Reklama

Czekają na naszą pomoc

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jagoda
Mama dziewczynki pisze w liście do redakcji: „Nasza córka od sześciu lat choruje na cukrzycę insulinozależną typu I. Do tej pory ma duże problemy z utrzymaniem cukru na odpowiednim poziomie. Od czasu, kiedy zachorowała, ani ja, ani córka nie przespałyśmy spokojnie ani jednej nocy, bo sprawdzałyśmy poziom cukru. Codziennie musi wstawać o 6.30, kontrolować poziom cukru i brać insulinę. Pompa insulinowa, którą zaproponował nam lekarz, byłaby lepszym rozwiązaniem, pozwoliłaby na utrzymanie stałego poziomu cukru. Bardzo martwię się również, że w przyszłości ten nieustabilizowany poziom cukru przyniesie dodatkowe powikłania, o których czytałam w wielu artykułach. Codziennie modlę się do Matki Bożej, by uchroniła ją przed tym.
Jagoda jest najmłodsza z pięciorga naszych dzieci, jest w drugiej klasie gimnazjum. Chociaż oboje z mężem pracujemy, to jednak nasze skromne zarobki z trudem wystarczają na utrzymanie rodziny. Nie możemy sobie pozwolić na zakup pompy insulinowej. Co prawda, jej cena jest obecnie niższa niż w roku ubiegłym, ale i tak wydatek 5600 zł na zakup tego urządzenia przekracza nasze możliwości. Dlatego zwracam się o pomoc finansową dla naszej córki”.
Wpłaty dla Jagody można przekazywać na konto: Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, ul. Kościelna 6, 65-074 Zielona Góra, PKO BP SA I O/Zielona Góra 07 1020 5402 0000 0702 0020 5716, koniecznie z dopiskiem: „Działalność charytatywna C-P-77/2005”. Jednocześnie informujemy, że, zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami, wpłaty na ten cel mogą być podstawą do odpisów podatkowych.

Paweł i Sebastian
Mama chłopców w liście do redakcji opisuje trudną sytuację rodziny: „Zwracam się z ogromną prośbą o udzielenie pomocy - daru serca dla moich chorych dzieci, które zbierają pieniądze na udział w turnusie rehabilitacyjnym. Jesteśmy rodziną wielodzietną, a nasza sytuacja materialna jest bardzo trudna. Nie stać nas na pokrycie kosztów takiego wyjazdu. Moi dwaj synowie Paweł i Sebastian chorują na dziecięce porażenie mózgowe, obaj mają kłopoty z poruszaniem się, jeden z chłopców nie widzi na jedno oko”.
Informacje mamy chłopców potwierdza nadesłana dokumentacja oraz Wojewódzkie Towarzystwo do Walki z Kalectwem w Opolu, które użyczyło swojego konta na cel zbiórki charytatywnej. Wpłaty dla chłopców można przekazywać na następujące konto: Wojewódzkie Towarzystwo Walki z Kalectwem, ul. św. Wojciecha 5, 45-023 Opole, nr konta: BGŻ SA 40 2030 0045 1110 0000 0043 2490, z dopiskiem: „Dla Pawła i Sebastiana”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

XI Europejski Kongres Samorządów. Panele partnerskie Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego

XI Europejski Kongres Samorządów (EKS), który odbędzie się w dniach 2-3 marca w Mikołajkach, będzie gościł rekordową liczbę ponad 3000 uczestników z Polski i zagranicy. W wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele administracji lokalnej, centralnej, świata biznesu, kultury, nauki, NGO oraz mediów. EKS to największa platforma dialogu, współpracy i wymiany dobrych praktyk dla samorządowców oraz wszystkich uczestników życia lokalnego w Polsce i Europie. Głównym partnerem Kongresu jest Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego, który przygotował 3 panele dyskusyjne stanowiące ważną część agendy Kongresu.

Panel dyskusyjny „Rola lotnisk regionalnych w rozwoju województwa” będzie poświęcony znaczeniu lotnisk regionalnych jako istotnego czynnika rozwoju społeczno-gospodarczego województw. Dyskusja skupi się na roli infrastruktury lotniczej w zwiększaniu dostępności komunikacyjnej regionu, przyciąganiu inwestycji, rozwoju turystyki oraz wzmacnianiu konkurencyjności gospodarczej, a także na wyzwaniach i kierunkach dalszego rozwoju lotnisk regionalnych we współpracy z samorządami.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję