Reklama

Konkurs „Proboszcz Roku 2005” rozstrzygnięty

Dwunastu apostołów

Niedziela Ogólnopolska 1/2006, str. 25

Piotr Chmieliński

Finaliści Konkursu „Proboszcz Roku 2005”

Finaliści Konkursu „Proboszcz Roku 2005”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Piotr Sadkiewicz - proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Leśnej k. Żywca (diecezja bielsko-żywiecka) został zwycięzcą Konkursu „Proboszcz Roku 2005”.
Ks. Sadkiewicz to ogrodnik z zamiłowania, a organizator z powołania. Stworzył parafialny klub krwiodawstwa oraz bazę szpiku kostnego. Nie szczędzi wysiłku, aby integrować świat niepełnosprawnych. Organizuje zbiórki żywności dla potrzebujących oraz stypendia dla uzdolnionej młodzieży. - To wszystko robimy Bogu na chwałę i ludziom ku pożytkowi - mówił wyraźnie wzruszony, odbierając 16 grudnia w Warszawie dyplom zwycięzcy.
Ale laureatami konkursu została cała dwunastka finalistów, którzy przybyli do siedziby Sekretariatu Episkopatu Polski wraz ze swoimi parafianami. To właśnie parafianie zgłaszali do konkursu swoich duszpasterzy, dokumentowali ich bogatą i wszechstronną działalność. W salach Episkopatu ustawili stoiska, przy których można było zapoznać się z życiem poszczególnych parafii oraz spróbować regionalnych potraw. Przygrywały kapele ludowe, śpiewały zespoły dziecięce.
Oprócz ks. Sadkiewicza laureatami zostali: ks. Zygmunt Malacki - proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie, ks. Ryszard Adamczak - proboszcz parafii Najświętszego Serca Jezusa w Śremie, ks. Stanisław Budzyński - proboszcz parafii św. Mikołaja w Grabowcu, ks. Tadeusz Fryc - proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie, ks. Jan Gargasewicz - proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Dobromierzu, ks. Franciszek Głód - proboszcz parafii św. Elżbiety we Wrocławiu, ks. Jan Grzesica - proboszcz parafii św. Wojciecha w Radzionkowie, ks. Władysław Pawlik- proboszcz parafii Pierwszych Świętych Polskich Męczenników w Gorzowie Wielkopolskim, ks. Jan Perszon - proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Pucku, ks. Józef Poremba - proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Szkaplerznej w Dąbrowie Tarnowskiej, ks. Antoni Tofil - proboszcz parafii św. Jana Kantego w Słupsku.
- To jest naszych dwunastu apostołów. W opisie działalności każdego z nich powtarza się to samo: zjednoczył bądź zintegrował parafię. Ci proboszczowie stworzyli zalążek społeczeństwa obywatelskiego, którego podstawowa zasada brzmi: nie pytamy, tylko robimy - podkreślała Barbara Sułek-Kowalska, członkini Kapituły Konkursu. Podziękowała proboszczom, że im się chciało chcieć. Dodała, że są to ludzie, którzy nie marnują żadnego talentu im powierzonego.
Praca i zaangażowanie nagrodzonych proboszczów imponuje: pomagają biednym, bezdomnym i bezrobotnym, organizują parafialne ośrodki sportowe, wysyłają pomoc dla Kościoła na Wschodzie, promują lokalną kulturę, upowszechniają internet. Są kontaktowi, życzliwi, po prostu - dobrzy.
Konkurs „Proboszcz Roku 2005” zorganizowały: Redakcja Programów Katolickich TVP i Katolicka Agencja Informacyjna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

[ TEMATY ]

błogosławiona rodzina Ulmów

Muzeum Rodziny Ulmów

7 lipca 1935 r. Józef i Wiktoria ślubowali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską

7 lipca 1935 r. Józef i Wiktoria ślubowali sobie miłość, wierność
i uczciwość małżeńską

Z inicjatywy Rycerzy Kolumba 13 lipca obchodzony jest Dzień Męża i Żony na pamiątkę ślubu świętych Zelii i Ludwika Martin, rodziców św. Tereski, który odbył się właśnie tego dnia. A czego uczą mężów i żony inni małżonkowie – Wiktoria i Józef Ulmowie? Oni wzięli ślub 7 lipca 1935 r., a 10 września br. wraz siedmiorgiem dzieci, w tym jednym nienarodzonym, zostaną wyniesieni na ołtarze.

1. Każdego dnia troszczcie się o Wasz związek
CZYTAJ DALEJ

Nie sztuką jest kochać ładnego, młodego, zdrowego, ale takich, którzy wymagają

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 10, 34 – 11, 1. <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 13 lipca. Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję