Reklama

Ludzie mówią

Katarzyna Woynarowska
Niedziela Ogólnopolska 8/2005

Zamarzło już prawie 100 osób. Dla bezdomnych mróz to jak wyrok śmierci. Na zewnątrz nie mają szans na przetrwanie.
Niedawno w taką właśnie mroźną noc do sąsiedniego bloku wezwano policję. Trzeba było usunąć dwóch pijaniutkich, śmierdzących, hałaśliwych i dzikich lokatorów z ostatniego piętra, którzy rozłożyli sobie przybrudne kocyki i śpiwory między mieszkaniem 24 a 25, po czym zaczęli spożywać alkohol i śpiewać pieśni partyzanckie. Nie protestowali, gdy policjanci wsadzali ich do samochodu. Grzecznie tytułowali funkcjonariuszy per „panie władzo”. Zaparli się dopiero wtedy, gdy usłyszeli, dokąd zostaną zawiezieni. Przytulisko oznaczało resztę nocy w abstynencji, co wydało się obu panom męką nie do wytrzymania. „Za jakie grzechy?”- dochodziło już z wnętrza radiowozu.
Przytuliska przepełnione. Materace rozkłada się, gdzie popadnie - w jadalniach, korytarzach, łazienkach. Władze kilku miast uruchomiły dodatkowe lokale. Nikt nie zamarznie! - zapewniają pracownicy samorządowych i pozarządowych instytucji. Dlaczego więc bezdomni, tak głupio, tak nierozsądnie, nie chwytają wyciągniętych do nich dłoni?
Środek miasta, para starszych ludzi i drewniany wózek pełen jakichś starych szpargałów, zwieńczony uszkodzonym bujanym fotelem. Oni sami okutani w niezliczoną ilość odzienia. Ta scena odbywa się zimą niemal codziennie. Ktoś dobroduszny, empatyczny, kto nie umie przejść koło ludzkiego nieszczęścia i opuszczenia obojętnie, próbuje pomóc parze staruszków. I takich ludzi jest - co budujące - naprawdę sporo. Tłumaczeniom, namawianiom, czasem nawet jakimś fizycznym mocowaniom się nie ma końca, bo przecież czeka na nich w przytulisku, w domu opieki społecznej wolne miejsce, oddzielny pokój, gdzie spokój i cisza, ciepło i gorąca strawa. Gdy temperatura spadła poniżej - 15ºC, przyjechała straż miejska. Chłopcy uparli się, że nie zostawią biedaków na pastwę mrozu. Nie udało się. Staruszkowie zareagowali na tę próbę, jak na wszystkie poprzednie, strasznym gniewem, wyzwiskami, wygrażaniem pięściami, pluciem, drapaniem i groźbami o „rzuceniu klątwy”. Jeden ze strażników krzyknął:
- Ludzie, przecież krzywdy wam tam nie zrobią!
- Jak to nie?! - odwrzeszczał staruszek. - Wolność, wolność nam zabiorą!!!
Spór nabrał więc charakteru fundamentalnego.
Przypomniałam sobie rozmowę z zakonnikiem z przytuliska. Pomaga ludziom ulicy od lat 90. Takie znajomości rodzą gorycz. Mówił o niej, o gorzkim smaku niemocy, o bezradności, urabianiu sobie rąk po łokcie, by komuś wyprostować życie, dać szansę na normalność - chociaż cień szansy, jeśli więcej nie można. Opowiadał też o tym, jak ten ktoś lekceważy to, odrzuca ze źle skrywaną nonszalancją, bagatelizuje cały mozół i trud, cały ten świat podany na tacy. Bo są granice tej pomocy. Nie finansowe, nie prawne, nie instytucjonalne - chodzi o granice, które stawia człowiek.
Dlatego dwóch pijaniutkich spod numerów 24 i 25 wróciło po kilku godzinach na inną klatkę, tym razem dobrali się do jakiejś piwnicy.
Staruszkowie zacumowali swój wózek w zaułku przejścia podziemnego.
Wybrali swój los, swój sposób opowiedzenia światu o swym istnieniu.
Mają do tego prawo.
A my? My, tak na wszelki wypadek, czy nam się to podoba, czy nie, musimy nieustannie próbować zabrać ich do przytuliska w kolejną mroźną noc.

Odnaleziono ciało jednego z grotołazów zaginionych w Jaskini Wielkiej Śnieżnej

2019-08-23 07:27

PAP

W Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach ratownicy TOPR odnaleźli ciało jednego z dwóch poszukiwanych od soboty grotołazów – poinformował w czwartek po godz. 22 ratownik dyżurny TOPR Krzysztof Długopolski.

sceerszot/AIP

Od soboty w Jaskini Wielkiej Śnieżnej nieprzerwanie trwa akcja poszukiwawcza dwóch grotołazów. Członkowie jednego z wrocławskich speleoklubów podczas eksploracji nieznanych dotąd korytarzy tej największej i najgłębszej tatrzańskiej jaskini w tzw. Przemkowych Partiach zostali odcięci przez wodę, która zalała część korytarza. Czwórka ich towarzyszy zdołała wyjść z jaskini i zawiadomiła ratowników TOPR.

Ratownicy TOPR wspomagani przez swoich słowackich kolegów z Horskiej Zachrannej Służby nieprzerwanie od soboty drążyli kawałek po kawałku ciasny korytarz używając ładunków wybuchowych. Jak mówił naczelnik TOPR Jan Krzysztof, poszukiwania w takich ekstremalnych warunkach nadzwyczaj trudne i skomplikowane.

W czwartek rano nastąpił w rejonie w jaskini samoczynny obryw skalny zrywając m.in. liny poręczowe. Ekipa ratowników musiała odtworzyć zniszczenia, a następnie dalej drążyła przejście.

W czwartek w wieczorem ratownicy natrafili na ciało jednego z poszukiwanych grotołazów. Naczelnik TOPR zwracał uwagę podczas prowadzonej akcji, że szanse przeżycia grotołazów w tak ekstremalnych warunkach są niewielkie. W jaskini panuje stała temperatura około 4 stopni Celsjusza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Egzorcyści przypominają: realne istnienie diabła to prawda wiary

2019-08-23 16:34

vaticannews / Watykan (KAI)

Rzeczywiste istnienie diabła jako bytu osobowego, który myśli i działa, i który dokonał wyboru, buntując się przeciw Bogu, jest prawdą wiary, która od zawsze należała do doktryny chrześcijańskiej – przypomina Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów. W wydanej wczoraj deklaracji egzorcyści ucinają wszelkie dywagacje na temat realnego istnienia diabła, które pojawiły się w Kościele po wywiadzie, którego udzielił ostatnio przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego.

SZTAJNER BOŻENA

Odwołując się do magisterium Soboru Laterańskiego IV, a także nauczania Pawła VI i Papieża Franciszka, egzorcyści przypominają, że Kościół opierając się na Piśmie Świętym i Tradycji Apostolskiej oficjalnie naucza, że demon jest stworzeniem i bytem osobowym, przestrzegając przed tymi, którzy uważają go jedynie za symbol.

Tytułem przykładu Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów cytuje jednoznaczne słowa Franciszka o diable z adhortacji "Gaudete et exultate": „Nie myślmy, jakoby był to jakiś mit, wyobrażenie, symbol, postać czy pojęcie. Takie oszustwo prowadzi nas do osłabienia czujności, do braku troski o siebie i do bycia bardziej narażonymi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem