Reklama

Ludzie mówią

Niedziela Ogólnopolska 30/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera


Ludzie mówią: Nie daj się ogłupić mediom! Myśl samodzielnie...
Jadę w niedzielę na spotkanie z rolnikami, którzy od ponad 20 lat pielgrzymują w lipcu na Jasną Górę. Powinnam napisać, że jadę się spotkać z dziećmi rolników, bo to wyłącznie młodzi, rozpromienieni i entuzjastycznie nastawieni do świata ludzie. Idą setki, głównie deszczowych w tym roku, kilometrów, niosąc z sobą to, co zawsze mnie ujmuje w pielgrzymkach: życzliwość, serdeczność, dobroduszność, bezpretensjonalność oraz swoisty wdzięk. Moi rozmówcy są tym razem inni. Nazywają siebie „pielgrzymką trucicieli” albo „chodzącym zagrożeniem epidemiologicznym”. Żartują, że odważna ze mnie niewiasta, skoro nie obawiam się podać im ręki. W pierwszej chwili nie bardzo wiem, o co im chodzi. - I chwała Bogu - słyszę tubalny głos księdza - inaczej pewnie uciekłabyś, gdzie pieprz rośnie. I słyszę, co następuje: Mieli w trakcie wędrowania potężne zatrucie. 30 osób na 400 uczestników wylądowało w szpitalu pod kroplówką. Sanepid zareagował natychmiast, przeprowadził kontrolę, pobrał próbki, zajrzał nawet do garnków i na wszelki wypadek... radził rozwiązać pielgrzymkę. Ludzie się uparli - chcą iść dalej. Lokalne gazety wyolbrzymiły rozmiar zdarzenia. Napisali, że hospitalizowano 200 osób. Zrobił się szum. Sensacja, afera i co tam jeszcze... Służby sanitarne ostrzegały każdą kolejną gminę przed nadciągającym niebezpieczeństwem. Gospodarze po wioskach odmawiali noclegów i poczęstunku, ekspedientki w sklepach w panice zakładały maski i gumowe rękawice, ludzie kazali wycierać pielgrzymom buty w specjalne wycieraczki, dezynfekowali pomieszczenia, w których przebywali, wydzielali im miejsca do nocowania. Ale nawet to czynione było niechętnie, na wyraźne polecenie zwierzchników. Ktoś opowiada, że gdy pogłaskał wiejskiego psiaka, usłyszał: - Nie dotykaj, bo zarazisz. Przewodnicy pielgrzymki dopominali się od Sanepidu odpowiedzi na pytanie, co ich zaatakowało. - Sanepid nie wiedział. Chyba salmonella. Chyba... Ksiądz przewodnik jest pewny, że już się nie dowiemy, co to było. Ot, przykrość, ale i nauka, doświadczenie, bardzo konkretny obraz Polski. Jakiś młodzian mówi filozoficznie, że skoro zaufaliśmy Chrystusowi, to trzeba takie sytuacje znosić z pokorą i uśmiechem. Łatwo powiedzieć, myślę sobie. - Ważne jest - słyszę innego chłopaka - żeby pamiętać tylko tych, którzy nie przelękli się, nie odrzucili nas w taki manifestacyjny sposób, chcieli, jak co roku, ugościć. Co istotne i ważne dla wszystkich zainteresowanych - nikt z hospitalizowanych nie wrócił do domu. Idą dzielnie. Cieszy ich, że za chwilę będą w Częstochowie. Nie mają żalu do przestraszonych ludzi, którym naopowiadano bzdur o zarazie. Żal mają do dziennikarzy, którzy nawet nie przyjechali do nich porozmawiać. Wyssali wszystko z palca, zgodnie z brukową zasadą, że dobra jest tylko zła wiadomość.
Nie daj się ogłupić mediom. Myśl samodzielnie...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Put do ministrantów i lektorów: Jesteśmy bardzo dumni z waszej posługi

2026-04-25 16:25

[ TEMATY ]

Rokitno

Karolina Krasowska

Bp Put udzielił błogosławieństwo do funkcji lektora ponad 100 ministrantom

Bp Put udzielił błogosławieństwo do funkcji lektora ponad 100 ministrantom

„Przy ołtarzu uczniowie – w świecie misjonarze” - pod takim hasłem w sanktuarium w Rokitnie 25 kwietnia odbyła się Diecezjalna Pielgrzymka Liturgicznej Służby Ołtarza.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś na Kasprowym Wierchu: góry mają moc nawracania

2026-04-25 19:53

[ TEMATY ]

kard. Ryś

Kasprowy Wierch

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

W górach nie potrafisz się nie pomodlić, bo jest tu tak wyjątkowo. Góry mają moc nawracania - powiedział kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. przy ołtarzu polowym na Kasprowym Wierchu nieopodal tamtejszego Obserwatorium Meteorologicznego. Metropolita krakowski uczestniczył w sobotę 25 kwietnia w XVIII Spotkaniu Przyjaciół Kasprowego Wierchu.

Kard. Grzegorz Ryś przyznał, że lubi odprawiać Msze św. na różnych górskich szczytach, ma ich już na swoim koncie sporo, wymienił m.in. Rysy. - Po co w górach odprawiać Msze św.? One przecież same nie zaśpiewają Chwała na wysokości. Potrzebujemy tutaj wyjść, by one - te wszystkie szczyty dookoła - mogły pomodlić się naszymi ustami - zauważył kard. Grzegorz Ryś. - W górach nie potrafisz się nie pomodlić, bo tak tutaj jest wyjątkowo, w końcu góry mają moc nawracania - podkreślił hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Papież nawiedzi relikwie św. Augustyna i św. Franciszki Cabrini

Leon XIV 20 czerwca uda się do grobu świętego, którego nazywa swoim „ojcem i mistrzem”. Będzie modlił się też przy relikwiach św. siostry Franciszki Cabrini w pobliskim Sant’Angelo Lodigiano. Wizytę w Pawii rozpocznie od spotkania z dziećmi leczonymi onkologicznie - informuje Vatican News.

Leon XIV spotka się z dziećmi leczonymi w Narodowym Centrum Hadronoterapii Onkologicznej (CNAO) oraz z ich rodzicami w Pawii. Papież pozdrowi także personel medyczny i dyrekcję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję