Reklama

Odsłony

Memento mori = memento vitae

Niedziela Ogólnopolska 46/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera





Dopiero twarzą w twarz ze śmiercią można poczuć smak i urok życia.
Nie poczują go ani ci, co uciekają nawet przed myślą o umieraniu, ani ci, co uciekają przed życiem w śmierć. Rzadko mówi się o umieraniu dzieci, ale to one poznają nagle tajemnicę i mądrość życia, kiedy jeszcze tak naprawdę żyć nie zaczęły, a już im się urywa jego nić.

Reklama

Wróciłem do książeczki Oskar i pani Róża, która jest zbiorkiem listów do Pana Boga 10-letniego Oskara umierającego na raka. Namówiła go do ich napisania pani Róża, była zapaśniczka pracująca jako wolontariuszka w szpitalu. Powiedziała, że może on jeden dzień przeżywać tak, jak dziesięć lat, więc Oskar w ciągu 11 dni przeżywa przyspieszone dojrzewanie, miłość i starość. Pierwszy list zaczyna tak: „Jestem Oskar, mam 10 lat, podpaliłem psa, mieszkanie (zdaje się, że upiekłem złote rybki)… Nazywają mnie Jajogłowym, wyglądam na 7 lat i mieszkam w szpitalu z powodu raka i nigdy się do Ciebie nie odzywałem, bo nawet nie wierzę, że istniejesz”.
A potem w kolejnych listach przedstawia rzeczy zarówno pogodne, jak i smutne. Oskar po śmierci swojej kochanej Peggy Blue przeżywa wizytę Pana Boga, który zdradza mu sekret: że codziennie tak należy oglądać świat, jakby się go oglądało po raz pierwszy. I Oskar tego doznaje: „Wpatrywałem się w światło, w kolory, drzewa, ptaki… Czułem, jak powietrze wpada mi w nozdrza… Słyszałem głosy rozbrzmiewające na korytarzu jak pod kopułą katedry. Czułem, że żyję. Drżałem z rozkoszy. Co za radość żyć. Byłem zachwycony…”. Potem pisze: „Dzisiaj dobijam setki. Próbowałem tłumaczyć rodzicom, że życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się je niemal odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć. Ja, który mam sto lat, dobrze wiem, o czym mówię. Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się wykazać, żeby docenić życie. Musi być wyrafinowany, stać się po trosze artystą. Byle kretyn może cieszyć się życiem w wieku 10-20 lat, ale kiedy ma się 100 lat, kiedy już nie może się ruszać, musi uruchomić inteligencję…”. Chłopiec umarł, zostawiając przy łóżku kartonik, a na nim: „Tylko Bóg ma prawo mnie obudzić.”

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Anna Kamieńska wkłada w usta Janusza Korczaka takie zdanie: „Lekarz wie, jak umierają dzieci. One są mądre, mądrzejsze od starych, którym się już miesza w głowie. Dzieci, które umierają, robią się od razu stare. Wiedzą więcej od nas. I one są ubogie. One są u Boga, wiedzą, że przyjdzie, co ma przyjść i że On ich nie opuści. A nawet, jakby miał opuścić, to jeszcze coś wymyśli, żeby warto było i żyć, i umrzeć. Bo jeśli nie warto umrzeć, to i żyć nie warto. Po tej stronie widać to wyraźnie”.

Święci umierają jak dzieci… Św. Franciszek wezwał do siebie lekarza i spytał go: „Powiedz, czy moja śmierć się zbliża?”. Na to lekarz szeptem: „Tak, ojcze”. Wtedy Franciszek zamknął oczy i zaczął układać ostatnią zwrotkę swojej Pieśni słonecznej. Potem podyktował jej słowa: „Bądź pochwalony, Panie, przez naszą siostrę śmierć cielesną, której żaden człowiek ujść nie zdoła. Biada tym, którzy w grzechu śmiertelnym konają, błogosławieni ci, którzy odnajdą się w świętej Twej woli, albowiem po raz drugi śmierć im krzywdy nie zrobi”. Napisano potem, że śmierć przyjął śpiewając.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: nadzieja jest światłem, które nas prowadzi

2026-09-27 22:34

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.

Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odleciał z Francji do Rzymu

2026-09-28 19:40

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

odleciał do Rzymu

Vatican Media

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

O godz. 19.33 samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wystartował z lotniska Metz-Nancy-Lorraine, kończąc czterodniową podróż apostolską Papieża do Francji. Ostatni dzień wizyty przyniósł mocne wezwania dotyczące przyszłości Europy. Leon XIV apelował o przerwanie „łańcucha urazy”, wzywał religie do „rozbrajania serc i słów” oraz przypomniał o chrześcijańskich korzeniach kontynentu.

Leon XIV zakończył podróż apostolską do Francji. W tym kraju o głębokich chrześcijańskich korzeniach przebywał od 25 do 28 września 2024 r. Odwiedził Paryż, w tym siedzibę UNESCO, sanktuarium w Lourdes oraz Metz - rodzinne strony kandydata na ołtarze i współtwórcy zjednoczonej Europy Roberta Schumana.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję