Reklama

Odkrywamy Jasną Górę (17)

Sukienka Wierności

O. Jan Stanisław Rudziński OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 41/2002


Rubinowa sukienka wierności z klejnotami z XVI-XX wieku

Zwyczaj przynoszenia i ofiarowywania wotów, składanych przez pątników przed Cudownym Obrazem Matki Boskiej Jasnogórskiej, należy do najbardziej charakterystycznych praktyk religijnych w Sanktuarium Jasnogórskim. Racje te wypływają ze szczególnego kultu oddawanego Cudownemu Wizerunkowi Matki Bożej, czczonej jako Regina Poloniae, w opinii narodu przez wieki utożsamianej ze świętym symbolem niepodległej ojczyzny. Zwyczaj składania darów przed Obrazem Matki Bożej poprzedza bizantyjsko-ruska tradycja przyozdabiania cudotwórczych ikon drogocennymi ozdobami. Ten zwyczaj utrwalił się już w XV wieku, co potwierdzają najstarsze dokumenty, wśród których na pierwszym miejscu należy wymienić znaną nam z poprzednich odcinków historię Cudownego Obrazu Translatio Tabulae. Od początku XVIII wieku Obraz przystrajano tzw. sukienkami, z których do dziś zachowały się dwie: sukienka brylantowa i rubinowa. W zbiorach jasnogórskiego skarbca obecnie znajduje się siedem sukienek. Oprócz dwóch wspomnianych, są sukienki wykonane z okazji różnych wydarzeń: Koronacji Obrazu Matki Bożej w 1910 r., Millennium Chrztu Polski w 1966 r. oraz Jubileuszu 600-lecia Sanktuarium w 1982 r. Ozdabianie świętego Wizerunku sukienkami może mieć znaczenie symboliczne, a źródłem tego może być pewne wydarzenie biblijne. Przyobleczenie Elizeusza przez proroka Eliasza przez narzucenie nań swego płaszcza (por. 1 Krl 19, 19) miało być znakiem powołania i udzielenia swemu uczniowi ducha i daru prorockiego. Bóg uczynił ten płaszcz skutecznym symbolem i złożył w nim cudowną moc: Eliasz zwinąwszy swój płaszcz, uderzył wody Jordanu, które się rozdzieliły w obydwie strony i pozwoliły mu wraz z jego uczniem przejść łożysko rzeki suchą nogą. Ten sam cud powtórzył Elizeusz z płaszczem, któremu pozwolił spaść Eliasz, gdy wznosił się do nieba. Gdy uczniowie zobaczyli ten cud, zawołali: "Duch Eliasza spoczął na Elizeuszu" (por. 2 Krl 2, 13-15). Obrazowy język Biblii posługuje się często określeniem "szata" dla wyrażenia cech, które tkwią w człowieku, albo zbawienia (Ps 132, 16; Iz 61, 10; Ba 5, 1) czy przekleństwa (Ps 109, 18), które Bóg rozdziela według zasług. "Niech się kapłani Twoi odzieją w sprawiedliwość" (Ps 132, 9). Św. Paweł nazywa Chrystusa Szatą, którą powinni przywdziać ochrzczeni, zanurzając się w wodzie powtórnego narodzenia (por. Ga 3, 27; Rz 13, 14). Dlatego - powiada Orygenes - "kto nie jest obleczony w Jezusa Chrystusa, ten jest nagi". Szatą Chrystusa jest nie tylko Jego człowieczeństwo, ale również Jego Ciało Mistyczne - Kościół. Można zatem odnieść te porównania do Maryi w Obrazie jasnogórskim, i w takiej symbolice traktować sukienki, które go ozdabiają.
Każdego roku w Wielkim Tygodniu, w Wielki Czwartek, ojcowie i bracia paulini uroczyście dokonywali obrzędu zmiany sukienki. Przy słowach Litanii Loretańskiej śpiewanej po łacinie wyjmowano Cudowny Obraz, czyszczono i nakładano sukienkę. Zwyczaj ten jest praktykowany i dzisiaj, na Obraz nakłada się tylko dwie sukienki: brylantową i rubinową.
Sukienka rubinowa, która co drugi rok zdobi Cudowny Wizerunek Matki Bożej, nazywana jest także sukienką wierności. Współcześnie umieszczono na niej 214 obrączek ślubnych złożonych jako wota. Ale najwięcej jest na niej biżuterii ozdobionej rubinami, a więc kamieniami, które ze względu na czerwony kolor symbolizują Mękę Chrystusa. Ale na tej sukience znajduje się pewien szczególny i rzadki klejnot. Jest nim buteleczka na wonności wykonana z olbrzymiej perły, a właściwie z dwóch zrośniętych ze sobą pereł. Wykonana została prawdopodobnie we Włoszech w XVII wieku. Patrząc na ten klejnot rzemiosła artystycznego, nie sposób pominąć jego symbolikę. Chrystus swoją naukę określa jako perłę, której nie należy rzucać przed wieprze (por. Mt 7, 6). Podobnie w przypowieści z kupcem poszukującym drogocennych pereł - perły symbolizują królestwo Boże (por. Mt 13, 45). Eschatologiczne miejsce szczęścia - niebiańska Jerozolima posiada bramy - wzniesione każda z jednej perły (por. Ap 21, 21). Perła w sensie przenośnym została ukazana w Dziejach Piotra i Dwunastu Apostołów, dziele pochodzącym ze zbioru tekstów z Nag Hammadi. Występujący tam sprzedawca pereł oznacza samego Jezusa, perła zaś symbolizuje Jego naukę. Ks. Stanisław Kobielus w swym Bestiarium chrześcijańskim, cytując traktat Fizjologa, podaje obszernie symbolikę perły. Tę symbolikę można odnieść do Najświętszej Maryi Panny. Fizjolog pisze, że "tak jak powstają perły, tak i Najświętsza Maryja była nieskalana żadnym brudem. Ponieważ święty błysk z nieba, Syn i Słowo Boże, wniknął do czystej muszli, Matki Bożej, i zmienił Ją w perłę, o czym napisano: Przez grom z nieba wydała na świat perłę Chrystusa". Perła w tekstach pisarzy chrześcijańskich symbolizuje dziewictwo Matki Bożej. Jak małża wynurza się z dna morza, otwiera się na wniknięcie w nią rosy, a następnie rodzi się w niej perła, tak Najświętsza Maryja Panna udała się z domu swego ojca do świątyni Boga i przyjęła rosę niebieską, czyli otwarła się na słowa Anioła podczas Zwiastowania, poczynając perłę, którą jest Chrystus.

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PKW podało wyniki wyborów do Sejmu ze 100 proc. komisji

2019-10-14 19:16

wpolityce.pl

W niedzielnych wyborach do Sejmu PiS uzyskał 43,59 proc. głosów, Koalicja Obywatelska - 27,40 proc., SLD - 12,56 proc., PSL - 8,55 proc., a Konfederacja - 6,81 proc – podała Państwowa Komisja Wyborcza.

Screen TVP Info

PKW poinformowała, że komisje okręgowe będą teraz ustalać wyniki wyborów w okręgach. Około godziny 20 ogłoszone zostaną oficjalne wyniki wyborów do Sejmu i Senatu.

Jak mówił przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wiesław Kozielewicz, w niedzielnych wyborach do Sejmu na wszystkie listy kandydatów na posłów oddano łącznie 18 470 710 ważnych głosów.

Na PiS zagłosowało 8 051 935 osób, czyli 43,59 proc. Z kolei na Koalicję Obywatelską oddano 5 060 355 głosów, co stanowi 27,40 proc.

Komitet wyborczy SLD skupiający również Wiosnę i Lewicą Razem zdobył 2 319 946 głosów, czyli 12,56 proc. Na komitet wyborczy PSL oddano 1 578 523 głosy, co stanowi 8,55 proc. Piąte miejsce zajęła Konfederacja, na którą oddano 1 256 953 głosy, co daje im wynik 6,81 proc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem