Reklama

Pamiętać o Monte Cassino

Niedziela Ogólnopolska 50/2002

P. Irena Anders z grupą pielgrzymów na Monte Cassino

P. Irena Anders z grupą pielgrzymów na Monte Cassino

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Było to dla mnie ogromne przeżycie. A zarazem radość z powodu uczestniczenia w polskiej Mszy św. na Monte Cassino" - tak podzieliła się swoimi wrażeniami i uczuciami p. Irena Anders, wdowa po gen. Władysławie Andersie, która uczestniczyła we Mszy św., odprawionej 25 listopada br. na cmentarzu żołnierzy polskich na Monte Cassino. We Mszy św., której przewodniczył ks. Marian Morga - proboszcz parafii św. Franciszka z Asyżu w Toporowie, w archidiecezji częstochowskiej, uczestniczyli: Irena Anders, Renata Sapieżyna z rodu książęcego Sapiehów i osoby im towarzyszące oraz pielgrzymi z archidiecezji częstochowskiej, a także Polacy mieszkający poza granicami kraju - w Niemczech, Ameryce, Wielkiej Brytanii. Byli także przedstawiciele wojska polskiego na czele z mjr. Kazimierzem Borkowskim wraz z jego rodziną.
Wszyscy obecni wzięli udział w Apelu Poległych, który odbył się dla upamiętnienia bohaterskiej śmierci żołnierzy polskich poległych w bitwie o Monte Cassino. W czasie apelu recytowano wiersze, śpiewano patriotyczne pieśni. Uczestnicy złożyli wiązankę biało-czerwonych kwiatów i zapalili znicze na grobach żołnierzy. "To miejsce szczególne, o którym nie wolno zapomnieć, Polska i Europa muszą o nim pamiętać" - powiedziała, dzieląc się swoimi refleksjami, p. Irena Anders. Rzeczywiście - to miejsce szczególne. Tu bowiem 18 maja 1944 r. rozegrał się jeden z decydujących etapów II wojny światowej i klęski Niemiec. Zwycięska bitwa II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych, dowodzonego przez bohaterskiego gen. Władysława Andersa, zapisała kolejną chwalebną kartę żołnierza polskiego. Warto przypomnieć, że sławne zwycięstwo II Korpus Polski okupił dużymi ofiarami. Na samym cmentarzu pod klasztorem Monte Cassino spoczęło 117 oficerów i 884 szeregowych. Wokół Krzyża Virtuti Militari, u stóp wojskowego cmentarza widnieje napis, który przypomina ich ofiarę: "Za naszą i waszą wolność, my, żołnierze polscy, oddaliśmy duszę Bogu, ciało ziemi włoskiej, a serce Polsce. Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie".
To szczególne miejsce 18 maja 1979 r. nawiedził także Ojciec Święty Jan Paweł II, który wówczas powiedział m.in.: "Na Monte Cassino walczył żołnierz polski, tu ginął, tu przelewał swoją krew z myślą o Ojczyźnie, która dla nas tak bardzo umiłowaną jest Matką właśnie dlatego, że miłość do niej tylu domaga się ofiar i wyrzeczeń".
Gen. Władysław Anders to ważna i wielka postać zapisana na trwałe w sercach Polaków i dziejach Ojczyzny. Zmarł 12 maja 1970 r. w Londynie. Zgodnie z wolą, został pochowany wśród swoich żołnierzy na Monte Cassino. Warto wciąż przypominać, że gen. Władysław Anders nie tylko zdobył ze swoimi żołnierzami Monte Cassino, ale zdołał uratować i wyprowadzić z terenów ZSRR, z "nieludzkiej ziemi", ok. 114 tys. Polaków deportowanych tam przez władze sowieckie na rozkaz Stalina. W ostatniej grupie w 1943 r. było ok. 18 tys. dzieci i młodzieży. Wśród nich znalazła się s. Teresa Jasionowicz, była przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, która opisała swoje wspomnienia w książce pt. Pamiętam i nie pamiętam... Tak wspomina gen. Andersa: "Imię jego zapisało się głęboko w sercach tych, którzy - jak ja - zostali wyrwani z nieludzkiej ziemi (...), dzięki jego geniuszowi mogę dzisiaj, jako zakonnica, dawać świadectwo o tym, co przeżyli Polacy zesłani na nieludzką ziemię w ZSRR podczas drugiej wojny światowej".
Niech nasza pamięć o Monte Cassino i gen. Andersie będzie jakby żywym dopisywaniem ostatniego rozdziału do wspomnień Generała, wydanych w książce pt. Bez ostatniego rozdziału.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ważne jest, aby modlić się o silniejszą wiarę

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pexels.com

Rozważania do Ewangelii Mt 17, 14-20. <- KLIKNIJ

Sobota, 8 sierpnia. Wspomnienie św. Dominika, prezbitera.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odprawi Mszę św. w sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Genazzano

2026-08-08 13:37

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Jak poinformowała Prefektura Domu Papieskiego, w poniedziałek 7 września o godz. 18.00 Ojciec Święty odprawi Mszę św. w sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Genazzano. Będzie to wigilia święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia zostanie odsłonięty obraz przedstawiający Leona XIV modlącego się przed wizerunkiem Matki Bożej - podaje Vatican News.

Genazzano to niewielka miejscowość leżąca ok. 40 km od Rzymu. W czasach Cesarstwa Rzymskiego była miejscem wypoczynku, a w średniowieczu stała się miasteczkiem należącym później do feudalnych dóbr rodu Colonna. Znajduje się tam sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady, niegdyś niewielki kościół poświęcony Najświętszej Maryi Pannie, który w XIV wieku powierzono augustianom.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję