, która dana nam została przez Jezusa na Kalwarii. Historia dostarcza wielu dowodów Jej oddziaływania. Ta świadomość istnieje w Kościele od wieków, wyraz temu dał papież Pius VII, który po powrocie do Rzymu z niewoli awiniońskiej powiedział: "Dziękujmy Bogu przez Maryję Wspomożycielkę Wiernych", a także Kardynał Prymas Stefan Wyszyński, który nie krył, że w czasie jego konsekwentnej walki o Kościół polski "wsparciem była Maryja Wspomożycielka Wiernych". Niech Wspomożycielka Wiernych będzie i dziś Gwiazdą i Przewodniczką na drogach życia Kardynałów Kościoła katolickiego.

Reklama

Kulisy zakłócenia Mszy św. w Świdnicy. Zatrzymani złożyli wyjaśnienia

2019-09-17 08:33

wpolityce.pl

Grupa osób zakłóciła Mszę świętą w katedrze pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Świdnicy, mieli ze sobą kolorową flagę. Niektórzy świadkowie mówią wprost, że była to tęczowa flaga ruchu LGBT. Portal wPolityce.pl dowiedział się, jak wyglądało całe wydarzenie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Okazuje się, że do zdarzenia doszło około godz. 8:50. Do Kościoła wtargnęły cztery osoby. Był to 24-letni mężczyzna oraz trzy kobiety w wieku: 49 lat, 41 lat oraz 26 lat.

Osoby te po wejściu do Kościoła znajdowały się w przedsionku katedry i zaczęły krzyczeć. W tej chwili ustalamy, jakie tam dokładnie słowa tam padły, ale świadkowie co do jednego są pewni – padły tam słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Ponadto mężczyzna miał wyciągnąć kolorową flagę, niektórzy świadkowie mówili wprost, że to była tęczowa flaga. Tą flagą miał wymachiwać. W tym czasie do tych ludzi, którzy zakłócali Mszę, parafianie podeszli i podjęli działania, aby te osoby opuściły Kościół. Doszło tam do jakiegoś zamieszania. Między innymi nieustalona osoba, która interweniowała, wyrwała kolorową czy tęczową flagę 24-latkowi i wybiegła z nią z Kościoła

— relacjonował przebieg sytuacji w rozmowie z portalem wPolityce.pl prok. Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Na miejsce przyjechała policja, i zatrzymała wspomniane cztery osoby. Nie udało się jednak zabezpieczyć kolorowej flagi. Na komendzie zatrzymanych zbadał lekarz. 26-latka została zwolniona z powodu swojego stanu zdrowia, ale odpowiedzialności nie uniknie.

Z „wolnej stopy” policjanci przedstawili jej jeszcze wczoraj zarzut, że 15 września 2019 roku wspólnie z trzema ustalonymi osobami przeszkadzała w publicznym wykonywaniu aktu religijnego w Kościele w ten sposób, że zakłócała nabożeństwo poprzez wznoszenie okrzyków. Przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Kobieta złożyła wyjaśnienia. Są jednak spore wątpliwości, czy jest to osoba zdrowa, dlatego został powołany biegły psychiatra, aby ją przebadać

— powiedział prok. Rusin.

Okazuje się, że osoby, które zakłóciły Mszę, spożywały wcześniej alkohol.

Wczoraj te osoby zostały zbadane na obecność alkoholu. Mężczyzna miał 2,4 promila alkoholu, natomiast dwie z tych kobiet nie były w stanie chuchnąć

— mówił prok. Rusin.

Dziś podobny zarzut jak 26-latka usłyszały pozostałe trzy osoby, uczestniczące w całym zdarzeniu.

Mężczyzna przyznał się do tego czynu. Nie mieszka w Świdnicy, przyjechał dzień wcześniej i spożywał razem z kobietami alkohol. Byli mocno nietrzeźwi. Wyjaśnił, że nad ranem doszedł do wniosku, że pójdzie się do Kościoła pomodlić. Zabrał ze sobą tę flagę i chciał ją wywiesić w Kościele. Dwie pozostałe osoby częściowo się przyznają – poszły do Kościoła się pomodlić, natomiast w kwestii krzyków zasłaniają się niepamięcią. Przyznały się wyrażając żal, przepraszają

— relacjonował całą sytuację prok. Rusin. Prokurator wobec tych osób zastosował dozór policji, mają się zgłaszać na policję w swoich miejscach zamieszkania dwa razy w tygodniu.

Prokurator na pytanie, czy zatrzymane osoby utożsamiają się z ruchem LGBT, odpowiedział:

Wszystko na to wskazuje, że po prostu najpierw spożywali alkohol, a później mężczyzna wziął tę flagę do Kościoła, żeby ją rozwiesić. Po co ją przywiózł do Świdnicy – nie potrafi tego wytłumaczyć. Nie utożsamiają się z żadnym ruchem. Zasłaniają się wypitym alkoholem, jest im wstyd – takie wyjaśnienia złożyły te osoby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Patriarcha Bartłomiej u papieża

2019-09-17 17:09

vaticannews.va / Watykan (KAI)

W południe papież Franciszek spotkał się z ekumenicznym patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem, duchowym zwierzchnikiem Kościołów prawosławnych.

Massimo Finizio / pl.wikipedia.org

Gości on w Rzymie w związku z międzynarodowym kongresem na Papieskim Instytucie Wschodnim, którego sam jest absolwentem. Tematem kongresu jest prawo kanoniczne Kościołów wschodnich.

Spotkanie odbyło się w „braterskiej atmosferze” i zakończyło się wspólnym obiadem w Domu św. Marty. Wcześniej, na zaproszenie bp. Marcello Semeraro, sekretarza Rady Kardynałów, Bartłomiej przemówił do jej członków, obradujących w Watykanie. Podkreślił wartość synodalności w Kościele prawosławnym i zapewnił kardynałów o swej modlitwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem