Reklama

Zmartwychwstanie triumf Miłości

Ks. Marian Rusecki
Niedziela Ogólnopolska 13/2005

Miłość obok życia to dla człowieka największa wartość, w sposób nierozerwalny związana z ludzką naturą. Jej pragnienie jest w tej naturze zakodowane. Wynika to - dla wierzących - z faktu stworzenia człowieka przez Boga. Bóg w Trójcy, który jest Miłością, stworzył człowieka z miłości. Miłość ta wynika jakby z samej wewnętrznej natury trynitarnej, gdyż w sposób jedyny i niepowtarzalny łączy Osoby Trójcy Świętej.

Boskie źródło miłości

Stworzenie człowieka na obraz i podobieństwo Boże (por. Rdz 1, 27), tchnienie w niego ducha (por. Rdz 2, 7) oznacza obdarowanie go Bożą Miłością, powołanie do uczestnictwa w Miłości doskonałej, pełnej, niezniszczalnej, nieśmiertelnej, wiecznej, czyli w samym Bogu. To jest najwyższe powołanie osoby ludzkiej. Właśnie na mocy tego aktu człowiek pragnie kochać i być kochanym, by spełnić się finalnie i zrealizować.

Naturalistyczne pojmowanie miłości

W niektórych antropologiach przyrodniczych i filozoficznych miłość sprowadza się li tylko do uczucia i płciowości. Takie przedstawienie miłości dominuje we współczesnej kulturze. Istnieją tego różne przyczyny. Wszystkie można z religijnego punktu widzenia sprowadzić do jednej. Grzech zdezorganizował porządek miłości. Odkąd człowiek odwrócił się od Boga (grzech pierworodny), nastąpiła dezorganizacja w zakresie pojmowania miłości. Człowiek zaczął ujmować ją według swoich wyobrażeń, upodobań, korzyści z niej płynących, własnej wygody, egoizmu, co często prowadziło i prowadzi do licznych zniekształceń i nadużyć tego pojęcia. To w imię jakiejś miłości (w płaszczyźnie czysto ludzkiej) ktoś kogoś zabija, zdradza, oszukuje; „miłością” można obdarzać pieniądz, bogactwo, nałogi, własne uciechy, dla których poświęca się życie innych, niszczy się je, poniża. Drugi człowiek staje się narzędziem, środkiem, a w rzeczywistości nie liczy się on jako człowiek, podmiot swojego istnienia, który chciałby się zrealizować według najgłębszych pragnień swojej natury.
Wynikiem zakłócenia przez grzech człowieka pierwotnego zamiaru Boga, by wszyscy żyli w miłości, są wszystkie współczesne ideologie, w świetle których widać, jak degeneruje się ludzkość (aborcja, eutanazja, homoseksualizm, „miłość” sprzedajna, biznes pornograficzny). Okazuje się, że sam człowiek bez Boga nie może rozwiązać problemu miłości.
Ażeby sobie lepiej wyobrazić wartość miłości, do której jest powołany każdy człowiek, trzeba przedstawić jej przeciwieństwo, czyli nienawiść. Dąży ona do niszczenia ludzi, dzielenia, działania na ich szkodę, poniżania, obdzierania ich z godności. Nienawiść powstaje zwykle z wyżej wymienionych względów, które są wynikiem pogardy dla człowieka, oraz z brutalnego i bezlitosnego naruszenia pierwotnego powołania do miłości, zaufania i wiary w miłość.

Reklama

Miłość odkupieńcza

Dezorganizacja porządku miłości przez grzech - jak się okazuje - nie może być przezwyciężona przez samego człowieka. Potrzeba było zatem, żeby sam Bóg zaingerował w dzieje świata, aby z jednej strony przezwyciężyć grzech dezorganizujący porządek miłości, a z drugiej - pogłębić jej naturę. W tym celu zesłał Bóg swego Syna, aby odkupił nas z grzechu. Wprawdzie całe życie Jezusa zmierzało do odkupienia i objawiło w Nim miłość wobec ludzi grzesznych, słabych, pogmatwanych życiowo, to jednak dopiero w złożonej za nas ofierze krzyżowej okazał swą najpełniejszą miłość do człowieka, do całej ludzkości. Tego się nie da zanegować. Miłość nie może być zniszczona i pokonana przez grzech.
W teologii katolickiej, choć nie tylko, śmierć Jezusa na krzyżu uważano za największy objaw miłości Boga do człowieka. Podstawą takiego twierdzenia były teksty biblijne: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16); „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13).

Miłość jest nieśmiertelna

„Bóg jest miłością” (1J 4, 8), w Nim miłość ma swoje źródło. Nie może jej zwyciężyć ani grzech, ani nienawiść. Jezus z miłości umiera za nas na krzyżu, ale gdyby nie zmartwychwstał, to grzech i nienawiść święciłyby triumf. Nieśmiertelna Miłość, czyli sam Bóg, w zmartwychwstaniu Jezusa okazuje swe zwycięstwo nad grzechem, słabością ludzką, przewrotnością, brakiem rozeznania, nienawiścią, ograniczonością ludzkiego poznania. Jezus wziął na siebie brzemię grzechów ludzkości, ale po to, by je znieść i pokazać, że Miłość zwycięża. Nic nie jest w stanie jej przezwyciężyć.
W zmartwychwstaniu Chrystusa skutecznie ujawnia się Boży plan powołania człowieka do uczestnictwa w życiu Bożym. W męce, cierpieniach i śmierci Jezusa Bóg Ojciec nie zapomniał o swoim Synu, choć wydawało się, że milczy, gdy Jego konający Syn mówił: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mt 27, 46). Faktycznie Bóg nie opuścił swego Syna, bo wskrzesił Go „dnia trzeciego”. Jezus zmartwychwstał i żyje. Przezwyciężył śmierć, największego wroga życia; śmierć nie ma już nad Nim władzy (por. Rz 6, 9).
W rezurekcji Chrystusa została przełamana bariera dzieląca niebo i ziemię, zostały otwarte drzwi niebios. Wszedł On do chwały Ojca, został uwielbiony. Uczestniczy znów w wiecznej miłości Bożej.
Ze zmartwychwstania Jezusa wynikają niezwykle ważne wnioski również dla naszej wiary i życia chrześcijańskiego. Powołanie do życia w miłości jest nierozerwalnie związane z Bożym powołaniem do Miłości, jest niezniszczalne. Choćbyśmy przeżywali kryzysy, załamania pod wpływem cierpień, oszustw, choćbyśmy przechodzili kenozę (wyniszczenie) naszej egzystencji, to - jeśli odczytamy nasze powołanie do Miłości i uwierzymy w nieśmiertelną miłość uwielbionego Jezusa - i my mamy szansę żyć w miłości.

Matka Dawida dziękuje służbom i prosi o modlitwę

2019-07-22 08:41

PAP

Matka 5-letniego Dawida Żukowskiego, którego ciało „z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością” znaleziono w sobotę pod wiaduktem przy węźle Pruszków na autostradzie A2, podziękowała służbom, które prowadziły akcję poszukiwawczą.

screenshot/TVN
Ciało dziecka odnaleziono w sobotę w okolicach węzła Pruszków

„Składam podziękowania Służbom, które z ogromną determinacją, nie szczędząc środków i wysiłku prowadziły akcję poszukiwawczą” – napisała.

– Dziękuję lokalnej Społeczności, Mediom i wszystkim tym, którym los mojego Synka nie był obojętny, którzy do końca okazywali wsparcie wierząc w szczęśliwe zakończenie – dodała kobieta, prosząc pod koniec swego oświadczenia „o modlitwę”.

Jej oświadczenie – przekazane w niedzielę – zostało opublikowane przez magazyn reporterów Uwaga! emitowany na antenie TVN24. Kopię listu matki Dawida zamieszczono na stronie internetowej magazynu Uwaga!.

W sobotę stołeczna policja poinformowała, że na trasie A2 między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, w okolicach węzła Pruszków, znaleziono ciało dziecka. – Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid – przekazał w sobotę dziennikarzom asp. sztab. Mariusz Mrozek z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Poszukiwania 5-letniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego trwały od 10 lipca, kiedy to utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina.

Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska Mazowieckiego około godz. 17.00 w środę. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godz. 21.00 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

U patronki rodzin

2019-07-24 08:53

(buk)

Katarzyna Artymiak

W bazylice w Lubartowie, gdzie znajduje się łaskami słynący obraz św. Anny Samotrzeć, przedstawiający Dzieciątko Jezus na kolanach św. Anny i Matkę Bożą, trwają przygotowania do uroczystości odpustowych.

Doroczne święto rozpocznie się już 24 lipca; o godz. 18.00 na cmentarzu zostanie odprawiona Msza św. za zmarłych. 25 lipca o godz. 18.00 bp Mieczysław Cisło będzie sprawował Eucharystię, po której ulicami miasta przejdzie procesja różańcowa z wizerunkiem patronki rodzin. W uroczystość św. Anny, 26 lipca, Msze św. zostaną odprawione o godz. 7.30, 9.00 (dla dzieci), 11.00 (suma) i 18.00. Kaznodzieją będzie ks. Paweł Bartoszewski; sumie przewodniczyć będzie bp Mieczysław Cisło. Główną Mszę św. odpustową poprzedzi modlitwa różańcowa w intencji małżeństw zagrożonych rozbiciem (początek o godz. 10.30).

Uroczystości będą okazją do promocji „Krucjaty modlitwy w intencji małżeństw zagrożonych rozbiciem” i zachętą do modlitwy w intencji małżeństw i rodzin przez wstawiennictwo patronki, św. Anny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem