Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Pytanie

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Rynek tonął w szarości. Gęsta, prawie niewidoczna mżawka pokryła asfalt warstwą wilgoci. Samochody ślizgały się, hamując przed przejściem dla pieszych ku przerażeniu przechodniów, zwłaszcza tych starszych. Na dachach od północnej strony leżały jeszcze resztki szronu, który został po porannym przymrozku. Pod przystankową wiatą schroniło się kilka osób, które stały nieruchomo, wpatrzone w nadjeżdżające samochody, wypatrując autobusu miejskiej komunikacji. Niestety, każdy wyłaniający się z mgły duży pojazd, który był rozpoznawany dzięki światłom jarzącym się blado na wysokich kabinach kierowców, okazywał się tirem. Ani śladu autobusu. Samochody jechały stadami, zgodnie z rytmem ulicznej sygnalizacji. Na parkingu stały większe i mniejsze samochody osobowe, ciężarowe, a nawet śmieciarki, które czekały na swoją kolej włączenia się do ruchu.
Robiło się coraz ciemniej, mżawka przechodziła powoli w delikatny deszcz, samochodów na ulicy przybywało, podobnie jak ludzi na przystanku, a autobusu jak nie było, tak nie było, chociaż zgodnie z rozkładem kilka z nich powinno było już przyjechać. Po drugiej stronie ulicy wydłużał się rząd stojących na postoju taksówek, w których grupkami siedzieli kierowcy, zajmując czas grą w karty.
- Ja chcę już do domu - powiedziała dziewczynka do matki, ciągnąc ją za połę płaszcza.
- Już niedługo przyjedzie autobus - odparła młoda kobieta, przekładając do drugiej ręki reklamówkę z zakupami z jednego z hipermarketów.
- To chodźmy na taksówkę - dziecko ze zmęczenia długim oczekiwaniem uwiesiło się poły płaszcza, równoważąc ciężar zakupów.
- Nie możemy jechać taksówką, bo jest za droga - odparła matka.
- A kiedyś przecież pojechaliśmy taksówką, jak długo nie było autobusu - dziecko nie dawało za wygraną.
- Ale była wtedy mroźna zima, a ty byłaś tuż po chorobie, no i było po pierwszym - tłumaczyła matka.
- Dlaczego taksówka jest droższa od autobusu, skoro jest od niego mniejsza? - padło zaskakujące pytanie. - Większe przecież musi być chyba droższe. Ktoś tu źle pomyślał, prawda, mamo?
Matka spojrzała się na dziewczynkę z największym zdziwieniem.
- To nie wiesz, dlaczego taksówka jest droższa od autobusu? - nalegała dziewczynka.
- No, jakby ci to wytłumaczyć - kobieta rozejrzała się po ludziach w poszukiwaniu pomocy, ale wszyscy jak na komendę odwrócili wzrok i udawali, że wcale nie przysłuchiwali się trudnej rozmowie. Jak zahipnotyzowani patrzyli się w nadjeżdżające pojazdy, jakby samym wzrokiem i napięciem uwagi można było wyczarować autobus.
- To chyba normalne, że autobus powinien być droższy niż taksówka - argumentowała dziewczynka.
- Ale jest odwrotnie - powiedziała krótko matka.
- To dlaczego tata nie kupi autobusu, jak mówi, że nie wystarczy mu pieniędzy na samochód? - pytała dalej dziewczynka. - Moglibyśmy wozić też ciocię Basię z jej dziećmi. A na wycieczkę moglibyśmy zabrać wszystkich starszaków z przedszkola. I wszyscy mieliby ciepło, i na nikogo nie padałby deszcz.
- Tata nie może kupić autobusu, bo nie byłoby dla niego miejsca na naszym podwórku i nie przejechałby nawet przez bramę w naszej kamienicy - kobieta wyglądała na szczęśliwą, że mogła wreszcie znaleźć sensowną odpowiedź na pytanie córki.
- No, może masz rację - powiedziała dziewczynka. - Ale dlaczego nie możemy teraz pojechać taksówką, bo jest za droga i musimy czekać na autobus? Ja tak nie lubię czekać, a tu wszędzie trzeba czekać. Ja chcę mieć wszystko od razu.
- Masz rację, dziewczynko - powiedział starszy pan. - Taksówka jest tańsza od autobusu, ale wtedy, jak się ją kupuje, a nie wtedy, jak się nią jedzie.
- To ci panowie, którzy tam siedzą, w taksówkach, kupili je sobie, bo są tańsze od autobusu, ale nimi nie jeżdżą, bo taniej jest jeździć autobusem. Czyli oni też czekają na autobus, tylko w swoich taksówkach, a my musimy stać na przystanku, bo nie mamy swoich taksówek. Prawda? - dziewczynka spojrzała pytająco na starszego pana.
Na przystanku zaległa cisza.
- No, to nie całkiem tak jest, jak mówisz - powiedział starszy pan. - Ale to skomplikowana sprawa i trudno krótko wytłumaczyć.
- Tak, wiem - odparła dziewczynka. - Jak będę duża, to wszystko zrozumiem.
- No właśnie - dodała matka.
- Ale to ważne, że zadajesz pytania, że jesteś taka ciekawska - starszy pan pochwalił dziewczynkę.
- Co mi po tym, jak nikt nie umie mi odpowiedzieć. Ja chcę, żeby mi ktoś wreszcie odpowiedział. Nie chcę czekać, aż będę duża i nie chcę czekać dłużej na autobus. Ma pan pieniądze na taksówkę? Jak pojedziemy we troje, na pewno będzie taniej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: bp Lechowicz modlił się przy grobie św. Jana Pawła II za żołnierzy i bezpieczeństwo Polski

2026-11-05 09:27

[ TEMATY ]

Watykan

bp Wiesław Lechowicz

Vatican Media

Każdy, kto znalazł się w jego otoczeniu, w jego obecności miał wrażenie, że cały świat przestał dla Jana Pawła II istnieć. Istniał tylko ten człowiek, z którym on rozmawiał - wskazał w homilii przy grobie św. Jana Pawła II biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, który przewodniczył cotygodniowej Mszy św.

Bp Lechowicz podkreślił, że „Słowo Boże jest jak zwierciadło, w którym odbija się oblicze naszego Pana Jezusa Chrystusa”. Nawiązał do czytanych dziś przypowieści o zaginionej owcy i zagubionej drachmie. „Jezus jest tym, który jest blisko każdego i każdej z nas. Nie jesteśmy dla Niego anonimowi. Jesteśmy jak owieczka, za którą podąża po jej śladach. Jesteśmy jak konkretna drachma, której kobieta poszukuje” - mówił.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący episkopatu Niemiec: chcemy jedności z Kościołem powszechnym

2026-11-04 16:23

[ TEMATY ]

Kościół

Niemcy

Adobe Stock

Dalsze inicjatywy powinny być podejmowane w dialogu z Rzymem, z poszanowaniem prawa kanonicznego i nauczania Kościoła - powiedział podczas zgromadzenia plenarnego Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) w Salzburgu bp Heiner Wilmer. Przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów opowiedział się za kontynuowaniem procesu odnowy Kościoła w swej ojczyźnie, podkreślając konieczność zachowania jedności z Kościołem powszechnym.

Bp Wilmer przyznał, że niemiecka „droga synodalna” w ostatnich latach budziła pytania, obawy i nieporozumienia zarówno w krajach sąsiednich, jak i w Watykanie. Zapewnił, że traktuje te zastrzeżenia poważnie i zależy mu na budowaniu wzajemnego zaufania, słuchaniu oraz umacnianiu jedności kościelnej.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Biskup zdecydował. Dwaj księża z nowymi zadaniami

2026-11-05 12:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

zmiany personalne

ks. Wojciech Iwanicki

ks. Tomasz Krupnik

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Dekrety Biskupa Świdnickiego

Dekrety Biskupa Świdnickiego

Biskup Marek Mendyk podjął decyzję o zmianach personalnych w dwóch parafiach diecezji świdnickiej. Nowe obowiązki duszpasterskie od 15 listopada podejmą ks. Tomasz Krupnik i ks. Wojciech Iwanicki.

Jak informuje Diecezjalna Agencja Informacyjna, 4 listopada w Świdnickiej Kurii Biskupiej odbyło się spotkanie, podczas którego bp Marek Mendyk wręczył kapłanom dekrety nominacyjne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję