Reklama

Sursum Corda

Nie będzie schizmy

Niedziela Ogólnopolska 38/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Media ostatnio mocno nagłaśniają sprawę jakoby podziału w Kościele polskim, który przebiega według linii: Ksiądz Prymas ­ o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja. Komentarze są bardzo ostre ­ w większości, albo prawie w całości, jest to atak na o. Rydzyka i Radio Maryja.
Mam przed sobą list Księdza Prymasa do wiernych archidiecezji warszawskiej wraz z dekretem, w którym ustanawia nowy sposób funkcjonowania mediów w archidiecezji przez stworzenie specjalnego instytutu o nazwie Archidiecezjalny Instytut Środków Przekazu. Instytut będzie podlegał arcybiskupowi warszawskiemu, ale także będzie współpracował z diecezjalnym Wydziałem Duszpasterstwa i Wydziałem Nauki Katolickiej. Jego zadaniem jest promowanie i głoszenie nauki Kościoła w dostępnych środkach przekazu, zgodnie z prawem kanonicznym oraz wskazaniami synodu plenarnego i archidiecezjalnego. Instytut ma zbierać informacje z życia Kościoła warszawskiego, ale także informacje ogólne, i współpracować z archidiecezjalnym Radiem Józef, które trzeba umocnić jako ważny lokalny katolicki środek przekazu. Ksiądz Prymas zaleca też powołanie w każdej parafii Kół Przyjaciół Radia Józef, którym ma przewodzić warszawska Akcja Katolicka. Dokument mówi również o dniu patronalnym tego Radia, przypadającym w św. Józefa, o zbiórkach organizowanych w wyznaczone dni na jego cele, zaleca także, by parafie zapraszały przedstawicieli tej rozgłośni do siebie, by ją promować, upowszechniać. Ksiądz Prymas chciałby też, żeby przy świątyni-wotum Opatrzności Bożej, przy idei jej budowania, pracowało Radio Józef jako radio archidiecezji warszawskiej.
Ksiądz Prymas mówi o swojej trosce o funkcjonowanie lokalnych katolickich środków przekazu, o szukaniu dla nich sponsorów, co jest sprawą ze wszech miar zrozumiałą i nieobcą żadnej diecezji ­ archidiecezja częstochowska wykazuje również wiele starań dla utrzymania archidiecezjalnego Radia Fiat czy związanego z diecezją Radia Jasna Góra.
Co z tego zrobiły środki przekazu ­ wszyscy widzimy. Dokonano kolejnej manipulacji, nagłaśniając przede wszystkim rzekomo zaistniałe zagrożenie dla Biur Radia Maryja. Owszem, jest jakby post scriptum dekretu Księdza Prymasa, podpisane przez wikariusza generalnego ­ bp. Piotra Jareckiego, w którym jest mowa o tym, że przełożeni funkcjonujących w archidiecezji Biur Radia Maryja powinni poprosić o zgodę Ordynariusza warszawskiego na prowadzenie swej działalności. Nigdzie jednak nie jest powiedziane, że Ksiądz Prymas im tej zgody nie udzieli. Więc sprawa jest jasna, natomiast media naświetliły to jako walkę między Księdzem Prymasem a o. Tadeuszem Rydzykiem, wylewając przy okazji wszystkie nagromadzone emocje na Radio Maryja. Tymczasem Ksiądz Prymas jak każdy biskup ma prawo i obowiązek uporządkowania również sfery środków przekazu w swojej diecezji i czyni to.
Zaistniała sytuacja wydaje się emitować niepokój pewnych środowisk związanych z władzą o to, żeby Polska, zwłaszcza teraz, po wizycie Ojca Świętego, nie scaliła się, bo byliśmy świadkami, jak wewnętrznie naród mówi jednym głosem.
Wszyscy wiemy, że różnorodność ubogaca. Wiedzą to także zarządzający mediami publicznymi, zezwalając na pracę różnych programów radia i telewizji. To samo jest w Kościele, gdzie przez istnienie różnorodnych mediów ­ jakże niewielki to wybór ­ każdy katolik może odnaleźć coś dla siebie. Walczący z Kościołem szukają więc każdego pretekstu, by poróżnić wiernych i doprowadzić do wyeliminowania niektórych mediów ­ zwłaszcza tych niewygodnych.
A przecież Radio Maryja służy Kościołowi, najlepszy dowód, że biskupi diecezji, w których praca duszpasterska związana z mediami była uporządkowana od początku ­ m.in. w Gdańsku i w Lublinie ­ nie mają zastrzeżeń do funkcjonowania Radia Maryja na ich terenie. Nigdy też nie zauważyłem niechęci Księdza Prymasa do o. Tadeusza Rydzyka. Owszem, każdy może mieć swoje opinie na różne sprawy, możemy też błądzić, zawsze jest przecież możliwość przejaskrawienia problemu, zwłaszcza gdy prowadzi się radio w tak trudnej sytuacji politycznej i ekonomicznej. Jest pewne, że Radio Maryja stanowi jakąś przeszkodę, bo mówi innym głosem, bo dla demokracji jest zbyt demokratyczne, gdyż każdy może znaleźć się na antenie i wypowiedzieć swoją opinię. To bardzo cenna, ale bardzo trudna praca ­ praca "bez znieczulenia". Osobiście bałbym się prowadzić takie otwarte studio, toteż podziwiam inteligencję ojców, którzy "na żywo" umieją sobie radzić z różnymi głosami. Te głosy nie przedostaną się do innego radia, na inne fale czy do czasopism, które hołdują ostremu wolnemu rynkowi lub liberalnej filozofii. Nie mówi się powszechnie o tym, że tylu jest biednych i sfrustrowanych ludzi, więc Radio Maryja jest wielką odskocznią dla społeczeństwa, a w pewnym sensie pilnuje też porządku, żeby tzw. decydenci nie robili z nami, co tylko chcą. Dlatego ci decydenci boją się Radia Maryja, bo boją się prawdy.
Tak więc myślę, że media służące ekipie rządzącej postanowiły skorzystać z każdej sposobności, by Radio to zagłuszyć. Okazją było teraz porządkowanie spraw związanych z działalnością duszpasterską w archidiecezji warszawskiej. I nie wierzmy, że jest spór między Księdzem Prymasem a Ojcem Rydzykiem. To są relacje między przełożonym a podwładnym i nie ma tu żadnej schizmy. Wierni muszą słuchać swojego biskupa i z pewnością przełożeni Radia Maryja nie będą tego kwestionować, bo sprawa jest jasna. Księdzu Prymasowi zależy na wypełnianiu swoich obowiązków biskupich w diecezji. Natomiast Radio Maryja jest rozgłośnią ogólnopolską, lecz musi pracować w obrębie prawa kościelnego.
Pamiętajmy, że Kościołowi zależy na dobru społecznym. Nie można wszystkiego zostawić na łasce tzw. biznesmenów i wielkich właścicieli. Dopiero uczymy się nowej rzeczywistości i bardzo w tym pomaga Radio Maryja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie Prezesa Stowarzyszenia Niesienia Pomocy Chorym MISERICORDIA

2026-03-25 15:07

[ TEMATY ]

archidiecezja lubelska

Archidiecezja Lubelska/archidiecezjalubelska.pl

W związku z nierzetelnymi doniesieniami medialnymi dotyczącymi budynku przy ul. Głuskiej 138 w Lublinie przekazuję następujące informacje porządkujące stan faktyczny.

Budynek od ponad 20 lat nie pełni funkcji domu kultury. W momencie przekazania go Stowarzyszeniu „Misericordia” był obiektem niewykorzystywanym, wymagającym generalnego remontu i dostosowania go do obowiązujących standardów. Stowarzyszenie objęło budynek na podstawie umowy zawartej z Gminą Głusk i poniosło koszty jego modernizacji oraz utrzymania, które łącznie w ciągu minionych lat wyniosły około 2,9 mln zł.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: Wspomagane samobójstwo z wykorzystaniem medycznych technologii sterowanej wzrokiem

2026-03-26 10:57

[ TEMATY ]

eutanazja

Toskania

Adobe Stock

We Włoszech zmarła 55-letnia mieszkanka Toskanii cierpiąca na ciężką postać stwardnienia rozsianego; paraliż nie pozwalał jej na samodzielne podanie śmiertelnego leku. Otrzymała więc od państwa urządzenie sterowane ruchem gałki ocznej, pozwalające jej na dokonanie wspomaganego samobójstwa.

Jest to czternasta osoba we Włoszech, która skorzystała z pomocy medycznej w samobójstwie. W tym kraju nie istnieją normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w przypadku wspomaganego samobójstwa dana osoba musi być zdolna do rozumienia i mieć wolną wolę, musi cierpieć z powodu nieuleczalnej choroby, powodującej niemożliwe do zniesienia cierpienia, i być utrzymywana przy życiu dzięki terapiom podtrzymującemu funkcje życiowe. Obecnie trwają prace legislacyjne w regionach, np. w Toskanii, mające na celu zalegalizowanie procedur wspomaganej śmierci, co wywołuje ostre debaty polityczne i sprzeciw. Przeciwwagę dla postępującej kultury śmierci, stanowią działania na rzecz propagowania opieki paliatywnej, terapii bólu oraz rozwoju systemu pomocy hospicyjnej, który we Włoszech dopiero raczkuje.
CZYTAJ DALEJ

Solidarność serc i sumień. Wdowy i sieroty z Ukrainy z wizytą w Częstochowie

2026-03-26 15:10

[ TEMATY ]

Częstochowa

Ukraina

Rycerze Kolumba

Maciej Orman/Niedziela

– Nie da się zapomnieć o wojnie. Można jedynie „przełączyć” na chwilę myślenie, żeby doświadczyć modlitwy we wspólnocie oraz pozytywnych emocji – powiedziała Khrystyna Pivniuk.

Ukrainka jest jedną z 30 wdów, które wraz z dziećmi – sierotami odwiedziły nasz kraj z inicjatywy Rycerzy Kolumba z Polski i Ukrainy. Na mapie ich wizyty znalazły się: Warszawa, Radom, Kraków i Częstochowa. 26 marca w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym spotkały się z abp. Wacławem Depo. Metropolita częstochowski wręczył im obrazki z wizerunkami Chrystusa Ukrzyżowanego oraz św. Jana Pawła II, a także różańce. Goście z Ukrainy uczestniczyli we Mszy św. na Jasnej Górze i zwiedzali sanktuarium. Byli też w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II. Ponadto dzieci z Ukrainy spotkały się ze swoimi rówieśnikami ze Szkoły Podstawowej nr 31 im. Orła Białego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję