Reklama

Ostatnie chwile Chopina

Niedziela Ogólnopolska 51/2005, str. 13

Fryderyk Chopin wg E. Delacroixa

Fryderyk Chopin wg E. Delacroixa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Brzmią mi jeszcze echa muzyki Chopina z czasów ostatniego - XV Konkursu Chopinowskiego w Warszawie. Radość moja ze zwycięstwa Polaka była ogromna, zwłaszcza dlatego, że od dzieciństwa uwielbiam muzykę Chopina. W związku z tym przypomina mi się pewne wydarzenie, o którym opowiadał nam duchowy ojciec naszego Instytutu - Stefan Kardynał Wyszyński.

* * *

W czasie kolejnego pobytu Ojca w Rzymie - a było to w 1971 r. - zgłosiła się do niego, do Instytutu Polskiego na Pietro Cavalini, pewna arystokratka francuska ze swoją dame de compagnie. Niełatwo było dostać się do Księdza Prymasa w Rzymie, gdyż zgłaszało się do niego mnóstwo interesantów, zwłaszcza ze światowej Polonii. Niezrażona tym markiza postarała się o audiencję. Rozmowa toczyła się, oczywiście, w języku francuskim. Na pytanie Ojca: „Czym mogę Pani służyć?” - padła odpowiedź: „Przychodzę do Księdza Prymasa z ogromną prośbą, aby Ksiądz Prymas zechciał rozpocząć proces beatyfikacyjny Fryderyka Chopina, którego muzyka porywa cały świat, a zwłaszcza nas, Francuzów”. Zdumiony Ojciec zapytał: „A czy Pani zna życie Chopina?”. „Oczywiście! Znam bardzo dobrze” - odpowiedziała markiza. „Czy prosząc o jego beatyfikację, nie przeszkadzają Pani niektóre fakty z jego życia, np. historia z George Sand?” - zapytał Ksiądz Prymas. - „To nie ma nic do rzeczy” - odpowiedziała markiza. Zdumiony jeszcze bardziej Ojciec tłumaczył, że to nie jest możliwe. Chopin - wielki, prawdziwy geniusz - swoim życiem nie spełnia warunków wymaganych do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego, czyli do wyniesienia go na ołtarze Pańskie. „Księże Prymasie - powiedziała dama z przekonaniem - ktoś, kto tworzył taką muzykę, takie wprost Boskie piękno, musiał być święty!”.
Ojciec z wielką miłością i cierpliwością tłumaczył, że wszczęcie procesu beatyfikacyjnego jest jednak niemożliwe, chociaż argumenty pani markizy są niezwykle trafne, gdy chodzi o związek piękna ze świętością, z tą jakąś wewnętrzną świętością, którą wielki Fryderyk na pewno posiadał. Ale ona nie musi być wynoszona na ołtarze.
Za rok pani markiza ponownie przyjechała do Rzymu, do Księdza Prymasa, z tą samą prośbą. Ojciec był wzruszony jej miłością do Chopina i zachwytem nad jego muzyką, która doprowadzała ją wprost do religijnej czci i uwielbienia samego Boga.

***

Obecnie mieszkam w Choszczówce z kilkoma członkiniami Instytutu Prymasowskiego. Wśród nich jest Jadwiga Jełowicka, z którą nieraz rozmawiamy o Chopinie. Jest ona prawnuczką brata ks. Aleksandra Jełowickiego - kapelana emigracji polskiej, najbliższego przyjaciela Chopina. W jej rodzinie żyje pamięć o Chopinie, przekazywana z pokolenia na pokolenie, zwłaszcza o jego ostatnich chwilach, których świadkiem był ks. Jełowicki.
Gdy Chopin był prawie umierający, zatroskany o jego duszę ks. Jełowicki poprosił serdecznie przyjaciela, aby zechciał przyjąć sakramenty święte. Chopin zdawał sobie sprawę ze swego stanu, ale pomimo to nie zgodził się na spowiedź. Powiedział: „Mogę swemu przyjacielowi otworzyć duszę, ale na razie spowiadać się nie mam zamiaru. Jeżeli tego zapragnę, to na pewno u Ciebie”. Po tych słowach ks. Aleksander poszedł na modlitwę i leżąc prawie całą noc krzyżem, błagał Boga o łaskę spowiedzi dla Fryderyka. Rano, gdy przyszedł, Chopin wyciągnął do niego ręce i zawołał: „Dobrze, że jesteś, czekam na Ciebie. Teraz mnie spowiadaj!”. Wstrząśnięty tą prośbą ks. Aleksander podał choremu krzyż i zapytał: „Czy wierzysz?”. „Wierzę” - padła odpowiedź. Wtedy rozpoczęła się spowiedź.
Po spowiedzi ks. Jełowicki udzielił Chopinowi Komunii św., która była już wiatykiem, oraz sakramentu ostatniego namaszczenia. Chopin rozpromienił się. Był tak szczęśliwy, że tryskała z niego Boża radość. Cieszył się ze spowiedzi, z pojednania z Bogiem, z tego, że Bóg jest tak dobry i miłosierny i że on idzie do Niego. Po chwili wziął księdza za rękę i powiedział z największym wzruszeniem i wdzięcznością: „Bez Ciebie, mój drogi, byłbym zdechł jak świnia”. Ks. Aleksander zdumiał się takimi słowami z ust wytwornego Chopina, ale odczytał w nich głębię jego nawrócenia. Agonia Chopina trwała jeszcze cztery dni. Ksiądz przez cały czas był przy umierającym, a Chopin bez przerwy trzymał go za ręce.
W nocy 17 października 1849 r. odszedł do Boga cicho i spokojnie, otoczony przyjaciółmi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: zmiany na czele Bazyliki św. Piotra i Dykasterii ds. Kultu Bożego

2026-10-10 15:15

[ TEMATY ]

Watykan

Nominacje

Agata Kowalska

Leon XIV mianował abp. Vittoria Francesca Violę OFM archiprezbiterem Bazyliki św. Piotra, a bp. Aurelia Garcíę Macíasa sekretarzem Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Abp Viola OFM został też wikariuszem generalnym Ojca Świętego dla Państwa Watykańskiego oraz przewodniczącym Fabryki św. Piotra. Wcześniej pełnił funkcję sekretarza Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
CZYTAJ DALEJ

Czym jest szata?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski w Łasku: „Modlitwa różańcowa cierpliwa jest jak miłość”

2026-10-11 08:59

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Łask

kard. Konrad Krajewski

Joanna Popławska

Kard. Konrad Krajewski przewodniczył Eucharystii w Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej

Kard. Konrad Krajewski przewodniczył Eucharystii w Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej

Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej wypełniło się wiernymi z całej archidiecezji łódzkiej. Na Archidiecezjalną Pielgrzymkę Kół Żywego Różańca przybyło tak wielu pielgrzymów, że nie wszyscy zmieścili się w świątyni. Tegoroczne spotkanie miało szczególny charakter – odbywało się w 200. rocznicę powstania Żywego Różańca, założonego w 1826 roku przez bł. Paulinę Jaricot.

W pielgrzymce uczestniczyli przedstawiciele parafialnych Róż Różańcowych, Męskich Bractw Różańcowych, Podwórkowych Kółek Różańcowych oraz wspólnot Różańca Rodziców za Dzieci. Wspólna modlitwa w Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej była okazją do dziękczynienia za dwa wieki obecności Żywego Różańca w Kościele oraz refleksji nad znaczeniem tej modlitwy we współczesnym świecie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję