Reklama

Z Naszej Kuchni

Domowe kluski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Były ulubionym daniem, serwowanym przez nasze babcie, szczególnie w okresie tzw. postnych dni. Lekko strawne, pożywne, a przy tym bardzo smaczne.

Kluski śmietankowe - przepis na 6 porcji

1 szklanka śmietany, 3 łyżki masła lub masła roślinnego, 2 łyżki mleka, 5-6 czubatych, dużych łyżek mąki (ilość mąki zależy od jej wilgotności), 1 łyżeczka cukru, duża szczypta soli, 3 całe jajka.

W głębokiej misce lub malakserze rozcieramy łyżkę śmietany z miękkim masłem, gdy składniki się połączą, dodajemy pozostałą śmietanę, mąkę - niewielkimi porcjami - mleko, sól, cukier i całe jajka. Po dokładnym wymieszaniu ciasto lekko wybijamy. Powinno mieć konsystencję gęstego ciasta naleśnikowego. Po kilku ruchach ciasto jest gotowe, jednolite i gładkie. Odstawiamy w chłodne miejsce na 10 min - niech " odpocznie".
Wrzucamy ciasto, najlepiej - małą łyżeczką, na wrzącą, lekko osoloną wodę. Kluski wyjmujemy gdy, po wypłynięciu, raz się zagotują. Kładziemy bezpośrednio na wygrzane talerze i podajemy według własnych upodobań - polane masłem ze zrumienioną bułką, przygotowanym wiosennym sosem jogurtowym lub sosem jogurtowym z owocami. Doskonale smakują posypane utartym, białym serem, a dzieci najchętniej zjadają, gdy posypiemy je cukrem z cynamonem i polejemy gęstą kwaśną śmietaną.

Kluski z tartej bułki - przepis na 4 porcje

2 łyżki masła lub masła roślinnego, 1jajko, 1 żółtko, 1 łyżeczka cukru, duża szczypta soli, bardzo drobno zmielona lub przesiana przez sito tarta bułka w ilości, potrzebnej do uzyskania odpowiedniej konsystencji ciasta.
Masło ucieramy na puch, najlepiej - w głębokiej misce, dodajemy jajko, żółtko i sól. Ucieramy aż składniki się połączą.
Jeżeli kluski chcemy podać na słodko lub do mlecznej zupy - dodajemy cukier, w przeciwnym razie z cukru rezygnujemy.
Do utartej masy maślano-jajecznej dosypujemy - niewielkimi partiami - tartą bułkę w takiej ilości, by ciasto było gęste, dokładnie połączone i jednolite. Zaraz po przygotowaniu wrzucamy, najlepiej ostrą, metalową łyżką, na wrzącą, lekko osoloną wodę. Kluski są gotowe, gdy po wypłynięciu raz się zagotują.
Wyjmujemy cedzakową łyżką na wygrzane talerze. Podajemy według własnych upodobań - z pikantnymi sosami: grzybowym, pieczarkowym, pomidorowym. Doskonałe z dodatkiem pieczarek w śmietanie lub polane zrumienionym masłem i podane z dodatkiem sezonowej, lekko pikantnej surówki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przychodzisz do mnie, Panie

2026-08-04 13:40

Niedziela Ogólnopolska 32/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Jak playlisty na platformach streamingowych ułożone są hierarchicznie według popularności utworów, tak podobnie dzieje się z piosenkami religijnymi. One też migrują w świadomości muzycznej wspólnoty i zamieniają się miejscami. Jedną z najpopularniejszych, śpiewanych z lubością przez młodzież jest piosenka W lekkim powiewie przychodzisz do mnie, Panie. To prawdziwy kościelny hit. Nawiązuje wprost do dzisiejszego pierwszego czytania, ukazującego doświadczenie Eliasza, który właśnie w muśnięciu łagodnego wiatru rozpoznał Boga. Nie było Go natomiast w gwałtownych i przerażających zjawiskach. To bardzo pocieszające. Okazuje się bowiem, że Bóg nie chce straszyć człowieka, ale pragnie się nam objawiać w sposób dla nas przyjemny. Ileż razy słyszeliśmy na rekolekcjach, że trzeba zadbać o silentium sacrum – świętą ciszę, bo w niej można spotkać Boga. On się z nikim nie przekrzykuje, nie konkuruje, nie potrzebuje tuby wrzaskliwej propagandy, tylko cierpliwie mówi do naszego serca. Całymi latami. W religijnej ciszy szepcze do sumienia i wzywa do miłości. Prosi o jej odwzajemnienie. Pokój serca oddanego Bogu jest chyba największą wartością, jaką można mieć w życiu. Młodzież śpiewająca wspomnianą piosenkę ma dobrą intuicję. Rozumiemy to lepiej podczas fali upałów. Lekki zefirek w dusznym pomieszczeniu jest wybawieniem dla rozgrzanego ciała. Tchnienie Ducha Bożego działa jeszcze mocniej na doświadczającą dokuczliwego rozedrgania duszę człowieka. Modlitwa, spowiedź, Eucharystia, bliskość braci w wierze, radość wspólnoty, znaleziona odpowiedź na uporczywe pytanie, rozpoznana droga życia, dobra rada mądrego – to tylko niektóre elementy opisywanego zjawiska. Mawiamy wtedy: Pan jest wielki, alleluja, amen.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Św. Filomena. Miłość, która daje siebie

2026-08-08 20:57

Marzena Cyfert

Misterium o św. Filomenie w Gniechowicach

Misterium o św. Filomenie w Gniechowicach

Modlitwa, procesja, misterium i świadectwa pielgrzymów złożyły się na uroczystości odpustowe w Sanktuarium św. Filomeny w Gniechowicach. Ich centralnym punktem była Eucharystia pod przewodnictwem o. Damiana Stachowicza OFM.

– To jedyny w Polsce kościół pw. św. Filomeny i zarazem jej sanktuarium. Dziękujemy dziś za jej opiekę nad nami i prosimy o dalsze orędownictwo i wstawiennictwo. Jak mówił św. Jan Maria Vianney, jest to święta, której Bóg niczego nie odmawia. Ona duchowo czeka na swoich czcicieli, którzy do niej przychodzą, i wyprasza potrzebne łaski – mówił ks. Jarosław Wawak, proboszcz i kustosz sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję