Reklama

Osioł trojański

Niedziela Ogólnopolska 27/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera




Pisząc o problemie negatywnego i przekłamanego przedstawiania rzeczywistości, chciałbym skomentować artykuł prof. Z. Krasnodębskiego, opublikowany 14 czerwca 2003 r. w Rzeczpospolitej pt. Osiołkowi w żłoby dano, jak również artykuł K. L. Woodwarda - Sprzeczność: Europa bez chrześcijaństwa (An Oxymoron: Europe Without Christianity), opublikowany w New York Times 14 czerwca br.
Prof. Krasnodębski słusznie pisze, że Niemcy i Francuzi zarzucają Amerykanom, że wbrew prawu międzynarodowemu forsują własne interesy, a sami próbują narzucić swoją wolę innym państwom, których zdanie lekceważą. Naturalnie, z polskiego punktu widzenia Paryż i Berlin postępują niedemokratycznie, gdy podkreślają, że tylko oni reprezentują całą Europę i że to, co zdecydują, jest równie dobre dla wszystkich Europejczyków, których w ogóle nie pytają o opinię.
Prof. Krasnodębski zauważa, że Polska, popierając USA, "potwierdziła" w oczach niemieckiej opinii publicznej, że jest nie tylko "osłem trojańskim Ameryki", ale również "mocarstwem z łaski Ameryki,... na którym Europa nie może polegać". Samo przekręcenie wyrażenia "koń trojański" w "osła trojańskiego" jest złośliwym wyrazem poczucia wyższości wobec Polaków i Polski, które kultywują m.in. Francuzi, Niemcy, Żydzi i inni. Pamiętamy doskonale okres antypolskich dowcipów przedstawianych głównie przez żydowskich "stand-up comedians", na które zresztą była odpowiedź, że są one wyrazem nadziei dowcipnisiów, że jest ktoś głupszy od nich samych.
Francuskie i niemieckie wyrazy niezadowolenia wcale nie oznaczają, że UE nie ceni sobie prounijnych wyników referendum w Polsce. Tak Francja, jak i Niemcy doskonale wiedzą, że UE bardzo skorzystała z lat wolnocłowego eksportu do Polski i że będzie więcej korzystać niż Polska z przyszłej obecności Polski w Unii.
Jest rzeczą ważną dla Polski, że Ameryka osłabia pozycję Rosji w Azji Środkowej, a zwłaszcza w rejonie Morza Kaspijskiego. Ten stan rzeczy może dać okazję do porozumienia Warszawy z Kijowem i do przyszłej inicjatywy polskiej, mającej na celu wciągnięcie Ukrainy do UE i do NATO. Ukraina powinna z pomocą Polski wyrwać się z rosyjskiej dominacji ekonomicznej i politycznej. Trzeba pamiętać, że od wieków największym zagrożeniem dla Polski była Rosja oraz wszelkie porozumienia rosyjsko-niemieckie kosztem Polski. Ukraina nie uzależniona od Rosji byłaby bardzo ważna dla polskiego bytu narodowego.
Warto przy tym pamiętać, że przez następne pokolenie, nim dojdzie do powszechnego przestawienia się na "czystą" energię wodorową, nafta będzie nadal odgrywać zasadniczą rolę - jako surowiec strategiczny. I tu trzeba zauważyć, że dostęp Ameryki do wielkich zasobów ropy Morza Kaspijskiego i Azji Środkowej siłą rzeczy zmniejszy strategiczne znaczenie nafty Bliskiego Wschodu, jak i krajów, w których ta nafta się znajduje. Tego rodzaju rozwój sytuacji byłby korzystny dla ustanowienia hegemonii Izraela na Bliskim Wschodzie, jako jedynej tam potęgi nuklearnej. Byłoby to spełnieniem marzeń imperialistów izraelskich, jak i ich sprzymierzeńców wśród syjonistów - chrześcijan w Ameryce, którzy mówią, że "American Bible Belt is Israel´s Safety Belt" - Na nowo urodzeni amerykańscy chrześcijanie są pasem bezpieczeństwa Izraela.
Doczekaliśmy się czasów, kiedy inicjatywy polityczne USA bardziej przerażają świat niż dawne groźby sowieckie. Prof. Krasnodębski opisuje, jak w Niemczech z jednej strony oskarżają prezydenta Busha o "unilateralne forsowanie własnych interesów", a z drugiej - że ulega on "politycznemu mesjanizmowi", że "prowadzi krucjatę" powodowaną religijnym fanatyzmem i że jest on, a nie Bin Laden, "najbardziej niebezpiecznym fundamentalistą religijnym". Tak więc "Europa wybrała nie tylko postheroiczny, ale i postreligijny styl kulturowy, czego najlepszym dowodem jest preambuła konstytucji europejskiej".
Woodward opisuje w The New York Times, jak debata nad proponowaną konstytucją europejską, która ma rządzić życiem 450 mln Europejczyków, zaogniła się, gdy doszło do kwestionowania roli Opatrzności Bożej oraz chrześcijaństwa w formowaniu się "wartości", które stworzyły wspólną kulturę i dziedzictwo Europy.
Ojciec Święty wypowiedział się jasno, że nie tylko rola chrześcijaństwa w tworzeniu kultury europejskiej musi być wymieniona, ale również fakt, że chrześcijaństwo jest główną więzią między Europą Wschodnią a Zachodnią. Pretekstem do pominięcia chrześcijaństwa i Boga w preambule jest obecność 15 mln muzułmanów w Europie Zachodniej oraz starania się samej Turcji o członkostwo w Unii. Nie mówi się o tym, że nie muzułmanie, ale Żydzi mają duży wpływ na zachodnie media i oni właśnie kultywują nienawiść do Kościoła katolickiego i całego chrześcijaństwa. W Ameryce używają nawet wyrażenia "Kulturkampf" do scharakteryzowania stosunku Żydów do Kościoła katolickiego w USA.
Woodward pisze, że jak dotąd "sekularyści" wygrali i powołują się na "kulturalne, religijne i humanistyczne dziedzictwo Europy". Krytykując to stanowisko, cytuje on historyka europejskiego średniowiecza - Christophera Dawsona: "Samym trzonem kultury jest kult, który w Europie stanowiło chrześcijaństwo. Z tego powodu chrześcijaństwo bezkonkurencyjnie ma prawo do zajmowania głównego miejsca wśród źródeł kultury europejskiej".
Ironią losu jest, że były prezydent Francji Valéry Giscard d´Estaing, praktykujący katolik, wypełniając swój mandat polityczny, zablokował wspominanie Boga i chrześcijaństwa w tekście preambuły do konstytucji europejskiej, w której proponowano, zresztą bezskutecznie, wzmiankę o "humanizmie" cywilizacji grecko-romańskiej i zaraz po nim oświecenie XVIII wieku. Pyta więc Woodward: "Po co wspominać Boga jako źródło wartości kultury europejskiej, kiedy większość Europejczyków uważa, że najważniejszy jest pieniądz?". Próba odwoływania się w konstytucji UE do wartości oświecenia jednoznacznie kojarzy się za to z głównymi twórcami jego ideologii, którzy należeli do wrogiego Kościołowi wolnomularstwa (masonerii).
Preambuła ignoruje wkład chrześcijaństwa w główne wartości kultury europejskiej, takie jak: "główna rola osoby ludzkiej i praw człowieka, jak również respekt dla prawa, który jest podstawą kultury europejskiej". Prawo kanoniczne Kościoła katolickiego jest najstarszym systemem prawnym Zachodu, który to system był w mocy długo przed powstaniem państw narodowych (nation states) i oparł się w głównej mierze na prawie rzymskim, które przeniósł do naszych czasów.
Woodward pisze, że preambuła do nowej konstytucji europejskiej wychwala językiem francuskiego oświecenia "podstawowy humanizm: równość ludzi, wolność i respekt dla rozumu... Ale - jak wszyscy dobrze wiemy - «humanizm» oderwany od religii załamał się w Blitzkriegu i zniknął w Oświęcimiu... Pomijanie chrześcijańskich podstaw kultury Zachodu jest moralnie i intelektualnie nieuczciwe".
Woodward wyraża nadzieję, że na spotkaniu szczytu w Grecji prawda historyczna będzie uznana i "zdrada urzędników brukselskich" będzie potępiona i odrzucona w imię prawdy, bo "jaką przyszłość może mieć zjednoczona Europa, która zakłamuje swoją własną przeszłość?".
Można więc zapytać, czy to jednak nie biurokraci brukselscy zasługują na miano "osłów trojańskich" sekularyzmu w Unii Europejskiej?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Francja: to Kościół Leona, żyjący Chrystusem i dzielący się Nim

2026-10-02 20:16

[ TEMATY ]

Francja

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Abp Éric de Moulins-Beaufort, metropolita Reims.

Abp Éric de Moulins-Beaufort, metropolita Reims.

Podczas wizyty we Francji Leon XIV zaprezentował swoją wizję Kościoła. Jest ona zakorzeniona w życiu duchowym: Kościół ma być skoncentrowany na Chrystusie, a zarazem wychodzić z Nim do świata. Wskazuje na to były przewodniczący Episkopatu Francji, podsumowując wizytę Ojca Świętego. Podkreśla, że wydarzenia takie jak Msza na Polach Elizejskich, miały charakter eschatologiczny.

Msza na Polach Elizejskich to symbol
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję