Reklama

„Zaduszki katyńskie” w „Niedzieli”

2013-11-05 11:33

Ks. Mariusz Frukacz

Bożena Sztajner

Promocja książki: „Prawda i kłamstwo o Katyniu”, monodram „Janina” oraz program artystyczny pt. „Katyń 1940”, przygotowany przez młodzież II LO im R. Traugutta w Częstochowie pod kierunkiem Anny Gołębiowskiej, złożyły się na program „zaduszek katyńskich”, które odbyły się wieczorem 4 listopada w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” z inicjatywy ks. inf. Ireneusza Skubisia redaktora naczelnego „Niedzieli” i poseł Jadwigi Wiśniewskiej (PiS).

W spotkaniu wzięła udział młodzież szkół częstochowskich i województwa śląskiego, laureaci IV edycji Wojewódzkiego Konkursu Historyczno-Literackiego o Katyniu pt. „Prawda i kłamstwo o Katyniu”, alumni Niższego Seminarium Duchownego, przedstawiciele środowisk kombatanckich, rodzin katyńskich. W spotkaniu wzięli udział m. in. Andrzej Drogoń - dyrektor katowickiego Instytutu Pamięci Narodowej, ks. Jerzy Bielecki - rektor Niższego Seminarium Duchownego, ks. Tomasz Lubaś - dyrektor wydawnictwa Edycji Świętego Pawła.

Na początku spotkania poseł Jadwiga Wiśniewska podkreśliła, że „zbrodnia katyńska przesz lata komunistycznego zniewolenia była konsekwentnie przemilczana przez PRL-owskie władze, a walka o pamięć o ofiarach tego bestialskiego mordu była jednocześnie walką o prawdę”.

Reklama

Pani Poseł przypomniała słowa śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, że „prawda o Katyniu jest fundamentem wolnej Rzeczypospolitej, tak jak katyńskie kłamstwo było fundamentem założycielskim PRL-u”. Mówiąc o roli konkursu historyczno-literackiego o Katyniu w budowaniu świadomości historycznej młodego pokolenia poseł Wiśniewska przekazała, że w ciągu czterech lat trwania konkursu zgłoszono do niego blisko 1000 prac. - Kilka osób mówiło mi, że temat już się wyczerpał, że wszyscy wiedzą co stało się w Katyniu. Okazuje się jednak, że sprawa zbrodni katyńskiej jest niestety ciągle aktualna. Rodziny ofiar Katynia domagały się sprawiedliwości przed Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Niestety, Trybunał jak Piłat umył ręce. Uznał, że nie może oceniać katyńskiego śledztwa - kontynuowała poseł Wiśniewska.

Następnie ks. inf. Ireneusz Skubiś zwrócił uwagę na znaczenie pamięci. - Zaduszki to święta pamięć o tych, którzy zostali zamordowani na nieludzkiej ziemi. Trzeba bronić tej świętej pamięci - mówił ks. Skubiś i dodał, że Katyń „jest dziełem nie tylko bolszewików i Rosjan, ale jest dziełem ateistów”. - Gdzie rodzi się ateizm tam rodzi się cywilizacja śmierci - podkreślił.

Redaktor naczelny „Niedzieli” zaznaczył, że „dzisiaj wielkich Polaków chce się pogrzebać razem z lekcjami historii, tak jak tych w Katyniu”. - Świętą pamięć stanowi także Smoleńsk i ta wielka katastrofa. Wszyscy ci, którzy chcą tę pamięć wyciąć są niesprawiedliwi wobec Polski. Przyjdzie kiedyś sąd ostateczny i wszystko będzie objawione - zakończył ks. Skubiś.

Do kwestii zbrodni katyńskiej nawiązał również Andrzej Drogoń, dyrektor katowickiego Instytutu Pamięci Narodowej, który podkreślił, że „w wymiarze publicznym wiemy o mordzie katyńskim tyle, ile wiadomo było 70 lat temu”. - Nawet po 70 latach nie możemy domagać się dokumentów o pełnej prawdzie tej zbrodni. To jest rzecz haniebna - powiedział Drogoń.

Uczestnicy spotkania mogli zobaczyć po raz pierwszy monodram „Janina” - wspomnienie Janiny Lewandowskiej, jedynej kobiety pośród ofiar sowieckiego mordu w Katyniu w wykonaniu Joanny Ryś, aktorki Studenckiego Koła Teatralnego „naJana” oraz wysłuchać piosenek m. in. „Katyń” Jacka Kaczmarskiego, „Ostatni List” Lecha Makowieckiego i „Biały krzyż” Janusza Kondratowicza w wykonaniu młodzież II LO im R. Traugutta w Częstochowie pod kierunkiem Anny Gołębiowskiej.

Podczas spotkania została zaprezentowana również książka pt. „Prawda i kłamstwo o Katyniu”. Publikacja wydana w serii Biblioteki „Niedzieli” zawiera prace młodzieży biorącej udział w IV edycji Wojewódzkiego Konkursu Historyczno-Literackiego o Katyniu pt. „Prawda i kłamstwo o Katyniu.

Spotkanie zakończyło się modlitwą, którą w intencji wszystkich zamordowanych na nieludzkiej ziemi, poprowadził ks. inf. Ireneusz Skubiś.

ZOBACZ GALERIĘ
Tagi:
Niedziela Katyń

Reklama

Kalwaria Pacławska: poświęcenie Alei Dębów Pamięci Kapelanów Katyńskich

2019-05-14 07:58

jms / Kalwaria Pacławska

ks. Andrzej Bienia

W niedzielę 12 maja w Kalwarii Pacławskiej została poświęcona Aleja Dębów Pamięci Kapelanów Katyńskich i odsłonięta tablica pamiątkowa.

„Bierzemy udział w niezwykłej, bardzo symbolicznej uroczystości. Tak, jak stoimy w miejscu symbolicznym – bo na Drodze Krzyżowej i w miejscu świętym. Na wzgórzu stoi klasztor Ojców Franciszkanów z obrazem Matki Boskiej Kalwaryjskiej, Pacławskiej (…). Odeszli księża, którzy do końca byli żołnierzami armii polskiej, którzy nieśli pociechę swoim żołnierzom i razem z nimi zostali straceni śmiercią męczeńską” – mówił marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Zobacz zdjęcia: Dęby katyńskie w Kalwarii Pacławskiej

„Aleja Kapelanów Wojska Polskiego pokazuję bogactwo i mozaikę II Rzeczypospolitej. Upamiętniamy tutaj kapelanów rzymsko-katolickich, greko-katolickich, prawosławnych, ewangelickich, a także kapelana wyznania mojżeszowego” – zauważył dyrektor rzeszowskiego oddziału IPN, Dariusz Iwaneczko.

O niezłomności tych duchownych i o tym, że byli oni ze swoimi żołnierzami w doli i niedoli, mówili również w swoich wystąpieniach metropolita przemyski abp Adam Szal, metropolita przemysko-warszawski Kościoła Greckokatolickiego w Polsce abp Eugeniusz Popowicz i wicewojewoda podkarpacki, Lucyna Podhalicz.

Abp Popowicz podkreśli, że ta uroczystość „przywraca nam współcześnie żyjącym ich pamięć, męstwo, honor, oddanie i wierność żołnierskiej przysiędze”.

Pokazując, kim byli kapelani dla więźniów w niewoli, przywołał świadectwo księdza greckokatolickiego Emiliana Kowcza z obozu na Majdanku, który prosił swoich krewnych, aby nie wyciągali go z tego miejsca.

„Rozumiem, że staracie się o moje zwolnienie - pisał do bliskich. - Błagam was, byście nic nie robili! Wczoraj zastrzelono tu pięćdziesięciu ludzi. Gdyby nie było mnie tutaj, któż pomógłby im przejść ten próg? Poszliby przezeń ze wszystkimi swymi grzechami i w głębokiej rozpaczy, która wisi nad tym piekłem (…). Nie marnujcie wysiłków, nie mogę stąd odejść, bo jestem potrzebny. Zostać tu jest moim obowiązkiem - i jestem szczęśliwy...” – cytował błogosławionego

List do uczestników uroczystości wystosował Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak, w którym zaznaczył, że zbrodnia katyńska była straszliwym ciosem wymierzonym w Polskę przez sowiecki reżim.

„Z premedytacją zabito najlepszych synów naszego narodu, wśród nich 33 młodych, różnych wyznań duszpasterzy Wojska Polskiego, którzy we wrześniu 1939 roku dostali się z polskimi żołnierzami do niewoli sowieckiej. Do końca swoich dni służyli ludziom, wypełniając swoją religijną posługę i będąc ostoją dla więźniów” - podkreślił.

Minister podziękował inicjatorom Alei i uczestnikom uroczystości za pamięć o ofiarach Katynia i wkład w utrwalanie rzetelnej wiedzy o tych tragicznych wydarzeniach. „Zachowanie pamięci o Katyniu to nasz szczególny obowiązek” - zakończył.

Otwarcie Alei poprzedziła msza święta za kapelanów katyńskich z udziałem ich rodzin oraz za funkcjonariuszy i pracowników Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Na zakończenie Eucharystii zostały wręczone medale zasłużonym osobom i instytucjom.

Medalem 100–lecia Odzyskania Niepodległości zostali odznaczeni: abp Adam Szal, abp Eugeniusz Popowicz, o. Marian Gołąb, ks. płk Zbigniew Kępa, o. Krzysztof Hura. Medalem Stulecia Ustanowienia Biskupstwa Polowego - płk SG Robert Rogoz, płk SG Robert Kielar, ppłk SG Wiesław Czajkowski, mjr SG Jacek Rzepa, kpt. SG Bartłomiej Galanty. Medalem w Służbie Bogu i Ojczyźnie - Klasztor Franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej, Leśnicy z Podkarpacia, Stowarzyszenie Parafiada im. św. Józefa Kalasancjusza, IPN Oddział w Rzeszowie, Jan Niwa, Marian Szpunar.

Kalwaria Pacławska to jedno z najbardziej znanych miejsc kultu w Polsce, określanych również Jerozolimą Wschodu. Została założona w XVII w. przez wojewodę podolskiego, kasztelana krakowskiego Andrzeja Maksymiliana Fredro. To tutaj trafił cudowny obraz Matki Bożej z Kamieńca Podolskiego, przed którym modlili się m.in.: Jan Kazimierz i Jan III Sobieski, a wiele lat później również Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szaleństwo ekologów: chcą więcej aborcji, by chronić planetę

2019-11-07 17:30

Beata Zajączkowska/vaticannews / Oxford (KAI)

Szaleństwo ideologów ekologii zaczyna przybierać coraz większe rozmiary. Wysługując się renomowanymi pismami naukowymi, forsują tezę, że przyszłość ziemi zależy od rezygnacji z posiadania dzieci. Innymi słowy proponują więcej aborcji i antykoncepcji.

Vatican News

Pismo naukowe wydawane przez uniwersytet w Oksfordzie zaproponowało właśnie „sprawdzoną politykę skuteczności”, by osiągnąć cel, jakim jest ochrona planety i zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. W 320-stronnicowym artykule „World scientist warning of a climate emergency” opublikowanym na łamach „BioScience” przez 11.258 naukowców ze 153 krajów świata, proponując remedia na „uratowanie ziemi” i „przyszłości ludzkości”, wskazano, że „światowa populacja musi zostać ustabilizowana i idealnie, stopniowo ograniczana”. Autorzy artykułu podkreślają, że można to osiągnąć dzięki „sprawdzonej polityce skuteczności, która wzmacniając prawa człowieka, redukuje jednocześnie wskaźnik płodności”. Za tą ideologiczną retoryką kryje się jeszcze większa promocja aborcji i antykoncepcji.

Publikacji artykułu towarzyszyło rozpoczęcie w Anglii kampanii reklamującej sterylizację. Na banerach reklamowych można zobaczyć pięcioro białych dzieci, a obok nich hasło: „Wyobraź sobie miasto mniej zatłoczone i zrób swoje… wysterylizuj się!”. Jest to ciekawy szczegół w multietnicznym społeczeństwie anglosaskim, gdzie białoskórych Anglików z każdym rokiem jest coraz mniej (obecnie ok. 40 proc.). W tym kontekście warto zauważyć, że podczas gdy ideolodzy ekologizmu posiadanie dzieci uznają za nieekologiczne i zgubne dla planety, nasze społeczeństwa same skazują się na zagładę, dokonując samobójstwa demograficznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież zjadł obiad z 1,5 tys. ubogich

2019-11-17 20:05

kg (KAI/ACI/Vaticannews) / Watykan

W niedzielę 17 listopada - w III Światowym Dniu Ubogich - Franciszek zjadł obiad z półtora tysiącem biednych w Auli Pawła VI w Watykanie. Po Mszy św., odprawionej z okazji tego Dnia w bazylice św. Piotra i po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty udał się do Auli, gdzie czekali na niego potrzebujący i towarzyszący im wolontariusze.

Vatican News

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że na obiad składały się specjalność kuchni śródziemnomorsiej - lasagna oraz udka z kurczaka w sosie pieczarkowym z ziemniakami, deser, owoce i kawa. Uczestnicy tego niezwykłego spotkania z papieżem, odbywającego się już zresztą po raz trzeci, reprezentowali wszystkie diecezje włoskie i organizacje charytatywne.

Franciszek nazwał to wydarzenie „obiadem w gronie przyjaciół”, a dziękując im za przybycie modlił się o błogosławieństwo dla swych gości oraz ich rodzin.

Obecny na obiedzie jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski wskazał na ewangeliczne znaczenie tej inicjatywy. „Papież chce przy wspólnym stole zjednoczyć tych, którzy cierpią, z tymi, którym się udało i mogą innym ofiarować posiłek, czy konkretną pomoc” – powiedział w Radiu Watykańskim.

Vatican News

"Jezus mówi do Zacheusza: zejdź z drzewa, idę do twojego domu m.in. po to, by spożyć z tobą posiłek. Jezus jadał z ubogimi i my robimy to samo, naśladujemy Jezusa. A oprócz tego Eucharystia, czyli największy skarb, jaki mamy, powstała podczas posiłku" – przypomniał kardynał. Zwrócił uwagę, że "podczas posiłku dzieją się cuda, bo patrzymy sobie w oczy, dzielimy się sobą, rozmawiamy". Dodał, że jeśli "w rodzinie jesteśmy skłóceni, to pierwsza rzecz, jaką robimy, to nie chcemy wspólnie zasiąść do stołu, bo stół jednoczy. W dzisiejszą niedzielę Papież chce właśnie tego wielkiego zjednoczenia - tych, którym się nie udało, którzy cierpią i tych, którym się udało, bo mogą ofiarować innym posiłek”.

Polski purpurat kurialny zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich to wezwanie dla każdego do dostrzeżenia ubogich i potrzebujących, których Bóg stawia na naszej drodze. „To też sposobna okazja, by przypomnieć sobie, że wszystko, co mam, zawdzięczam łaskawości Boga” – stwierdził jałmużnik papieski.

Przywołał przykład Łazarza, który spał pod domem bogatego. "I ten Łazarz był tylko dla tego bogatego, a on się nie spostrzegł. Ubodzy są dla nas, dla każdego z nas. Ci, którzy śpią pod bazyliką św. Piotra, są dla mnie, ci, którzy śpią w Warszawie na Dworcu Centralnym, są dla tych, którzy przechodzą" – powiedział kard. Krajewski. Zauważył, że jest to więc "dzień także mój, żebym się zastanowił, dla kogo żyję, komu posługuję, bo przecież wszystko co mam, to dlatego, że Bóg jest łaskawy i otrzymałem po to, żeby się dzielić. Jeśli się nie dzielę tym, co mam, to wszystko, co mam jest przeciw mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem